Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 116
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

SwEet_LiLi napisał(a):
Madziu a co to metra w domu nie masz :mad:


Metra mam, ale mam tez lenia w poopie i nie chce mi sie schodzic do piwnicy:evil_lol::evil_lol: Koszyczek jest taki, zeby miescil siedzacego psa (choc stanac tez moze)

  • 2 months later...
Posted

Odświeżam temat :) Wczoraj zakupiłam koszyczek do roweru. Jest umocowany z przodu, na kierownicy. Dzisiaj poraz pierwszy mam zamiar wybrać się z Tofficzkiem na przejażdżkę, ciekawa jestem jak to będzie... :lol: Pozdrawiam

Posted

[quote name='Magda_Miki']No to ja dodam nasza fotke z wycieczki:cool3:



Miki wygląda na bardzo zadowolonego-rozgląda sie,wyciąga szyję do góry,zaczynam żałować,że nie mam koszyczka przy rowerze,ale by miała Molka frajdę:lol:

Posted

nataliyka napisał(a):
Miki wygląda na bardzo zadowolonego-rozgląda sie,wyciąga szyję do góry,zaczynam żałować,że nie mam koszyczka przy rowerze,ale by miała Molka frajdę:lol:


Oj żałuj, żałuj:evil_lol: Naprawde polecam taka forme relaksu zarowno dla wlasciciela jak i dla psa. Miki nigdy nie moze sie doczekac kiedy go wyjme z koszyka i pozwole biec za rowerem. Trzyma sie wtedy w bezpiecznej odleglosci i z wywieszonym jezyczkiem biegnie obok. SUPER!!:multi:

Posted

Madziu, mamy taki sam koszyczek :) jak nauczyłyście pieski jeździć w koszykach? My byliśmy z Tofficzkiem ostatnio. Wyścieliłam mu kocykiem i wogóle. Jedziemy, przejechaliśmy trzy metry i już chce wychodzić i do mnie na ręce. Toffiś miał szeleczki i przypiętą krótką smyczkę, ja smyczkę trzymałam. Chyba z 20 min tak "jeździliśmy". Jemu się coś nie podobało :oops:

Posted

marlena924 napisał(a):
Madziu, mamy taki sam koszyczek :) jak nauczyłyście pieski jeździć w koszykach? My byliśmy z Tofficzkiem ostatnio. Wyścieliłam mu kocykiem i wogóle. Jedziemy, przejechaliśmy trzy metry i już chce wychodzić i do mnie na ręce. Toffiś miał szeleczki i przypiętą krótką smyczkę, ja smyczkę trzymałam. Chyba z 20 min tak "jeździliśmy". Jemu się coś nie podobało :oops:

Może było za szybko,albo...za wolno:lol:

Posted

marlena924 napisał(a):
Madziu, mamy taki sam koszyczek :) jak nauczyłyście pieski jeździć w koszykach? My byliśmy z Tofficzkiem ostatnio. Wyścieliłam mu kocykiem i wogóle. Jedziemy, przejechaliśmy trzy metry i już chce wychodzić i do mnie na ręce. Toffiś miał szeleczki i przypiętą krótką smyczkę, ja smyczkę trzymałam. Chyba z 20 min tak "jeździliśmy". Jemu się coś nie podobało :oops:


Hej!
Marlena smyczki nie musisz trzymac. Wystarczy ja przywiazac do kierownicy (oczywiscie musisz troche ja poluzowac, zeby pies mial mozliwosc sie ruszac). Ja specjalnie nie uczylam Mikiego z jakimis nagrodkami itp. Po prostu od malego zaczelam go przyzwyczajac. Na poczatku jezdzilismy na krotkie wycieczki, a potem na coraz dluzsze. Po pewnym czasie to normalne, ze pies sie znudzi i zaczyna piszczec i probowac wychodzic z koszyka. Dlatego my robimy krotkie postoje na wyprostowanie nozek i na napicie sie.
W sumie to ja jestem troche zdziwiona tym, ze Miki jest spokojny i lubi jezdzic na wycieczki, bo normalnie to on sie boi rowerow i ucieka:roll: Moze zostal mu jakis uraz z dziecinstwa...

Posted

Wiesz co, mój pies też się strasznie boi rowerów, tzn. jak idziemy i obok nas przejeżdża jakiś rower, to Toffiś od razu chce za nim biegnąć i strasznie szczeka. Nie wiem, jeszcze będziemy próbować, aż się nauczy. Chyba, że to za późno na naukę, bo Toffi ma 1,5 roczku..

Posted

[quote name='marlena924']Wiesz co, mój pies też się strasznie boi rowerów, tzn. jak idziemy i obok nas przejeżdża jakiś rower, to Toffiś od razu chce za nim biegnąć i strasznie szczeka. Nie wiem, jeszcze będziemy próbować, aż się nauczy. Chyba, że to za późno na naukę, bo Toffi ma 1,5 roczku..

A Miki ucieka na bok, zeby go nie przejechal:roll:
Moim zdaniem Toffi powinien sie jeszcze przyzwyczaic.

Pozdr,

Posted

Witam!
My rodzinnie, czyli ja , mężuś i nasze psiury - Blek - średni pies rasy kunedl pospolity oraz Timek - trochę wylenialy York, tez bardzo czesto wybieramy sie na wyprawy rowerowe. Nooo, w naszym wypadku to nie są wycieczki a wyprawy! Blek biega oczywiście, a Timek, tam gdzie nie może biegać to jedzie w plecaku. Mam taki specjalnie dla niego przystosowany plecak trójkatny. Zakladam go na lewą strone, wtedy psiak widzi to samo co ja (glowa wychodzi pod moja pachą). Oczywiście do plecaka jest przymocowana uprząż (czyli szelki takie że mozna go swobodnie w nich podnieść). Koszyk niestety nie nadalwal sie na nasze wycieczki, gdyż sa to bardzo często tereny dość "wertepowate" (jeżdzimy po górach, lasach i wszędzie tam gdzie nie ma samochodów, ani zbyt duzo ludzi , ani innych rowerów). Wbrew pozorom Yorki to bardzo, ale to bardzo wytrzymale fizycznie psy. Zdarza się że po 20 km Blek zaczyna okazywać już zmęczenie (jesli trasa jest szczególnie forsowna)natomist Timek wciąż jest w pelni sil i pelen energii. Nasz rekord do tej pory to ok 40 km, w tym Timek 30 km, oczywiście z przystankami dluższymi i krótszymi, zabawą po drodze (bo psy zamiast odpoczywać jak my odpoczywamy, to najczęściej mają ogromną ochotę na zabawę), niewielkimi przekąskami i częstym ochladzaniem. Najczęściej wybieramy trasy wzdluż rzeczki lub potoku, zeby psy mogly spokojnie pomoczyc "pyski" i siebie, bo to ważne! I nie myślcie, że psy sa jakoś wykończone po tych wyciekach. One je po prostu uwielbiają. Timek jak widzi,ze plecak jest przygoowany, to już w domu sie do niego pakuje:)

  • 1 year later...
Posted

ciesze sie znalazłam taki wątek
Mozna byłoby go odświeżyć. Mianowicie moja rodzinka latem jest "zroweryzowana" i juz nadszedl czas aby pomyśleć również o wycieczka rowerowych naszego Nerusia ( ma 5 miesięcy)
Jednak myśle o zakupie raczej zabudowanego kosza podróżnego lub torby na rower bo nasze wycieczki sa dalekie
czy może ktos z Was posiada takie kosze ? jakie macie doświadczenia?

Posted

Jeannie tez jezdzila tak samo jak Magdy Miki :lol: w koszyczku... bardzo jej spodobalo się, tylko ten rower byl specjalnie na to wynajęty :lol: zdjęcie mamy gdzies w naszym fotoalbumie, jak ktos chce popatrzyc ;) a w domu mamy tylko goralskie, sportywne rowery, tam nie bardzo przywiązysz taki koszyk, więc zamowilam z Ameryki specjalnie nosidelko i sprobujemy tak jezdzic, na pewno i zdjęcie zrobimy :lol: a te nosidelko jest dokladnie takie
http://petfling.com/wp-content/images/uploadedfiles/2007/10/dog-carrier1.png

Posted

na rowerze? :lol: nie wiedzialam, ze tam jest duzo roznych poz do wybierania dla psa ;)
powiedzialam przeciez, ze nie mam kosza i do naszych rowerow kosza nie dopasujemy niestety... a jesli i chodzi o kosz, to Jeannie tam siedziala spokojnie, więc nie widzę roznicy w tym czy w owym siedzeniu :lol:

Posted

Vici i Jeannie napisał(a):
na rowerze? :lol: nie wiedzialam, ze tam jest duzo roznych poz do wybierania dla psa ;)
powiedzialam przeciez, ze nie mam kosza i do naszych rowerow kosza nie dopasujemy niestety... a jesli i chodzi o kosz, to Jeannie tam siedziala spokojnie, więc nie widzę roznicy w tym czy w owym siedzeniu :lol:


Oj uwierz, że kilka pozycji się znajdzie - łącznie z jazdą tyłem:lol: M nie lubi być ograniczony.

Ja różnicę w siedzeniu widzę... ta w torbie jest raczej nienaturalna dla psa:roll:

Posted

Magda_Miki napisał(a):


Ja różnicę w siedzeniu widzę... ta w torbie jest raczej nienaturalna dla psa:roll:

wiesz, ale my nie jezdzimy kazdy dzie i caly dzien ;) jakies 1,5 godz. raz w dwa tygodnie nic nie zrobi, a pies poczuje cos nowego, frajdę jazdy :multi:

Posted

dla mnie to nosidelko tez nie byloby zbyt dobre wolalabym koszyk taki zamykany albo torbe
juz poogladalam na internecie isa takie ale dosc drogie
no coz trzeba to trzeba
kupimy bo my jezdzimy na rozwerach w dluzsze trasy i nie da sie zeby piesek siedzial w nosidelku ani tez biegł przy rowerku tym bardziej :)

Posted

wiem, ze koszyk lepiej, ale cos, zamowilam, więc wyprobuję te nosidelko ;) jak co - zawsze myslę, ze sprzedam, bo na Litwię takich nie widzialam w ogole. Tylko wtedy będziemy z narzeczonym potrzebowac i dwoch innych rowerow :roll: bo goralskie odpada... a my takie lubimy, więc mamy nadzieję, ze Jeannie posiedzi i będzie jej wygodnie, bo i nie jezdzimy często i drog specjalnych rowerzystom nie mamy, więc moze i wybierzemy się 3 - 4 razy przez calą wiosnę i lato :oops:
a te nosidelko moze będzie dobre jeszcze na podrozy zagraniczne, tam gdzie w miastach duzo ludzi, to mozna sobie psa tak ponosic, tak mi o wiele latwiej, niz na jednym barku, ręce mam zupelnie wolne, więc myslę, ze dobrze jednak zrobilam z tym zamowieniem :lol:

Posted

Ja miałam górala wcześniej, takiego typowego i koszyk jakoś bez problemu się na nim trzymał tak samo jak na moim obecnym rowerze właściwie nie widzę różnicy, jak znajdę to wkleje ten stary rower z koszykiem:)

Edit:

mniej więcej tak to wyglądało ale to był prototyp:PP

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...