Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Zakladam nowy temat, bo byc moze kiedys komus przyda sie pomysl na kosz rowerowy, ktorym mozna transportowac yorka ;)

Kosz jest standardowy, kupiony w sklepie z akcesoriami rowerowymi i tam tez zamontowany (dla zainteresowanych podaje cene ok. 35 zl kosz + 10 zalozenie).

W koszu wycieta jest mala dziurka, ktora pozwla zaczepic krotka smycz, w celu asekuracji psa. Natomiast dla komfortu, koszyk wylozony jest mieciutkim kocykiem :-)

Ot i cala filozofia. Oczywiscie celem przewodnim kosza, jest dowiezienie psa do lasu (parku lub innego bezpiecznego miejsca) i tam sklonienie go, aby troche sie poruszal i pobiegal za naszym rowerem.

Obecnie moj pies biega dwa-trzy razy w tygodniu po ok. 8 - 10 km z krotkimi przerwami na odpoczynek.

Oto wyglad kosza i szczesliwego psa ;)

1. Tak podrozujemy

35899320522.jpg

35899420522.jpg

2. A tak wyglada kosz z bliska. Widac kawalek smyczy asekurujacej psa :-)

35899220522.jpg

A jakie Wy macie doswiadczenia z rowerowa jazda z psiakiem? :-)

pozdrawiam,

  • Replies 116
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Temat faktycznie komuś sie przydał, mianowicie mi :lol: Wielokrotnie pisałaś na forum o tym, że Majeczka biega za rowerem, chciałabym to praktykować z moją psotnicą aczkolwiek moje wyobrażenia na ten temat są nie pełne :wink: Chodzi mi o to jak wygląda bieg Yorka za rowerem (chyba nie jest w tym czasie na smyczy :o ??), czy nie boisz się , że Maja wbiegnie pod rower, lub oddali się od Ciebie??Pytania amatorskie i być może dziwne, ale zawsze lepiej popytać zanim się zacznie :wink: Bardzo chętnie zobaczę fotaski w trakcie takiej wycieczki rowerowej (jeśli to nie sprawi problemu :) ).

Posted

Ola&Kika,

Do jazdy w koszyku i przy rowerze przyzwyczajalam Majke stopniowo, ale wbrew pozorom dosc szybko. Bardzo byla mi w tym pomocna komenda "prawa", na ktora Majka ustawia sie po mojej prawej stronie (w odroznieniu od komendy "noga", gdzie Majka ma mnie obejsc i usiasc przy mojej lewej nodze ;)).

Z rowerem Maja zaprzyjaznila sie na gruncie domowym, gdzie przez dwa-trzy dni obficie ja nagradzajac, wstawialma ja do koszyka i delikatnie poruszalam rowerem imitujac bardzo wolna i bardzo spokojna jazde. Nastepnie wzielam i psa i rower na zewnatrz, wsadzilam Maje i karmiac ja nagrodkami i "dobrym slowem" zabralam na mala przejazdzke po sciezkach rowerowych. Uwienczeniem przygody byl wjazd w odludny las i przyzwyczajanie psa do biegania PRZY rowerze. Nie ZA, nie PRZED tylko PRZY na wysokosci mojej prawej nogi. Po prostu wydawalam komende "prawa" i pies podbiegal na wysokosc prawego kolana. Gdy zbytnio zblizal sie do roweru mowilam "NIE", co dla mojego suczydla znaczy "musze zrobic to inaczej" ;) Po NIE oddalala sie niepewnie od roweru a ja mowilam wtedy "dobra Maja". Od poczatku uczylam ja biegac bez smyczy, ale z oczyma dookola glowy, aby szybko wypatrzec ewentualne niebezpieczenstwo.

Majka bardzo szybko zalapala, jak poprawnie biegac, nie oddala sie i nie odbiega, co oczywiscie nie zwalnia mnie z pelnej ostroznosci i uwagi, czy przez przypadek cos nie zagraza mojemu psu, lub moj pies nie stanowi zagrozenia dla innych :-)

bazylia,

Milego "rowerowania" :-) Napisz koniecznie jak Wam idzie i oczywiscie wszystko uwiecznij na fotkach :-)

pozdrawiam,

Posted

Wind,

Bardzo Ci dziękuję za udzielenie niezbędnych informacji :wink: Już nie mogę się doczekać pierwszych prób..na tę chwilę zajmę się kupnem kosza (swoją drogą będąc ostatnio w Niemczech zauważyłam, że większość rowerzystów zaopatrzonych jest w takie właśnie kosze i zastanawiałam się nad kupnem takowego :lol: :wink: )

Posted

Wind wielkie dzięki za fotki :D są poprostu świetne :D . Taki koszyk z przodu jest o wiele lepszy niż tak jak mój z tyłu, Ty cały czas masz Maję pod kontrolą, a ja muszę co chwilę sprawdzać czy Miki siedzi na miejscu i trzymać go dotego jedną ręką dla bezpieczeństwa.

Póki co jeszcze będę się musiała "pomęczyć" z tym tylnim koszykiem ale zaniedługo napewno sprawię sobie koszyk na przód (jak będę kupować sobie nowy rower to żeby był odrazu z zamontowanym koszykiem z przodu :D )

A co do tematu to już dawno myślałam żeby taki zrobić ale trochę mi nie wypadało na yorkowym forum :wink:

Pozdrawiam :D

Posted

Jutro mój ojciec ma zamiar kupić i zamontować taki koszyk.

Bardzo spodobał mu się pomysł z umiejscowieniem go z przodu.

Już od dawna planował coś takiego, ale nie wpadł na to, w jaki sposób zapewnić pieskowi bezpieczeństwo.

Bardzo spodobały mu się zdjęcia zamiesczone przez Ciebie Wind!

Posted

Hej :D

Dzisiaj byłam z Mikim na krótkiej wycieczce rowerowej <coprawda jeszcze z tylnim koszykiem :roll: , bo jak roweru nowego niebyło tak niema :wink: , no coź muszę się bardziej postarać :wink: >

No ale przejdę do rzeczy :D , no więc porobiłam (tzn mój brat porobił) kilka fotek :D , a oto one:

Miki już siedzi w koszyku a więc w drogę :wink:

1P8030246.jpg

jedziemy!!!!! :D

2P8030238.jpg

moja pani co chwilkę sprawdza czy grzecznie siedzę,

a ja tylko coś zobaczyłem dlatego się wierciłem :lol:

3P8030239.jpg

ooo :shock: ale co to mój ogonek!!!! :wink:

musimy zawrócić 8)

4P8030241.jpg

AALEEE mam dłuuugi ogon :o

5P8030243.jpg

no już w porządku :) ogonek już też w koszyczku

6P8030247.jpg

tylko ten wiater :-? :D

No jedziemy wkońcu? :niewiem: To zanim się zastanowisz i porobisz mi te zdjęcia to ja się położę :wink: :lol:

7P8030244.jpg

no chyba już kończy pstrykać te foty :D , nareszcie :multi:

8P8030248.jpg

no i jedziemyyy :D

9P8030250.jpg

pa

10P8030251.jpg

:D

Posted

Himka,

No to widze, ze tez lubicie sobie podrozowac :-) Pewnie Twoj pasazer wzbudza nie maly podziw i zainteresowanie :-)

Swietne fotki :-)

Jeszcze cos mi sie przypomnialo, co ma zwiazek z koszykiem z przodu. Maja wazy tak malo, ze jak wjezdzam na kraweznik musze przytrzymywac ja reka, bo az jej male cialko wyskakuje od podskoku z koszyka. Twoj Miki pewnie wazy wiecej niz ona, wiec taka jazda jest duzo bezpieczniejsza :-)

pozdrawiam,

Posted

Himka Miki wielki prdróżnik i wielbiciel wycieczek rowerowych jak widze! Może niedługo kupisz mu własny rower :wink: . Ucałuj i wyłaskaj Mikiego wielkiego podróżnika ode mnie i Gofra!!

Posted

Himka - widziałam już sporo zdjęć Twojego psiaka, więc bez zastanowienia mogę stwierdzić, iż JEST ON NIESAMOWIECIE PIĘKNY!!!!! :klacz:

Coraz bardziej podobają mi się Maltańczyki... :loveu:

Mojemu Pufikowi też spodobał się jego wirtualny kolega. :lol:

Chętnie by się z takim "białaskiem" pobawił...

Wielki liz w nochala dla Mikiego!!!! 8)

Posted

Tyle pięknych zdjęć, że i chyba ja zacznę jeździć rowerkiem z moim Czipsem. Aż boje się pomysleć co on będzie w nim wyprawiał :wink: powiem wam, że nawet świetny pomysł- jazda na rowerze z pieskeim w koszyczku :D

Agata

Posted

Dzięki dziewczyny!!! :D

Wind mój Miki waży prawie 5 kg więc napewno więcej niż Majeczka

Miki wielki prdróżnik i wielbiciel wycieczek rowerowych jak widze!

Gofi żebyś wiedziała :lol:. Może nielubi bardzo długo siedzieć w koszyku ale jak jedziemy to rozgląda się dookoła i podziwia widoki :lol:.

A i Miki już wycałowany :D

bazylia to ja im więcej zdjęc Yorkasków oglądam tym bardziej mi się podobają :fadein:

Aga&Czips jazda na rowerze z pieskiem to naprawdę super pomysł :wink: . Tylko dla takiego malutkiego pieska jak Yorczek bardziej polecam przedni koszyczek :) w który ja też niedługo się zaopatrzę :D

Posted

Też zastanawialiśmy się nad kupnem takiego koszyka do roweru tylko, że Rapsodia bez problemu z niego wyskakuje. Musimy ją trochę poduczyć i pewnie będzie sobie z nami jeździć na spacery.

Fotki śliczne :P

  • 2 weeks later...
Posted

Pufik już dwa razy jeździł rowerkiem! :D

Muszę przyznać, że chyba bardzo mu się spodobał taki rodzaj transportu...

W najbliższym czasie postaram się wykonać kilka fotek Pufika - rowerzysty... :lol:

Tymczasem jednak uciekam na dłuuuugi spacer z pieskiem (piękną pogodę mamy dziś w Warszawie :) ) i pozdrawiam wszystkich serdecznie!

  • 6 months later...
Posted

A ja mam do was pytanko. :D

Czy wy przywiązujecie swoje yorki do roweru kiedy siedzą w koszyku?? Ja na wiosne chce kupic koszyk i tez bede jezdzila z mikim na wycieczki po lesie itd. Tylko boje sie, zeby nie wypadl. Nie wiem jak inne pieski, ale on nie usiedzi na miejscu :evil: :evil: .Cały czas musi gdzies zasuwac :P Jak myslicie, uspokoi sie jak bedzie juz dorosly??

Posted

Magda ja z moim latem zasuwałam na rowerze, a on oczywiscie z przodu w koszyczku. Oczywiscie wszyscy powychodzili z domow i podziwiali co to za cudenko w tym koszyczku mam hihih.
A tak na temat to chyba zalezy od pieska ... ja myslalam ze moj nie usiedzi, ale byl bardzo spokojny i chetnie sie rozgladal przed siebie :) Nie byl niczym przywiazywany do koszyczka, ale jezeli pojedziesz juz do lasu to dla wlasnej pewnosci lepiej bym go przypiela, bo wszyscy wiedza ze w lesie sciezki nie naleza do rownych i moglby nam wyskoczyc :)

Posted

A ja sobie pomyślałam czy nielepiej jakby pies biegł koło roweru :roll:
Wspaniały sposób na zmęczenie psiaka :wink: A przecież szczęśliwy pies to zmęczony pies :wink:

Posted

Aga&Czips napisał(a):
A ja sobie pomyślałam czy nielepiej jakby pies biegł koło roweru :roll:
Wspaniały sposób na zmęczenie psiaka :wink: A przecież szczęśliwy pies to zmęczony pies :wink:


Agatko ja takze próbowalam taka metode, ale jest nieco ryzykowna, poniewaz piesek z latowscia moze znalezc sie pod kolkami roweru, a nie jest tak latwo nauczyc takiego malego biegania za rowerem :)

Posted

Daga&Oskar napisał(a):
Aga&Czips napisał(a):
A ja sobie pomyślałam czy nielepiej jakby pies biegł koło roweru :roll:
Wspaniały sposób na zmęczenie psiaka :wink: A przecież szczęśliwy pies to zmęczony pies :wink:


Agatko ja takze próbowalam taka metode, ale jest nieco ryzykowna, poniewaz piesek z latowscia moze znalezc sie pod kolkami roweru, a nie jest tak latwo nauczyc takiego malego biegania za rowerem :)


ćwiczenia czynią mistrza 8) :wink: Myślałam też o rolkach i piesku:) Napewno super zabawa :wink:

Posted

Aga&Czips napisał(a):
Daga&Oskar napisał(a):
Aga&Czips napisał(a):
A ja sobie pomyślałam czy nielepiej jakby pies biegł koło roweru :roll:
Wspaniały sposób na zmęczenie psiaka :wink: A przecież szczęśliwy pies to zmęczony pies :wink:


Agatko ja takze próbowalam taka metode, ale jest nieco ryzykowna, poniewaz piesek z latowscia moze znalezc sie pod kolkami roweru, a nie jest tak latwo nauczyc takiego malego biegania za rowerem :)


ćwiczenia czynią mistrza 8) :wink: Myślałam też o rolkach i piesku:) Napewno super zabawa :wink:


Aguś rolki wydaje mi sie, ze sa o niebo lepsze od roweru. Szkoda ze ja ze swoich wyroslam, ale moze namowie rodzicow zeby mi kupili 2 in 1 (rolki i lyzwy) to tez bedziemy smigac, a moze wybiore sie na rolkach do Konina :Lol: moze w tydzien dojade haha

Posted

Aga,

Majka biega latem przy rowerze. Jednak nalezy pamietac, ze to nie moze byc galop! Ma to byc spokojny klus z wieloma przejsciami w marsz. Aby zaczac z pieskiem biegac przy rowerze, nalezy go do tego kondycyjnie przygotowac, sukcesywnie zwiekszajac dystans, zaczynajac od bardzo malego np. 300 m i przerwa.

Daga,

Nie wyobrazam sobie, aby pies biegal ZA rowerem. Jesli bedzie za, stracisz nad nim kontrole i nie bedziesz wiedziala, czy dalej biegnie za Toba, czy tez pobiegl do jakiegos psiaka, czlowieka a moze zatrzymal sie aby powachac kwiatki ;) Pieska nalezy uczyc biegac przy nodze, a dokladnie przy nodze prawej (to zupelnie inaczej niz komenda "rownaj"). Tylko wtedy bedziesz mogla go kontrolowac i tylko wtedy nie bedzie przeszkadzal osobom nadjezajacym z naprzeciwka lub Ciebie wymijajacym :-)

Magda,

Na poczatku polecam szelki zamocowane na krotkiej smyczy do koszyka. Nie polecam obrozy. Gdyby pies wypadl z kosza, to niestety skonczyloby sie to bardzo niebezpiecznie. I jeszcze zapytam. Ile Ty masz lat? Bo prawde powiedziawszy nikomu kto ma mniej niz 16 - 17 lat nie dalabym psiaka do samodzielnego wozenia w rowerowym koszu :-?

Posted

[quote name='Wind']Aga,

Majka biega latem przy rowerze. Jednak nalezy pamietac, ze to nie moze byc galop! Ma to byc spokojny klus z wieloma przejsciami w marsz. Aby zaczac z pieskiem biegac przy rowerze, nalezy go do tego kondycyjnie przygotowac, sukcesywnie zwiekszajac dystans, zaczynajac od bardzo malego np. 300 m i przerwa.


Majeczka wtedy biega luzem czy na smyczy?Ja myślałam żeby kupić szeleczki wtedy będę miała nad nim kontrolę, a że to nie husky to roweru mi (mam nadzieje)nie przewróci :wink:

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...