emir Posted August 8, 2008 Posted August 8, 2008 ANETTTA napisał(a):Emir czy da sie cos jeszcze wtej sprawie zrobic aby te cholerna kur...ukarac .....bo ja jak poatrze na te fotki to mnie wyrywa z butów ....z nerwów ...jak to mowi moj syn ....babe :mad::mad::mad: |Teraz to g.... mozna zrobic! Odwołanie może zlożyc strona tzn. ten, kto zgłaszał zawiadomienie o przestępstwie; jeśli zgloszenie dała z urzędu policja - to droge mamy zamknietą; chyba, że zajdą nowe okoliczności ( np. to scierwo zamorduje ostatniego zywego psa, lub go skatuje) i będa nowe dokumenty wtedy można po raz drugi skladać zawiadomienie. Podajcie nazwisko prokuratora i uzasadnienie tego niczemniego umorzenia. Niech się cała Polska dowie jakich mamy prokuratorów EMIR Quote
ANETTTA Posted August 8, 2008 Posted August 8, 2008 no to zajb...prawo w polsce ,,,kurde kiedy to sie zmieni ..:mad: Quote
Inez de Villaro Posted August 8, 2008 Posted August 8, 2008 Ludzie robia takie rzeczy b bo wiedza , że nic im za to nie grozi!!! To państwo jest chore! Quote
Wet-siostra Posted August 8, 2008 Posted August 8, 2008 Słuchajcie,ja przez tą suńkę spać nie będę mogła...:placz::placz::placz: Rozesłałam link do wszystkich znajomych dogomaniaków z gg...:oops: Pokazałam wątek TZ...Stwierdził,że"to już po suni...":placz::placz::placz: Ale ona BĘDZIE żyć,prawda????BĘDZIE???:oops: A tą... &@^$##** to...:angryy::angryy: Quote
ANETTTA Posted August 8, 2008 Posted August 8, 2008 a my musimy w tym chorym kraju zyc z kaczooarami na czele ..... Quote
Asia_Klero Posted August 8, 2008 Posted August 8, 2008 ehhh....jak mozna.....zabilabym takiego czlowieka bez wahania.... Quote
krakowianka.fr Posted August 8, 2008 Posted August 8, 2008 witam, (zanim cos napisze, moze nie wlaczajmy w to Forum polityki, sa do tego inne fora...) wlasnie trafilam na ten watek przez banerek (niech zyja banerki) a teraz akcja. nawet juz nie wspominam o tym, ze w Polsce sa prawa dla zwierzat, ktorych nalezy przestrzegac. psa trzeba wyciagnac, bo kto to wie co sie moze stac z nia jesli zostanie tam gdzie jest. TOZ z tego co wiem ma prawo zabrac psa, jesli grozi mu smierc, wzywa sie do tego policje i to dziala. nawet miejska policje z tego co pamietam. a jesli mamy administracyjnie sie o sunke bic, no to juz! gdzie ta psinka sie znajduje (miasto?)!!! Quote
Kasia Posted August 8, 2008 Posted August 8, 2008 Czy są jakieś wiesci o jej stanie? Jak ina sie czuje teraz? Quote
medar Posted August 8, 2008 Posted August 8, 2008 Zgodnie z Ustawą o ochronie zwierząt, kosztami leczenie i utrzymania psa, odebranego w drodze interwencji j/w , obciąża się dotychczasowego właściciela lub opiekuna psa. Przepisy sobie, a życie sobie...Ubój zwierząt gospodarskich nie może polegać na okrucieństwie, wiadomo - MAŁA SZKODLIWOŚĆ SPOŁECZNA CZYNU !!! :mad: Quote
j3nny Posted August 8, 2008 Posted August 8, 2008 eeeeeeeeeeeeeeeeeee ze co prosze? jak to nie mozna zabrac tamtego drugiego psa? co to za chore zasady? co to ma byc w ogole?!?!?! przepraszam bardzo ale nie rozumiem!!! zycie tamtego psa jest bezposrednio zagrozone i nic nie mozna zrobic, bo pierwsza interwencja skopala sprawe??? czy gdyby to bylo dziecko, a nie pies, to tez trzebaby czekac na kolejny przejaw okrucienstwa, zeby cos zrobic??? Quote
Asia_Klero Posted August 8, 2008 Posted August 8, 2008 Ja uwazam ze TOZ moze zabrac drugiego psiaka...ale jesli chodzi o kare wlasciciela wszyscy wiemy,ze jej nie bedzie...albo tak jak w znajomej mi sprawie za zakatowanie psa po kilku latach spraw sadowych wlasciciel dopstał 50zł grzywny i pol roku w zawieszeniu wiec wiecie......nic:( Quote
mosii Posted August 8, 2008 Author Posted August 8, 2008 j3nny napisał(a):eeeeeeeeeeeeeeeeeee ze co prosze? jak to nie mozna zabrac tamtego drugiego psa? co to za chore zasady? co to ma byc w ogole?!?!?! przepraszam bardzo ale nie rozumiem!!! zycie tamtego psa jest bezposrednio zagrozone i nic nie mozna zrobic, bo pierwsza interwencja skopala sprawe??? czy gdyby to bylo dziecko, a nie pies, to tez trzebaby czekac na kolejny przejaw okrucienstwa, zeby cos zrobic??? można, tylko gdzie??? toz nie ma swojej bazy hotelowej fajnie jest mówic ale trudniej zaoferowac konkretną pomoc. wezmiesz go do siebie? Quote
Olena84 Posted August 8, 2008 Posted August 8, 2008 Czasem schronisko w takich przypadkach jest lepsze... Quote
mosii Posted August 8, 2008 Author Posted August 8, 2008 schronisko zabiera tylko psy z odłowu, za oddanie prywatnego psa chcą 150zł,(kazdy tozowski jest za takowego uznawany) Quote
j3nny Posted August 8, 2008 Posted August 8, 2008 mosii napisał(a):można, tylko gdzie??? toz nie ma swojej bazy hotelowej fajnie jest mówic ale trudniej zaoferowac konkretną pomoc. wezmiesz go do siebie? to jest chwyt troche ponizej pasa czy to, ze nie moge wziac psa do siebie jest rownoznaczne z tym, ze mam sie godzic na to, co sie dzieje? mam sobie powiedziec: ja go nie moge zabrac, wiec niech tam zostanie, trudno? nie wierze, ze gdyby skrzyknelo sie kilka osob, to nie uzbieraloby sie 150zl Quote
RYSIAK1 Posted August 8, 2008 Posted August 8, 2008 mosii napisał(a):jakimś cudem to przezyła(koza poderżnieta w identyczny sposób, niestety nie) rana nie jest zaszyta, goi sie przez ziarninowanie i bedzie sie goic przez kilka miesięcy. Tesla codziennie ma zmieniany opatrunek. Sunia przebywa w szpitalu w Radomsku woj. łódzkie Tu jest gdzie przebywa suńka Mosii - miałaś tam u niej być - nie napisałaś co z sunieczką,a my tu bardzo martwimy sie o Nią Quote
Rudzia-Bianca Posted August 8, 2008 Posted August 8, 2008 Mosii co z nią ? Dopiero teraz zobaczyłam wątek :( :placz::placz::placz: Quote
mosii Posted August 8, 2008 Author Posted August 8, 2008 bardzo dobrze z sunią:) opatrunek ma zmieniany juz bez znieczulenia, zaufała człowiekowi(chociaz boi sie kobiet) jest bardzo gzreczniutka rana sie ładnie zrasta, bedzie dobrze:) Quote
RYSIAK1 Posted August 8, 2008 Posted August 8, 2008 Dzięki za dobre wiadomości:multi::multi::multi: Quote
sati Posted August 8, 2008 Posted August 8, 2008 Biedny pies ile musiał wycierpieć :placz::placz: Zabić te babsko to mało:mad::mad: Quote
Rudzia-Bianca Posted August 8, 2008 Posted August 8, 2008 mosii napisał(a):bardzo dobrze z sunią:) opatrunek ma zmieniany juz bez znieczulenia, zaufała człowiekowi(chociaz boi sie kobiet) jest bardzo gzreczniutka rana sie ładnie zrasta, bedzie dobrze:) :modla: tylko nie wiem komu bo zaczynam powątpiewac że ktoś nad nami czuwa :( nawet nie wyobrażam sobie jak ta psina musi cierpieć :( Quote
mysza 1 Posted August 8, 2008 Posted August 8, 2008 Polecam zastosowanie tego, co wczoraj wysłalam, wszak juz sobota i poprosiłam o dostawe w sobote czyli dzisiaj. Piszę o tym dlatego, że weci nie maja zupełnie przekonania do stosowania tego rodzaju opatrunków, nawet nikt ich nie promuje w weterynarii, bo to za droga i ich zdaniem niepotrzebna impreza. Tymczasem jest wiele zalet- doskonałe gojenie, choc troche inne niz tradycyjne i fakt, że nei trzeba zmieniać codziennie a nawet nie mozna. Pies nie odczuwa takiego dyskomfortu, jest tego więcej...ale nie nudzę. Efekty naprawdę dobre. Quote
irenaka Posted August 9, 2008 Posted August 9, 2008 Mysza1 co Ty piszesz? Jakie nudzenie? Przecież Twoje informacje są rewelacyjne!! Rozumiem, że teraz sunia będzie mniej cierpiała, bo każda zmiana opatrunku w tej chwili ją szalenie boli. To dla mnie duże pocieszenie w tej sprawie, ale i tak dygotam jak to wszystko czytam. Ratujmy tego drugiego psiaka, który tam został. Trzeba pilnie szukać miejsca dla niego i naciskać na TOZ i policję. Widzę na tym wątku osoby które są rewelacyjne w takich interwenacjach więc na pewno się uda. A tym którym opadają skrzydła mówię stonowcze NIE!! Mimo fatalnego prawa i mimo znikomych kar NIE WOLNO się poddawać!!! Czy uważacie, że dlatego, że są znikome kary mamy tego drugiego psiaka u tej baby zostawić??? Deklaruję wpłatę 150,00 na tego psa który tam został. Rozumiem, że w tej sytuacji TOZ będzie miał opłatę na miesiąc pobytu psa w schronisku. Jeżeli znajdzie się inne miejsce to jeszcze lepiej. Ale w tej chwili już będzie bezpieczny bo rozumiem, że tylko brak kasy blokuje działania TOZ. Jeżeli ktoś jeszcze może zadeklarować jakieś wpłaty to bardzo proszę. Ja niestety 150 mogę wpłacić tylko jednorazowo a tu potrzeba stałych wpłat. Ponawiam też prośbę o numer telefonu do osoby która zajmie się adopcją suczki. Żeby ją ogłaszać musi być jakiś kontakt. Quote
Wet-siostra Posted August 9, 2008 Posted August 9, 2008 Z jednej strony mi ulżyło,że suńka bezpieczna i że będzie żyć...:loveu: Ale z drugiej-tam w tym koszmarnym miejscu został jeszcze jeden pies...:placz: Kurcze,przecież w każdej chwili ta *****:angryy::angryy: może mu zrobić to samo...:placz: Co za kraj,co za prawo,co za świat...:shake: Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.