Masza4 Posted August 5, 2008 Posted August 5, 2008 Boże iwop jakie ty masz szczęście do takich bid... Dostaję wypłatę 10tego, wtedy coś podeślę, teraz niestety jestem spłukana. Nie przejmuj się stłuczką-uwierz w siebie i nie zniechęcaj się, prawko jest przydatne, zwłaszcza przy dużej ilości zwierząt. Sama zrobiłam w kwietniu i teraz bez niego jak bez ręki. A ja z tztem wracałam w niedzielę do Lublina. 50 km od mista wyprzedził nas jakiś debil i potrącił psa. Zatrzymaliśmy się. Na ulicy było pełno krwi, a pies stoczył się do rowu. Szukaliśmy go z 10 min. Pies miał niewładny tył...Na kocu zataskaliśmy go do auta i na sygnale do lecznicy w Lublinie. Okazało się, że jest postrzelony z wiatrówki w kolano (!) :angryy: ma złamany kręgosłup, rozsypaną miednicę i zalane płuca. Uśpiliśmy biedaka, który tak mocno walczył, aby dojechać do lekarza te 50 km :placz: :placz: :placz: Dobrze, że ta Twoja suczka przynamniej ma 'tylko' takie obrażenia... Może trzeba skombinować jakieś kontenerek-klatkę, aby unieruchomić sunię po zabiegu? Quote
Hala Posted August 5, 2008 Posted August 5, 2008 A co to zapijaczek? I co suczke czeka u niego? :roll: Quote
iwop Posted August 5, 2008 Author Posted August 5, 2008 Masza , ale dostałam wysoki mandat i duzo punktów karnych... Suczkę nazwałam Rudzia (roboczo), właśnie usiłuję wstawić na you toube jej filmik z lecznicy... Nie mam żadnego kontenerka... Jej... co z nią będzie :placz: Quote
KrystynaS Posted August 5, 2008 Posted August 5, 2008 Iwonko uspokój się, proszę. Stłuczki się zdarzają. Ważne, że Ty jesteś cała i zdrowa i że ta druga osoba też jest cała. A samochód się wyklepie jak będzie czas i pieniądze. Temu drugiemu kierowcy oddadzą za stłuczkę z Twojego OC. Na razie OK. A jutro nie myślisz o tym co było tylko wsiadasz do samochodu i mówisz sobie "to dla ciebie suniu pojadę, dla ciebie żeby cię uratować", potem włączysz silnik i ....... pojedziesz spokojnie i szczęśliwie wrócisz. Quote
KrystynaS Posted August 5, 2008 Posted August 5, 2008 Mandat musisz zapłacić niestety, ale punkty karne kasuje się po roku. Quote
malagos Posted August 5, 2008 Posted August 5, 2008 Co za splot nieszczęśc.... ale zawsze po burzy wychodzi slońce. Mała Rudzia szuka domku! Która to łapa amputowana? Quote
ANETTTA Posted August 5, 2008 Posted August 5, 2008 KrystynaS napisał(a):Mandat musisz zapłacić niestety, ale punkty karne kasuje się po roku. powodzenia na jutro i głowa do góry Quote
Masza4 Posted August 5, 2008 Posted August 5, 2008 Iwop więc może skombinować jakiś kontenerek? Pytanie tylko czy bedzie potrzeba, aby trzymać psa w pudełku. Zakładałam kiedyś wątek dla jamnisi przejechanej przez kosiarkę, tam ktoś proponował przysłanie klatki na czas leczenia suni. Napisać pw? A punktami się nie martw-faktycznie kasują się w rok. Mandat jak manat :mad: Ważnę, że ty wyszłaś z tego bez szwanku. Mogę przysłać na razie 30 zł. Podaj proszę nr konta, bo chyba nie mam... Quote
kikou Posted August 5, 2008 Posted August 5, 2008 mimo wszystko bardz pozytywnie jawi mi sie tu osoba nazywana "pijaczkiem" ostatecznie nie poraz pierwszy w jakims sensie udziela schronienia psu w potrzebie... na co tych tzw dobrych, porzadnych i niepijacych sasiadow jakos nie stac... a stluczkami sie nie przejmuj, jesli nikt nie ucierpial...blache sie kiedys wyklepie.. a psinka oprocz odjetej nozki nie ma innych objawow niepokojacych..? Quote
beti.r Posted August 5, 2008 Posted August 5, 2008 iwop, trzymam kciuki i też czekam na nr konta, zobacz, już kilka osób chce coś wpłacić więc sie uzbiera ziarnko do ziarnka!:) Quote
iwop Posted August 5, 2008 Author Posted August 5, 2008 Dziewczyny ja się nie przejmuje zderzakiem, tylko tym, że dopiero zaczełam jeżdzić a tu takie coś... boje się co będzie dalej :( Sunia jest u P. Wieśka. To rzeczywiście pijaczek , ale przetrzymuje nasze psy (niektóre śpią z ni włóżku. To osoba, która niegdy żadnemu zwierzeciu nie zrobiłaby krzywdy, tyle tylko, że jak zacznie piść to sam o bozym świcie zapomina więć trzeba codziennie tam chodzic i pilnowac czy psy maiały co jeść i pić. Gdyby jednak nie on, to byłaby tragedia... Usiłuje wstawić filmiki Rudzi, ale coś kiepsko idzie, nawet komputer się buntuję. Dziękuję za pomoc. Wstawie numer konta w pierwszym poście. Proszę o pomoc, bo jeszcze nie dostałam kasy za ksiązkę i jestem na minusie. W sobote mam sterylke kotów i dlatego tak bidolę :( bo pieniądze będą potrzebne jeszcze na dalsze leczenie i jakieś odżywki itp.... Trzeba trzymać za Rudzię kciuki, bo najgorsze są te pierwsze dni... Powinna leżec w szpitalu a nie w komórce:placz: Quote
KrystynaS Posted August 5, 2008 Posted August 5, 2008 iwop napisał(a):..... dopiero zaczełam jeżdzić a tu takie coś... boje się co będzie dalej :( ..... Takie coś właśnie dlatego, że dopiero zaczęłaś jeździć, a dalej będzie bez takich cosiów. Uwierz. Quote
agusiazet Posted August 5, 2008 Posted August 5, 2008 najważniejsze, ze nic się nie stało tobie i potrąconemu, reszta nieważna!!! Wypłacz się ile wlezie i zagladnij do pijaczka. Ja żadnych zdjęć nie widzę:( Quote
rotek_ Posted August 5, 2008 Posted August 5, 2008 rzuciłam już info na stronę trójłapek zdjęć też nie widzę Quote
iwop Posted August 5, 2008 Author Posted August 5, 2008 a MOŻE KTOŚ JEST ZAINTERESOWANY KSIĄŻKĄ "PSYCHOPATOOLOGIA" ROBERT MEYER? Wystawiam ją na alllegro, pieniądze miały iść na DT Blacky Blue, ale teraz Rudzia jest pilniejsza: http://www.allegro.pl/show_item.php?item=412424021 Wszystkie rachunki z lecznicy zeskanuje i wkleję tutaj (dla osób, które zaofiarowały pomoc) Quote
Hotel KADIF Posted August 5, 2008 Posted August 5, 2008 Sunia na wątku trójłapków: http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?t=109775 Poproszę o zdjęcie, to wkleję na pierwszą pod linkiem do wątku! :placz::placz::placz: Quote
Abrakadabra Posted August 5, 2008 Posted August 5, 2008 Ja też pomogę finansowo. Tylko podaj to konto. Quote
DuDziaczek Posted August 5, 2008 Posted August 5, 2008 iwop naprawde brak mi słw podziwu dla tego co zrobiłaś dla tej suni... Nie przejmuj się tą stluczka, każdemu może się zdarzyć... ;) ps. KrystynoS dzieki wielkie za link do watku:loveu: IWOP JESTES CUDOWNA NAPRAWDE !!! Quote
iwop Posted August 5, 2008 Author Posted August 5, 2008 Byłam u Rudzi "na chwilę"... bo o 22 muszę iść zrobic jej zastrzyk. Zciągnęla bandaż, ale ma na szczęście opatrunek chemiczny. Jest dość żywa, nawet zamerdała ogonkiem, więc może nie ma obrażeń wewnętrznych... Zaczyna ją boleć, bo kręci się i całe szczęście, że ma kołnierz.:oops: Jutro ugotuję jej pierś z kurczaka... to może zje... Jest bardzo zaniedbana. W dodatku ma cieczkę, więc jak lekarz stwierdził, mozliwe, że jest szczenna...Ech...:shake: Jutro podam numer konta i może w końcu uda mi się wkleić film z lecznicy i zdjęcia Rudzi. Bez przesady z tą wspaniałaością. Każdy z was zrobiłby to samo. Quote
iwop Posted August 5, 2008 Author Posted August 5, 2008 Rudzia: http://iwop.wrzuta.pl/obraz/5RkvRNT3si/rudzia http://iwop.wrzuta.pl/obraz/rWukxQNiZP/rudzia Quote
iwop Posted August 5, 2008 Author Posted August 5, 2008 Tak naprawdę to Rudzię znalazła Renata, ale nie może się nia zająć z róznych przyczyn. Pilnowała małej i była w lecznicy. Niestety nie może pomóc fizycznie... wiecie jak to jest czasami róznie bywa.:oops: Ale myśli o małej i szuka pomocy wśód znajomych. Quote
iwop Posted August 5, 2008 Author Posted August 5, 2008 Oto Rudzia na swoim tymczasie, 2 godziny po operacji: http://iwop.wrzuta.pl/film/dpmbldmysz/ Quote
agusiazet Posted August 5, 2008 Posted August 5, 2008 Biedna, czy ona ma jakieś szanse, żeby nie trafić do schroniska? Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.