Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 2.9k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Top Posters In This Topic

Posted Images

Posted

Aha, no i najważniejsze: gdyby coś trzeba było zrobić dla schroniska, to mówcie. Ja bardzo chętnie.
Beata ma mój nr telefonu, poza tym zaglądam tutaj.
Mieszkam w Ostrołęce, mam blisko.
Także do usług :razz:

A, no i od razu napiszę, ze przyuważyłam strasznie fajnego psa. Kręci się w centrum, widziałam go kiedyś na przystanku obok PKS, a w ostatnią sobotę przed Rossmannem. Taki czekoladowy brązik, pies wielkości odrosłego ON. Przylepny i miły.Raczej nie zaczepia ludzi, ale zaczepiony łasi się i lubi pieszczoty :cool3:
Kupiłam mu karmę i usiłowałam nakarmić, ale nie zdradzał entuzjazmu :shake:
Pies wygląda na bardzo spokojnego, boję się jednak żeby mu jakiś idiota nie zrobił krzywdy.

Posted

Przeczytałam co się stało z kociętami z elektrowni...
Moze z siostrami i braćmi moich...
Jak pomyślę, ile szczęścia, miłości i dobrych uczuć mogły dać ludziom to nic, tylko walić głową w ścianę nad taką ogromną stratą...

Posted

magaaaa ja właśnie mam ochotę to zrobić.
Nie zdecyduję się więcej na przywiezienie kotów do lecznicy, gdzie jest duża rotacja.
Gdyby ktoś, kto przywiózł kociaki z piotrkowskiego schroniska poinformował lecznicę, że koty tam padają na jakąś wirusówkę, nie zostałyby umieszczone w klatce stojącej na klatce naszych kotów. Tak więc od zarażenia doszło szybko i ze skutkiem śmiertelnym. 7 kotów biega za TM z naszej winy :-(

Posted

Nie, esperanzo,nie z Waszej.
Z winy kogoś kompletnie nieodpowiedzialnego, kto wiedząc co się dzieje nie odizolował chorych zwierząt.
Nie wiem,jak to było, ale jak poczytałam stosowny wątek na miau to mi się zrobiło po prostu niedobrze.

Tak czy siak strata jest niepowetowana - każdy kociak to osobne, niepowtarzalne arcydzieło...

Czy w schronisku pozostają jeszcze jakieś elektrowniane koty? Byłam w niedzielę, ale nie spytałam... :shake:

Posted

Moje foty będą wieczorem.
Dwa kociaki w wieku 4-5 miesięcy wyglądają dobrze. Jeden jest już oswojony, drugi ucieka na widok człowieka.
Koty mieszkają w budynku poza schroniskiem, w zimnym pomieszczeniu niestety, ale mają ładne, grube futerko i do czasu adopcji lub znalezienia dt muszą sobie jakoś dać radę.

Posted

Dzięki. Pytam tu i ówdzie; moi znajomi zachwycają się moimi kotami, ale specjalnie chętni żeby wziac sobie kociaka nie są. Będę starać się dalej, może coś się uda.
Chętnie bym je wzięła sama, ale nie dam rady - finansowo zwłaszcza.
Poszczepiłam wszystkie koty, co już było sporym wydatkiem, a teraz mamy kłopot z chorym oczkiem Lolusia - odzywają się chyba konsekwencje kk; mały dostaje krople do oka, których zapuszczanie jest bolesne, płacze jak dziecko a ja razem z nim niemalże.
Na szczęście dziewczyny zdrowe, a z Filonki szkieletorki (tymczaski) zrobił się już taki całkiem fajny kawał kota...
Trzymam kciuki za Kruszewskie koty (i psy też) - gdybym mogła jakoś wiecej pomóc to dajcie znać.

Posted

Wrzucam zdjęcia i od razu pytam - któż to taki? Wątek ma? Ogłoszenia jakieś? Ja jeszcze nie zorientowana w tym temacie i nie mam siły się przekopywać przez cały wątek :oops:.






Posted

A wiadomo w jakim mniej więcej wieku jest? Chcemy mu wątek założyć i jakieś ogłoszenia stworzyć ;). Następna w kolejce będzie Czata, bo jakoś mnie za serce chwyciła :loveu:.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...