Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 2.9k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Top Posters In This Topic

Posted Images

Posted

Pewnie, ze poczekam. Najwcześniej jutro wieczorem myślałam, zeby to zrobić; ale zobaczę jak ona się będzie zachowywać. Ugryzła mnie tylko raz, ale to była nieprzyjemna sytuacja, bo wyciągałam ją spod łóżka (zwiała jak tylko uchyliłam drzwiczki transporterka).
Później już tylko syczała. Biedna kicia. Jutro cały dzień będzie miała spokój, w swoim pokoju posiedzi, a ja tylko ją będę odwiedzać. Pojutrze też; niech dziecko odeśpi stres.
Najważniejsze, ze ma apetyt i nie jest jakimś zamorkiem. Teraz jak wkładam rękę do klatki żeby ją pogłaskać to patrzy na mnie wzrokiem mordercy, ale nic nie mówi.
O, zasnęła biedna w końcu. Niech śpi :-)

Posted

Głaskać się pozwala, choć ma minę mordercy. Na mokro już głaskałam, wczoraj od razu.
Dziś rano mimo odpchlenia po głowie jej pchły zapierdzielały na piechotę...

W wątku zapytanie o Dymka. Dziewczyna pyta czy na DT do Szczecina jej kota dowieziemy.
Wysłałam jej prośbę o opis warunków jakie oferuje itd. Będę namawiać ją na DS; wizytę moze zrobić moja koleżanka - wetka - kociara.
Ale na DT to ja bym kota taki świat drogi nie posyłała... A jak DS się znajdzie w Warszawie albo... Ostrołęce? Jak myślicie?
Czarna kicia wczoraj miała sterylkę. Dziś będę dzwonić pytać jak ona.

Posted

magaaaa napisał(a):

Szylka mi dzis o mało nie odgryzła palca, jak jej zapuszczałam krople do oczu. Złapana bardziej stanowczo uspokoiła sie i juz mogłam zrobic co było trzeba. Siku i kupa poleciały pod nogi, niestety. W nocy nie korzystała z kuwety, wiec tym bardziej - strach i reszta zrobiły swoje. Ciekawe czy ona umie korzystac z kuwety...
teraz owinieta kocykiem siedzi mi na kolanach (oczywiscie ja trzymam), ale jak wróci do klatki dalej bedzie dziczyc.
Ale moze nie jest tak bartdzo źle - kiedy wkładam reke do klatki i ja głaszcze - ona syczy, ale nie drapie ani nie gryzie...


O kotach to ja niewiele moge powiedizeć...niestety, ale kiedyś złapałyśmy z esperanzą 7 kotów w wieku ok 3-4 miesięcy. Wszystkie dzikusy i przez zakraplanie oczu i czyszczenie uszu ( właśnie zawinięte w kocyk) dały się oswoić. Na początku fukały, prychały, gryzły itp ale potem... Może nie były super przytulaśne ale można je było głaskać i brac na ręce i same przychpdziły do ręki. Ja jestem dobrej myśłi :)

Posted

Głosujcie proszę na Kruszewo. Psiaków przybywa, a adopcji jak na lekarstwo

Do schroniska przed chwilką trafiły kolejne szczeniaki- 5 wygłodniałych 1,5 miesięcznych maluchów bez mamy.
Będą w biurze, chociaż tam już praktycznie nie ma miejsca.
W sumie w schronisku jest aż 19 szczeniaków, znowu :-(
Oprócz Frani z wodogłowiem, Babci, Cudniaka, Hemana z gojącą się raną po wrośniętym łańcuchu, szczeniaka Hiro i kotów, zamieszkała tam także suka w typie husky z połamaną miednicą w wieku 3 lat.
Jest też pogryziona przez psy maleńka suczka i 2 około 1,5 roczne psiaki- też malutkie.
Malagos czy mogłabyś zabrać któreś z tych małych do siebie, proszę...
Zdjęć niestety na razie nie mamy.

Posted

esperanza napisał(a):
Głosujcie proszę na Kruszewo. Psiaków przybywa, a adopcji jak na lekarstwo

Do schroniska przed chwilką trafiły kolejne szczeniaki- 5 wygłodniałych 1,5 miesięcznych maluchów bez mamy.
Będą w biurze, chociaż tam już praktycznie nie ma miejsca.
W sumie w schronisku jest aż 19 szczeniaków, znowu :-(
Oprócz Frani z wodogłowiem, Babci, Cudniaka, Hemana z gojącą się raną po wrośniętym łańcuchu, szczeniaka Hiro i kotów, zamieszkała tam także suka w typie husky z połamaną miednicą w wieku 3 lat.
Jest też pogryziona przez psy maleńka suczka i 2 około 1,5 roczne psiaki- też malutkie.
Malagos czy mogłabyś zabrać któreś z tych małych do siebie, proszę...
Zdjęć niestety na razie nie mamy.


Esperanza... mój kolega chce malutkiego psiaka ( pamiętasz Brutuska ? Tego w typie pomeraniana ? ) Siora wyprowadziła się z mężem i zabrali brutuska ze sobą więc jest miejsce dla nowej , malutkiej psiny... Ale musze mieć zdjęcia !!

Posted

Są małe dorosłe i jeden mały szczeniak, ale krótkowłosy, pozostałe maluchy, które docelowo będą małe do adopcji będą za kilka tygodni.
Wysłałam do Owieczki zdjęcia, mam nadzieję, że będzie mogła wstawić tutaj.
Owieczko?

Posted

[quote name='esperanza']Są małe dorosłe i jeden mały szczeniak, ale krótkowłosy, pozostałe maluchy, które docelowo będą małe do adopcji będą za kilka tygodni.
Wysłałam do Owieczki zdjęcia, mam nadzieję, że będzie mogła wstawić tutaj.
Owieczko?

jestem , jestem i juz wszystko pisze...


" Jagoda" - tak ja wstępnie nazwałam :D
Przepiekna sunia zabrana spod Biedronki na ul. Sienkiewicza, błąkała się tam około
tygodnia, były rozwieszone ogłoszenia w tej okolicy, ale nikt jej nie
szukał, trudno mi określić jej wiek, bo ząbki ma bialutkie jak młody
pies, ale przednie trochę starte, na pewno jest młoda. Max 2 lata
jest spora- głową sięga do uda :)
bezkonfliktowa, bardzo grzeczna i kontaktowa sunia.


Albo to mix Wejmara albo asta z czymś dużym... a może mix doga ?
Wsio radno bo i tak jest piękna

Posted

[quote name='malagos']mój sąsiad też chce szczeniaka pieska małego kudłatego. skieruję go do Kruszewa, o ile sa takie psiaki do adopcji?.....

Roboczo do ogłoszeń nazwałam maluchy " OKRUSZKI"

malagos. Okruszki sa malutkie i matka podobno była niewielka. Dzisiaj maluchy były odrobaczone , za tydzień szczepienia o ile cos im sie nie przypałęta :( Baaardzo by się przydały DT
jest 3 chłopaków i 2 dziewczynki ;)
wklejam tylko dwie foty bo wszystkie jak bliźniaki są podobne :)


Posted

I trzy takie mikropsiaki :

" Jadzia" - to malusia sunieczka , zaledwie ok 5 kg maleństwo. Znaleziona w okolicach
"ryneczku" przy ul. Gorbatowa, Niecałe 2 lata, uległa do innych psiaków, bezkonfliktowa i grzczna. Cichutka , bardzo źle znosi warunki schroniska, nie umie się odnaleźć, cały czas chodzi z podkulonym ogonkiem. :( bardzo by się jej przydał DT ... Do ludzi bardzo kontaktowa i przymilna.
Jadzia włazi pod łydkę



" Jamajka " to też maciupka psinka max 6 kg. Z głowa wchodzi pod łydkę. Była dokarmiana przez kobietę w okolicach " Ryneczku" ale została pogryziona przez psy. karmicielka zabrała sunie do weterynarza, tam Jamajka została pozszywana, dostała antybiotyk. Niestety kobieta nie mogła jej zatrzymać. Tak sunia trafiła do schroniska. :(
Jamajka to bardzo przymilna sunia , bardzo kontaktowa i kochana. Bezkonfliktowa i grzeczna.
szwy ładnie się goją, nie ma żadnych problemów zdrowotnych.





Prawie mikropsiak :) " Jerzyk" jest tez taki malutki ( pod łydkę ) ale ciut masywniejszy od dziewczynek 7-8 kg , kontaktowy i przymilny do ludzi. Siedzi z dziewczynkami w boksie więc nie wiadomo jak reaguje na psy. Przy misce trochę warczy na sunie i lubi porządzić ale nie jest agresorem. :)

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...