Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

sleepingbyday napisał(a):
anusia, mru i paweł maja tez wiząć psa, będzie jazda na maksa, bierz boo, nic mu nie zaszkodzi przecież. najwyżej sie pokłócą, apoz atym na kolanach powinien być bezpieczny ;-)


zwłaszcza na moich w aucie w drodze na wschód południowy ;)
jak dostarczysz Boo przez 15 to jedzie ze mną o ! ;)

  • Replies 1.2k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Top Posters In This Topic

Posted Images

Posted

sleepingbyday napisał(a):
3 x ćwiczysz hipnoze? ze jak będziesz powtarzać "boo jedzie ze mną, boo jedzie ze mną" to anka się da wkręcić :-) :-)?


ta
ale obawiam się jednego
bede powtarzac powtarzac
obudze się z hipnozy na wschodze a tam zamiast Boo będzie Gremlin :evil_lol:

Posted

No i jak tam się imprezka udała? :) Żałuję, że nie dotarłam, ale nic straconego - już niedługo fiodorowa rocznica. ;) Jeśli będziemy w Warszawie, to też coś zorganizujemy. :P

Posted

*anusia&ajlu* napisał(a):
a mnie nie bedzie, nie mam sily :/ Boo juz tez padl, mielismy wizyte u hodowczyni Boo, nastepnym razem sie spotkamy;)


tja
przeca mówiłam ze o 15 wyjezdzam wiec po 15 już Boo był w warszawie bezpieczny ;)

Posted

no, trochę zjedlismy, upić sie nie upilismy, lisio był bardzo grzeczny dla hazmata, zoska mniej.

zosia ma totalnie zaczerniweniona skórę na szyi, pod pyskiem i na głwoie, drapie sie non stop, już czerwone jej prześwituje....

byłam u weta, zdjęlismy obrożę przeciw kleszczom, to pierwszy typ przyczyny, ale ona drapie sie dlaej i choć trzeba odczekac, to jednak gorzej wygląda jej szyja, więc jutro wybieram sie do weta znów. wyobrażam sobie, jak sie biedna czuje, swędzenie non stop....

  • 1 month later...
  • 4 weeks later...
Posted

zosia ma na żebrach guzka, najpierw był wielkości małego ziarenka, ale przez 2 miesiące uróśł ostro. nie czekamy, usuwamy w piątek i na histo.
dostałam palpitacji z nerwów. guzek ruchomy, pod skórą, więc wygląda nieźle, ale szybko rośnie. wetki stawiają, że to nic poważnego nie jest, ale radza wycinać, nie czekać.
trzymac kciuki, trzymac kciuki, trzymac kciuki.

Posted

ja to juz bym w wariatkowie siedziala jak bym musiala tak dlugo czekac :/ ale zawsze trzeba byc dobrej mysli ;)
to dobrze ze Zosia dobrze :) napisz nam jak bedzie po tym zabiegu/operacji...
nadal masz Rudego hytrego lisa? ale sie juz zadomowil :D hah nie oddasz juz go :)

Posted

Świetnie, ze tak to się skończyło :) Wymiziaj Zosię ode mnie!

Ja muszę iść z Migotką do veta, bo też jej "coś" urosło na klatce piersiowej.
Pytałam jakieś 3m-ce temu, jak było mniejsze, ale kazali się nie martwić. Trochę podrosło i zaczynam mieć schizy..

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...