sleepingbyday Posted September 3, 2009 Author Posted September 3, 2009 jasne, ze pamiętam czeczotkę. zosia tez miała 3 nieudane próby adopcyjne (albo dwie, nie pamiętam). słuchaj, a ona za każdym razem wraca z tego samego powodu? o co z nią biega? Quote
APSA Posted September 3, 2009 Posted September 3, 2009 Dwa razy - nie dowiemy się, bo to było w 2005 i 2006 i wtedy nie pytali o powód zwrotu. Teraz została przywieziona do schronu jako znaleziona na ulicy. Mamy telefon właścicieli - wyłączony :roll: Więc też g...o wiadomo. Albo faktycznie coś z nią nie tak, albo ma cholernego pecha. Ci ludzie, którzy ją teraz wzięli, robili niezłe wrażenie, więc może to z nią coś nie tego, ale przy takim ich podejściu - bez komentarza. A Zośka czemu wracała? Zbyt charakterna? Quote
sleepingbyday Posted September 3, 2009 Author Posted September 3, 2009 długo wyłączony? bo może zapomnieli z domu, moze im kto ukradł.. jeśli jednak czeczotkę wywalili, zaniedbali, to nie ma przebacz - doniesienie do prokuraturry. nie możemy wkurzac się na ludzi, ze nie sznauja zwierząt, jak nie egzekwujemy warunków umowy adopcyjnej. każdy wie, ż emoże ją złamać... zoska byłqa dzieckiem i gryzła wykładziny tudzież inne elementy wyposażenia domu. dlatego wracała. nie wybawione terierze dziecko. Quote
APSA Posted September 3, 2009 Posted September 3, 2009 Może im zjadła telefon i dlatego wyrzucili. Ale ona dorosła, w boksie dość spokojna. Do prokuratury? Żeby to miało szansę mieć jakiś skutek to tak :diabloti: Ale jednak szkoda nerwów i czasu. A najgorsze właśnie, że nawet nie wiadomo, o co chodzi i czy to jej "wina". Czy szukać jej domu z ogrodem i bez dzieci, bo w tym problem? :niewiem: Quote
sleepingbyday Posted September 3, 2009 Author Posted September 3, 2009 APSA, przeca jest adres tych włascicieli... telefon to nie jedyny środek komunikacji. a ja uważam, że nerwów nie szkoda. ile takich spraw by szło do sądu grodzkiego w ciągu roku? to zmienia statystyki. zmienia świadomośc policji. świadomość sędziów. nie robimy tego jednego bardzo ważnego. uważam, ze to skandal. bo pierwsza setka nie ma szans, ale kolejne - juz by miały. cudem i nagle nic sie w sądach i na policji nie zmieni. naszym obowiązkiem jest interweniować tam, gdzie jest łamana ustawa o ochronie zwierząt. wiem o przestępstwie lub je podejrzewam - mam obowiązek zgłosić i tyle. długo była w tej adopcji? Quote
orpha Posted September 3, 2009 Posted September 3, 2009 zdecydowanie jestem za tym zeby zglosic porzucenie psa , to jest karalne i jest na to paragraf. Nie nalezy zostawiac takich rzeczy odlogiem , bo ci co w ten sposob traktuja zwierzaki czuja sie zupelnie bezkarni. Quote
Doginka Posted September 3, 2009 Posted September 3, 2009 O qrczę, zrobiłaś Zosi zielony balejage:crazyeye::evil_lol: http://i536.photobucket.com/albums/ff323/sleepingbyday/14-6.jpg Quote
APSA Posted September 4, 2009 Posted September 4, 2009 sleepingbyday napisał(a):APSA, przeca jest adres tych włascicieli... telefon to nie jedyny środek komunikacji. Umowę podpisywali ze schroniskiem, nie z nami. My z danych mamy tylko numer telefonu, który nie działa :shake: Ciekawe, czy schronisku uda sie z nimi skontaktować. Bo póki nie ma zrzeczenia, to jest ich pies i jest nie do adopcji. Szczęśliwie jakiś czas temu zmienili procedury i jeżeli ze starym właścicielem nie da sie dogadać, to chron przejmuje psa. Wcześniej o to były sprawy sądowe, żeby formalnie pies przestał należeć do poprzedniego właściciela :roll: Quote
sleepingbyday Posted September 4, 2009 Author Posted September 4, 2009 wiadomo, ze mówiąc WY miałam na myśli schron. no, ja wiem, to sie wszystko rozbija o ilość pracowników schronu, procedury., czas, kasę. ale co z tego, skoro robić to powinnismy? nic sie nie zmieni... a jeśli robili wysiłek sprawy sądowej o zrzeczenie się psów, to już można było - o porzucenie. @doginka - no, dokładnie -"&green" :-) :-) Quote
sleepingbyday Posted September 4, 2009 Author Posted September 4, 2009 prosze sobie wydrukować, spiąć razem i szybko kartkować - będziecie mieli zośkę animowaną :evil_lol: Quote
elmira Posted September 4, 2009 Posted September 4, 2009 Zosia władca globu (hie, hie): http://i536.photobucket.com/albums/ff323/sleepingbyday/01-1.jpg Quote
Doginka Posted September 5, 2009 Posted September 5, 2009 Ty cholero jedna...ja nie mam drukarki:evil_lol::evil_lol::evil_lol: Quote
Luulka Posted September 26, 2009 Posted September 26, 2009 Wpadłam tylko na sekunde i wsiakłam na 2 godziny. Zosia cudo najcudniejsze. Pamietam ja z CK . To była rozrabiara. Tak mi sie jakos Zosia przypomniałam gdy przeczytałam na stronie CK, ze schronisko jest w krytycznej sytuacji. Chca zlikwidowac domek rodzinny Zofiji:-(:-(:shake: Quote
APSA Posted September 27, 2009 Posted September 27, 2009 Czeczotka została odebrana przez właścicieli :multi: Więc może jednak zwyczajnie zwiała, a z jakichś powodów nie mogli odebrać od razu. Quote
sleepingbyday Posted September 28, 2009 Author Posted September 28, 2009 Luulka, witaj :-). zoisa to rozrabiara dalej, ale ustatkowała się porządnie. przez pierwsze półtora roku u mnie to był gejzer energii. teraz tez jest skora do zabawy w każdym momencie, ale nie szaleje aż tak. widać że w pewnym momencie się zorientowała, że to będzie na stałe i nie musi sie wybawiać za wszystkie czasy. no i juz jest to dama w średnim wieku, wmaju stukneła jej 6 :loveu:. piekny wiek dla kobiety... widziałam przed wyjazdem, ze CK ma prpblemy i powiem szczerze, bardzo mnie to niepokoi. mam duże mniemanie o CK i bardzoe źle by było, gdyby takie schronisko znikneło z powierzchni świata. mam nadzieję, że jakos sie rozwiąże. APSA - no nie mów! to byczo! ale czy naprawdę? widzisz, pękłabym bez zosi, jakby miała siedziec wschronie - nie wyobrażam sobie, że mogłabym nie móc jej odebrać... ile to trwało? w takiej sytuacji powinna być wizyta poadopcyjna, co tu gadać... Quote
APSA Posted September 28, 2009 Posted September 28, 2009 tak twierdzi schronisko - pytaliśmy, bo zniknęła była :p [quote name='morisowa']:multi::multi::multi: byliśmy pewni, że ją porzucili - znaleziona na ulicy, telefon wyłączony, schronisko nie może skontaktować się właścicielem I dziś dobre wieści - został odebrana przez właściciela :multi: Jutro zadzwonię do ludzi, ale wygląda to jakby gdzieś wyjechali (zostawili/wyłączyli komórkę) a psa zostawili komuś na przechowanie. Temu komuś zwiał, a oni jak wrócili to ją odnaleźli. Strasznie się cieszę, że to jednak nie trzeci zwrot z adopcji :p[/quote] Quote
sleepingbyday Posted September 28, 2009 Author Posted September 28, 2009 a, no to inna sprawa. powiesiłabym na gałęzi, jakby mi kto zośkę zapodział :angryy: Quote
sleepingbyday Posted September 28, 2009 Author Posted September 28, 2009 no, tak by wychodziło. jak do mnie przyjechała, to miała 3,5. nie powiedziałabyś, no nie? lasencja świetnie sie trzyma :loveu: Quote
elmira Posted September 28, 2009 Posted September 28, 2009 [quote name='sleepingbyday']no, tak by wychodziło. jak do mnie przyjechała, to miała 3,5. nie powiedziałabyś, no nie? lasencja świetnie sie trzyma :loveu:[/quote] No w życiu. 6 lat, to tez żaden wiek, ale ja bym jej max. 3 dała. Jeszcze ta jej energia:crazyeye: Fajny Zosiutek jest :loveu: Quote
sleepingbyday Posted September 28, 2009 Author Posted September 28, 2009 njafajniejsiejszy! :loveu: Quote
sleepingbyday Posted September 28, 2009 Author Posted September 28, 2009 jeszcze mi mówcie, jeszcze :loveu: Quote
sleepingbyday Posted September 28, 2009 Author Posted September 28, 2009 energiczna zosia. jak pani rano wstaje i się krząta, to zosia co robi? a to: Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.