Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 1.2k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Top Posters In This Topic

Posted Images

Posted

Dwa razy - nie dowiemy się, bo to było w 2005 i 2006 i wtedy nie pytali o powód zwrotu. Teraz została przywieziona do schronu jako znaleziona na ulicy. Mamy telefon właścicieli - wyłączony :roll: Więc też g...o wiadomo.
Albo faktycznie coś z nią nie tak, albo ma cholernego pecha.
Ci ludzie, którzy ją teraz wzięli, robili niezłe wrażenie, więc może to z nią coś nie tego, ale przy takim ich podejściu - bez komentarza.

A Zośka czemu wracała? Zbyt charakterna?

Posted

długo wyłączony? bo może zapomnieli z domu, moze im kto ukradł..
jeśli jednak czeczotkę wywalili, zaniedbali, to nie ma przebacz - doniesienie do prokuraturry. nie możemy wkurzac się na ludzi, ze nie sznauja zwierząt, jak nie egzekwujemy warunków umowy adopcyjnej. każdy wie, ż emoże ją złamać...


zoska byłqa dzieckiem i gryzła wykładziny tudzież inne elementy wyposażenia domu. dlatego wracała. nie wybawione terierze dziecko.

Posted

Może im zjadła telefon i dlatego wyrzucili. Ale ona dorosła, w boksie dość spokojna.
Do prokuratury? Żeby to miało szansę mieć jakiś skutek to tak :diabloti: Ale jednak szkoda nerwów i czasu. A najgorsze właśnie, że nawet nie wiadomo, o co chodzi i czy to jej "wina". Czy szukać jej domu z ogrodem i bez dzieci, bo w tym problem? :niewiem:

Posted

APSA, przeca jest adres tych włascicieli... telefon to nie jedyny środek komunikacji.

a ja uważam, że nerwów nie szkoda. ile takich spraw by szło do sądu grodzkiego w ciągu roku? to zmienia statystyki. zmienia świadomośc policji. świadomość sędziów. nie robimy tego jednego bardzo ważnego. uważam, ze to skandal.
bo pierwsza setka nie ma szans, ale kolejne - juz by miały. cudem i nagle nic sie w sądach i na policji nie zmieni. naszym obowiązkiem jest interweniować tam, gdzie jest łamana ustawa o ochronie zwierząt. wiem o przestępstwie lub je podejrzewam - mam obowiązek zgłosić i tyle.


długo była w tej adopcji?

Posted

zdecydowanie jestem za tym zeby zglosic porzucenie psa , to jest karalne i jest na to paragraf. Nie nalezy zostawiac takich rzeczy odlogiem , bo ci co w ten sposob traktuja zwierzaki czuja sie zupelnie bezkarni.

Posted

sleepingbyday napisał(a):
APSA, przeca jest adres tych włascicieli... telefon to nie jedyny środek komunikacji.

Umowę podpisywali ze schroniskiem, nie z nami. My z danych mamy tylko numer telefonu, który nie działa :shake:
Ciekawe, czy schronisku uda sie z nimi skontaktować. Bo póki nie ma zrzeczenia, to jest ich pies i jest nie do adopcji. Szczęśliwie jakiś czas temu zmienili procedury i jeżeli ze starym właścicielem nie da sie dogadać, to chron przejmuje psa. Wcześniej o to były sprawy sądowe, żeby formalnie pies przestał należeć do poprzedniego właściciela :roll:

Posted

wiadomo, ze mówiąc WY miałam na myśli schron.
no, ja wiem, to sie wszystko rozbija o ilość pracowników schronu, procedury., czas, kasę. ale co z tego, skoro robić to powinnismy? nic sie nie zmieni... a jeśli robili wysiłek sprawy sądowej o zrzeczenie się psów, to już można było - o porzucenie.


@doginka - no, dokładnie -"&green" :-) :-)

  • 3 weeks later...
Posted

Wpadłam tylko na sekunde i wsiakłam na 2 godziny. Zosia cudo najcudniejsze. Pamietam ja z CK . To była rozrabiara. Tak mi sie jakos Zosia przypomniałam gdy przeczytałam na stronie CK, ze schronisko jest w krytycznej sytuacji. Chca zlikwidowac domek rodzinny Zofiji:-(:-(:shake:

Posted

Luulka, witaj :-).
zoisa to rozrabiara dalej, ale ustatkowała się porządnie. przez pierwsze półtora roku u mnie to był gejzer energii. teraz tez jest skora do zabawy w każdym momencie, ale nie szaleje aż tak. widać że w pewnym momencie się zorientowała, że to będzie na stałe i nie musi sie wybawiać za wszystkie czasy. no i juz jest to dama w średnim wieku, wmaju stukneła jej 6 :loveu:. piekny wiek dla kobiety...

widziałam przed wyjazdem, ze CK ma prpblemy i powiem szczerze, bardzo mnie to niepokoi. mam duże mniemanie o CK i bardzoe źle by było, gdyby takie schronisko znikneło z powierzchni świata. mam nadzieję, że jakos sie rozwiąże.


APSA - no nie mów! to byczo! ale czy naprawdę?
widzisz, pękłabym bez zosi, jakby miała siedziec wschronie - nie wyobrażam sobie, że mogłabym nie móc jej odebrać... ile to trwało?

w takiej sytuacji powinna być wizyta poadopcyjna, co tu gadać...

Posted

tak twierdzi schronisko - pytaliśmy, bo zniknęła była :p
[quote name='morisowa']:multi::multi::multi:
byliśmy pewni, że ją porzucili - znaleziona na ulicy, telefon wyłączony, schronisko nie może skontaktować się właścicielem

I dziś dobre wieści - został odebrana przez właściciela :multi:

Jutro zadzwonię do ludzi, ale wygląda to jakby gdzieś wyjechali (zostawili/wyłączyli komórkę) a psa zostawili komuś na przechowanie. Temu komuś zwiał, a oni jak wrócili to ją odnaleźli.
Strasznie się cieszę, że to jednak nie trzeci zwrot z adopcji :p[/quote]

Posted

[quote name='sleepingbyday']no, tak by wychodziło. jak do mnie przyjechała, to miała 3,5.

nie powiedziałabyś, no nie? lasencja świetnie sie trzyma :loveu:[/quote]


No w życiu. 6 lat, to tez żaden wiek, ale ja bym jej max. 3 dała. Jeszcze ta jej energia:crazyeye:

Fajny Zosiutek jest :loveu:

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...