Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • 2 weeks later...
  • Replies 1.2k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Top Posters In This Topic

Posted Images

Posted

witamy serdecznie. może wkońcu reaktywuje zosiny watek... :oops::evil_lol: obsmiałam się. tak, to temu wlasnie potworowi załatwiam jakiegos staruszka do posiadania. zasadniczo powinnaś przeczytać trochę wątek śliwki: http://www.dogomania.pl/forum/f85/cudowna-domowa-suczka-uratowana-przed-schroniskiem-ma-dom-118823/
bo tam było dużo o zachowaniu zoski w stosunku do suni tymczasowej. ona jest bardzo zaborcza. bardzo spięta. dlatego warto, zeby piesek widział i nie chciał jakos intensywnie walczyć o władzę... ale to tylko takie teorie, bow sumie nie wiadomo, jak sie życie potoczy....

Posted

Józek, Józek... :hmmmm: coś mi zadzwoniło w głowie, tylko nie wiedziałam gdzie dokładnie... :eviltong:

już wiem :cool3:
Józek do Roberta podobny!

Posted

[quote name='sleepingbyday']witamy serdecznie. może wkońcu reaktywuje zosiny watek... :oops::evil_lol: obsmiałam się. tak, to temu wlasnie potworowi załatwiam jakiegos staruszka do posiadania. zasadniczo powinnaś przeczytać trochę wątek śliwki: http://www.dogomania.pl/forum/f85/cudowna-domowa-suczka-uratowana-przed-schroniskiem-ma-dom-118823/
....

Oj poczytam poczytam masz jak w banku ......:evil_lol:
tylko :eviltong:;) z pracy wyjde ........

  • 2 weeks later...
Posted

zaniedbałam ostatnio zosiobloga..:oops: ale wolałam skupić się na biedach różnych i nie starczyło mi czasu.
teraz się nawracam. byłyśmy z moja przyjaciółka i psami nad świdrem , w okolicach ujścia do wisły. troche fotek stamtąd, psich i romantycznych :evil_lol::

do przekopania była cała łacha nadświderska... nei dała rady, odpoczywa...
[IMG]http://i536.photobucket.com/albums/ff323/sleepingbyday/IMG_1553.jpg[/IMG]

ujście świdra do wisły i... tratwa... widok nieziemski...

[IMG]http://i536.photobucket.com/albums/ff323/sleepingbyday/IMG_1562.jpg[/IMG]

zośka sprawdza stabliność podłoża :-)

[IMG]http://i536.photobucket.com/albums/ff323/sleepingbyday/IMG_15201.jpg[/IMG]

zośka i frodo mojej przyjaciółki. goni ja w zazdrości o kijki (trafiła kosa na kamień :evil_lol:), ale pod koniec spaceru zośka się już go nie bała i anwet przez chwilkę ganiali się w chaszczach. uznaję to za sukces socjalizacyjny zofii :cool3:
[IMG]http://i536.photobucket.com/albums/ff323/sleepingbyday/IMG_15291.jpg[/IMG]

daj kija, daj, daj, DAAAJ!!!!

[IMG]http://i536.photobucket.com/albums/ff323/sleepingbyday/IMG_15511.jpg[/IMG]

romantyczny widoczek nadwiślański. w rzeczywistości nie było tam późno...

[IMG]http://i536.photobucket.com/albums/ff323/sleepingbyday/IMG_1572.jpg[/IMG]

ukwiecona kapliczka (oczywiście sztuczne kwiaty)

[IMG]http://i536.photobucket.com/albums/ff323/sleepingbyday/IMG_1574.jpg[/IMG]


zośka, cos ty z tym drzewem zrobiła!

[IMG]http://i536.photobucket.com/albums/ff323/sleepingbyday/IMG_15571.jpg[/IMG]



z njusów: chyba jednak tzreba jej będdzie wyciąć śledzionę :shake:. jeszcze zrobię konsultację, ale chyba fakt: nie ma co czekać, czy i kiedy z tych zmian komórkowych zrobi sie rak, tylko wycinac, jak jeszcze nie ma się co przerzucać....
trzymac kciuki!!!!!

Posted

śledziona: zadzwoniłam do kolegi-weta od spraw ważniejszych i poradził mi konsultację u onkologa- i dr od usg i onkolog są bardzo dobrymi specjalistami (dr. marciński i dr jagielski), więc powinnam zawierzyć ich zdaniu. onkolog po prostu oceni, czy czekać, czy ciąć.
termin mamy 5 grudnia.

a poza tym - nie pisałam o tym,ale z miesiąc temu (a nawet chyba dawniej) byłam z zosią na paluchu, bo przyjechali tam ludzie z CK - zosia ich nie poznała i sie bała :shake:. ale przekonali się naocznie, że zosia zyje, nie utyła... choć pewnie w bardziej neutralnym miejscu nie byłaby taka przestraszona, bo przez to wygląda na taką stale znerwicowaną bidę. a tak nie jest.
ale: przeczytałam ostatnio pewnien tekst o psich zachowaniach, ktróry uświadomił mi, co źle robiłam. w końcu! bo wiedziałam, ze popełniam błędy, ale nie wiedziałam, gdzie. na szczęście niektóre rzeczy instynktownie wychodzą mi dobrze, ale teraz wiem, ze musze zmienić pewne swoje nawyki względem zosi, bo jej nie pomagają, wręcz przeciwnie. u mnie ze zmianą nawyków jest bardzo trudno, więc trzymajcie kciuki. na razie od wczoraj mam ogromne poczucie winy... ale też pocieszam sie, że takich rzeczy często i trenerzy nie łapią, to co dopiero ja...

Posted

ewatr, dzięki. tak sobie mysle, czy dziadzia adoptowac teraz, czy zaczekać na wyniki konsultacji, bo jeśli będzie cięta, to wolałabym, żeby miała wczasie rekonwalescencji spokój. ale z drugiej strony do 5 grudnia jeszzce jest czas,a potem (jeśli będzie trzeba), to i tak termin cięcia też pewnie nie tak szybko, więc może do tego czasu zdążyliby się jako tako chociaż osowić ze sobą... mówiłam ci, ja jestem upierdliwa i dzielę włos na czworo :diabloti:.

Posted

dwie rzeczy:
znajoma z bloku (nie ty, doginka), mówiła mi, ze cały czas słyszy od różnych sąsiadów, ze zosia jest ślicznym pieskiem, wszystkim sie bardzo podoba :loveu:!! urosłam w dumę, że hoho!!!
zosia bawiła się wczoraj z rodezjanem :diabloti:. ona go zna, niemal codzień spotykają się na spacerach, ale w grupie zasadniczo dużych psów, a zosia w grupie sie nie bawi.... ona ich toleruje, wita się znimi, ale bawimy sie piłeczka lub patykiem...
ale wczoraj rodezjan togo był sam, zosia go przywitała merdaniem i kręceniem pupką,a potem zaczęła z nim biegać, ale jak zaczął wokół niej skakać, to sie przestarszyła i zaczęła na niego kłapać szczekając cienko. starsznie on szzcekał i skakał, ona cienko śpiewała zjeżona, uspokoiliśmy ich.. po 5 minutach obwąchwania trawy nagle zosia dostała szaleju zaczęła biegać, kołować, uciekać przed nim z nagłymi zakrętami, on za nią, a w końcu ją dogonił i lekko trącił łapą, potknęła się i wywróciła, ale nie przeturlała. od razu sie zerwała i z jazgotem cienkim zaczęła na niego skakać wściekła - ja tu sobie skaczę z chmurki na chmurkę romantycznie z toba,a ty chamie mnie przewracasz??? no, to był koniec zabawy, ale bylismy z panem togaw szoku i żałujemy, ze nie mieliśmy kamery lub obiektywnych świadków, że zośka sie bawiła z potworem wielkości cielaka :evil_lol:

Posted

[quote name='sleepingbyday'] mówiłam ci, ja jestem upierdliwa i dzielę włos na czworo :diabloti:.

Mówiłas :evil_lol:;)


.......no, to był koniec zabawy, ale bylismy z panem togaw szoku i żałujemy, ze nie mieliśmy kamery lub obiektywnych świadków, że zośka sie bawiła z potworem wielkości cielaka :evil_lol:


Brawo Zosia jak z cielakiem dałas rade to juz nikt i nic ci nie straszne :eviltong:

Posted

ewatr, ale tyle było w tym stersu i napięcia, jka sobie przypominała, że trzeba sie bać....:shake:. żal 4 litery ściska, że ona taka napięta...


doginka - da sie w punktach napisac krótki i praktyczny bryk do tworzenia banerków?

Posted

[quote name='sleepingbyday']

gacek :razz:






Gacek :crazyeye::eviltong:

/ jakby co to nadal nadrabiam zaległości i własnie doszłam do gacunia czołgisty :evil_lol:/

Posted

sleepingbyday napisał(a):
a przez wątek tymczasowiczki juz przeszłaś :cool3:?

to poproszę wyczerpującą analize z wnioskami :eviltong:


Jakie ja mam tempo przegladania to juz chyba zdarzyłas sie przekonac
/az mi wstyd :oops::eviltong:/ tak , ze watek tymczasowiczki to sobie zostawie na deser :lol:...........

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...