Aska25 Posted August 17, 2008 Posted August 17, 2008 Mruczka jest cudna. W zagródce rzeczywiście ma dużo miejsca. Jest też Skrzek, a one razem wychodzą i się lubia. Mruczka wskakuje na budy i jak jestem w akwa to łepek przez kraty wkłada i piszczy. Tak mnie prosi o spacer. Cały czas chce ją zabrac sama, ale szkoda mi Skrzeka. Przez to na spacerze nie bardzo mam jak ja wygłaskac bo Skrzeku przyłazi a ona zazdrosna. Ja jestem z natury ostrozna i unikam spiec. Ale jak ja z zagrodki wypuszczam, to wbiega na mnie radosnie i czeka pod furtka. Jak ja wołam na spacerze to przybiega merdajac ogonkiem skacze na mnie i ucieka. Wczoraj mi się ze smyczka wysmyknelam bo mialam 2 psy to ganiala w trawie, ale nie uciekala. Zaczne ja powoli puszczac bez smyczy. Mruczka uwielbia się tarzac, w trawie, piasku, sianie, błocie. Rzuca się na ziemie jak szalona i wymachuje kończynami. Naszym rytualem jest tez zamoczenie sie w wodzie ktora zbiera sie na polu. Mruczka ciagnie jak szalona, najpierw wchodzi, potem sie kładzie, tarzanko i idziemy :) A tu seria tarzanko ;) Quote
luka1 Posted August 17, 2008 Author Posted August 17, 2008 ile to energii w tym diabełku, a piszą że ma 8 lat. :lol: Quote
szajbus Posted August 17, 2008 Posted August 17, 2008 No, no dostała trochę swobody!!! Super!!!!! Mruczka sprawuj się dobrze zazdrośnico jedna i pros o domek! Quote
luka1 Posted August 18, 2008 Author Posted August 18, 2008 a jak sierść odrośnie to bedzie jeszcze piekniejsza - tylko żeby sie znalazł ktoś kto o tę sierść będzie dbał :-( Quote
Aska25 Posted August 18, 2008 Posted August 18, 2008 Po dniu dzisiejszym Mrunia ma u mnie duzy +. Pusicilam ja na smyczy luzem. Przybiegala i pilnowala sie, rozbawila sie tak bardzo, ze prawie sie z 2 suka pogryzła, ale jak ja zlapalam to sie uspokoila. Luzem biegala jak szalona, nie mogla sie nacieszyc wolnoscia. Pozniej siedzialysmy w cieniu z Ania i psiaki odpoczywaly. Mruczka podbiegala do nas. Tarzala sie, przychodzila do glaskania. Zupelnie inna psina. Gdyby tylko wyciaganie jej na spacer z zagrodki bylo latwiejsze ... Quote
luka1 Posted August 18, 2008 Author Posted August 18, 2008 a te uszy to chyba pan Bócek siedem dni wymyslał :lol: Quote
luka1 Posted August 19, 2008 Author Posted August 19, 2008 takie kosmate nie siedzą zwykle długo w schronisku - dlaczego nikt bie zauważył Mruczki? Quote
Aska25 Posted August 20, 2008 Posted August 20, 2008 Wiesz tak naprawde, to ciężko u nas wyglądaja adopcje. NIe zawsze są wolontariuszki, a pracownicy nie znaja wszystkich psow. A wiadomo, że jak komus masz polecic to wolisz tego o ktorym cos wiesz. Mruczka zawsze wyglądała koszmarnie (odkad ja pamietam): cała w dredach, posklejana sierść, zawsze szczekała i to raczej niezbyt przyjaźnie. Wiem po sobie, że na poczatku jak ja odwiedzalam, az sie pienila na moj widok. Z kazda kolejna wizyta bylo lepiej, az w koncu przyszedl ten dzien, ze dawala sie glaskac przez kraty. Problem z adopcjami jest taki, ze wiekszosc ludzi nie zdaje sobie sprawy z tego, ze psy w scvhronisku maja juz jakas przeszlosc, maja wyuczone nawyki, czesto niedobre. A ludzie mysla ze wezma psa za 1 zl i ten bedzie idealny jak z reklamy Pedigre. Co do Mruczki to dyr wie ze ona jest pod moja kuratela, bo ja sama jeszcze w ntej chwili do adopcji bym jej nie dala przypadkowej osobie. Sunia sie bardzo do mnie przywiazala, piszczy jak mnie widzi, skrzeczy, ale jeszcze nie umie sie cieszyc z glaskania, niby podbiega, ale widac, ze wczesniej chyba za bardzo tego nie znala. Dzis pojdziemy znow na spacer i znowu pobiega bez smyczki, ale do adopcji moim zdaniem jeszcze nie jest gotowa. Spedzila zbyt duzo czasu w zamknieciu i jeszcze do konca nie znam jej charakteru. Mruczka powinna pojsc do domu ktory zrozumie, ze ona nie lubi robic nic na sile, ze nie jest maskotka i przytulanka. Napweno odpada dom z dziecmi, bo wiadomo jakie sa dzieci, raczej odpada dom z innnymi psami, bo Mruczka jest zazdrosna, chociaz w zagrodce nie gryzie sie. Jednak kiedy na spacerze glaskam innego psa a ona to widzi to podbiega i zebiskami na niego. Nie wiem jak koty, ale moim zdaniem Mruczka powinna isc do domu gdzie bedzie 1 zwierzeciem. Musi to byc dom cierpliwy, ktory pozwoli jej sie zaadoptowac z nowa suytuacja, nie beda jej do niczego zmuszac... Quote
Aska25 Posted August 20, 2008 Posted August 20, 2008 Dzis wiekszosc spacerku Mruczka biegala luzem z przypieta smycza. Bylismy z owczarkowata suczka, Benkiem i Skrzekiem, wiec towarzystwo z 1 zagrodki. Mruczka bardzo sie chciala bawic. Zaczepiala 2 suke, bo Benus troszke jeszcze kuleje. Mruczka przychodzi juz na smyranie i glaskanie. Czasem brzuszek wystawia, ale dozuje pieszczoty. Tarza sie non stop. Nie odbiega za daleko i pilnuje sie. Kiedy ja wolam, a jest daleko rozpedza sie jak torpeda. Jest cudna, zachowuje sie jak 2, 3 letni pies, tylko zęby ja zdradzaja. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.