luka1 Posted September 3, 2008 Author Posted September 3, 2008 żadnych nowych wiadomosci z Łodzi nie ma Quote
Aska25 Posted September 4, 2008 Posted September 4, 2008 Jutro beda. Zdjecia bede ze spaceru. Nie mialam czasu przez 2 tyg, dlatego nie pisalam, bo u Mruczki nie bylam.Ale wiem od Ani ze jest w zagrodce i ma sie dobrze. Piszczy i chce na spacer. Jutro ja odwiedze. Quote
Aska25 Posted September 6, 2008 Posted September 6, 2008 Witam. Wczoraj byłam w schronisku. U Mruczki wszystko po staremu. Siedzi sobie w zagródce z kolegami. Poznala mnie od razu, mimo ze mnie nie bylo 2 tyg w scvhronie. Kiedy wysiadlam z auta i szlam do furtki 1 byla przy siatce. Patrzyla na mnie tymi swoimi oczkami merdajac ogonkiem i piszczac w celu wymuszenia spaceru. Na to musiala nieco poczekac bo poszla z ostatnia tura kolo 20. Ale sie laska denerwowala za kazdym razem jak wychodzilam z innymi. No, ale w koncu przyszla jej kolej, uchylilam drzwi zagrodki i Mruczka juz pod furtka czekala. Bylismy z rudym-Benkiem, Brasta i Argosem. Mruczka byla taka niewyzyta. Kiedy spuscilam ja od razu pobiegla do swojego bajorka na polu i taplala sie w nim przeszczesliwa. Zanim sie troche uspokoila to minela z 5 minut. W tym czasie tylko przebiegala kolo mnie raz w 1 raz w 2, widzialam tylko czarna plame (Mruczka rozwija niesamowite predkosci). Potem szla juz grzecznie co chwila zaczepiajac inne psy do zabawy. Mruczka jest bardzo karna, grzecznie przybiega na zawolanie i daje sie zlapac. Mruczka jest super suczka, ma tylko dla mnie mala wade. NIe jest przytulakiem, ale w koncu nie wiadomo jakie wspomnienia mnie sprzed schronu. Quote
luka1 Posted September 6, 2008 Author Posted September 6, 2008 No własnie - czy te 8 lat jakie podobno ma są podane przez kogos kto miał z nia wczesniej kontakt czy po prostu ktos to wymyślił. Jest bardzo energiczna jak na taki wiek. Kurcze, gdyby była młodsza miałaby wiekszą sznse na dom.:-( Quote
Aska25 Posted September 6, 2008 Posted September 6, 2008 Mysle, ze Mruczka moze miec kolo 7, 8 lat. Jak bede we wt to ja zaprowadze do gabinetu. Mruczka ma siwa siersc, coraz wiecej, na pyszczku tez. Moze na zdjeciach tego nie widac, ma brzydkie zeby. Co energii to ma jej duzo, jak torpeda, ale 1 20 minutowy spacer to malo. Nie byla 2 tygodnie. Nieraz jest tydzien ze wyjdzie 5 razy, ale czasmi jestem tylko raz. Ona musialaby wychodzic 5 razy dziennie to by sie ja zmeczylo. Zreszta 8 lat to nie tak duzo, Mrunia jest srednia ,wiec mysle ze dobre 6 lat zycia przed nia, a pewnie wiecej .... Quote
luka1 Posted September 6, 2008 Author Posted September 6, 2008 mam nadzieję, że znajdzie sie ktoś dla kogo ten wiek nie bedzie barierą. Poprosze o fotki z ostatniego spacerku.:oops: Quote
Talcott Posted September 6, 2008 Posted September 6, 2008 I co to za wiek!!!! 8 lat? żaden " wiek":loveu: Quote
Aska25 Posted September 6, 2008 Posted September 6, 2008 Fotek nie mam :oops: bo mi bateria padla w aparacie, a spacer byl na koncu, wiec nastepnym razem Quote
Ola164 Posted September 7, 2008 Posted September 7, 2008 I Mruczunia biegnie na spacerek :painting: Quote
Aska25 Posted September 7, 2008 Posted September 7, 2008 Mruczusia mowi wszystkim dobranoc i sni o własnym domku ... Quote
luka1 Posted September 8, 2008 Author Posted September 8, 2008 zaczynamy od poniedziałku. Kłaczki już pewnie troszkę odrosły - trzeba domku aby dbał o futerko. Quote
Aska25 Posted September 8, 2008 Posted September 8, 2008 Luka1 o futerko sie nie martw. Ciocia asia kocha czesac zwierzeta i napewno ni pozwoli Mruczuni zarosnac. Narazie jednak futerko odroslo minimalnie. W koncu Mrunia byla przy skorze ogolona. Wiec spoko luzik. Wy szukajcie domow a ja sie zajme jej futerkiem... Quote
Aska25 Posted September 9, 2008 Posted September 9, 2008 Mruczusia jest cudna, poprostu przekochana. Bylysmy dzis na spacerku z rudym-benkiem, kargolem i skrzekiem. Mruczka juz zawsze biega luzno ze smyczka, puszczam ja na polu i jakies 5 min szaleje i sie uspokaja. Zdjecia wyszly niestety kiepskawe, bo bylo juz szarawo, a mam aparat w naprawie i robie takim malym gownem, wiec sorry za jakosc. Musialam bardzo rozjasniac. Najgorsze sa dla Mruczki powroty do zagrodki, musze ja wrzucac i szarpac sie z nia zeby weszla. Wiec dzis postanowilam ja wziac na hospicjum zeby ze mna siedziala jak karmilam psy. Jak sie cieszyla, zjadla 5 kurzych lapek i makaron z karma. Potem usiadlam z nia i ona szalala, biegala po mnie, nawet sie dawala glaskac i dupke wystawiala do drapania... I uwaga, dzis po raz 1 Mruczusia dala mi buuzi. Kocham ja ... Quote
Aska25 Posted September 9, 2008 Posted September 9, 2008 Na tym zdjeciu Mruczka wyjada pieczone w ognisku kartofle, musialam ja sila z tamtad odciagac Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.