Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Za kilka dni wybieram sie w Bieszczady. Zastanawiam sie jak wyglada tam sytuacja z chodzeniem po szlakach w towarzystwie psa. Moze ktos byl juz w te wakacje w tamtych rejonach i wie czy po zmianie regulaminu psy nadal sa wpuszczane na szlaki czy juz nie. Bardzo zalezy mi na tej informacji.

Pozdrawiam.

  • Replies 114
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Cześć Anabelko.

Może jeszcze się nie wybrałaś, także może się przydam z racji częstych wypadów w bieszczady z psami 8)

Otóż, pomijając zmianę przepisów (nie wiem jakich :lol: ) spaceruję z psami po szlakach które nie zagrażają zdrowiu i życiu moich najdroższych psów :wink: .

Jedyne o co powinnaś zadbać to piesiutek musi być na smyczy. Według mnie zwierzynie w lesie biegający piesek nie przeszkadza, Zresztą sarenki rozleniwiły się tak bardzo że trochę ruchu im by się przydało, a wiewiórki tylko sępią orzeszki.... Lecz po co dodawać rozrywki myśliwym, którzy nad wszystko uwielbiają postrzelać sobie do biegających luzem piesków... Także pasuje zabezpieczyć się przed hordami spacerowiczów-turystów, którzy odreagowując tydzien pracy, szukają zaczepki z każdym napotkanym...

Zresztą najlepiej mieć również zapakowany w razie w - kaganiec.... To jakbyś spotykała większą ilość rozbrykanych bachorów, chcących pogłaskać twojego psiaka, a on w przypływie emocji mógłby skonsumować im rączki...

To z moich własnych doświadczeń.

Życzę miłego wypoczynku na łonie natury... z piesiutkiem :wink:

  • 1 month later...
Posted

To ja sie podlacze do tego postu i zapytam o jakies ciekawe miejsca w Bieszczadach, gdzie moglabym spedzic tydzien z psem w pazdzierniku. Czy ktos moglby sie jeszcze wypowiedziec na temat chodzenia z psem po gorach?

  • 2 weeks later...
Posted

myszki moje kochane, przepisy sie zmieniły, na szlaki absolutnie nie wolno z psami nawet na smyczy i w kagancu.... :cry: :cry: :cry:

własnie jade za trzy tygodnie w biesy i nie biorę psiątka, a tak chciałam..... :bigcry:

tutaj macie regulamin :

http://www.twojebieszczady.pl/regulamin.php

jedyne gdzie można z psem to :

drogi i szlaki turystyczne piesze w obszarze dolin do dolnej granicy lasu,

dojścia do schronisk:

Przełęcz Wyżna - schronisko na Połoninie Wetlińskiej,

Przełęcz Wyżniańska - bacówka Pod Małą Rawką,

dojście do schroniska Przysłup - Koliba od Dwernika i Bereżek.

Psy z uwagi na bezpieczeństwo ludzi oraz możliwość kontaktu z dzikimi zwierzętami winny być prowadzone na smyczy i w kagańcu.

Posted

też słyzałam o tych dziwnych przepisach ale tak w czerwcu byłam w karkonoszach i ludzie chodzili z psiutami a teraz w weekend wybieram sie w bieszczady z psiakiem i zdam relacje. najwyżej nie wejde z psem posiedze z nim przed parkiem. :D

Posted

Nie pojmali nas strażnicy, przeżyłyśmy. Nawet wszystkim psiak sie podobał. Łaziła jak taka bezdomna po ludziach. W ośrodku też fajnie kierownik lubił psy wiec Kaja chodziła spokojnie. Ha, ha a obok w osierodku były nawet 2 przepiekne haszczaki :D

  • 3 weeks later...
Posted

Bylam, wlasnie wrocilam. Przy wejsciu do BPN wisi regulamin na ktorym widnieje napis, ze do parku mozna wchodzic z psami na smyczy i w kagancu. Plaster chodzil na dluugiej linie, kaganiec siedzial w plecaku. Na szlakach bardzo malo ludzi, nikt nam nie zwracal uwagi, ludzie zachwycali sie czarnym i chcieli sobie robic z nim zdjecia. Jednym slowem jak widac da sie pojechac z psem w Bieszczady i nie narobic ani sobie ani innym klopotu. Polecam, pieeeknie bylo.

  • 4 weeks later...
  • 7 months later...
Posted

Kilka dni temu wróciłam z urlopu w Bieszczadach. Byłam tam z psem (rodezjanem), a mieszkalam w Wetlinie. Było naprawde ok. Nie było problemu ze znalezieniem kwatery, jesli chcielismy zjesc obiad to wszedzie mowiono nam, ze z psem jak najbardziej, a w naszej ulubionej karczmie usłyszeliśmy, że "pies to też człowiek". Nasza suka jest jeszcze za mala, zeby chodzic z nia w dlugie trasy wiec wybieralismy sobie takie lzejsze mniej uczeszczane trasy, ale slyszalam ze na terenie parku narodowego mimo zakazu mozna chodzic z psami.
Tak wiec jesli ktos wybiera sie na urlop w tamte rejony to smialo moze jechac z psem.
Pozdrawiam.

Posted

anabelka napisał(a):
w naszej ulubionej karczmie usłyszeliśmy, że "pies to też człowiek".Pozdrawiam.


Anabelko - a czy ta ulubiona knajpka, to Chata Wędrowca, gdzie można zjeść naleśnika giganta :-)?
Byliśmy tam z przyjaciółmi i naszymi psami i nikomu nie przyszłoby do głowy wyganiać je na zewnątrz :-)

Posted

AZyja napisał(a):

Anabelko - a czy ta ulubiona knajpka, to Chata Wędrowca, gdzie można zjeść naleśnika giganta :-)?
Byliśmy tam z przyjaciółmi i naszymi psami i nikomu nie przyszłoby do głowy wyganiać je na zewnątrz :-)

W Chacie Wedrowca jedlismy w zeszlym roku, super bylo, ale pod koniec wyjazdu zaszlismy do tej Starego Siola (karczma zaraz obok CHW) no i teraz jedlismy tylko tam. Klimat swietny. Szkoda tylko, ze nie maja takich nalesnikow - gigantow :lol:

Posted

Witam,

chcę się wybrać z psem na weekend w Biszczady ale ostatni raz tam byłam 15 lat temu i niewiele pamietam.

Wiem że to nie temat o psach ale prosze podpowiedzcie gdzie na weekend, jakie szlaki

Bedę ogromnie wdzięczna

Posted

[quote name='Musiałek']chcę się wybrać z psem na weekend w Biszczady ale ostatni raz tam byłam 15 lat temu i niewiele pamietam.

Wiem że to nie temat o psach ale prosze podpowiedzcie gdzie na weekend, jakie szlaki
Jeśli chcesz pochodzić po sercu gór zatrzymaj się albo w Ustrzykach Górnych albo w Wetlinie. Stamtąd jest wiele możliwości wycieczek.
Nie polecam zadnych dlugich tras. Mozesz wejsc na Polonine Wetlińską albo Caryńską. Ja tam z psem nie byłam, ale podobno pomimo, że to park narodowy straznicy nic nie mówią. Obie połoniny są krótkie więc pies da radę.
Ja wolę chodzić po mniej znanych i uczęszczanych trasach. Z takich polecam szlak do Sianek (tylko, że tam nie ma prawie gór), albo możesz wejsc na Dwernik - Kamień. Wchodzi się około godziny, a panorama z tej góry jest naprawdę piękna.
Polecam też Małą i Dużą Rawkę.
Możesz też, choć ja nie znam zbyt dobrze tych rejonów, zatrzymać się gdzieś w okolicy Soliny i pochodzić po mniejszych górkach. Tam przynajmniej nie ma parku narodowego.
Wejdz na strone : http://forum.bieszczady.info.pl/ Tam jest cala dyskusja o tym gdzie najlepiej udac sie z psem, a i ludzie sa bardziej kompetentni ode mnie.
Pozdrowka.

Posted

Potwierdzam - z Ustrzyk Górnych jest najwiecej fajnych szlaków, jak chcesz coś lżejszego -to polecam z Wetliny wejscie na Smerek (zejście w Smerku 4km od Wetliny) lub na górę Jawor (również z Wetliny).
Jeśli zaś chcesz aby zaparło Ci dech w piersiach z zachwytu, to polecam:
1. Z Ustrzyk Górnych na Szeroki Wierch i stamtąd na Tarnicę - zejscie w Wołosatym
2. Z Mucznego na Bukowe Berdo (byliśmy 2 razy i tylko raz jeden mijał nas jakiś turysta - szlak zapomniany, a szkoda, bo przepiękny....)
3. Z Wołosatego 6h pętlę przez Rozsypaniec, Halicz i Tarnicę - zejście w Wołosatem.
Zawsze jak jesteśmy w Bieszczadach, to, któreś z tych trzech szlaków musimy zrobić :-)
W okolicach Zalewu Solińskiego (Solina, Polańczyk) jest sporo trasek, ale to nie sa góry, tylko raczej pagórki - zależy co wolisz - czy wysokości 1200-1300m.n.p.m. czy 500-700.

Posted

Musiałek napisał(a):
jak wrócę to zdam relację czy mandat płaciłam :)))

My w maju nie płaciliśmy, a byliśmy z dwoma psami :-)
Zresztą tam jest tylko zakaz wprowadzania psów bez smyczy i kagańca, a nie jak w Tatrach że całkowity zakaz wprowadzania psów.
A i tak bez kagańców biegały, a na smycz je braliśmy tylko gdy ktoś nadchodził.....

Posted

zdecydowanie góry!! Uwielbiam tatry i tam nie jedne buty zostawiłam :))

ale z psem to chyba zły pomysł. Natomiast w Bieszczadach byłam raz jak byłam mała. drugi raz na obozie wędrownym ZIMOWYM - ale była jazda - pamiętam tylko migawki typu - strumyk pod sniegiem i mokre buty, śnieg do ud na trasie i jak się zgubliśmy i nocy juz szliśmy na światła i doszliśmu do zielonoświatkowców ale nie pamiętam gdzie, ale swietnie pamiętam drogę taką na około góry bo bardzo mnie zachwyciła :))

Także w sumie niewiele. czas sobie poprzypominać i pozwiedzać !

Posted

Musiałek napisał(a):
pamiętam tylko migawki typu - strumyk pod sniegiem i mokre buty, śnieg do ud na trasie


A ja pamiętam - nie tak dawno temu, bo w 2003 we wrześniu, trawę po szyję, która zarosła szlak, a było to kilka godzin po deszczu i przemokliśmy wtedy do suchej nitki :-)

Posted

Ja byłam w tym roku na początku lipca, mieszkałam w Smereku kolo Wetliny. Stąd można wejść bardzo mało uczęszczaną trasą na Fereszat i Okrąglik - żywej duszy nie spotkasz :), a szlak jest dosyć zarośnięty.
Polecam także wejście na Smerek, znowu pustka na szlaku, a widoki ze Smereka przepiękne! Dalej można pójść grzbietem na Połoninę Wetlińską, choć spotka się już sporo ludzi. To jedna z popularniejszych tras w Bieszczadach, ale widoki zapierają dech w piersiach... :iloveyou:

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...