anabelka Posted July 21, 2004 Posted July 21, 2004 Za kilka dni wybieram sie w Bieszczady. Zastanawiam sie jak wyglada tam sytuacja z chodzeniem po szlakach w towarzystwie psa. Moze ktos byl juz w te wakacje w tamtych rejonach i wie czy po zmianie regulaminu psy nadal sa wpuszczane na szlaki czy juz nie. Bardzo zalezy mi na tej informacji. Pozdrawiam. Quote
Grzegorz Posted July 23, 2004 Posted July 23, 2004 Cześć Anabelko. Może jeszcze się nie wybrałaś, także może się przydam z racji częstych wypadów w bieszczady z psami 8) Otóż, pomijając zmianę przepisów (nie wiem jakich :lol: ) spaceruję z psami po szlakach które nie zagrażają zdrowiu i życiu moich najdroższych psów :wink: . Jedyne o co powinnaś zadbać to piesiutek musi być na smyczy. Według mnie zwierzynie w lesie biegający piesek nie przeszkadza, Zresztą sarenki rozleniwiły się tak bardzo że trochę ruchu im by się przydało, a wiewiórki tylko sępią orzeszki.... Lecz po co dodawać rozrywki myśliwym, którzy nad wszystko uwielbiają postrzelać sobie do biegających luzem piesków... Także pasuje zabezpieczyć się przed hordami spacerowiczów-turystów, którzy odreagowując tydzien pracy, szukają zaczepki z każdym napotkanym... Zresztą najlepiej mieć również zapakowany w razie w - kaganiec.... To jakbyś spotykała większą ilość rozbrykanych bachorów, chcących pogłaskać twojego psiaka, a on w przypływie emocji mógłby skonsumować im rączki... To z moich własnych doświadczeń. Życzę miłego wypoczynku na łonie natury... z piesiutkiem :wink: Quote
Drache Posted August 24, 2004 Posted August 24, 2004 To ja sie podlacze do tego postu i zapytam o jakies ciekawe miejsca w Bieszczadach, gdzie moglabym spedzic tydzien z psem w pazdzierniku. Czy ktos moglby sie jeszcze wypowiedziec na temat chodzenia z psem po gorach? Quote
MSMIMI Posted September 7, 2004 Posted September 7, 2004 myszki moje kochane, przepisy sie zmieniły, na szlaki absolutnie nie wolno z psami nawet na smyczy i w kagancu.... :cry: :cry: :cry: własnie jade za trzy tygodnie w biesy i nie biorę psiątka, a tak chciałam..... :bigcry: tutaj macie regulamin : http://www.twojebieszczady.pl/regulamin.php jedyne gdzie można z psem to : drogi i szlaki turystyczne piesze w obszarze dolin do dolnej granicy lasu, dojścia do schronisk: Przełęcz Wyżna - schronisko na Połoninie Wetlińskiej, Przełęcz Wyżniańska - bacówka Pod Małą Rawką, dojście do schroniska Przysłup - Koliba od Dwernika i Bereżek. Psy z uwagi na bezpieczeństwo ludzi oraz możliwość kontaktu z dzikimi zwierzętami winny być prowadzone na smyczy i w kagańcu. Quote
tomcioh Posted September 14, 2004 Posted September 14, 2004 też słyzałam o tych dziwnych przepisach ale tak w czerwcu byłam w karkonoszach i ludzie chodzili z psiutami a teraz w weekend wybieram sie w bieszczady z psiakiem i zdam relacje. najwyżej nie wejde z psem posiedze z nim przed parkiem. :D Quote
Drache Posted September 17, 2004 Posted September 17, 2004 Ja tez sie wybieram z Plastrem w Bieszczady w pazdzierniku i zdam relacje, czy zostalismy pojmani przez straznikow spokoju, czy tez udalo nam sie przezyc :wink: Quote
tomcioh Posted September 20, 2004 Posted September 20, 2004 Nie pojmali nas strażnicy, przeżyłyśmy. Nawet wszystkim psiak sie podobał. Łaziła jak taka bezdomna po ludziach. W ośrodku też fajnie kierownik lubił psy wiec Kaja chodziła spokojnie. Ha, ha a obok w osierodku były nawet 2 przepiekne haszczaki :D Quote
Wojtek Posted September 23, 2004 Posted September 23, 2004 Spoko, przepisy przepisami, ale jak pies na smyczy nikt się nie czepia. Testowane na koniec czerwca w wysokich Bieszczadach, ponownie będzie za tydzień. Dam znać. Quote
Drache Posted October 17, 2004 Posted October 17, 2004 Bylam, wlasnie wrocilam. Przy wejsciu do BPN wisi regulamin na ktorym widnieje napis, ze do parku mozna wchodzic z psami na smyczy i w kagancu. Plaster chodzil na dluugiej linie, kaganiec siedzial w plecaku. Na szlakach bardzo malo ludzi, nikt nam nie zwracal uwagi, ludzie zachwycali sie czarnym i chcieli sobie robic z nim zdjecia. Jednym slowem jak widac da sie pojechac z psem w Bieszczady i nie narobic ani sobie ani innym klopotu. Polecam, pieeeknie bylo. Quote
Wojtek Posted November 12, 2004 Posted November 12, 2004 Potwierdzam, pełny luzik. Kolejny (na szczęście!!!) martwy przepis. :D Quote
anabelka Posted July 8, 2005 Author Posted July 8, 2005 Kilka dni temu wróciłam z urlopu w Bieszczadach. Byłam tam z psem (rodezjanem), a mieszkalam w Wetlinie. Było naprawde ok. Nie było problemu ze znalezieniem kwatery, jesli chcielismy zjesc obiad to wszedzie mowiono nam, ze z psem jak najbardziej, a w naszej ulubionej karczmie usłyszeliśmy, że "pies to też człowiek". Nasza suka jest jeszcze za mala, zeby chodzic z nia w dlugie trasy wiec wybieralismy sobie takie lzejsze mniej uczeszczane trasy, ale slyszalam ze na terenie parku narodowego mimo zakazu mozna chodzic z psami. Tak wiec jesli ktos wybiera sie na urlop w tamte rejony to smialo moze jechac z psem. Pozdrawiam. Quote
AZyja Posted July 11, 2005 Posted July 11, 2005 anabelka napisał(a):w naszej ulubionej karczmie usłyszeliśmy, że "pies to też człowiek".Pozdrawiam. Anabelko - a czy ta ulubiona knajpka, to Chata Wędrowca, gdzie można zjeść naleśnika giganta :-)? Byliśmy tam z przyjaciółmi i naszymi psami i nikomu nie przyszłoby do głowy wyganiać je na zewnątrz :-) Quote
anabelka Posted July 13, 2005 Author Posted July 13, 2005 AZyja napisał(a): Anabelko - a czy ta ulubiona knajpka, to Chata Wędrowca, gdzie można zjeść naleśnika giganta :-)? Byliśmy tam z przyjaciółmi i naszymi psami i nikomu nie przyszłoby do głowy wyganiać je na zewnątrz :-) W Chacie Wedrowca jedlismy w zeszlym roku, super bylo, ale pod koniec wyjazdu zaszlismy do tej Starego Siola (karczma zaraz obok CHW) no i teraz jedlismy tylko tam. Klimat swietny. Szkoda tylko, ze nie maja takich nalesnikow - gigantow :lol: Quote
karolaGd Posted July 15, 2005 Posted July 15, 2005 dobrze o tym wiedziec tez trzeba sie tam wybrac w tym roku pozdrawiam Quote
Wojtek Posted July 21, 2005 Posted July 21, 2005 W Wetlinie jest fajny zajazd czarci, czy jakoś tak, może "czartoryja". Przy gółwnej drodze. Pyszne żarcie i kapitalny wystrój. POLECAM!!! Quote
efra-husky Posted July 25, 2005 Posted July 25, 2005 Jeśli ktoś planuje wyjazd w Bieszczady i poszukuje noclegu polecam link (może się przyda) http://www.bieszczady.podkarpackie.pl/katalog/ Quote
Musiałek Posted July 27, 2005 Posted July 27, 2005 Witam, chcę się wybrać z psem na weekend w Biszczady ale ostatni raz tam byłam 15 lat temu i niewiele pamietam. Wiem że to nie temat o psach ale prosze podpowiedzcie gdzie na weekend, jakie szlaki Bedę ogromnie wdzięczna Quote
anabelka Posted July 27, 2005 Author Posted July 27, 2005 [quote name='Musiałek']chcę się wybrać z psem na weekend w Biszczady ale ostatni raz tam byłam 15 lat temu i niewiele pamietam. Wiem że to nie temat o psach ale prosze podpowiedzcie gdzie na weekend, jakie szlaki Jeśli chcesz pochodzić po sercu gór zatrzymaj się albo w Ustrzykach Górnych albo w Wetlinie. Stamtąd jest wiele możliwości wycieczek. Nie polecam zadnych dlugich tras. Mozesz wejsc na Polonine Wetlińską albo Caryńską. Ja tam z psem nie byłam, ale podobno pomimo, że to park narodowy straznicy nic nie mówią. Obie połoniny są krótkie więc pies da radę. Ja wolę chodzić po mniej znanych i uczęszczanych trasach. Z takich polecam szlak do Sianek (tylko, że tam nie ma prawie gór), albo możesz wejsc na Dwernik - Kamień. Wchodzi się około godziny, a panorama z tej góry jest naprawdę piękna. Polecam też Małą i Dużą Rawkę. Możesz też, choć ja nie znam zbyt dobrze tych rejonów, zatrzymać się gdzieś w okolicy Soliny i pochodzić po mniejszych górkach. Tam przynajmniej nie ma parku narodowego. Wejdz na strone : http://forum.bieszczady.info.pl/ Tam jest cala dyskusja o tym gdzie najlepiej udac sie z psem, a i ludzie sa bardziej kompetentni ode mnie. Pozdrowka. Quote
Musiałek Posted July 28, 2005 Posted July 28, 2005 Wielkie dzięki!!!!!! jak wrócę to zdam relację czy mandat płaciłam :))) i gdzie bylismy Quote
AZyja Posted July 28, 2005 Posted July 28, 2005 Potwierdzam - z Ustrzyk Górnych jest najwiecej fajnych szlaków, jak chcesz coś lżejszego -to polecam z Wetliny wejscie na Smerek (zejście w Smerku 4km od Wetliny) lub na górę Jawor (również z Wetliny). Jeśli zaś chcesz aby zaparło Ci dech w piersiach z zachwytu, to polecam: 1. Z Ustrzyk Górnych na Szeroki Wierch i stamtąd na Tarnicę - zejscie w Wołosatym 2. Z Mucznego na Bukowe Berdo (byliśmy 2 razy i tylko raz jeden mijał nas jakiś turysta - szlak zapomniany, a szkoda, bo przepiękny....) 3. Z Wołosatego 6h pętlę przez Rozsypaniec, Halicz i Tarnicę - zejście w Wołosatem. Zawsze jak jesteśmy w Bieszczadach, to, któreś z tych trzech szlaków musimy zrobić :-) W okolicach Zalewu Solińskiego (Solina, Polańczyk) jest sporo trasek, ale to nie sa góry, tylko raczej pagórki - zależy co wolisz - czy wysokości 1200-1300m.n.p.m. czy 500-700. Quote
AZyja Posted July 28, 2005 Posted July 28, 2005 Musiałek napisał(a):jak wrócę to zdam relację czy mandat płaciłam :))) My w maju nie płaciliśmy, a byliśmy z dwoma psami :-) Zresztą tam jest tylko zakaz wprowadzania psów bez smyczy i kagańca, a nie jak w Tatrach że całkowity zakaz wprowadzania psów. A i tak bez kagańców biegały, a na smycz je braliśmy tylko gdy ktoś nadchodził..... Quote
Musiałek Posted July 28, 2005 Posted July 28, 2005 zdecydowanie góry!! Uwielbiam tatry i tam nie jedne buty zostawiłam :)) ale z psem to chyba zły pomysł. Natomiast w Bieszczadach byłam raz jak byłam mała. drugi raz na obozie wędrownym ZIMOWYM - ale była jazda - pamiętam tylko migawki typu - strumyk pod sniegiem i mokre buty, śnieg do ud na trasie i jak się zgubliśmy i nocy juz szliśmy na światła i doszliśmu do zielonoświatkowców ale nie pamiętam gdzie, ale swietnie pamiętam drogę taką na około góry bo bardzo mnie zachwyciła :)) Także w sumie niewiele. czas sobie poprzypominać i pozwiedzać ! Quote
AZyja Posted July 28, 2005 Posted July 28, 2005 Musiałek napisał(a): pamiętam tylko migawki typu - strumyk pod sniegiem i mokre buty, śnieg do ud na trasie A ja pamiętam - nie tak dawno temu, bo w 2003 we wrześniu, trawę po szyję, która zarosła szlak, a było to kilka godzin po deszczu i przemokliśmy wtedy do suchej nitki :-) Quote
weihaiwej Posted July 28, 2005 Posted July 28, 2005 Ja byłam w tym roku na początku lipca, mieszkałam w Smereku kolo Wetliny. Stąd można wejść bardzo mało uczęszczaną trasą na Fereszat i Okrąglik - żywej duszy nie spotkasz :), a szlak jest dosyć zarośnięty. Polecam także wejście na Smerek, znowu pustka na szlaku, a widoki ze Smereka przepiękne! Dalej można pójść grzbietem na Połoninę Wetlińską, choć spotka się już sporo ludzi. To jedna z popularniejszych tras w Bieszczadach, ale widoki zapierają dech w piersiach... :iloveyou: Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.