Agata69 Posted August 12, 2008 Author Posted August 12, 2008 Koss, przed umieszczeniem sióstr w kurniku, obdzwoniłam i obmailowałam pół Polski w poszukiwaniu Dt. Zgadnij z jakim skutkiem. One trafiły do mnie , bo schronisko odmówiło ich przyjęcia. W naszym schronisku jest 40 miejsc, aktualnie 180 psów. Zakulisowo usłyszałam ze maja nie tylko parwo , ale i nosówkę. Zresztą sunia z dziećmi przyjechała do nas z tego samego powodu. Ja zrobiłam wszystko co mogłam. Wetka mi powiedziała, że u nas w miescie właściciele psów chorych na parwo w ogóle nie decyduja sie na surowice ani na przetaczanie krwi. Dla mnie pierwszej sprowadzali surowice. Nie wiem co to za surowica, ale jakaś produkowana w Niemczech i sprowadzana, stagloban chyba. Ta produkowana w Polsce, i duzo tańsza,,,, jest w 100% wysyłana na zachód. Quote
Agata69 Posted August 12, 2008 Author Posted August 12, 2008 Może ktoś dałby DT suni z dziećmi? Trzymanie ich tam to rosyjska ruletka. Quote
rybon36 Posted August 12, 2008 Posted August 12, 2008 corona niezwykle rzadko występuje sama,przechorowanie jest zazwyczaj łagodne,raczejkupa jest wtedy charakterystyczna, najpierw szara a potem pomarańczowa,raczej papkowatanajczęściej corona wikła parwo,szczepienia śą dość bezsensowne bo nie dają należytej odpornośc iszczepi się głownie prestiżowo ,wzasadzie wszystkie gastroenterity są podbne ,przy parvo nie powinno się stosować sterydów a przy nosówie w dużych dawkach żeby ochronić ukłąd nerwowy, bo powikłania po nosówce są głownie w postaci uszkodzeń włókien mielinowych....ruchy mimowolne, tiki,wycia nocne, , z własnyc doświadczeń z nosówki łatwiej jest wyprowadzić niż z parvo, bo parvo niszczy cały nabłonek jelitowy , wszystkie kosmki, jelita stają się jak rura od odkurzacza i najważniejsza jest płynoterapiażeby uchronić od upływu elektrolitów, zanurzeń metabolicznych,kwasicy, niedoboru wodorowęglanów i utraty potasu a także , co najczęściej zabija istosne jest uchronienieod rozwoju beztlenowej flory jelitowej i jej toksyn,które dobijają sprawę, leczenie parwo jest dość kwestią zegarmistrzowską, bo musisz siedziec ipo aptekarsku odważać i odmierzać to, czego włąśnie zqaczyna organizmowi brakować i decydujesz ex tempore lejesz płuny a la long, hamujesz wymioty ale nie możesz przyspieszać perystaltyki, koszmarna robota wszystko na czuja, z nosówką jest łatwiej Quote
rybon36 Posted August 12, 2008 Posted August 12, 2008 no tak, nasze surowice na zachód i czym my mamy leczyc na Boga,szklaną kulą? Nienawidzę interny dlaczego zwierzęta nie mogą być wyłącznie chirurgiczne? Quote
ARKA Posted August 12, 2008 Posted August 12, 2008 [quote name='Agata69']Może ktoś dałby DT suni z dziećmi? Trzymanie ich tam to rosyjska ruletka. A jaby byla duzka klatka, transporter, u wetki nie mozna ją umiesci na obserwacji?? Quote
niufek Posted August 12, 2008 Posted August 12, 2008 rybon36 napisał(a):panuje obecnie jakaś,żec by można kolokwialnie franca która zaczyna się podobnie,dopada w różnym wieku,nie leczy się antybiotykami,ma nieco lżejszy przebieg ale notowała przypadki smiertelne,gro wychodzi,jest biegunka bez krwi zazwyczaj uporczywe wymioty, osowiałość, temperatura skacząca jak przy nosówce, skąpy podbarwiony wypływ z oczu. Ja daję cerenięna wymiotybo lepiej działa bez efektów ubocznych metoclopramidu i atropiny,lejeile wlezie tak jak przy parwo, stosuję łagodnie amoxycykliny.Trwa to koło tygodnia, właśnie chyba juz piąty czy szósty taki dziśsię wykaraskał wprzciągu 2 tygodni u nas. Pewnie jakieś adeno albo rota, nie wiem sama co to bo testy na parwo ani na nosówkę nie wychodzą Ja mialam ostatnio 2szczeniaki tu z Niemiec i musze powiedziec ze: - w pierwszy dzien utrata apetytu , w kupie zelatyna ,ale psiak byl jeszcze wesoly - po okolo 5-ciu godzinach przestal mi pic i szukal ciemnego kata by spac ,ale gdy wolalam nadal podchodzil ,sprawial wrazenie zmeczonego . - wetka kazala dac antybiotyk i obserwowac ,animowac do picia i nie zostawiac samego by nie stracil woli do zycia . -od pierwszych objawow do podania pierwszy raz antybiotyku minelo okolo 10 godzin , antybiotyk podawalam 2 razy dziennie , tabletka rozpuszczona w wodzie podawana do pyska w strzykawce ,przy czym masowalam szyje by ladnie zeszlo . -w nocy juz wymiotowal , doszla biegunka ( bardzo brzydka biegunka , byla w niej tez krew)i w przeciagu jednego dnia(24 godzin) z 8-mio kilowego szczeniaka ,zrobil sie taki 3 kilowy ,obraz nedzy i rospaczy . - na drugi dzien jego brat to samo ,ale ja juz od razu podalam antybiotyk (odpowiednik doksycykliny) -kazdego z nich poilam strzykawka przez 5 dni co godzine , zadnego jedzenia nie dawalam przez 4 dni .To pojenie strzykawka zmuszalo je do samodzielnego polykania . -3 dni po objawach pierwszy wypil cala miske wody samodzielnie . -po 2 dniach od objawow musialam podawac leki przeciwbolowe . - w piaty dzien od objawow dostaly pierwsze jedzenie i malo sie nie pozagryzaly o miche . -wetka nie wierzyla ,ze one z tego wyjda ,ale wyszly i czuja sie swietnie . Do dzis nie wiem dokladnie co im bylo .Moje szczescie bylo w jednym : te dwa szkraby byly u mnie jeszcze na kwarantannie . Quote
niufek Posted August 12, 2008 Posted August 12, 2008 Na dobranoc opowiem wam jeszcze cos : Dzis wywalilam ze swego domu meza kolege ,ktorego znamy juz pare lat.On mieszka w Polsce i ma Bullmastifa.Piesek ma juz 2 latka ,wiec zapytalam kiedy bedzie go kastrowal ,a on mi w oczy: po co?? Chlopak bez klejnotow to nie chlopak ,a poza tym moze bedzie tatusiem??Jego piesek nie hodowlany ,tylko targowy :angryy:. Krew mnie zalala i wypieprzylam z chaty:angryy:,mowiac ze niech sie modli by te jego dzieci w wieku 2 lat albo pozniej w schronie nie wyladowaly ,chyba ze mu zwisa to ,a wazniejsze by kasa grala :angryy::angryy::angryy::angryy:. Ludzie swych psow nie szczepia ,suki nie szczepione sa kryte jak leci ,a potem te szczeniaki za to placa droga cene .Czy jest sens narazac je na te cierpienia?? Quote
Agata69 Posted August 13, 2008 Author Posted August 13, 2008 150 koss+TZ 50 poker 64 Emilia 300 Olga i Ania Bardzo wam dziękuję za wielkie serce. Właśnie wróciłam. Zaza ma objawy. Dostała dziś surowicę ponownie, glukozę i elektrolity w kroplówce,, anytybiotyk, przeciwkrwotoczne, przeciwwymiotne witaminy i cos tam jeszcze domięśniowo. Jej stan jest dużo lepszy niż stan Koko na tym samym etapie choroby. Co oczywiście nic nie znaczy. Nawet odrobine zjadła jak wróciłyśmy z lecznicy. O 16 następna sesja w lecznicy. Leję wirkonem gdzie sie da. Czy to nie zaszkodzi maluchom? Emir mówi , że surowicę w takich przypadkach trzeba dawać codziennie w dawce leczniczej 4 ml na kg przez 8 dni , co i tak nie daje gwarancji. Co mam robić??? Prosze o radę kogoś doswiadczonego i przyjaznego. Surowice dostała dziś także Figa ponownie i maluszki w dawce profilaktycznej. kończy sie surowica, będzie tylko na jutro dla Zazy. Quote
emilia2280 Posted August 13, 2008 Posted August 13, 2008 Agata, kupuj wiécej surowicy. Wieczorem konczé bazarek, jutro wystawié jeden na Twoje psy. Quote
Ania W Posted August 13, 2008 Posted August 13, 2008 Agato, jeżeli możesz zamów jeszcze trochę surowicy. Pieniądze znajdziemy. Mam kilka rzeczy do wystawienia. Mośka też pokombinuje ;) Zaraz ją tu zciągnę ;) Quote
Mośka Posted August 13, 2008 Posted August 13, 2008 JEstem.. Agata trzymaj sie! Wystawie jakiś bazarek na surowicę! 21.08 bede jechala na trasie Wwa-Wloclawek-Torun, 24.08 z powrotem. Jezeli moge Ci w czyms pomoc np. transportowo mów ! Quote
Agata69 Posted August 13, 2008 Author Posted August 13, 2008 Dobra, dziewczyny , poczekajcie. wetka mówi, ze i tak to organizm musi sam podjąć walke i wytwarzanie przeciwciał, i że tak długie [podawanie surowicy to nabuijanie kosztów. Gdzie leży prawda? Nad tym sie zastanawiam. Jeżeli surowica jest konieczna, zamówię. Quote
Mośka Posted August 13, 2008 Posted August 13, 2008 Bazarek dla psiaków Agaty: http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?t=118431 Mam nadzieję, że cosik się sprzeda... Quote
basia0607 Posted August 13, 2008 Posted August 13, 2008 Agata, nie dawaj psu żadnego jedzenie , tylko wode. Nasze maluchy nie jadły 5 dni, dostawały 3 razy dziennie kroplowki a w nich witaminy i glukoze. Jelita musza być puste. Wazne jest też trzymanie psa w ciepłym miejscu / wiem , ze to niemożliwe/ Ja wyciagnelam cichaczem w nocy z Elblaskiego schronu chore na parwo szczenie. 3 dni bylo leczene u najlepszego weta w Elblagu. Sunia lezała u mnie w domu na termoforze. Zmarła 3 dnia. Zlecilam kontrole wet. ale ta nic nie stwierdzila. Wiem od pracownikow , ze w niedługim czasie zmarlo 40 szczeniakow. Zawiozlam zwłoki psa ispektorom i polożylam na biurku. Od tej pory mają mnie za wariatke. He, he.. Quote
koss Posted August 13, 2008 Posted August 13, 2008 Basiu jesteś najcudowniejszą "waryjatką" pod całym słońcem:buzi: Moja wet. też mówiła o termoforze... Quote
ARKA Posted August 13, 2008 Posted August 13, 2008 [quote name='Agata69']Dobra, dziewczyny , poczekajcie. wetka mówi, ze i tak to organizm musi sam podjąć walke i wytwarzanie przeciwciał, i że tak długie [podawanie surowicy to nabuijanie kosztów. Gdzie leży prawda? Nad tym sie zastanawiam. Jeżeli surowica jest konieczna, zamówię. http://www.biowet-drwalew.pl/oferta_print.php?id=108 cyt:"Terapia: 0,4 ml/kg m.c. codziennie, aż do uzyskania poprawy." Quote
ARKA Posted August 13, 2008 Posted August 13, 2008 koss napisał(a): Moja wet. też mówiła o termoforze... Jak nie ma sie termoforu mogą byc zamiast plastikowe butelki z cieplą wodą. Quote
Agata69 Posted August 13, 2008 Author Posted August 13, 2008 Zamówiłam surowice, bedzie jutro. Zaza lepiej, nie wymiotuje , zrobiła jedną rzadką, zielona kupę. Jest zainteresowana jedzeniem, ale ma tylko wodę. Nie mam siły, ide spać. Quote
Ania W Posted August 13, 2008 Posted August 13, 2008 To znaczy że nie jest źle...Wierzę, że będzie dobrze! Agato napisz proszę jak stan konta - wydatki , braki. Quote
Kasia Posted August 13, 2008 Posted August 13, 2008 Agatko co z allegro? Usunę z niego Kokę, ok? Quote
basia0607 Posted August 13, 2008 Posted August 13, 2008 koss napisał(a):Basiu jesteś najcudowniejszą "waryjatką" pod całym słońcem:buzi: Moja wet. też mówiła o termoforze... Koss , dużo, dużo sie dzieje. Napiszę Ci priwa ale nie dzisiaj, Padam. Dzisiaj byl ciężki dzień ! Quote
Agata69 Posted August 13, 2008 Author Posted August 13, 2008 680 zł to wydatki poniesione do rozpoczęcia leczenia Zazy. zamówiłam 3 anpułki surowicy - to bedzie 450 zł. leczenie Zazy - jeszcze nie wiem co przyniesie jutro. to razem na dzisiaj - 1130 wpłyneło na konto 562zł (chyba, bo nie mam siły juz sprawdzać). Quote
Asiaczek Posted August 13, 2008 Posted August 13, 2008 Zaraz zrobię nieduży przelew. Konto mam z poprzedniej korespondencji. Zrobione! Pzdr. Quote
emir Posted August 13, 2008 Posted August 13, 2008 Agata69 napisał(a):Zamówiłam surowice, bedzie jutro. Zaza lepiej, nie wymiotuje , zrobiła jedną rzadką, zielona kupę. Jest zainteresowana jedzeniem, ale ma tylko wodę. Nie mam siły, ide spać. :shake::shake::shake: Quote
Ania W Posted August 14, 2008 Posted August 14, 2008 Agata sprawdź te wpłaty - będziemy kombinowały. Połowa- to byłoby już całkiem nieźle... Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.