Kasia Posted August 14, 2008 Posted August 14, 2008 Agata, co tu sie dzieje? Aukcję na allegro usuwam. Quote
emir Posted August 14, 2008 Posted August 14, 2008 [quote name='gamoń']Myślę ,że Agata się zastanowi i mimo wszystko zmieni zdanie .Liczy się życie psiaków.Dziewczyny -z fundacji Emir na pewno pomogą.Jest pogodny dzień-uśmiechnijcie się dziewczyny i ratujcie maluchy to jest najważniejsze.Nie jest istotne czy ktoś kogoś lubi czy nie ,ufa czy nie dogaduje się czy nie .W życiu zawsze trzeba miec trochę pokory. EMIR a masz klinikę gdzie psiaki mogłyby dojsć do zdrowia??? :diabloti::shake::diabloti: Quote
ARKA Posted August 14, 2008 Posted August 14, 2008 gamoń napisał(a): EMIR a masz klinikę gdzie psiaki mogłyby dojsć do zdrowia??? Od rana szukalysmy takiej, jedyne co narazie, co dziewczyny tu piszą to jest ten gabinet w Toruniu, najblizej Woclawka. Na SGGW juz chyba nikt psow nie oddaje:shake: Quote
gamoń Posted August 14, 2008 Posted August 14, 2008 Może starczy .Konkrety -dzwoniłam na Śreniawitów .na tę chwilę nie mogą przyjąć psiaków .-Jednak warto naciskać .Bardzo miła obsługa wetów.Izolatka jest zajęta ale może zrobią małe przeniesienia. Quote
Ania W Posted August 14, 2008 Posted August 14, 2008 Podstawowe pytanie brzmi czy w oddalonym o kilkadziesiąt kilometrów od Włocławka Toruniu znajdzie się ktoś kto sprawdzi tego weta ? Czy ktoś go w ogóle zna? O ile wiem Agata rozmawiała z nim tylko przez telefon. Czy jest sens przewozić psy z poważnymi objawami i takie, które jeszcze ich nie mają razem w miejsce gdzie wcale nie wiadomo jak i (czy w ogóle) będą leczone? Kto sprawdzi co miały podane? Kto skontroluje w jakim są obecnie stanie? Osoby, z którymi się kontaktowałam z Torunia nie znają go (jedna osoba kojarzy, ale nie najlepiej)... Dopiero wieczorem będę widziała coś więcej. Na teraz wiem, że to jest tylko prywatny gabinet weterynaryjny a nie klinika. Ja nie zaryzykowałabym wysłanie psów gdzieś gdzie wcale nie wiadomo co się będzie z nimi działo i rozumiem dylematy Agaty. Szczeniaki nie mają objawów więc jak wybrać te, które mają większe szanse na przeżycie? Co ma decydować? Ich matka dzisiaj czuje się dobrze, miała rano biegunkę, dostała leki. Quote
ARKA Posted August 14, 2008 Posted August 14, 2008 [quote name='Ania W']Kto sprawdzi co miały podane? Kto skontroluje w jakim są obecnie stanie? Osoby, z którymi się kontaktowałam z Torunia nie znają go (jedna osoba kojarzy, ale nie najlepiej)... Dopiero wieczorem będę widziała coś więcej. Na teraz wiem, że to jest tylko prywatny gabinet weterynaryjny a nie klinika. Aniu, tam gdzie sa suczki leczone to tez gabinet, gabinet nawet bez klo:roll: tak Agata mowila bo wczoraj pytala Emir czy ta wetka nawet w klo, w klatce nie moze suczek tam umiesci i leczyc... Quote
Zofia.Sasza Posted August 14, 2008 Posted August 14, 2008 ..................................................................... Quote
Ania W Posted August 14, 2008 Posted August 14, 2008 Arko ja nie wiem dokładnie kto to jest i chcę to sprawdzić zanim wyśle się tam wszystkie psy. Sama napisałaś ,że weci nie chcą wirusów u siebie - to chyba można zrozumieć. Ja po prostu uważam, że zanim się je tam wyśle trzeba mieć chociaż minimum informacji(mało to razy słyszałaś o psach leżących w odchodach bądź wciśniętych w maleńkie klatki w szanowanych klinikach?) albo kogoś pewnego kto będzie to kontrolował i kto w razie czego się postawi gdy będzie coś nie tak. Bo jeżeli tam będzie coś nie tak to gdzie te psy pójdą? Kto się nimi tam wtedy zajmie? Quote
Osiolek Posted August 14, 2008 Posted August 14, 2008 Uczciwie mowiac sama nie wiem co jest lepsze - z daleka od wszelkiego "wgladu", gdzie Agata i nikt inny nie moze sprawdzic, u weta o ewentualnie sredniej renomie, czy tez u weta w kiepskich warunkach, ale na miejscu, gdzie Agata w kazdej chwili moze wiedziec co sie z psami dzieje... Ja mysle ze czasem sa takie sytuacje w zyciu gdzie nie mozna przewidziec co "wyjdzie" lepiej :-( I mysle ze to jest wlasnie taka sytuacja. Bo zadna strona nie moze zagwarantowac ze "jej" rozwiazanie jest lepsze. Proponuje zdac sie na intuicje Agaty, w koncu to ona poniesie wszelkie konsekwencje wyboru, bez wzgledu na to jaki wybor to bedzie. Quote
ARKA Posted August 14, 2008 Posted August 14, 2008 Aniu, czy mozesz podac adres tego gabinetu im wiecej ludzi bedzie wiedzialo o jakim mowimy tym szybciej moze info bierzemy? Podaje chociaby Emir, ona ma doswiadczenie z wirusowkami to bedzie wiedziala o co pytac tego weta, czy ma doswiadczenie w wlace z parwo. Quote
emilia2280 Posted August 14, 2008 Posted August 14, 2008 [quote name='Osiolek']Uczciwie mowiac sama nie wiem co jest lepsze - z daleka od wszelkiego "wgladu", gdzie Agata i nikt inny nie moze sprawdzic, u weta o ewentualnie sredniej renomie, czy tez u weta w kiepskich warunkach, ale na miejscu, gdzie Agata w kazdej chwili moze wiedziec co sie z psami dzieje... Proponuje zdac sie na intuicje Agaty, w koncu to ona poniesie wszelkie konsekwencje wyboru, bez wzgledu na to jaki wybor to bedzie. Wiec chyba najgorszy wet bédzie w stanie zapewnic sukom minimalná opieké medyczná, lepszá niz Agata z dojazdami na dzialké i pozostawieniem ich na noc samych a rano dokonywaniem kolejnego "odkrycia" o stanie ich zdrowia... Na intuicjé Agaty tu bym sié nie zdawala... a konsekwencje poniesie nie ona tylko PSY... Quote
ARKA Posted August 14, 2008 Posted August 14, 2008 Ania W napisał(a): Bo jeżeli tam będzie coś nie tak to gdzie te psy pójdą? Kto się nimi tam wtedy zajmie? :roll: jak bedzie cos nie tak to wiesz gdzie psy pojdą... Czy wy dzwonicie gdziekolwiek czy tylko e-mail wysylacie z zapytaniami? Czy dzwonilyscie do fuundacji KOT, znasz adres tego gabinetu, nawisko weta? Quote
gamoń Posted August 14, 2008 Posted August 14, 2008 W razie czego po 17.00 można dzwonić do kliniki na Żytnią .Trzeba w sprawie ewentualnego przyjecia psiaków rozmawiac z dr.Owczarkiem(ma weekend w lecznicy).Mają sterylki gminne kociaków ,wiec o ile by psiaki były w klatkach (bo w klinice są już wszystkie zajęte) przyjęli by szczeniaczki i mamę.Wstępnie rozmawiałam z innym wetem .Jednak on nie może sam podjąć decyzji.Wspomniałam ,że będzie w razie czego ktoś dzwonił w tej sprawie z fundacji. Podaje nr o ile będzie potrzebny022 8624353 Sorry ze nie zajmę się tym ale około 18.00 wyjeżdzam na działkę Quote
ARKA Posted August 14, 2008 Posted August 14, 2008 [quote name='Osiolek']Uczciwie mowiac sama nie wiem co jest lepsze - z daleka od wszelkiego "wgladu", gdzie Agata i nikt inny nie moze sprawdzic, u weta o ewentualnie sredniej renomie, czy tez u weta w kiepskich warunkach, ale na miejscu, gdzie Agata w kazdej chwili moze wiedziec co sie z psami dzieje... Wydaje mi sie,ze wetka co leczy sunie jest conajmniej tez nie o sredniej a o zlej renowie....Widac, ze parwo nie potrafi leczyc to raz(dawkowanie surowicy) i suki najprawdopodobniej u niej parwo zlapaly wiec? Poza tym nie do Agaty mam zale a przede wszystkim do wetki. Agata nie musi wiedziec a lekarz powinnien. Wiedziala ze sunia byla w stanie agonalnym, temp 41C i wraca do budy????! Tak robi lekarz, pozwala na to?? Albo sugeruje zdecydowanie eutanazje albo poprostu zostaje na noc sam z psem w gabinecie i czuwa albo pozostawia suni u siebie w gabinecie, w takiej sytuacji, tak MYSLE!! Lekarz to powolanie a nie praca od do godziny i zamykam biurko na kluczyk. Quote
Mośka Posted August 14, 2008 Posted August 14, 2008 nie możemy wykluczyć, że lekarz któego nie znamy wystawi nam potem niebotyczny rachunek z całą "artylerią" podanych leków.... ale potem powie, że on przecież nie gwarantował sukcesu. Wiem, nie ma wyjscia ... ale ja przychylam sie do Ani - potrzebna choćby 1 osoba, która wyrazi zdanie o tym wecie. I proszę osoby zainteresowane wyłącznie krytyką o nie udzielanie się na tym wątku... Agacie w tym momencie potrzebne jest inne wsparcie! Quote
ARKA Posted August 14, 2008 Posted August 14, 2008 Mośka;10690249... ale ja przychylam sie do Ani - potrzebna choćby 1 osoba, która wyrazi zdanie[B napisał(a): o tym wecie. KTÓRYM, podaj jego nazwisko?? Quote
gamoń Posted August 14, 2008 Posted August 14, 2008 Mośka bardzo dobrze to ujęłaś. Tu potrzeba współpracy.Należy szukac kliniki ,która przyjmie psiaki ,należy szukać transportu co nie bedzie sie bał przewieźć psiaków ,należy szukac osób które odwiedzą chore psiaki jak będa w klinice.Potrzebna jest pewna fajna grupka osób do pomocy .:lol: Dziewczyny trzymam kciuki za WAS. Sorry ale w ten weekend mnie nie ma. Quote
Mośka Posted August 14, 2008 Posted August 14, 2008 ARKA napisał(a):KTÓRYM, podaj jego nazwisko?? nazwisko zna Ania Quote
ARKA Posted August 14, 2008 Posted August 14, 2008 Ania W napisał(a):Arko to Kota nie mogłam się dodzwonić. Szkoda...tam chyba jeszcze jakas organizacja jest w Toruniu, jest TOZ ale..ktora to godzina teraz...nikogo sie nie zlapie. Ja tylko moge sprawdzic u...jednego weta, opinie o tym:shake: Quote
Ania W Posted August 14, 2008 Posted August 14, 2008 Czy gdyby udało się "urobić" żytnią czy ktoś miałby do pożyczenia klatkę? Quote
ARKA Posted August 14, 2008 Posted August 14, 2008 Aniu, sprawdzilam. Jak najbardziej poleca tego weta!!!! Quote
ARKA Posted August 14, 2008 Posted August 14, 2008 gamoń napisał(a):Mośka bardzo dobrze to ujęłaś. Tu potrzeba współpracy.Należy szukac kliniki ,która przyjmie psiaki ,należy szukać transportu co nie bedzie sie bał przewieźć psiaków ,należy szukac osób które odwiedzą chore psiaki jak będa w klinice.Potrzebna jest pewna fajna grupka osób do pomocy .:lol: gamon, tak to sobie mozemy planowac przewozenie pieskow do adopcji, bezdomnych, ZDROWYCH lub chorych uleczalnie a te psy mają PARWOWIROZĘ i KAZDA GODZINA jest na WAGE ZYCIA!! Quote
Mośka Posted August 14, 2008 Posted August 14, 2008 problemem jest WSZYSTKO: transport - samochód Agaty skazony ów wet w Toruniu- a moze ma takie same umiejetnosci jak wetka, u ktorej zostaly zarazone i leczone suki ??? łatwo jest nam osądzać, a Agata jest sama z 3 dzieci na karku... Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.