Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

joannaw napisał(a):
Doda jest śliczna, tylko ten smutek w oczach? Widać, że dziewczyna sporo przeszła i bardzo potrzebuje swojego, kochającego domu na zawsze.

wiesz ona sie boi nowości ,
u mnie po paru dniach szalała z moją suką ale tak krótko bo sie szybko męczy( upał), wtedy miała wesołe oczy- gdy ja byłam w pobliżu, mi już ufała, zresztą bulwki chyba mają taki wyraz "twarzy", podczas szaleństw małych im sie buźka śmieje:loveu:

  • Replies 135
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Enia, ja dzisiaj z nim porozmawiam, tu trzeba grac w otwarte karty wiadomo. Moj Fredzio to tez chłopak po przejsciach, zreszta sami wiecie ilu bylo chetnych a ilu zostało jak wyszly kłopoty.Teraz to inny pies, czasami ma malutkie "odchyły":evil_lol: ale niema co sie dziwic. Miłosc w nowym domku wiele potrafi zdzialac. Odezwiemy sie wieczorem na podany numer telefonu.

Posted

Jest dokładnie tak jak pisze Enia. Dodzia jest "przebojowa", ale w miejscach, sytuacjach i z ludźmi, których już zna. Gdy coś jest dla niej nowością kładzie się, stula uszka po sobie, nieruchomieje i patrzy tymi swoimi smutnymi, przerażonymi oczętami tak, że serce kroi się w plasterki- więc spokój i cierpliwość to podstawa w podejściu do Dodzi ;)

Posted

enia napisał(a):
Jeśli jest samotnym facetem to Doda sie będzie bała, mojemu tz zaufała po przeszło tygodniu, a i tak jak głośno mówil to sie kuliła i bała.....
ja bym chciała dla niej ogród bo lubi sobie postróżować z jakimś innym psiakiem spokojnym , no ale wiadomo liczy sie kochający właściciel ......
no i trzeba nauczyć ją zostawać na dłużej, bo 3 godzinki to wytrzymuje.


Itan ma znajomego psiego psychologa,u którego pracuje z Fredziem,bo Fredzio też miał różne problemy,przede wszystkim z agresją.Jeśli nawet nie zdecydujesz o oddaniu tej suni do znajomego Itan,bądz on się nie zdecyduje,może warto byłoby skonsultowac się z tym psychologiem odnośnie tych lęków,chocby telefonicznie.
ps.z moich doświadczeń-miałam na tymczasie kilka psów z problemami,które w nowym stałym domu przestały istniec.tak jakby pies wiedział,że jest u mnie chwilowo a w nowym domu nabierał pewności siebie i spokoju.

Posted

netti1 napisał(a):
Itan ma znajomego psiego psychologa,u którego pracuje z Fredziem,bo Fredzio też miał różne problemy,przede wszystkim z agresją.Jeśli nawet nie zdecydujesz o oddaniu tej suni do znajomego Itan,bądz on się nie zdecyduje,może warto byłoby skonsultowac się z tym psychologiem odnośnie tych lęków,chocby telefonicznie.
ps.z moich doświadczeń-miałam na tymczasie kilka psów z problemami,które w nowym stałym domu przestały istniec.tak jakby pies wiedział,że jest u mnie chwilowo a w nowym domu nabierał pewności siebie i spokoju.

Myslę,że nie potrzebuje psychologa, ja mam obawy tylko że będzie to dla niej ogromnym stresem teraz trafić do nowego pana gdzie w domu nie ma kobiety, bo ona baaaardzo lubi panie:lol: w każdym wieku, a przy kobiecie łatwiej jej zaakceptować i przełamać sie do pana.Wiem jak u mnie było, podchodziła do tz spłaszczona ale patrzyła sie na mnie.
Co do znajomego Itan to dzwonił, ale chce psiaka dopiero za około miesiąc, poza tym jest ze Sląska, pan chce psiaka molosowatego wcale nie musi to być buldożka więc chyba coś bliżej znajdzie u siebie ......

Posted

Witajcie dziewczyny, mimo wszystko dziekujemy za pomoc. No tak on konczy remont mieszkania i to pewno powód dla ktorego chce psa za miesiac. A co do odległosci to ja tez jechalam po Fredzia ze slaska.Był Łodzianinem a teraz jest Katowiczaninem. :eviltong:Jak ktos chce to i do Gdańska pojedze z Zakopanego! :evil_lol: Odnosnie psich porad polecam fundacje Prestor. www.prestor.pl, oni szkolili mojego mopsa Maniusia(o tak ukonczył szkolenie podstawowe!) i pomagali w kłopotach Fredzia.

Posted

enia napisał(a):
Myslę,że nie potrzebuje psychologa, ja mam obawy tylko że będzie to dla niej ogromnym stresem teraz trafić do nowego pana gdzie w domu nie ma kobiety, bo ona baaaardzo lubi panie:lol: w każdym wieku, a przy kobiecie łatwiej jej zaakceptować i przełamać sie do pana.Wiem jak u mnie było, podchodziła do tz spłaszczona ale patrzyła sie na mnie.
Co do znajomego Itan to dzwonił, ale chce psiaka dopiero za około miesiąc, poza tym jest ze Sląska, pan chce psiaka molosowatego wcale nie musi to być buldożka więc chyba coś bliżej znajdzie u siebie ......


no to trzeba szukac jakiegoś innego psiaka,może się poszczęści innemu niuńkowi!

Posted

netti1 napisał(a):
no to trzeba szukac jakiegoś innego psiaka,może się poszczęści innemu niuńkowi!

Też to sugerowałam panu, dziewczyny z okolic Katowic na pewno mają u siebie jakąś biedę molosowatą np. boksia;) bo pan ma boksia u rodziców.

Posted

enia napisał(a):
no nikt Dodki nie odwiedza.......
mała waży 10,70kg ( dziś była ważona) czy to w normie cioteczki buldożkowe?


U mnie dziewczynki ważą 9-12 kg ... tylko mikroskopijna Maja 7 kg ale ona tak musi ze względu na wiek i zdrowie ...

Ja Dodę odwiedzam ... ;)

Posted

enia napisał(a):
chyba muszę jej nowe zabawki przywieść coby się sztachetami i skarpetami nie bawiła:evil_lol: :eviltong:

Nie jest aż tak źle ciotka :eviltong: W razie czego jest jeszcze ten ogromny sznur, który Max dostał od Ciebie :p
Po wczorajszym "pokonaniu reniferka" dziś ofiarą Dodzi padła pluszowa myszka :evil_lol: Została wytarmoszona na wszystkie możliwe sposoby :p

netti1 napisał(a):
tyle co moja Dunia,a możesz powiedziec jaką ma wysokośc?

Zmierzę malutką jak się obudzi, bo właśnie odbywa poobiednią drzemkę ;)

Maupa4 napisał(a):
U mnie dziewczynki ważą 9-12 kg ... tylko mikroskopijna Maja 7 kg ale ona tak musi ze względu na wiek i zdrowie ...

Czyli Dodzia mieści się jak najbardziej w normie ;)

Posted

Mój Gustaw waży 11 kg, ale on nie jest zbyt duży.

Doda wygląda na króciutką i krępą buldożkę - jest śliczna, a te jej mądre oczy...Trzeba szukać dla niej super domku. Widać, że sunia jest bardzo wrażliwa i będzie potrzebne dużo czasu, żeby zaufała człowiekowi. Choć prawdopodobnie nigdy nie będzie tak otwarta jak pies wychowany od szczeniaka. Psy po przejściach mają swoją historię, są inne, ale przez to jeszcze bardziej kochane.

Posted

Dziś byłyśmy z Dodzią u weta. Mała została zaszczepiona na wściekliznę. W poczekalni od razu zajęła miejsce na fotelu i w gabinecie też zamiast na stół chciała wskoczyć na wetowski fotel :lol:. Podczas "kuj" była bardzo dzielna :loveu:. Dostałyśmy "blaszkę"- serduszko, które Dodzia dumnie nosi teraz przy obroży. A oto dowód ;):


Tu akurat ujęcie w trakcie ziewania ;):



Chciałam założyć małej książeczkę, żeby miała chociaż jakiś mały "dowód tożsamości" :p, ale pani doktor miała tylko kocie :cool1:, więc umówiłyśmy się, że dodziową- psiową odbiorę w czwartek ;). Jak wracałyśmy Doda bezbłędnie- mimo mojej małej zmyły ;) -rozpoznała naszą furtkę. Stanęła przy niej i nie chciała ruszyć się ani na krok. Chyba się już u mnie troszkę zadomowiła ;).

A to jeszcze popołudniowe leżakowanie:







P.S. A teraz właśnie rozpoczęła się godzina wieczornej głupawki :evil_lol: Dodzia biega jak szalona, wskakuje na wszystkie łózka, kanapy itp., zagryza wszystkie zabawki i zachęca do zabawy :loveu:

Posted

Pati- wcale się nie dziwię, że takie słodkie, kochane chrumkadełko Cię kusi :evil_lol:.
P.S. NIe pisałam chyba jeszcze, ze Dodzia jest bardzo czujna i uwielbia stróżować z moim rottkiem. Przekomicznie to wygląda :evil_lol:

Posted

Dodzia mówi dzień dobry!!!!:loveu:
przekomicznie wyglądała mała bulwa , moja sznaucia i wielka czarna kocica( wagowo dorównuje Dodzi)-jak stróżowali u mnie na działce pod bramą, a że w tej wsi jest sporo agroturystyki a my na drodze przelotowej to ludziska się zatrzymywali i były ochy i achy! a najlepsze było to ,że warszawiacy bezbłędnie odgadywali rasy:lol:
a tubylcy niestety nie poznali sie na urodzie moich pań:evil_lol:

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...