Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Mój ufoludek raczej nie gania ptactwa. Uwielbia za to koty :shake: Na szczęście udaje mi sie ją odwołać, ale koty to już 300 w gaciach :roll: Jak widzi ptaki to staje jak wryta i patrzy, ale gwizdnę i idzie dalej. Widzi psa- zależy jak duży. Jeśli taki jak ona lub mniejszy to ciągnie, jak większy to choduuuuu :oops: Oczywiście po zapoznaniu to mogłaby dogowi z pyska jeść, ale pierwsze wrażenie... Szkoda słów! A tyle ją socjalizowałam (nadal to robię) :shake:

Za serek zrobi wszystko, dałaby się pokroić nawet. Niestety na spacerze jak znajdzie "coś smacznego" nie ma zmiłuj się. Nawet serek ma gdzieś. Oczywiście wciąż pracujemy, jest coraz lepiej... Ale do takiej perfekcji jak Wrona, to my chyba nie dojdziemy. Taki mi się pies trafił, że nie potrafie jej wychować. Mam nadzieję, że sprostam temu zadaniu. Może więcej ruchu (mam na myśli agility) wyjdzie nam na dobre :razz:

  • Replies 4.2k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Top Posters In This Topic

Posted Images

Posted

wrona napisał(a):
Ludek nie wiem jak u Was na kursie ale mój też na początku chodził z nosem przy ziemi i ciągnał, powoli się zreformował, jak równał dostawał drobinkę żółtego serka zarezerwowany smak tylko na kurs. Świetna okazja ćwiczenie z kurami oby nie zakopał jakiejś w ogródku bo będziesz mieć przechlapane;)


Nos przy ziemi to nasz najmniejszy problem. Tam jest dużo wrogów. Konkurencję należy wyeliminować. Przetrwać może tylko jeden:lol: .

O kury to ja się martwię. Tata ciagle chce je na rosół przerabiać, tylko nie ma kto jej życia pozbawić;) . Jak na razie zawsze dostawał od nich bęcki, ale to go nie zniechęciło do polowania.

Posted

Russelka napisał(a):
Może więcej ruchu (mam na myśli agility) wyjdzie nam na dobre :razz:


Agility na pewno wzmocni relacje z Tobą.
Na torze Milo to nie ten pies. Początki były trudne. Ucieczki z toru były na porządku dziennym. Teraz zazwyczaj kończy torek i dopiero zwiewa.

Posted

Ludek napisał(a):
To może do Ciebie na wakacje go wyślę:lol: .

W domu też jest grzeczny. Na wystawach jest jako tako. Choć spuścić ze smyczy nie miałabym odwagi:lol: . Najgorzej jest na spacerach.
U Ciebie był członkiem sporego stada. Myślę, że znał swoje miejsce i nie podskakiwał :lol: . U mnie nie było niewygodnych przywódców, do tego Pani była niekonsekwentna, a teraz zbieramy tego plony:angryy: .


Kiepsko z tymi wakacjami, bo sezon wystawowo/agilitowo/mysliwski się zaczyna ;)
A Milo musisz po prostu ostrzej traktować, mu zwykłe "nie" nie wystarczy :evil_lol:

Posted

Ludek napisał(a):
Nos przy ziemi to nasz najmniejszy problem. Tam jest dużo wrogów. Konkurencję należy wyeliminować. Przetrwać może tylko jeden:lol: .

O kury to ja się martwię.

Moja też wyznaje zasadę że tylko ona może przetrwać i to ona zagryzie wszystkie psy. A ludzie się nabierają że jest miła:evil_lol: Kur nie zna, gołebie żyja po to żeby ona mogła na nie polować [jak odpowiednio wcześnie powiem zostaw to oleje a jak nie to śmiga i próbuje polować:angryy: kiedyś mi przyniesie takiego zagryzionego fuuu:mad:

Posted

PARSONRK napisał(a):
Kiepsko z tymi wakacjami, bo sezon wystawowo/agilitowo/mysliwski się zaczyna ;)
A Milo musisz po prostu ostrzej traktować, mu zwykłe "nie" nie wystarczy :evil_lol:


Myśliwym byłby świetnym, a jak oszczędność na nabojach, dzika w zębach by przyniósł:evil_lol: .

A co rozumiesz przez ostrzejsze traktowanie? On głupi nie jest, doskonale rozumie co sie do niego mówi, tylko czasem ma inne zdanie. Wczoraj kolejny pies z klubu dołączył do grona wrogów. A w wakacje z nim biegał. :(. Czasem takie zwątpienie mnie ogarnia, że ech...

Posted

Ludek napisał(a):
Wczoraj kolejny pies z klubu dołączył do grona wrogów. A w wakacje z nim biegał. :(.

Kto znowu jest szykanowany? :mad:

Posted

Mokka napisał(a):
Kto znowu jest szykanowany? :mad:


Nic się nie da ukryć:lol: .

Drago.
Nawet krew się polała, ale nie udało nam się dojść czyja.

Posted

Mokka napisał(a):
No, ale to nie jest wczorajszy news. Na bula parol został zagięty już jakiś czas temu. :roll:

Ale został przypieczetowany ;)

Ludek, ostrzej, nie tylko słowem, o glebę go nawet w trakcie treningu/spacerku. I trzymaj na ziemi - najlepiej do góry kółkami - aż przestanie warczeć i zacznie patrzeć na ciebie.

Posted

Russelka, perfekcji z psem jest nieosiagalna to nie przedmiot, a nasze psy to mali wojownicy, trzeba stale im przypominać kto jest przewodnikiem. To przyduszanie do ziemi to też świetne przypomnienie. :evil_lol: . Zabawa z piłeczka owszem ale to przewodnik chowa ją do kieszeni jak chce. Spanko w łóżku ok ale może wejść po zaproszeniu, żadnego wybiegania pierwszemu po schodach przez drzwi i takie tam drobiazgi.:cool1: Pełen kontrolowany luz. Serdeczne życzenia świateczne dla psich maniaków. :Rose: :Dog_run: :hand:

Posted

wrona napisał(a):
Russelka, perfekcji z psem jest nieosiagalna to nie przedmiot, a nasze psy to mali wojownicy, trzeba stale im przypominać kto jest przewodnikiem. To przyduszanie do ziemi to też świetne przypomnienie. :evil_lol: . Zabawa z piłeczka owszem ale to przewodnik chowa ją do kieszeni jak chce. Spanko w łóżku ok ale może wejść po zaproszeniu, żadnego wybiegania pierwszemu po schodach przez drzwi i takie tam drobiazgi..


W pewnych sprawach się nie zgadzam z twoimi zaleceniami.:razz:


To jest Farsa


To jest Fantazja ( najspokojniejsza z całej gromadki, troszkę nieprzytomna ;) )


To jest Falbanka ( straszny diabeł:diabloti: )


To jest Ferwor (w domu Pirat ;) )


To jest Fabio


Fistaszka nikomu przedstawiać już nie muszę :cool3:


http://pg.photos.yahoo.com/ph/parsonek/my_photos a tu są nowe fotki z pierwszego wypadu " na zewnątrz "

między innymi



i inne

Posted

anka-23 napisał(a):
PARSONRK Fajną gromadkę masz w domu :lol: :lol:
W szczególności podoba mi sie ten maluch:lol: :lol: :lol:




Anka zapraszam z robaczkiem na trening !

Posted

PARSONRK napisał(a):
W pewnych sprawach się nie zgadzam z twoimi zaleceniami.:razz:
To i tak masz lepiej niż ja, bo ja się w nich połapać nie mogę... No bo z jednej strony czytam

wrona napisał(a):
JRT nie da sie wychować karami tylko nagrodami.


A z drugiej

wrona napisał(a):
trzeba stale im przypominać kto jest przewodnikiem. To przyduszanie do ziemi to też świetne przypomnienie.


:roll:

Posted

Flaire, agresja to jest bicie, zakładanie dławika szarpanie na nim psa, wywieranie silnej presji psychicznej niezrozumiałej dla psa. Przytrzymanie to rozmowa w psim języku. Jak sobie wyobrażasz bycie z psem nie będąc jego przewodnikiem, to jest dopiero stres dla psa , zrzucanie odpowiedzialności za sforę na takiego małego zwierzaka. Jest super artykuł o wychowaniu JRT, do którego dokopałam sie w necie jak znajdę to wkleję. Jest świetna książka o sygnałach uspakajajacych, ja wyciszam Maxa ziewając, na niego działa od dziecka.:lol: Ta rasa jest tak energetyczna, że założyłam wychowanie w oparciu o wyciszanie jego pobudliwości w naszym duecie się sprawdza. Max jest psem, po którym widać, że jest w stanie kontrolować swoje reakcje, nawet jak odpali, to jestem w stanie to opanować. Ogólnie jestem z niego bardzo zadowolona i rozwijamy się dalej.:loveu: Nie udzielam rad tylko piszę o swoich własnych indywidualnych doświadczeniach. Parsonrk, proszę napisz z czym się nie zgadzasz, masz duże doświadczenie z tą rasą każda dobra rada sie przyda.

Posted

wrona napisał(a):
Spanko w łóżku ok ale może wejść po zaproszeniu, żadnego wybiegania pierwszemu po schodach przez drzwi i takie tam drobiazgi.


Z tą częścią się nie zgadzam. Dla mnie takie zachowania minimalnie lub wcale nie wpływają na ustalenie pozycji, zwłaszcza przepuszczanie przez drzwi.
Poniżej wkleję cytat z mojej dyskusji z innego forum

Pies jest zwierzęciem i jako takiego trzeba go traktować - oczywiście jest najlepszym przyjacielem, kochamy go i wogóle, ale do niego trzeba przemawiać po psiemu.
Karanie w sposób dla niego niezrozumiały nic nie da .... Dlatego wszystkim którzy chcą założyć hodowlę lub mieć pieski, "bo są takie ładne" tłumacze długo i zawzięcie, że to nie jest takie łatwe. Psy są jak ludzie, mają swoje charakterki, złe i dobre dni, swoje humory, Właściciel powinien to zauważać i być elastycznym w zachowaniu w stosunku do psa. Jeśli pies się przestrasz i coś potrąci/rozbije uciekając, to nie ma sensu go karać, bo po co ? Jest wystarczająco zestresowany i wtedy bez względu na to jak źli jesteśmy musimy się wyluzować i pokazać psu, że przy nas jest bezpieczny.
Przesadzając z karami, możemy zniszczyć psychikę psa, która bardzo jest wrażliwa na ludzkie bodzce. Chcemy by pies się nas bał ? Czy po to go mamy ?

Dlatego rada dla wszystkich. Nim zaczytacie się w książce - bo polecana przez koleżankę/wszystkich popatrzcie na swojego psa - na spacerku jak sie wita z innymi, jak omija psy których się boi.
Nim zaczniecie wprowadzać w życie sytuacje typu "jak pies mnie przepuszcza w drzwiach/furtce" to znaczy, że ja nad nim dominuję", pomyślcie przez chwilkę. Czy pies to zrobił, bo uważa cie za przewodnika ?, czy akurat coś wąchał i ty byłeś szybciej przy drzwiach ?


Dla mnie ważniejsze jest opanowanie psa w kryzysowych sytuacjach, jego agresji, pasji myśliwskiej - piszę opanowanie, a nie niszczenie tej pasji.
Ważne jest to, że pies w każdej sytuacji i w każdym miejscu ci ufa na tyle, że np możesz go na plecki wykopyrtnąć, a on to przyjmie bez oporu, całkowicie ci ufa, bo wie, że niepotrzebnie nie narazisz go na niebezpieczeństwo, obowiązuje to nawet na wystawach, gdzie full wrogów dookoła.
Ostatnio Fanaberii kicaj uciekł dosłownie spod łapek, zareagowałam, powiedziałam "nie" i Fana stała wmurowana w miejscu, cała się dygotała i piszczała, ale nie poszła.

Posted

wrona napisał(a):
Flaire, agresja to jest bicie, zakładanie dławika szarpanie na nim psa, wywieranie silnej presji psychicznej niezrozumiałej dla psa.
Tak, ale Ty nie pisałaś o żadnej agresji i ja też nie. Pisałaś tylko, że takie psy, jak Twój "JRT nie da sie wychować karami tylko nagrodami", a potem, że jednak takie np. przytrzymanie do ziemi to dobra rzecz. :roll: Dla mnie, po prostu sama sobie zaprzeczasz...

Ja osobiście uważam, że psy wychowuje się i pozytywnymi reakcjami, nagrodami - gdy robią rzeczy pożądane - i negatywnymi (w tym również przytrzymywaniem) - gdy robią rzeczy niepożądane. Dla mnie Twoje wcześniejsze stwierdzenie, że "JRT nie da się wychować karami tylko nagrodami" nie miało sensu - więc cieszy mnie, że w tym, co piszesz później, wyraźnie od tego odchodzisz. ;-)

wrona napisał(a):
Ta rasa jest tak energetyczna, że założyłam wychowanie w oparciu o wyciszanie jego pobudliwości
Dokładnie - ale chyba nie zawsze nagrodami ;-). I mnie tylko o to chodzi.

Posted

PARSONRK, z tym, co Ty napisałaś, ja się w pełni zgadzam. Dla mnie to przechodzenie przez drzwi itp. to rady dla blondynek ;-). Tu nie chodzi o to, czy pies do drzwi leci pierwszy, tylko o to, czy jak Ty powiesz mu "stój" - to stanie i Cię przepuści. Nie chodzi o to, czy pakuje się na łóżko, tylko o to, czy jak Ty mu powiesz "złaź" - to zejdzie. I zaufanie jest kluczowe, a uzyskuje się je przede wszystkim konsekwencją, moim zdaniem.

Posted

Flaire napisał(a):
PARSONRK, z tym, co Ty napisałaś, ja się w pełni zgadzam. Dla mnie to przechodzenie przez drzwi itp. to rady dla blondynek ;-). Tu nie chodzi o to, czy pies do drzwi leci pierwszy, tylko o to, czy jak Ty powiesz mu "stój" - to stanie i Cię przepuści. Nie chodzi o to, czy pakuje się na łóżko, tylko o to, czy jak Ty mu powiesz "złaź" - to zejdzie. I zaufanie jest kluczowe, a uzyskuje się je przede wszystkim konsekwencją, moim zdaniem.


Tak w sumie to konsekwencja i szybkie reakcje to klucz do sukcesu :lol:

Posted

Wychowanie i szkolenie psow ma to do siebie, ze kazdy rozumie i robi to troche inaczej, a najwazniejsze jest to - zeby byc zadowolonym z zachowania psiaka. Psy Parsonki sa normalne i to jest fajne, ja na moja suke rowniez nie narzekam, nie ma agresji do innych psow, przychodzi na zawolanie, a to ze ma 1000 glupich pomyslow na sekunde - no coz musze byc czujna:evil_lol: .

Co do dominacji, ja wierze w zwiazek partnerski - bo tylko taki sprawdza sie w ratownictwie.

Posted

Abi napisał(a):
Co do dominacji, ja wierze w zwiazek partnerski - bo tylko taki sprawdza sie w ratownictwie.
Abi, ale wytłumacz, co to znaczy "związek partnerski" - bo pomyślę ;-), że jak pies wejdzie na łóżko i powiesz "złaź", to pies zejdzie, a jak Ty wejdziesz na łóżko i pies powie "złaź" - to Ty zejdziesz ;-). :buzi:

Posted

Abi napisał(a):
Jesli mnie ladnie poprosi:cool3: , to nie ma sprawy:eviltong:

Dokładnie;)
Jak mam dobry dzień i np siedze na fotelu i przychodzi do mnie jedno białe, włazi na fotel i składa się obok mnie z trudem, to się przemieszczam i daję mu więcej miejsca - ustępuję mu, co nie znaczy, że jak bedę chciała tam siąść, to pies zostanie równie miło potraktowany ;)

Guest
This topic is now closed to further replies.

  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...