wrona Posted April 12, 2006 Posted April 12, 2006 Russelka, bardzo dużo nam dał kurs PT1 i stale mu przypominam kto jest przewodnikiem w tym stadzie. JRT nie da sie wychować karami tylko nagrodami. Gwizdek poradzili mi hodowcy i jak jesteśmy w plenerze przywołuje go od czasu do czasu i bardzo się cieszę jak przybiega,:multi: dostaje coś dobrego i dalej może biegać. To zmyślne i madre bestie jak widzą niekonsekwencje od razu wykorzystują to na maxa:evil_lol: Jak już pisałam stosowałam od małego metodę podążania i teraz snuje się po domu za mną jak cień:ghost_2: Socjalizacja była już od 10 tygodni gdy pierwszy raz na poważnie obwarczał groźnie onkiego u weta:cool3:
Ludek Posted April 12, 2006 Posted April 12, 2006 wrona czy ja moge Ci Milo na wychowanie wysłać?:lol:
asiunia Posted April 12, 2006 Posted April 12, 2006 Hej!! Witamy nowego russellomaniaka:evil_lol: Co do gwiazdka to u nas sie nie sprawdzil-ja sobie moglam gwizdac a Rocky mial mnie gdzies.Lepiej natomiast sprawdzil sie piszczek z zabawki:evil_lol:
Ziomalka Posted April 12, 2006 Posted April 12, 2006 adik napisał(a):witam od roku wpadałem na forum i czytałem sobie na temat jacków,notabene jedyne takie miejsce na necie, a wczoraj odebrałem mojego nowego przyjaciela ) Gizmo ma na imię, pochodzi z chodowli Magor. pozdrawiam ps zdjęcie w profilu Bardzo serdecznie witamy w klubie russellowo zakręconych:laola: Wreszcie Ziomal ma kumpla ze swojej hodowli :beerchug: A po jakich rodzicach jest Gizmo i w jakim wieku? W ogóle napiszcie coś o sobie. Prosimy o zdjęcia bo ja nic w profilu nie widzę.:lol: WRONA dam Ci linka do wystawy w Bytomiu http://l.pl/psy/krajowa.htm
Ziomalka Posted April 12, 2006 Posted April 12, 2006 "wrona" napisał(a):Jak już pisałam stosowałam od małego metodę podążania i teraz snuje się po domu za mną jak cień:ghost_2: Ziomal od pierwszego kontaktu snuje się za mną po domu jak cień, nawet teraz jak jest dorosły i jest więcej ludzi w domu to zawsze idzie za mną do innego pokoju i w łazience też by mi towarzyszył, ale go chlapiąca z wanny woda przegania na przedpokój i waruje pod drzwiami jak PIES.:evil_lol: Nie stosowaliśmy linki, nie była potrzebna to jest taka niewidzialna więź.:iloveyou: Niestety na podwórku ta więź zanika, są dużo ciekawsze obiekty od pańci i tu muszę stosować prawdziwą więź - smycz.:painting: Dyscyplina to jest to czego mój potworek potrzebuje i konsekwencja w działaniu pańci = szkolenie niezbędne.:mad:
adik Posted April 12, 2006 Posted April 12, 2006 Ziomalka napisał(a):Bardzo serdecznie witamy w klubie russellowo zakręconych:laola: Wreszcie Ziomal ma kumpla ze swojej hodowli :beerchug: A po jakich rodzicach jest Gizmo i w jakim wieku? W ogóle napiszcie coś o sobie. Prosimy o zdjęcia bo ja nic w profilu nie widzę.:lol: WRONA dam Ci linka do wystawy w Bytomiu http://l.pl/psy/krajowa.htm :)zdjecie jest w profilu -gizmo- jest po cacib x-lola balao ,oraz czarujacym ciapku,biało brazowy z biało brazowym ogonkiem krótka sierść a ja jestem totalnie zmęczony na całe szczęście mam urlop, mały to czysta postać energi, kot który jest w domu dopiero się powoli zaczyna orientować że to bardzo szybki szczeniak, który mu zabawki znosi do siebie sprzedaje mu raz na jakiś czas oczczegawcze klapsy bezpazurowe ), nie płacze za mamą i chwała mu za to szczeka może z 3 razy) jak popstrykamy fotki to dodam
Ziomalka Posted April 12, 2006 Posted April 12, 2006 PARSONRK napisał(a):KLIK mam troszke nowych fotek robactwa :loveu: Przepiękne zdjęcia. Cudne to robactwo, a zwłaszcza jeden:
Ziomalka Posted April 12, 2006 Posted April 12, 2006 Piękny jest Gizmo:loveu: . Prawdziwy słodziak! Russelle są dzielne i mądre i nie płaczą za mamusiami, za to cudnie rozrabiają. Niech zdrowo rośnie, bo piękny to już zostanie po takich wspaniałych rodzicach. Porób dużo fotek, bo mały szybko rośnie, trzeba łapać każdą chwilę szczeniackich wygłupów.:razz:
PARSONRK Posted April 12, 2006 Posted April 12, 2006 Ziomalka napisał(a):Przepiękne zdjęcia. Cudne to robactwo, a zwłaszcza jeden: Widzę,że masz słabość do Pirata ( Ferwor sie nazywa ;) )
Ziomalka Posted April 12, 2006 Posted April 12, 2006 Widzę,że masz słabość do Pirata ( Ferwor sie nazywa ;-) ) Ferwor - nieźle!:lol: A co to znaczy? Bo kojarzy się z werwą:evil_lol: . A już wiem (spr. w słowniku) ferwor (łac. fervor) = zapał, żarliwość, uniesienie - super imie!
wrona Posted April 12, 2006 Posted April 12, 2006 Ludek ja zaczynałam rozmowy z Maxem jak tylko go zobaczyłam w wieku 9 tygodni. Pierwsza wizyta u weta w wieku 11 tygodni, a psiak robił siad i waruj, żeby za darmochę nie dostać chrupki od lekarki. :loveu: Im starszy psiak tym wieksze wyzwanie,:mad: trzeba być konsekwentnym. I całe dogadywanie się po dobroci,zero kar, nawet na szkoleniu PT nie zakładałam łańcuszka jak radził trener i pies zdał egzamin na 196 p. Ziomalka Maxa troczyłam do paska, bo w domu są jeszcze dwa psy i nie chciałam żeby wujek był ważniejszy w końcu był Maxowi bliższy gatunkowo:evil_lol: Dzięki za link Adik Max też mało szczeka ale uważaj jak gdzieś zamkniesz szczeniaka to nie licz że się odezwie, poczeka cierpliwie ,aż go znajdziesz. Mojego psiaka jak był mały szukałam z duszą na ramieniu po całym domu, w ogrodzie, w piwnicy, na ulicy, a po godzinie znalazłam go w niezasuniętej do końca kanapie. minka- "może wreszcie ktoś mnie wypuści" i tak mu zostało :diabloti:
adik Posted April 12, 2006 Posted April 12, 2006 a prosze mi powiedzieć 3 pomysł ze smycza szelkową to chyba jedyny dobry pomysł dla 7 tyg szczeniaka a i jakie nabyć smakołyki nagrody dla takiego malca...;)
wrona Posted April 12, 2006 Posted April 12, 2006 Max od razu był na przyzwyczajany do obroży, ja jako nagrodę podawałam brykieciki karmy którą jadł i pokruszone ciasteczka dla juniora tej samej firmy i bardzi chwaliłam za każdy postęp. Nagradzane było każde siusiu poza domem. W nocy mały spał w klatce bardzo pomagało mi przy wszelkiego rodzaju wyjazdach. W ciagu dnia też do niej wchodził,chyba że wyrugował dużego wujka z jego posłania i wchodzi na spanko, :mad:
PARSONRK Posted April 12, 2006 Posted April 12, 2006 Ziomalka napisał(a):Ferwor - nieźle!:lol: A co to znaczy? Bo kojarzy się z werwą:evil_lol: . A już wiem (spr. w słowniku) ferwor (łac. fervor) = zapał, żarliwość, uniesienie - super imie! Dokładnie - jest chłopak nie do zatrzymania jak się rozbryka ;)
Ludek Posted April 13, 2006 Posted April 13, 2006 wrona napisał(a):Ludek ja zaczynałam rozmowy z Maxem jak tylko go zobaczyłam w wieku 9 tygodni. Pierwsza wizyta u weta w wieku 11 tygodni, a psiak robił siad i waruj, żeby za darmochę nie dostać chrupki od lekarki. :loveu: Im starszy psiak tym wieksze wyzwanie,:mad: trzeba być konsekwentnym. I całe dogadywanie się po dobroci,zero kar, nawet na szkoleniu PT nie zakładałam łańcuszka jak radził trener i pies zdał egzamin na 196 p. Ja niestety popełniłam wiele błędów, które są w tej chwili ciężkie do nadrobienia. Niestety jak widzi innego psa, to głuchnie, nic nie skutkuje. Jeśli nawet wykona polecnie, to nie patrzy na mnie, tylko na psa. Nic nie jest w stanie odwrócić jego uwagi. Odblokowuje sie dopiero jak pies zniknie. To, że trafił do mnie w wieku 4,5 mies. też pewnie nie było bez znaczenia. Na PT tez chodzimy, ale do egzaminiu to raczej nigdy nie podejdziemy.
PARSONRK Posted April 13, 2006 Posted April 13, 2006 Ludek napisał(a):Ja niestety popełniłam wiele błędów, które są w tej chwili ciężkie do nadrobienia. Niestety jak widzi innego psa, to głuchnie, nic nie skutkuje. Jeśli nawet wykona polecnie, to nie patrzy na mnie, tylko na psa. Nic nie jest w stanie odwrócić jego uwagi. Odblokowuje sie dopiero jak pies zniknie. To, że trafił do mnie w wieku 4,5 mies. też pewnie nie było bez znaczenia. Na PT tez chodzimy, ale do egzaminiu to raczej nigdy nie podejdziemy. Ale u mnie Milo był grzeczny, słuchał się. Był i jest diabeł, ale do opanowania. Na wystawach jak mnie spotyka, to tez grzeczny jest jak go w swoje łapki biorę :cool3:
Ziomalka Posted April 13, 2006 Posted April 13, 2006 adik napisał(a):a prosze mi powiedzieć 3 pomysł ze smycza szelkową to chyba jedyny dobry pomysł dla 7 tyg szczeniaka a i jakie nabyć smakołyki nagrody dla takiego malca...;) Najlepiej od razu przyzwyczaić do obróżki, mi wręcz mówiono, że nie wolno szelek aż do zakończenia wzrostu, bo mogą wykrzywić łapy. Wrona rzeczywiście przy kilku psach w domu to miałaś problem z ustalaniem hierarchii w stadzie.:shake: Miałaś bardzo dobre pomysły i masz świetne wyniki, może powinnaś pomyśleć o zawodowstwie w szkoleniu?:evil_lol:
Russelka Posted April 13, 2006 Posted April 13, 2006 A to maleństwo jak ma na imie :loveu: Ta plameczka na główce :loveu:
wrona Posted April 13, 2006 Posted April 13, 2006 Ludek podchodź do egzaminu, ja też miałam wątpliwości, a poszło ok. one potrafia się sprężyć jak trzeba -jak się zaczęło to trzeba skończyć. A RT to zawsze bedzie terrier i o to nam chodzi :evil_lol: :diabloti: :angryy: Czytałaś Zapomniany język psów Zimalka psy dla mnie są za mało skomplikowane lubię wyzwania i dogadywanie się z końmi. A poza tym mój men :shake: braki czasowe. Ja po prostu chciałam mieć JRT, który będzie sprawiał jak najmniej kłopotów również w trosce o jego bezpieczeństwo. Ostatnio mi zainponował wpadł w stado kur i pogonił ale dał się odwołać chociaż miny nie miał zadowolonej, bałam sie że wróci z widłami w plecach. :crazyeye: To maleństwo z gwiazdka to moja platoniczna miłość od chwili jak go zobaczyłam:loveu: oby znalazł kochający RT dom. Szkoda, że mój maż powiedział STOP:mad: w dziedzinie zwiększenia pogłowia psów:cool3:
Russelka Posted April 13, 2006 Posted April 13, 2006 Wrona, moje bobo też ma takie cuś na głowie :evil_lol: Wszystkie psy mi się teraz takie podobaja :roll: Ale pirat też bossski :loveu:
Ludek Posted April 13, 2006 Posted April 13, 2006 PARSONRK napisał(a):Ale u mnie Milo był grzeczny, słuchał się. Był i jest diabeł, ale do opanowania. Na wystawach jak mnie spotyka, to tez grzeczny jest jak go w swoje łapki biorę :cool3: To może do Ciebie na wakacje go wyślę:lol: . W domu też jest grzeczny. Na wystawach jest jako tako. Choć spuścić ze smyczy nie miałabym odwagi:lol: . Najgorzej jest na spacerach. U Ciebie był członkiem sporego stada. Myślę, że znał swoje miejsce i nie podskakiwał :lol: . U mnie nie było niewygodnych przywódców, do tego Pani była niekonsekwentna, a teraz zbieramy tego plony:angryy: .
Ludek Posted April 13, 2006 Posted April 13, 2006 wrona napisał(a):Ludek podchodź do egzaminu, ja też miałam wątpliwości, a poszło ok. one potrafia się sprężyć jak trzeba -jak się zaczęło to trzeba skończyć. A RT to zawsze bedzie terrier i o to nam chodzi :evil_lol: :diabloti: :angryy: Czytałaś Zapomniany język psów Do egzaminu, to my jeszcze duuużo musimy się uczyć. Chodzenie przy nodze jak na razie przerasa jego możliwości. Idziemy, a jak katarynka co chwile muszę powtarzać "równaj". Poza tym nie mam odwagi spuścić go w grupie psów. Nigdy nie jestem pewna co zrobi :(. wrona napisał(a):Ostatnio mi zainponował wpadł w stado kur i pogonił ale dał się odwołać chociaż miny nie miał zadowolonej Z tej sytuacji Milo niestety jest nieodwoływalny. Nawet dzioby kur mu w tym nie pomagają. Co prawda dawno w kurniku nie był. Przetestuję w święta u rodziców:lol: .
wrona Posted April 13, 2006 Posted April 13, 2006 Ludek nie wiem jak u Was na kursie ale mój też na początku chodził z nosem przy ziemi i ciągnał, powoli się zreformował, jak równał dostawał drobinkę żółtego serka zarezerwowany smak tylko na kurs. Świetna okazja ćwiczenie z kurami oby nie zakopał jakiejś w ogródku bo będziesz mieć przechlapane;)
Recommended Posts