coztego Posted July 21, 2004 Posted July 21, 2004 Kreska od kilku dni jest bardzo słaba, całymi dniami śpi, na spacery wychodzi niechętnie, po kilkunastu metrach przysiada, żeby odpocząć, apetyt ma słabiutki... Dotychczas była niezwykle żywiołowa, nagle, z dnia na dzień-słabiutka. Zaczęło się w pierwszy upalny dzień, dlatego podejrzewam, ze upał ma tu jakieś znaczenie. Byliśmy u weterynarza, wszystko jest ok, temperatura w porządku, osłuchał ją bardzo dokładnie, obmacał i nic... Być może nadchodzi pierwsza cieczka, ale czy to możliwe, żeby aż tak źle się czuła z tego powodu? Umówiłam się z weterynarzem, że jeśli w najbliższych dniach się nie poprawi, albo nie dostanie cieczki- zrobimy badanie krwi i EKG. Martwię się okropnie... :roll: Quote
Flaire Posted July 21, 2004 Posted July 21, 2004 coztego, wszystkie objawy, które opisujesz, mogą być związane z upałami, ale ja również bym się martwiła. Upewnij się, że Kreska pija dużo wody. Żeby jej pomóc w czasie upałów, możesz ją zmoczyć. I nie wymagaj od niej w środku dnia dużo wysiłku - spacery przełóż na wcześnie raniutko, lub późno, po zachodzie słońca. Podobno idzie zimniejszy front znad Niemiec... A badania przeprowadziłabym swoją drogą. Trzymam kciuki. Quote
Cortina Posted July 21, 2004 Posted July 21, 2004 tak nie ma co zmuszac psa do spacerow podczas takich upalow, my bywamy nimi oslabieni a co dopiero psy. Ja z moimi wczesnie rano przed praca wyskakuje nad jeziorko :lol: i je pac do wody i potem to samo popoludniu a wieczorem juz na normalny spacerek. Ale jak nie masz takiej okazji jak ja to tak jak pisze Flaire rano wczesnie na dluzej i wieczorkiem a popoludniu ewentualnie na siusiu kupke Pozdr Monika z Cortina i Haga Quote
coztego Posted July 21, 2004 Author Posted July 21, 2004 dzięki dziewczynki, Tak też robię, na spacery chodzę krótkie, żeby niepotrzebnie się nie męczyła. Ale ona nawet raniutko (6:00) nie chce chodzić, tylko przysiada po drodze i odpoczywa... To samo wieczorem (po 22:00) :roll: Zrobię te badania tak czy siak, bo to nie jest normalne, żeby taki młody młody psiak aż tak fatalnie reagował na upał... Przynajmniej tak mi się wydaje. Chyba, że dodatkowo ją osłabia ta cieczka, która być może nadchodzi... Quote
Flaire Posted July 21, 2004 Posted July 21, 2004 coztego, ale dlaczego cieczka? Przecież miałaś ją sterylizować, nie? Quote
Cortina Posted July 21, 2004 Posted July 21, 2004 nie, no bez przesady zadna moja sunia nie byla oslabiona przed cieczka i nie wydaje mi sie zeby to mialo znaczenie, jezeli az tak zle reaguje to trzeba koniecznie zrobic badania Pozdr Monika z Cortina i Haga Quote
coztego Posted July 21, 2004 Author Posted July 21, 2004 coztego, ale dlaczego cieczka? Przecież miałaś ją sterylizować, nie? Miałam, ale niestety nie mogłam wcześniej, bo nie miałam możliwości wzięcia urlopu (ani ja ani moja mama) :x , a ta wariatka z pewnością zrobiłaby sobie krzywdę, gdyby nikt jej nie pilnował... :evil: Jutro pojadę do weterynarza zrobić badania to obgadam sprawę sterylki. Na pewno będzie wysterylizowana, w ostateczności- po pierwszej cieczce. Byle tylko się wyjaśniło co się dzieje teraz... Quote
Cortina Posted July 21, 2004 Posted July 21, 2004 nie martw sie coztego mnie tez to czeka niedlugo, tez czekam na pierwsza cieczke a potem ciach, chociaz sie boje bo stwierdzili ze Haga ma serce powiekszone i nie wiedza czy to sprawa fizjologiczna i jak pies sie rozrosnie to bedzie dobrze czy to wada serca eehhhh :( Chcialabym to robic u swojego weta a on stosuje tylko narkoze iniekcyjna. Moja Cortina dwa lata temu byla sterylizowana i miala 9 lat i serce powiekszone i otyla i przezyla i tym sie pocieszam, a ile twoja kreska ma miesiecy i jakiej rasy jest pieskiem? Pozdr Monika z Cortina i Haga Quote
Flaire Posted July 21, 2004 Posted July 21, 2004 nie martw sie coztego mnie tez to czeka niedlugo, tez czekam na pierwsza cieczke a potem ciachtiaa, tylko że u coztego czekanie na sterylkę po pierwszej cieczce wynika z ostateczności, a u Ciebie - z tego co piszesz, z wyboru... :( coztego, a co z mamą kreski? Już ciachnięta, czy też jeszcze nie? Może mogę jakoś pomóc? Quote
Cortina Posted July 21, 2004 Posted July 21, 2004 a mozna zapytac dlaczego z ostatecznosci?? U mnie na tyle z wyboru bo moge Hage ciachnac ale nie musze, jednak nie wyobrazam sobie znowu ciachania starszego psa :( Pozdr Monika z Cortina i Haga Quote
INA Posted July 21, 2004 Posted July 21, 2004 coztego - trzymam kcuki za Kreskę i rób badania!! Pozdr Quote
Flaire Posted July 21, 2004 Posted July 21, 2004 a mozna zapytac dlaczego z ostatecznosci?? U mnie na tyle z wyboru bo moge Hage ciachnac ale nie musze, jednak nie wyobrazam sobie znowu ciachania starszego psaChyba nie zrozumiałaś mojej wypowiedzi... coztego planowała sterylizować Kreskę przed pierwszą cieczką. Ale napisała powyżej, że nie mogła dotąd dostać urlopu i z tego powodu sterylka się opóźnia i "w ostateczności" Kreska będzie sterylizowana po pierwszej cieczce.Natomiast Ty piszesz, że czekasz ze sterylizacją, aż będzie po pierwszej cieczce. Tak więc coztego być może będzie zmuszona do czekania w ostateczności, a Ty czekasz z wyboru. A ponieważ weci na całym świecie, z wyjątkiem wielu wetów w Polsce, uważają, że sterylizację lepiej przeprowadzać przed pierwszą cieczką, niż po - o czym już wielokrotnie tu pisałam i nie chcę w tym topiku zaczynać od nowa - to dałam Ci za to czekanie :( . Quote
coztego Posted July 21, 2004 Author Posted July 21, 2004 Widzę, że Flaire już wyjaśniła co miałam na myśli. :) "W ostateczności" znaczyło "nie później niż" ;) Cortina, sterylką , mówiąc szczerze, martwię się najmniej. Mam dobrych weterynarzy i wierzę, że wszystko będzie ok. Martwi mnie trochę to, że już nie zdążę przed pierwszą cieczką, ale trudno. Byle tylko na badaniach nie wyszło nic poważnego. Flaire, z matką Kreski sytuacja jest analogiczna... :x Dobra, czas się zbierać do domu, bo ja z pracy piszę. Ciekawe jak tam moje maleństwo. :( Acha, Cortina, moja Kreska jest kundelkiem, średniej wielkości (25 kg) i nieprzeciętnej urody ;) Quote
Flaire Posted July 21, 2004 Posted July 21, 2004 coztego, bo ja się martwię, że jeśli Kresce się zbiera na cieczkę, to mamusi na pewno już też. I co, znów będą szczyle :cry: :placz: :cry: ? Na pewno nie można jakoś pomóc??? Quote
Flaire Posted July 21, 2004 Posted July 21, 2004 coztego, trzymam kciuki, że to tylko upały. To w końcu jej pierwsze upalne dni. Wsadź ją do wanny, zmocz i zobacz, czy troszkę odżyje... Quote
Cortina Posted July 22, 2004 Posted July 22, 2004 Hadze zbiera sie na cieczke od 2 miesiecy i naszczescie jej nie widac, tez chcialam ciachnac przed pierwsza, ale weci w Polsce nie sa za tym specjalnie, i w ogole opornie podchodza do sterylek takich mlodych suk :x a ja mam juz tak w glowie namieszane ze szok. Ostatnio ktos na liscie z psem pisal ze sterylka przed pierwsza cieczka moze spowodowac niedojrzalosc psa w pozniejszym wieku, ehhh jestem w kropce Zycze ci Kresko zeby twoja sunia nie byla jeszcze przed cieczka Pozdr Monika z Cortina i Haga Quote
coztego Posted July 23, 2004 Author Posted July 23, 2004 No to co nieco się wyjaśniło: po pierwsze: zmieniłam weterynarza (była to trudna decyzja ze względów osobistych ;) ) po drugie: nowa pani doktor mnie zachwyciła od pierwszego wejrzenia mówiąc: "Labrador, 9 miesięcy i osłabiony?" :lol: Faktem jest, że Kreska obwąchiwała coś pod stołem i widać było głownie jej labkowy ogon. Uśmialiśmy się razem z panią doktor. Ale podobieństwo do labka jest oficjalnie stwierdzone ;) po trzecie: przyuważyliśmy, że Krecha odciąża tylną łapę. Okazało się, że jest dość ostry stan zapalny w stawie kolnowym. Dostała zastrzyk przeciwzapalny, dziś rano łapa już wyglądała trochę lepiej. Jadę dzisiaj na drugi zastrzyk, potem zobaczymy, jeśli się nie poprawi to RTG i zobaczymy co dalej... Wiadomo, z kolanami nie ma żartów. Po czwarte: na dzień dzisiejszy (wczorajszy) jedynym powodem osłabienia jest to kolano. Ale pani się przejęła tym co mówłam, że Kreska szybko się męczy itd, i wygląda na to, że będziemy szukać, co jeszcze może być nie tak. Chociaż- to już drugi weterynarz, który "ze słuchu" mówi, że serducho w porządku. Quote
Flaire Posted July 23, 2004 Posted July 23, 2004 coztego, zmiana wetów to zawsze trudna decyzja. Ale, pomijając nawet kompetencje, które dla nas laików potrafią być trudne do ocenienia, relacje wet-pacjent są niesłychanie ważne i nie każdy wet do każdej osoby czy psa pasuje... Bardzo się cieszę, że problem u Kreski zdiagnozowany... Ja bym podleczyła to kolano zanim bym szukała dalej, bo objawy, z tego co pisałaś, są stosunkowo nowe, więc wszystkie mogą być z tym związane. I pamiętaj tylko, że problemy ze stawami są trudne w leczeniu (wiem z własnego doświadczenia :( ), czasami długo trzeba czekać, aż się uspokoi taki stan zapalny. O Rimadylu rozmawialiście? Quote
coztego Posted July 23, 2004 Author Posted July 23, 2004 Flaire, kwestia weterynarza mojego nie kończy się na kompetencjach... to bardziej osobista sprawa :lol: Co do łapy, wiem, że ze stawami nie ma żartów, zresztą pani doktor mi szczegółowo opowiedziała jakie są zagrożenia. I na razie będziemy leczyć kolano, a jak z nim skończymy to pomyślimy o jakiś dodatkowych badaniach Quote
INA Posted July 23, 2004 Posted July 23, 2004 coztego - cieszę się wszystko powoli wyjasnia się... Wiesz bałam się, że to mogło być serducho. Trzymam kcuki za szybkie wyleczenie. Nasza Wiki - 10 lat zaczyna mieć problemy ze stawami( taki wiek) Jednak własnie po Rimadylu od 2 miesięcy czuje sie jak nowo narodzona. Nawet pozwalam jej wchodzic do wody i troche pływać ( w upały) uwielbia. Wczoraj np. szalała po calym parku jak szczeniak!! :wink: Były dni że ledwo mogła chodzić. Quote
Flaire Posted July 23, 2004 Posted July 23, 2004 INA, pozwalaj pływać jak najwięcej! Pływanie to najlepsze lekarstwo na stare stawy. W USA są nawet specjalne baseny rehabilitacyjne dla psów! A Ty masz prawie tak samo z tym stawem, szczęściaro :wink: . Quote
coztego Posted July 23, 2004 Author Posted July 23, 2004 Acha, o rimadylu rozmawiałyśmy w kontekście poprzedniej chorej łapy ;) Na razie te zastrzyki, bo to silniejszy lek przeciwzapalny niż rimadyl (ale nie powiem co to, bo nie mam książeczki), wygląda na to, że stan zapalny jest poważny i rozległy. Jak się trochę poprawi to pomyślimy o tabletkach- tak powiedziała pani doktor. I jeszcze ucieszyła się, że Kreska dostawała arthroflex, że przynajmniej możemy się spodziewać, że ma mocne te wszystkie chrząstki itp... Ulżyło mi trochę wiecie 8) INA, zazdroszczę Ci, że Wiki ma gdzie pływć, u nas żadnych zbiorników w okoliny nie ma :( Quote
Flaire Posted July 23, 2004 Posted July 23, 2004 Acha, o rimadylu rozmawiałyśmy w kontekście poprzedniej chorej łapy ;) Na razie te zastrzyki, bo to silniejszy lek przeciwzapalny niż rimadyl (ale nie powiem co to, bo nie mam książeczki) Zapewne sterydy (cortizon?), bo właśnie to najczęściej w takich przypadkach podaje się w zastrzykach na ostre zapalenia, a dopiero potem nie sterydowymi lekami jak Rimadyl się leczy. Czy zastrzyk był robiony bezpośrednio do stawu? Bo mi właśnie tak robili, podobno bardzo pomocne, ale mi, niestety, wcale nie pomogło tylko bolało :( (miałam dwa razy - raz w bark, a raz w kolano). Quote
coztego Posted July 23, 2004 Author Posted July 23, 2004 Nie do stawu, brrrr :roll: , normalnie, podskórnie był podany. Na pewno nie cortizon, chyba coś na "M", ale naprawdę nie pamiętam. Najważniejsze, żeby pomogło i żeby się wyleczyło to kolano farmaceutycznie. Ale Krecha znowu ma z głowy bieganie na dłuższy czas... :( Quote
Runa Posted July 23, 2004 Posted July 23, 2004 Tak troszke obok tematu, a co to ten arthroflex? Czy to jakiś preparat, który można podawać psiakom żeby wzmocnić chrząstki? Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.