qeram Posted August 1, 2008 Posted August 1, 2008 To pieski są jeszcze w Tomaszowie? Jeśli tp parwo to każda chwila się liczy. Według mnie nie można czekać do niedzieli. Trzeba przewieźć je jak najszybciej. Quote
kasia_r Posted August 1, 2008 Author Posted August 1, 2008 qeram napisał(a):To pieski są jeszcze w Tomaszowie? Jeśli tp parwo to każda chwila się liczy. Według mnie nie można czekać do niedzieli. Trzeba przewieźć je jak najszybciej. Przekazałam Twój numer telefonu Rybie, kazałam koniecznie zadzwonić do Ciebie. Quote
gamoń Posted August 1, 2008 Posted August 1, 2008 Sunia pręgowana i piesio pręgowany nie żyją :-(:-(:-(:-(:-(nie zdążyliśmy.:-(:-(:-( Bardzo mi smutno .Wesprzyjcie dobrym słowem Age,która kopie grób dla maleństw i bardzo rozpacza. Trzeci maluch ten najsilniejszy rozpoczął leczenie. Quote
Angie :) Posted August 1, 2008 Posted August 1, 2008 gamoń napisał(a):Sunia pręgowana i piesio pręgowany nie żyją :-(:-(:-(:-(:-(nie zdążyliśmy.:-(:-(:-( Bardzo mi smutno .Wesprzyjcie dobrym słowem Age,która kopie grób dla maleństw i bardzo rozpacza. Trzeci maluch ten najsilniejszy rozpoczął leczenie. oj oj co za straszny swiat :-(:-(:-( a tak o nie zaczelismy walke :-( biedulki bez ciepla Mamusi i jej lizania pobrzuszku zmarly same w zimnym schronisku... aga jestesmy z Toba - kazdy z nas przezywal smierc psiaka - malych szczeniaczkow ale i domownikow ktorzy byli z nami wiele lat... Quote
Kara. Posted August 1, 2008 Posted August 1, 2008 Tak mi przykro:-( Ciężko jest pocieszyć w takiej chwili.Trzymaj się :glaszcze: Maluszki (*)(*)(*) Quote
emilia2280 Posted August 1, 2008 Posted August 1, 2008 Boshh, Aga bádz silna dla pozostalych bied, którym mozesz pomóc... Quote
kasia_r Posted August 1, 2008 Author Posted August 1, 2008 CO za cholerny dzień... poprostu wyję z bezsilności. Dziś odchodzi mój wyadoptowany kot... mam jechać do lecznicy, żeby być z nim i jego Państwem... Aga, trzymaj się :-( Może uda się uratować choć jedno psie dziecko.... Quote
auraa Posted August 1, 2008 Posted August 1, 2008 czy wiadomo w jakim jest stanie? czy ma szansę?:-( Quote
GrubbaRybba Posted August 1, 2008 Posted August 1, 2008 Ufff... co za cholerny dzień... nie wiem, co napisać. Mała sunia umarła w czasie transportu ze schroniska do weta. Gdy ją zabierałam, była w stanie agonalnym. Nie reagowała na nic. Na żadne bodźce. Wiedziałam, że to już koniec, ale chciałam, aby odeszła w cywilizowany sposób, a nie sama w boksie. Nie udało się. Jej bracia dojechali do weta cali. Dostali antybiotyk, witaminy. Mam gdzieś nazwy to potem wpiszę co konkretnie. Wet rozłożył ręce. Powiedział, że czekamy na kupę, bo ona wiele wyjaśni. Wykluczył nosówkę. Nic więcej nie powiedział. Przewiozłam psy do domu. Jeden już po przywiezieniu lepciał przez ręce. Myślałam, że to upał. Napoiłam wodą ze strzykawki. A on pół godziny później odszedł. Został jeden piesek. Czarny z białym krawatem. Jest najsilniejszy. Sporo pije. Gdu wchodzę do niego, przytula się i pakuje na kolanka. Jest wspaniały. Zawinęłam go teraz w wełniany sweter. Bardzo mu się spodobało i usnął. Nie chciał jeść suchego. Mam jednak nadzieję, że zje. Właśnie gotuję indyka z ryżem. Oby jemu się udało. Jestem w stałym kontakcie z wetem. Jak będzie OK, mam jechać rano. Jak się pogorszy, mam jechać w każdej chwili. Quote
ZUZANNA11 Posted August 1, 2008 Posted August 1, 2008 Agnieszko, trzymaj się i pamiętaj, że zrobiłaś co było w twojej mocy. Biegajcie szczęśliwe za Tęczowym Mostem... [*] :( Quote
GrubbaRybba Posted August 1, 2008 Posted August 1, 2008 Z ostatniej chwili.... Czester, bo takie imię otrzymał szczeniak wsunął indyka aż mu się uszy trzęsły. :multi: Zjadł cała miskę i zaczął rozglądać się za jeszcze. Ufff.... jak je, jest dobrze. Quote
ZUZANNA11 Posted August 1, 2008 Posted August 1, 2008 Huuura ! Dostał szansę na lepsze życie !!! Quote
lavinia Posted August 1, 2008 Posted August 1, 2008 tak mi przykro........ biegnijcie maluszki za TM, tam czeka na was mój Ptyś, też psie dziecko :loveu: Rybba, w razie czego lecznica może przyjąć maluszka od poniedziałku, ale pewnie nie będzie potrzeby. Na wszelki wypadek informuję. Nie smuć się - dzięki Tobie jeden maluch żyje i ma szansę na życie - to bardzo dużo... Quote
kasia_r Posted August 1, 2008 Author Posted August 1, 2008 No to trzymam kciuki za małe pyszczydło Quote
GrubbaRybba Posted August 1, 2008 Posted August 1, 2008 Już odsapnęłam. Przed chwilą zdałam relacje wetowi. Powiedział, że jak je i pije, ma szansę na przeżycie. No i dodatkowo piszczy i to jak syrena strażacka. :) Maluch siedzi w łazience, bo tam nie wchodzą moje psy i koty, a ja nie chcę, aby się stykały, dopóki mały nie wydobrzeje i nie zostanie zaszczepiony. Jutro rano mały dostanie kroplówkę z witaminami. Narazie leży na sweterku. Rozkopał się i śpi. Ma wielki brzuch. Wypił mnóstwo wody i doprawił indykiem. Macha ogonkiem, gdy wchodzę, a ja zaglądam do niego co 10 minut i sprawdzam, jak się czuje. Zrobił dwa razy siusiu i czekamy na kupkę. Oby się wszystko udało. A u weta mały dostał (o ile rozczytam, co wet napisał) Neopen 0,5 Jumodulen 0,5 Jutrzewit B12 1,0 Ten pierwszy to antybiotyk. Trzymajcie kciuki, oby się wszystko udało. Quote
Kara. Posted August 1, 2008 Posted August 1, 2008 Może się przyda. Paczka dla maluszka:cool3: https://www.rosnij-zdrowo.pl/Dog.aspx?src=DA4FEE87-BEEF-4E23-87C7-5FE895D6744D Quote
GrubbaRybba Posted August 1, 2008 Posted August 1, 2008 Wypełniłam ankietę. Może na dobry początek przyda się karma, choć Pedigree do dobrych nie należy. Quote
GrubbaRybba Posted August 1, 2008 Posted August 1, 2008 Czester chyba nie czuje się dobrze i chyba boli go brzuch. Jak wstaje i się kładzie, pojękuje. Jak macałam mu brzuch, też pojękiwał. Brzuch ma duży. Sporo jednak wypił wody. Ciągle mu się coś w nim przelewa. Oby zrobił kupkę. Narazie śpi. Dałam mu butelkę z ciepłą wodą owiniętą w ręcznik. Przytulił się do nie i usnął. Quote
Julie Posted August 1, 2008 Posted August 1, 2008 Weszłam dzisiaj rano na forum i ucieszyłam się, że przeżyły psiaki teraz zaglądam a tutaj taka smutna wiadomość ale czasem lepsze to niż cierpienie oby wszystko dobrze było z tym co przeżył bo ma takie śliczne smutne oczka. Quote
ocelot Posted August 1, 2008 Posted August 1, 2008 Agnieszka dzwonie do Ciebie, czy wszystko ok z malcem? Quote
Kara. Posted August 1, 2008 Posted August 1, 2008 GrubbaRybba napisał(a):Wypełniłam ankietę. Może na dobry początek przyda się karma, choć Pedigree do dobrych nie należy. Też jej nie podaję ale dla niektórych psiaków to luksus:-( Quote
auraa Posted August 1, 2008 Posted August 1, 2008 znowu się martwię:shake:. Maluchu nie dawaj sie!!! Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.