Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 193
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Moje Pomponiątko :loveu::loveu:


No i zaczęło się codzienne taplanie się w bajorkach








Na razie to wszystko...
Mam nadzieję , że kiedy juz nadejdą ciepłe dni, to i nasze akitowe galerię ruszą pełną parą.
Mamy z Anetą bardzo fajne miejsce na spacerki więc i okazja do fotografowania będzie niejedna.

Posted

[quote name='ania_wawa']Idziemy na spacerek i Dajuś właśnie dostrzegł psa :) a jak już dostrzegł...


Cudne zdjęcie :-) Kochany Dajutek. Jego dziadek dziś na spacerze udawał że ma o parę lat mniej i podrywał jakąś pachnącą sunię a potem nie chciał do domu wracać.

Posted

Izis Dajut jakby mógł to wogóle z dworu by nie wracał :). Czasem padam na nos a on jeszcze chce łazić. No ale cóż...ciężko odmówić Pomponowi więc przeważnie biorę się w garść i łażę. Jedno dobre , że jak się już cieplej zrobi to mozna sobie wziąć książkę i kocyk i gdzieś sobie zasiąść :)

Posted

No tak to chyba wiem po kim to ma ;-)
Pozdrowienia dla obu braciszków :-) słodkie rudzielce są i mają cudowne domy.
Wyślij mi proszę to zdjęcie z zanurzenia ;-) jeśli wolno prosić.

Posted

I słusznie, odkurzyć trzeba;):)
Inaczej nie wypada wrzucać takiego eleganckiego chłopaka:eviltong::loveu:
Dajut wygląda przepięknie:loveu: Ech, chyba świeżo wyczesany?:cool3:
Fajne, fajne zdjątka. Szczególnie zabawowe:loveu:
I portreciki:loveu: Aniu, Aniu, a jaką macie adresatkę?

http://img440.imageshack.us/img440/847/dsc00164g.jpg
Co to jest to białe? Daleko prawie na skraju łąki?:roll:

Podziwiam to zamiłowanie Dajuta do taplania sie w wodzie.
http://img440.imageshack.us/img440/666/dsc00215q.jpg
Mój Gapiszon nawet małe kałuże omija wprost na paluszkach:shake:
Z własnej nieprzymuszonej woli nawet pazura nie zamoczy:p
No ale przecież - Wy som żeglarze:)

Posted

Iwonka, dziekujemy z Dajusiem przepięknie za miłe słowa :oops::loveu:.
Jest nam niezmiernie miło i pękamy oboje ( Dajut leżąc na łóżku :) ) z dumy .
To białe na skraju łąki to jakieś ptaszyska, mewy czy rybitwy czy jakieś inne fruwajace bractwo.
Iwonko, czekam na zdjęcia wiosennego Wikiszona!!

Posted

Ależ proszę:) Fajnie, fajnie - pękajcie sobie. Na zdrowie:D

Tak własnie przypuszczałam, że to ptaszydła.
Tylko takie spore to stadko:roll: A co na nie piesy?:cool3:

Ech, a mój Wikiszon jeszcze nie ma wiosennych zdjęć:shake:
Ale oczywiście będzie miał.:)

Posted

Dajut już dawno odkrył, że ptaszyska nie chcą dać się złapać :evil_lol::diabloti:. Nie wiedzieć czemu :evil_lol:. Olewa je teraz ,chyba, że jakiś wyjątkowo bezczelny przedstawiciel ptasiej społeczności gra mu na nerwach i przechadza się pod nochalem :).
Iwonka, to na spacer i focić. Dziś piękna pogoda.

  • 3 weeks later...
  • 2 months later...
Posted

Oj sto lat nas tu nie było :(. No ale teraz ciepło i wogóle więc kto by przy kompie chciał siedzieć? Lepiej założyć kaloszki :evil_lol: i iść z psem na spacer. A oto kilka fotek z ostatnich spacerków.
Po długim niewidzenieu najlepiej napaść na Taruta zza krzaka



Po gonitwach za bóg wie czym najlepiej gdzieś się ochłodzić


Pomponek wśród traw


Nad Wisłą


Posted

Dzięki Izis :). No braciaki cały czas żyją na kumpelskiej stopie i nie sądze by miało się to zmienić. Mam w telefonie fajne fotki z łódki. Wstawię jak je tylko przerzucę.

Posted

hmm nie boicie się tak puszczać psiaków przy wiśle?? :roll:

może ja jestem przewrazliwiona ale
1. jak tam stan czystości wisły?? :roll: może się zatrzymałam na informacjach o czystości wisły kilka lat temu, ale wciąż jestem zdania, że jesli ja bym nie weszła do jakiejś wody to mojego psa też bym tam nie wpuściła.. zbyt dużo nasłuchalam się o problemach skórnych po wodnych igraszkach :shake:. tak czy inaczej ja do wisły bym nie weszła :cool3:
2. prąd - już kiedyś mi się zdarzyło, ze musiałam ratować Anatkę, bo nie była w stanie pokonać prądu..

a tak po za tym wciąż jestem pełna podziwu, że panowie nie tylko chodzą koło siebie bez spieć ale również się bawią ze sobą :cool3: gratuluje

jeszcze tydzień i jesli pogoda dopisze porywam Anatę, Martę, Taishiego i może małą Maję nad wodę:multi:

i jeszcze jedna mała kwestia - zdajecie sobie sprawie jakiej wielkości są te zdjęcia?:crazyeye: i ile się ładują :shake:

Posted

Kurczaki zdjęcia rzeczywiście koszmarnie wielkie. Postaram się dziś zamienić na odpowiedniej wielkości. Co do wisły to chyba nie jest taka brudna. My łazimy na wysokości Wawra a ścieki wpuszczają trochę niżej. Dajut wchodzi do wody w takiej spokojnej zatoczce a tam gdzie jest nurt nie pozwalam mu się nawet zbliżać. Nie sądzę by sobie dał radę z takim ostrym prądem gdyby nie daj boże wpadł w jakimś nieodpowiednim miejscu. Czasem tylko się śmieję że jakby co będe dzwonić do Izis żeby go w Gdańsku wypatrywała :).

  • 4 weeks later...
  • 3 weeks later...
Posted

Kochani sto lat tu nie zaglądałam, ale teraz mam z czym więc jestem.
Taro i Dajut (ze swoimi rodzinami) spędzali urlop na Mazurach (o ile psy mają urlop). Poniżej: krótka relacja:

TARO (na łódce HUKERS)


DAICHI na Zuzi


Kupiliśmy Taru kapok - ale ja musiałam najpierw przymierzyć:


Na psa też pasuje


Ucieczka przed burzą

Posted

Szarik Daichi


Taro odpoczywał na płasko:



Daichi z rodzicam


Nie ma to jak rozprostować kości na stałym lądzie


Odwiedziły nas koniki polskie - psy nie były za bardzo odważne - uciekły na łódkę, a konie spokojnie częstowały się resztkami grilla.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...