EVA2406 Posted October 19, 2008 Posted October 19, 2008 Tak, to zarówno dobre wiadomości, jak i złe. Dobrze, że się zaaklimatyzował, ale znalezienie domku dla psa starszego, a jeszcze na dodatek chorego graniczy z cudem :-( Quote
Talcott Posted October 20, 2008 Posted October 20, 2008 wcale nieprawda - mam same stare i baaardzo chore i jest sporo osób które biorą takie psy - nie siać mi tu defetyzmu bo.....:mad: Quote
Martulinek Posted October 21, 2008 Author Posted October 21, 2008 Elfik ma w sobie duuuuużo energii, luuuuuubi spacerować. Pod tym względem wieku u niego nie widać :) Quote
bea_m Posted October 21, 2008 Posted October 21, 2008 Martulinek potrzebuje telefon i dokładny adres do przytuliska Ami do łogłoszeń. Quote
Martulinek Posted October 22, 2008 Author Posted October 22, 2008 Panie proszą, żeby nie udostępniać ich adresu, boją się że zwierzęta będą im podrzucane, już miały takie sytuacje. Wolą, żeby osoby zainteresowane najpierw zadzwoniły, potem już się będą dalej umawiać. Tel. do Przytuliska AMI w Piasecznie pod Warszawą 502 388 663 najlepiej w godz. 11 - 18 Bea m wielkie dzięki za ogłoszenia :loveu: :multi: Quote
Martulinek Posted October 23, 2008 Author Posted October 23, 2008 zimne noce już idą, ciepły dom dla staruszka potrzebny! Quote
mysza 1 Posted October 24, 2008 Posted October 24, 2008 Tak jest, ciepły kącik bo okropnie już zimno w nocy:-( Quote
Martulinek Posted October 27, 2008 Author Posted October 27, 2008 Byłam wzcoraj u Elfika. Przychodzi tam młoda wolontariuszka, mówiła,że jak sprzątała wybiegi, to Elf wszędzie za nią chodził, krok w krok. To samo mówiła jedna z Pań. On szuka obecności człowieka. Uwielbia przytulanie, jest takim kochanym i łagodnym psem. Badanie moczu niewiele wyjaśniło. Badanie usg pokazało zgrubienia w ścianie pęcherza, nie wiadomo co to może być. To, że nie chce jeśc wątrobowej karmy, niestety nie pomoże mu. Podobno są też jakieś puszki hepatic. Ale strasznie drogie. Quote
anetek100 Posted October 27, 2008 Posted October 27, 2008 tak sa, moj jamnik kiedys tez wsuwal takie cos ale owszem sa drogie patrzac na to ze nie bedzie to jedna puszka a wiecej:(moze te sucha karme namoczyc mu w bulioniealbo czyms co by go skusilo :roll: dorzucic jakis jogurcik,ale az tak sie nie znam na leczniczych karmach i z czym to najlepiej laczyc..mam nadzieje ze Elfinio znajdzie domek jest taki cudny:(:( Quote
Martulinek Posted October 27, 2008 Author Posted October 27, 2008 No właśnie, może taki bulion by pomógł. A może w ogóle taka karma na mokro nabiera innego smaku? Też się na tych specjalistycznych karmach nie znam. Bo ogólnie, to Elfik lubi suchą karmę, tylko że każdą inną;) Panie, mają dla psów suchą karmę, ale dają im na zasadzie smakołyków, bo codziennie psy jedzą gotowane. Na tym właśnie polegał problem ze złapaniem moczu Elfa, że jak podnosił nogę pod drzewkiem, Pani podchodziła ze słoikiem, a on natychmiast stawiał nogę spowrotem, nawet kropelki nie puścił i odwracał się, bo myślał, że jak Pani podchodzi, to będzie rozdawać smakołyki :lol: Quote
Martulinek Posted November 1, 2008 Author Posted November 1, 2008 Elf miał wczoraj silny atak padaczki. Jak tylko zaczęła drżeć mu głowa, Panie już wiedziały, że to początek padaczki. Dostał lek w czopku, ale nie pomógł tym razem. Zaczęło się drżeniem głowy w górę i dół, zaczął chodzić i potykać się, więc szybko został zaniesiony do swojego kojca na dywanik. Pochodził jeszcze w koło budy, potem upadł i zaczął mieć drgawki całego ciałka, szczękościsk :-( . Potem leżał bez ruchu, aż sprawdzaliśmy czy mu serduszko bije. Nie wiem jak się opiekować psem bezpośrednio po ataku padaczki? Przykryć kocem, żeby miał ciepło, czy tylko wystarczy zapewnić mu spokój, a to czy ciepło, czy zimno nie ma znazcenia? Elfa przykryliśmy kocem, ale jak się podniósł po jakimś czasie, to już nie, bo zaczął chodzić. Śpi na dworzu w budzie. Idą zimne noce, zima. Czy dla psa z padaczką to ma znaczenie? Czytałam, że podczas ataku można nakrywać kark psa zimnym, mokrym ręcznikiem, żeby schłodzić, żeby utrudnić przewodzenie nerwowe(?), tego nie zapamiętałam. Widziałam natomiast chłopca po ataku padaczki, którego rodzice nie podnosili z podłogi, tylko okryli kocem, poprosili o spokój i czekali, aż chłopiec sam poczuje się lepiej i wstanie. Niestety ataki Elfa powtarzają się nawet 3 razy w tygodniu, nie zawsze tak silne. Będzie musiał stale brać leki (Luminal).Po jakimś czasie po ataku, poczuł się dobrze i zaczął awanturować się ;) że jest zamknięty w kojcu bez jedzenia, bo atak miał tuż przed karmieniem. Przytył. Panie podają mu to wątrobowe jedzenie tym razem z puszek zmieszane ze zwykłymi puszkami. Jakoś je, ale woli makaron z mięsem. Mama dziewczynki, która pomaga jako wolontariuszka, tak się wzruszyła opowiadaniem córki o Elfie, który chodzi za nią krok w krok po całym przytulisku, ze postanowiła mu zasponsorować trochę puszek. Bardzo, bardzo dziękuję!!! chociaż nie wiem, czy ta Pani i dziewczynka znają ten wątek. Niestety mają już psy i nie mogą wziąć Elfa. Ale specjalnie przyszła, żeby poznać Elficzka :lol: Elf swoim wyglądem budzi sympatię i wzruszenie - drobny piesek, jak chodzi to czasem się potyka, lekko pochylony, jak to staruszek, ale jak już się rozchodzi, to ho, ho energii ma za dwóch :lol: No i ta jego ŁAGODNOŚĆ :loveu: Szkoda, że nie umiem go opisać takiego jakim jest, kiedy się go głaszcze, przytula, bierze na ręce, patrzy w jego uśmiechnięte oczy, troszkę czasem zamyślone. Kochany piesek:loveu: Quote
maciaszek Posted November 1, 2008 Posted November 1, 2008 [quote name='Martulinek']Elf miał wczoraj silny atak padaczki.:shake: :shake: Biedny Elfik :-( :-(. Martulinek, napisz do Rufusowej (rufusowa). Ona ma psa z padaczką, pewnie poradzi to i owo :). Quote
Rybka_39 Posted November 1, 2008 Posted November 1, 2008 Biedactwo, ja popytam znajomych- o te ataki. 3maj się Elfiku:-( Quote
EVA2406 Posted November 1, 2008 Posted November 1, 2008 Biedny Elfik :-(. Martulinku :loveu:, pięknie opisałaś Elfika Quote
Martulinek Posted November 3, 2008 Author Posted November 3, 2008 [quote name='maciaszek']:shake: :shake: Biedny Elfik :-( :-(. Martulinek, napisz do Rufusowej (rufusowa). Ona ma psa z padaczką, pewnie poradzi to i owo :). Dzięki :lol: Quote
Martulinek Posted November 6, 2008 Author Posted November 6, 2008 Juz wiem, że po ataku trzeba robić chłodne okłady na szyję i głowę. Wetka mówiła, że takie ataki są bardzo obciążające dla serca, ale Elfik musi mieć mocne serce skoro tyle tych ataków wytrzymuje. Elfiniu, trzymaj się piesku!!!!! Teraz już stale będzie na lekach (Luminal), oby pomogło. Najgorzej, że tej karmy osłaniającej jego zniszczoną wątrobę nie chce jeść. Quote
anetek100 Posted November 7, 2008 Posted November 7, 2008 Elfiniu nie poddawaj się,jestes silnym pieskiem,masz tyle chęci do życia,jeszcze tylko karma i będzie super Quote
maciaszek Posted November 21, 2008 Posted November 21, 2008 anetek100 napisał(a):cichutko tu trzeba podnieśćSłusznie. Co u Elfika? Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.