Talcott Posted August 11, 2008 Posted August 11, 2008 Mizianko od ciotki dla Elfika i buziaki dla Ciebie - Martulinek:loveu::loveu::loveu: Quote
Martulinek Posted August 12, 2008 Author Posted August 12, 2008 anetek100 napisał(a):Martulinek jestem w trakcie robienia ogłoszeń dla Elficzka..w dwóch podałam Twoja komorke z postu pierwszego za co przepraszam:oops: bo nie wiem jaki kontakt podawac jesli mozesz to napisz dziekuje i pozdrawiam..a dla Elficzka kochanego mizianko Spokojnie dodawaj mój telefon. A to jest telefon do pani Lipińskiej z przytuliska Ami 502 388 663, prosi dzwonić w godz. 11 - 18 Wielkie dzięki za ogłoszenia :loveu::loveu::loveu: Mizianko od cioci Anetki było, a jakże :lol: Quote
Martulinek Posted August 12, 2008 Author Posted August 12, 2008 Angie :) napisał(a):kurcze - po pierwszych zdjeciach myslalam ze to zaniedbany bernardyn - i robilam dla niego ogloszenia jako bernardyna :oops::oops: a On na ostatniej fotce wyglada jak kundelek :lol: to chyba magia fotografii zadziałała :evil_lol: Bernardyn? Czemu nie! Tylko dodawaj, że taki do kolan i waży 12 kg :lol: Quote
Martulinek Posted August 12, 2008 Author Posted August 12, 2008 Talcott napisał(a):Mizianko od ciotki dla Elfika i buziaki dla Ciebie - Martulinek:loveu::loveu::loveu: Wymiziany od cioci Talcott maksymalnie :loveu: Trzymam :thumbs::thumbs:za oczy Pata, żeby leczenie pomogło. Tyle Szczęścia go spotkało, że trafił do Ciebie!!! Quote
maciaszek Posted August 12, 2008 Posted August 12, 2008 Zdjęcia oglądnęłam. Tak właśnie myślałam, że coś się zmieniło w wyglądzie Elfika, zrobił się taki jakby chudszy. A to ostrzyżenie tak zadziałało :). Quote
Talcott Posted August 12, 2008 Posted August 12, 2008 Martulinek napisał(a):Wymiziany od cioci Talcott maksymalnie :loveu: Trzymam :thumbs::thumbs:za oczy Pata, żeby leczenie pomogło. Tyle Szczęścia go spotkało, że trafił do Ciebie!!! Niestety Pat umarł wczoraj we śnie. tak mi przykro. :placz::placz::placz:Nie bardzo sobie radzę bo nie umiem przegrywać Quote
Rybka_39 Posted August 12, 2008 Posted August 12, 2008 Talcott bardzo mi przykro!!!!:-( [*] Ale wiem, że przynajmniej przez te ostatnie tygodnie czuł się jak w raju....jesteś WIELKA, wcale nie przegrałaś, Twoja miłość wygrała, zrobiłaś cos wielkiego! Podarowałaś mu słodycz w te najgorsze chwile kiedy wszyscy go olali, nie poddawałas się kiedy chorował! Płacz to pomaga, ale pamietaj, że nie można się dołować!!!!:loveu: Przyszłam do Elfika...bo na prawdę jestem zasypana ogłoszeniami, i nie mogłam odszukać wątku:oops: Quote
Martulinek Posted August 12, 2008 Author Posted August 12, 2008 Talcott, tak mi przykro... :-( :placz:tak bardzo Ci współczuję... :-( Kiedyś przeczytałam słowa skierowane do osoby, która cierpiała po odejściu swojego ukochanego psa - małego Gamonia. Bardzo je sobie zapamiętałam i chciałam Ci je przekazać - "musisz się trzymać. On idzie teraz drogą, którą widzi po raz pierwszy. Jeżeli będziesz płakać to będzie się zatrzymywał, nasłuchiwał, zawracał, bo zostawił Cię w okrutnym żalu i jego małe serduszko będzie rozdarte. On bardzo Cię kocha i nie chce abyś rozpaczała. Będzie na Ciebie czekał i pewnego dnia wybiegnie radośnie na spotkanie ... " (Tweety) " wiem, co czujesz. Nie ma teraz żadnych słów otuchy, bo bardzo boli. Kiedy mi zwierzak umierał, zawsze tłumaczyłam sobie to tak, że dałam dobra, ciepła i miłości tyle ile się dało. I to się liczy. Ty dałaś Mu coś bardzo wielkiego, że ostatnie dni mógł przeżyć pieknie i wspaniale, a nie w schronisku. Dzięki Tobie! Wiem, że to trudno, bo my zostajemy tu i to bardzo boli. Trzymaj się, proszę. Pomyśl ile dobrego miał od Was. To jest właśnie miłość." (Marcelibu) Quote
Talcott Posted August 12, 2008 Posted August 12, 2008 Dzięki! To jest trudne. Nie spodziewałam się tego bo wyglądało, że jest poprawa. Wiem tylko, że teraz długo nie będę mieć odwagi by zaopiekować się jeszcze jakimś psem w takim stanie jak On. Quote
Martulinek Posted August 13, 2008 Author Posted August 13, 2008 "Los zwierząt podobny jest do losu ludzi. I oddech życia ten sam." Rodzimy się i wszyscy idziemy w jedną stronę, umieramy. Jest start i meta. Ty nie przegrałaś!!!! Tu nie liczy się czas, jak długo żyjemy, ale ile z siebie dajemy. Wygrałaś, bo dałaś z siebie wszystko, żeby mu było dobrze na świecie. Wyciągnęłaś go ze schroniska i dzięki Tobie nie umierał przerażony, samotny gdzieś w kącie klatki, ale zasnął otoczony miłoścą i ciepłem w swoim domu. Pomogłaś mu przejść przez to życie, a mogłaś pozostać obojętna. Ale nie byłaś obojętna i dlatego wygrałaś! "Życie jest dzieciństwem wieczności." On odszedł, ale żyje dalej, za tęczowym mostem, jeszcze się spotkacie. W swoim czasie. Jego czas już nadszedł... Miał szczęście, że właśnie wtedy był przy Tobie i zasnął w domu, który go pokochał. Wygrałaś, bo przecież dlatego wyciągnęłaś go ze schroniska. Razem wygraliście, bo Pat tam w klatce pewnie marzył o domu, a Ty spełniłaś jego marzenie. Quote
Talcott Posted August 13, 2008 Posted August 13, 2008 Ale ......... kostucha mnie przechytrzyła:-( Quote
Martulinek Posted August 13, 2008 Author Posted August 13, 2008 ...ale przynajmniej przyszła łagodnie, we śnie. Nie cierpiał, nie wył w bólu. To wielki dar. Talcottku kochany, nie możesz się obwiniać. Nie Ty!!! Tyle dla Patusia zrobiłaś!!! Wszystko co mogłaś, żeby dobrze mu się żyło!!! Kiedy odszedł Asłan była niedziela rano, wracaliśmy z fajnego spaceru, pusta droga, a on wbiegł akurat pod jeden samochód, który wtedy nadjechał. Był na smyczy! Przyjechało pogotowie dla zwierząt. Zabrali go do lecznicy. A ja jechałam za nimi, żeby przywieźć go do domu najwyżej w gipsie, bo na ulicy nie było nawet kropelki krwi. A z tego co weterynarz powiedział kiedy weszłam zapamiętałam tylko "Miejmy nadzieję, że jest już w tym lepszym świecie". Nawet nie zdążyłam się z Asłanem pożegnać, przeprosić go za tyle rzeczy, podziękować że JEST. Że BYŁ... Byliśmy na fajnym spacerze, usiadł na śniegu i w słońcu wyglądał tak ślicznie. Pomyślałam, że właśnie takiego chciałabym go zapamiętać do końca życia. Nie wiedziałam, że jego życie potrwa jeszcze godzinę. Trzymaj się Talcottku, chociaż z daleka, ale jestem z Tobą. Patuś i Asłan też przy nas są, chociaż my ich nie widzimy. Ale wierzę, że SĄ. Quote
anetek100 Posted August 13, 2008 Posted August 13, 2008 oba pieseczki jak i inne których nie ma juz przy nas na pewno chiałyby,żeby ich opiekunowie byl silni,by nie rozpaczali,by nie obwiniali się..wiem,że to trudne,na razie mam wszystkie swoje pieski u boku z czego dwa juz starsze..też wiem,że ode mnie odejdą,ale są w naszych sercach i zawsze będą,będą wdzięczne,że mogły sie przytulić w ostatnie chwile życia i nie do kraty schroniskowej,nie do nieodpowiedzialnej osoby,nie do drzewa w lesie,itp..ale właśnie do Twocih ramion,które były oparciem i nadzieją na to,że świat się zmieni i w końcu wszystkie pieski będą tak szczęśliwe jak Twój pieseczek,który na pewno cieszy się,że Ciebie miał i ma nadal...trzymaj się kochana!!!:calus: Quote
anetek100 Posted August 13, 2008 Posted August 13, 2008 ale przy okazji się podnosi...nie masz za co przepraszac..Eliczek wie,że chcemy mu pomóc;) Quote
anetek100 Posted August 13, 2008 Posted August 13, 2008 no Elficzku idziemy na spacerek:painting: Quote
Martulinek Posted August 13, 2008 Author Posted August 13, 2008 Talcott napisał(a):Elfiku wybacz!!! to Twój wątek Piesiu!!! To co jest Tobie bliskie, bliskie jest też wątkowi Elfika. Quote
Talcott Posted August 13, 2008 Posted August 13, 2008 Dzięki za miłe słowa!!!:loveu::loveu::loveu: Max śpi spokojnie, ale teraz będę się bała wyjść do sklepu czy spać Quote
Martulinek Posted August 15, 2008 Author Posted August 15, 2008 Hop! Może ktoś, kto szuka staruszka tu Elfiku cię odnajdzie. Quote
Martulinek Posted August 15, 2008 Author Posted August 15, 2008 Mam nadzieję, że burze mu nie są straszne i że tą dzisiejszą przetrwał dobrze. Zadzwonię do przytuliska w niedzielę. Quote
maciaszek Posted August 15, 2008 Posted August 15, 2008 A ja mam nadzieję, że nie było takiego gradu, mega gradu, jak u nas... To dla zwierząt w schroniskach i przytuliskach musiało być przerażające :(. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.