agatkia Posted August 7, 2008 Author Posted August 7, 2008 Isadora!!!!!! Wszystkiego najlepszego!!!!!! Bądź szczęśliwa!!!!!! :multi::multi::multi: Ciekawe, jak Lilithka...:oops: Quote
bianka0 Posted August 7, 2008 Posted August 7, 2008 Piszę w czasie pracy i tylko tyle teraz mogę napisać.DOBRZE!!!!! Quote
JamniczaRodzina. Posted August 7, 2008 Posted August 7, 2008 Isadorko wszystkiego naj najlepszego.:Rose: Quote
Celina12 Posted August 7, 2008 Posted August 7, 2008 Isadorko-i tu składam najlepsze życzenia ....i błagam nie zmieniaj się :loveu::loveu::loveu: Quote
danka1234 Posted August 7, 2008 Posted August 7, 2008 Isadorko,wszystkiego naj,naj,naj :Rose::Rose::Rose::Rose::Rose:. Tak, u Lilith wszystko dobrze,jest juz w domu i odpoczywa.Jest lepiej niz się spodziewalismy,BiankaO zapewne opisze Wam wszystko.Zabki też wyczyszczone i pousuwane,teraz Lilith musi tylko wydobrzec i bedzie mogła jechac do swojego stałego domku w którym bedzie dalej leczona. Strasznie się cieszę że tak wszystko pomyślnie się ułozyło. Quote
agatkia Posted August 7, 2008 Author Posted August 7, 2008 :klacz::klacz::klacz: CUDOWNE WIADOMOŚCI!!! W takim razie czekamy na dalsze, bardziej szczegółowe relacje. Quote
taxelina Posted August 7, 2008 Posted August 7, 2008 Ja tez czekam na szczegolowe!! A Ty Isadorko - niech ci zdrowie dopisuje a problemy same sie rozwiazuja! Quote
Isadora7 Posted August 7, 2008 Posted August 7, 2008 danka1234 napisał(a):Isadorko,wszystkiego naj,naj,naj :Rose::Rose::Rose::Rose::Rose:. Tak, u Lilith wszystko dobrze,jest juz w domu i odpoczywa.Jest lepiej niz się spodziewalismy,BiankaO zapewne opisze Wam wszystko.Zabki też wyczyszczone i pousuwane,teraz Lilith musi tylko wydobrzec i bedzie mogła jechac do swojego stałego domku w którym bedzie dalej leczona. Strasznie się cieszę że tak wszystko pomyślnie się ułozyło. Dla mnie to cudny prezent urodzinowy, kolejny jamniś zaczyna nowe życie. Dziekuję Wam bardzo. Pierwsze urodziny od paru lat o których ktoś pamiętał. Dzięki. Chyba dzisiaj przechlipie wieczór. Quote
danka1234 Posted August 7, 2008 Posted August 7, 2008 Isadora7 napisał(a):Dla mnie to cudny prezent urodzinowy, kolejny jamniś zaczyna nowe życie. Dziekuję Wam bardzo. Pierwsze urodziny od paru lat o których ktoś pamiętał. Dzięki. Chyba dzisiaj przechlipie wieczór. Jeszcze czego:mad::loveu:nie myśl o chlipaniu tylko o jakiejś imprezce na watku,trzeba wzniesć toast za zdrowie Twoje i Lilith,:lol: Quote
Moniek193 Posted August 7, 2008 Posted August 7, 2008 Ja tez zycze wszytskiego najlepszego psinkom:loveu:No a co do torcika to nie pogardze:oops: Quote
bianka0 Posted August 7, 2008 Posted August 7, 2008 Witam.Przepraszam,że tak długo nie pisałam,ale dopiero wróciłam z pracy. STO LAT ISADORKO W TOWARZYSTWIE JAMNICZYCH ISTOT.Milion buziaków od jamniczków,dobrych adopcji,chojnych sponsorów,ujemnego bilansu wyrzuconych jamniorów.I zdrowia,zdrowia,zdrowia,bo jesteś potrzebna pieskom. Znowu dzięki Danusi mogłam porozmawiać z wetem,który operował Lilith.Wątroba mała,zdrowa,śledziona jednak niepowiększona,Narządy rodne,które usunięto w przewlekłym stanie zapalnym,bez zmian nowotworowych.Największe zmiany w ścianie jelita cienkiego,z przerostem grubości ściany jelita na całej jego długości.Doprowadziło to do zwiększenia objętości jelit i stąd ten duży brzuszek.Taki obraz może być w kilku chorobach,ale w połączeniu z ciemnym zabarwieniem skóry,wypadaniem sierści ,zanikiem tkanki podskórnej i zanikiem mięśni(duży ,jakby był wzdęty brzuszek i cienkie nóżki)wskazuje na zaburzenia hormonalne-niewydolność kory nadnerczy czyli zespół lub chorobę Cuschinga.To samo występuje u ludzi i tak samo leczy się.Lilith kiedy przyjedzie do mnie będzie miała pobraną krew na poziom hormonów kortykosteroidowych i przy ich stałej kontroli będzie miała podawane już zawsze sterydy.Nie cofnie to całkowicie zaistniałych zmian,ale zapobiegnie pogłębianiom.Jest żywotna,wesoła ma apetyt więc jest szansa że nie skróci to jej życia,ma 10-12 lat,więc jest już starszą panią.Postaram dać jej dobrą opiekę. Quote
danka1234 Posted August 7, 2008 Posted August 7, 2008 To otrzymaliscie juz fachową wypowiedż o stanie zdrowia Lilitki a odemnie foteczki. Tak Lilitka wczoraj wygrzewała się na słoneczku. Lubi takie turlanka Z ulubioną kosteczka. Lilith już czuje się duzo lepiej,wstaje,drepcze sobie pomalutku i macha ogonkiem wiec jest dobrze. Quote
Gosiapk Posted August 7, 2008 Posted August 7, 2008 [quote name='Isadora7']No to torcik za zdrowie jamnisi Ale sie ciotka Isadorka napracowała! Taki tort zrobiła :crazyeye: Quote
Isadora7 Posted August 7, 2008 Posted August 7, 2008 Dla takich wspaniałych gości i dla psiaków warto było i trzeba było taki tort zrobić Quote
agatkia Posted August 7, 2008 Author Posted August 7, 2008 Ja po prostu nie mogę wchodzić na ten wątek. Mam ostatnio taką huśtawkę emocji, ze wysiadam- od schroniskowej masakry, po takie cudowne zakończenia :multi: Powinnam dostawać rentę zdrowotną za ubytki w psychice :diabloti: Jak patrzę na tę naszą jamniorkę kochana to ryczeć mi sie chce ze wzruszenia. Teraz sobie przypomniałam, ze nasz wet też mówił o tym, że być może trzeba by ją poobserwować pod kątem zespołu Cushinga. Jak to cudownie, że Mała jest nareszcie szczęśliwa!!! Quote
majqa Posted August 8, 2008 Posted August 8, 2008 Zdrowiej Lilith ku szczęściu i satysfakcji swojej mała i Twojej wybawczyni - Bianki!!! Quote
Moniek193 Posted August 8, 2008 Posted August 8, 2008 Przesliczne fotki. Widzę ze suni coraz lepiej no i dobrze:loveu: 3mamy kciuki za powrót do zdrowia;) Quote
bianka0 Posted August 8, 2008 Posted August 8, 2008 Jak się czuje dzisiaj Lilithka?Napisz Danusiu parę słów jak możesz.Czy te ostatnie zdjęcia to już są wykonane po operacji?Ta dziewczynka takie fikołki robiła już wczoraj po zabiegu? Agatko,czy ten transport do Janowa o którym pisałaś byłby aktualny,czy nic nie zmieniło się? Quote
agatkia Posted August 8, 2008 Author Posted August 8, 2008 BiankaO, własnie 10 minut temu rozmawiałam z koleżanką w tej sprawie. Niestety sytuacja skomplikowała się i nie mogę zagwarantować, ze transport wypali (nie wiadomo, czy będą mieli samochód). Może lepiej zacznijmy szukać czegoś awaryjnego... Ostateczna odpowiedź będę znała albo dzisiaj późnym wieczorkiem albo dopiero jutro, ale powiem szczerze- że nie przewiduję pozytynego odzewu w tej sprawie :shake: Quote
danka1234 Posted August 8, 2008 Posted August 8, 2008 bianka0 napisał(a):Jak się czuje dzisiaj Lilithka?Napisz Danusiu parę słów jak możesz.Czy te ostatnie zdjęcia to już są wykonane po operacji?Ta dziewczynka takie fikołki robiła już wczoraj po zabiegu? Nie,nie,to fotki z przed operacji,ale gdyby Lilith dzisiaj takie fikołki robiła to wcale bym sie nie zdziwiła bo biega juz jak strzała,sama jestem zaskoczona.Lekarz tez był zaskoczony jak wpadła do gabinetu i zwiedzała wszystkie kąty.Ogonek lata jak smigiełko z zadowolenia,sama rozkosz patrzeć. Quote
Moniek193 Posted August 8, 2008 Posted August 8, 2008 Same dobre wiesci:loveu:Czekamy na focie z fikolkow po operacji hihi:evil_lol: Quote
agatkia Posted August 8, 2008 Author Posted August 8, 2008 Jejku, jakie to biedactwo przy tym Twoim psiaku... wychuchanym, wypielęgnowanym... chciałabym, żeby Lilithka kiedyś tak wyglądała :roll: Quote
Moniek193 Posted August 8, 2008 Posted August 8, 2008 Bedzie taka sliczna napewno zreszta teraz tez jest:loveu:malenka wypoczywaj tam sobie i wracaj do zdrowka. Dzieki za fotki superasne sa:multi: Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.