bianka0 Posted October 3, 2008 Posted October 3, 2008 Największą ,,robotę ,,odpracowała Danusia,biorąc ją do siebie w tak ciężkim stanie,podejmując się operacji Lilith i opieki pooperacyjnej.Nawet dla mnie w tym doświadczonej nie byłoby to łatwe,a Danusia nie ma nic wspólnego z zabiegówką,więc wyobrażam sobie jak wiele musiała mieć niepokoju i wątpliwości .Ja Lilithkę dostałam już całkowicie naprawioną,przez trzy tygodnie oswojoną,mogę ją już tylko rozpieszczać. Deer Niunia jest najsłodszym i najszczęśliwszym kundelkiem na świecie.Tak miało być że ta biedna sunia na Was trafiła,i teraz ma szansę poznać prawdziwych ludzi.Lęku na pewno nie pozbędzie się do końca życia.Ja u Lilithki też widzę pewne oznaki wcześniejszego złego traktowania,strasznie boi się mojego podniesionego głosu,cała drży.Przy piątce psów muszę czasami na nie krzyknąć,czasami dać klapa w doopkę,inaczej nie poradziłabym sobie z nimi,pozostałe psiaki to olewają,przybiorą na krótko postawę uległości i jest załatwione.Tylko ona tak panicznie się wtedy boi,że muszę kontrolować przy niej natężenie głosu.Nadal uważam że musiała ją wcześniej jakaś baba porządnie tłuc. Quote
taxelina Posted October 3, 2008 Posted October 3, 2008 Niunia juz z nami jest pare lat, na pewno czuje sie pewniej ale pewne zachowania zosaja.. Quote
bianka0 Posted October 20, 2008 Posted October 20, 2008 Bardzo wszystkich przepraszam,że tak rzadko jestem na wątkach.Ale dla mnie i mojej rodziny jesień to ciężki czas.Prosto z pracy jadę codziennie do lasu i wracam już nocą.Jesienny las i grzyby są dla mnie jak nałóg,mam tyle okolicznych miejsc w które muszę zajrzeć.Ale już niedługo,jeszcze z miesiąc będą gąski,inne grzyby powoli się kończą.No i jeszcze jedna wyprawa w sezonie na Magórę w Sudetach na rydze.Ja wiem to jest moja choroba ,ale cały rok czekam na te trzy miesiące. Quote
danka1234 Posted October 20, 2008 Posted October 20, 2008 Więc przyjemnego grzybobrania,wszystko jest w porzadku,wiemy że o nas nie zapomniałaś tylko dobe masz za krótką :lol: Quote
Isadora7 Posted October 20, 2008 Posted October 20, 2008 [quote name='bianka0']Bardzo wszystkich przepraszam,że tak rzadko jestem na wątkach.Ale dla mnie i mojej rodziny jesień to ciężki czas.Prosto z pracy jadę codziennie do lasu i wracam już nocą.Jesienny las i grzyby są dla mnie jak nałóg,mam tyle okolicznych miejsc w które muszę zajrzeć.Ale już niedługo,jeszcze z miesiąc będą gąski,inne grzyby powoli się kończą.No i jeszcze jedna wyprawa w sezonie na Magórę w Sudetach na rydze.Ja wiem to jest moja choroba ,ale cały rok czekam na te trzy miesiące. Bianka wybaczamy i czekamy jak będzie Ciebie więcej :) Quote
bianka0 Posted October 21, 2008 Posted October 21, 2008 Niestety podjęłam właśnie decyzję,że kupuję jutro pampersiki dla Lilitki.Przez ostatni miesiąc wynosiliśmy i wnosiliśmy ją na rękach na dwór co godzinę,ale ona biedna ma nietrzymanie moczu.On nie cieknie cały czas ale co 15 minut następuje zwiotczenie zwieraczy i siusia pod siebie.Oczywiście nie na swoje łóżeczko,zdąży przejść na ulubione jej dywaniki do sikania i tam regularnie pompuje.To nie ma sensu,nie mam sumienia wyciągać jej co godzinę na to zimno.A ja zamiast zajrzeć na dogo to mam 1-2 godz dziennie prania dywanów,bo tym razem TZ zbuntował się.Przykro mi ale jutro nastąpi odarcie Lilithki z kobiecej godności i to przy takiej ilości męskich współlokatorów.Następne zdjęcia będą już pewnie w majtalasach. Quote
Isadora7 Posted October 22, 2008 Posted October 22, 2008 O materdej ile w tej biednej suczynie chorób. Biedna istota. Liltko trudno niech będą pampersiki. Najważniejsze że masz Ludzia. Kochamy ciebie w pampersach i bez. Quote
JamniczaRodzina. Posted October 22, 2008 Posted October 22, 2008 Przeczytałam jakie masz kłopoty zdrowotne z Lilithką i przypomniałam sobie, że kiedyś czytałam na ten temat w necie. Pamiętam, że ten ktoś podawał suni też po sterylizacji lek Ditropan ( Leczenie objawowe niestabilności pęcherza moczowego z zaburzeniami oddawania moczu (parcie naglące, nietrzymanie moczu, trudności w oddawaniu moczu, nadreaktywność wypieracza). Może spytaj swojego weta czy by jej to nie pomogło? Pozdrawiamy Quote
bianka0 Posted October 23, 2008 Posted October 23, 2008 Ditropan tak samo jak u kobiet z nietrzymaniem moczu pooperacyjnym lub po porodach pomoże,ale w zaawansowanych stanach obniżenia dna miednicy małej związanych ze staroscią szkoda podawać ,efekty prawie żadne,pozostaje operacja lub podpaski.Lilith to po prostu psia satarowinka.Poza tym ma się całkiem dobrze i nawet jak ma ochotę to zaczepia chłopaki,lub ich gryzie jak jest odwrotnie a ona nie chce.Staruszka jest super,a pampersach jest super do kwadratu. Quote
taxelina Posted October 23, 2008 Posted October 23, 2008 Najwazniejsze ze ma szczesliwy dom u Ciebie! Quote
JamniczaRodzina. Posted October 23, 2008 Posted October 23, 2008 Dobrze, że Lilithka chce nosić pampersy :) Nasze jamniki rozbiorą się ze wszystkiego :evil_lol: A ma wyciętą dziurkę na ogon w pampersie? Quote
bianka0 Posted October 24, 2008 Posted October 24, 2008 Lilithka jest dość mało ruchliwa ze względu na zmiany zwyrodnieniowe w stawach,więc zdjęcie ząbkami pampersa jest praktycznie dla niej niemożliwe.Ma metodę tarzania się po dywanie z próbami zsunięcia go,ale podklejam brzegi pampersa do grzbietu i brzuszka omni-fiksami.Wycinam dziurkę na ogonek,bo to też trochę stabilizuje pampersa,a poza tym ona bardzo lubi nim sobie pomerdać.Jej duży brzuszek i efekty tuczenia staruszki przez TZ-ta doprowadziły do tego ,że pieluchomajteczki muszą być na wagę powyżej 15 kg.Chce z innymi pieskami wyjść na dwór to pampersik zostaje zdjęty. Quote
danka1234 Posted October 24, 2008 Posted October 24, 2008 Jesli jest taka potrzeba to musi chodzić w majteczkach,dobrze że nie potrafi sobie sciągać to mniej kłopotu oby nie przyszło chłopakom do głowy by jej pomóc je ściągac. Quote
AMIŚKA Posted October 24, 2008 Posted October 24, 2008 bianka0 napisał(a):Niestety podjęłam właśnie decyzję,że kupuję jutro pampersiki dla Lilitki.Przez ostatni miesiąc wynosiliśmy i wnosiliśmy ją na rękach na dwór co godzinę,ale ona biedna ma nietrzymanie moczu.On nie cieknie cały czas ale co 15 minut następuje zwiotczenie zwieraczy i siusia pod siebie.Oczywiście nie na swoje łóżeczko,zdąży przejść na ulubione jej dywaniki do sikania i tam regularnie pompuje.To nie ma sensu,nie mam sumienia wyciągać jej co godzinę na to zimno.A ja zamiast zajrzeć na dogo to mam 1-2 godz dziennie prania dywanów,bo tym razem TZ zbuntował się.Przykro mi ale jutro nastąpi odarcie Lilithki z kobiecej godności i to przy takiej ilości męskich współlokatorów.Następne zdjęcia będą już pewnie w majtalasach. No dobrze ale gdzie te zdjęcia???????? Czekam i czekam i czekam na zdjęcia w pampwrsikach i ...nic!!!!!!!!!!!! Quote
Isadora7 Posted October 24, 2008 Posted October 24, 2008 AMIŚKA napisał(a):No dobrze ale gdzie te zdjęcia???????? Czekam i czekam i czekam na zdjęcia w pampwrsikach i ...nic!!!!!!!!!!!! No ja tez chce zobaczyć Lilitke w pampersikach :) Quote
lilith27 Posted October 24, 2008 Posted October 24, 2008 a chciałabyś........ niedoczekanie moje........ :shake::shake::shake:żadnych pieluch;);););) Quote
Isadora7 Posted October 24, 2008 Posted October 24, 2008 lilith27 napisał(a):a chciałabyś........ niedoczekanie moje........ :shake::shake::shake:żadnych pieluch;);););) :roflt::roflt::roflt::roflt: .............. Quote
danka1234 Posted October 30, 2008 Posted October 30, 2008 lilith27 napisał(a):a chciałabyś........ niedoczekanie moje........ :shake::shake::shake:żadnych pieluch;);););) :roflt::roflt::roflt::roflt: Quote
bianka0 Posted November 6, 2008 Posted November 6, 2008 U nas wszystko w porządku,ciągle głównym moim problemem jest piekielny brak czasu,ale jeszcze 2 tygodnie i będzie trochę lepiej,będą obiecane zdjęcia. Lilith i jej pompowanie to dla mnie wielka zagadka,jeszcze nie umiem tego rozgryżć.W dzień kiedy jest pod kontrolą człowieka nie leje na dywany,nawet przez kilka godzin.Zapytana ,,czy chcesz się wysiusiać? ,, a ona ma na to ochotę sunie do drzwi,jeżeli nie to po prostu nas olewa i leży sobie dalej.Ale wystarczy,że zostawiamy ją nawet na dwie godziny samą,to spompuje się na dywany raz koło razu,więc wychodząc zakładamy pampersa,a wracając zdejmujemy go ...zupełnie suchego.W nocy wynoszę ją ok godz 23 i zakładam pieluchomajty obligatoryjnie.Oczywiście rano je zdejmuję i ...są zupełnie suche,ale jak raz nie założyłam,to oczywiście spompowała dokoła wszystko.Więc teoria,że nie może utrzymać moczu bierze w łeb. Opracowanie sposobu mocowania pampersa do psiej dupki zajęło mi tydzień czasu ,zniszczone pampersy i mnóstwo różnych plastrów i taśm mocujących najróżniejsze przedmioty do wszystkich dziwnych powierzchni,ale teraz jestem już w tym mistrzem.Nikt nie opracował do tej pory przyklejania pampersa do jamnika,więc musiałam sama to odkryć. Jamnik przyklejony do pampersa nie jest szczęśliwy,ale nie widać po niej również nieszczęścia,natomiast właścicielka dywanów i jamnika jest na pewno nareszcie wyspana.Staram się to Lilithce wynagrodzić momentem wieczornego zakładanie pieluszki,ona w tym momencie kładzie się na plecki i pozwala z sobą robić wszystko: masuję jej brzuszek,wklepuję w miejsca po plastrze Panthenol,głaszczę ją ok 15 min,a ona to bardzo lubi aż chrumka jak prosiaczek.Więc wilk syty i owca cała,a tajemnica jej sikania nadal jest dla mnie niewyjaśniona. Pozostałe towarzystwo męskie zdrowe(Tuptuś ma niewielkie ataki drgawkowe raz na 2-3 tygodnie) i coraz grubsze.Joguś robi się puchaty,odrasta mu ścinana na lato sierść jak u malamuta. Quote
danka1234 Posted November 6, 2008 Posted November 6, 2008 Same dobre wiesci,niech tak bedzie dalej.Co do tych pieluch,Lilithka pewnie po prostu nie chce sikac w majtki,przeciaż to dorosła pannica jest,to nie wypada:evil_lol: Quote
Isadora7 Posted November 6, 2008 Posted November 6, 2008 Lilithka to po protu typowy jamol. Uwielbia aby się pannica zajmować. I chce zwrócić uwagę. Poza tym ona sie nie zgadza, żebyście wychodzili. Jest obrażona i to pokazuje w ten sposób. Quote
danka1234 Posted December 1, 2008 Posted December 1, 2008 halo,halo:lol:,przybywajcie zobaczyć Lilithkę:loveu::loveu: Quote
bianka0 Posted December 1, 2008 Posted December 1, 2008 Dziękuję Danusiu za wstawienie zdjęć.Ja niestety mam kłopoty z moim profilem użytkownika i nie mogę wklejać od 2 tyg zdjęć i banerków.Czasami przesyła mi jakąś odpowiedż ale tylko pisemną i też nie zawsze. Na tym zdjęciu Lilithka jest najpiękniejszą modelką w promocji grzybków świątecznych . Dochod z nich(jeżeli uda się sprzedać)będzie przeznaczony na jamniczki i jamniczkowate najbardziej potrzebujące pomocy:chore,stare,czekające długo na transporty.Mamy z Danką i Isadorą nadzieję że uda się utworzyć skarbonkę dla nich,gdzie będzie zarezerwowane parę groszy na takie trudne sytuacje. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.