Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Z Warszawy 22 odbiór to byłaby niezbyt dobra data.Cały dzień do soboty rano jestem na dyżurze,więc jakby nawet była odebarana przez kogoś innego to mnie do rana nie ma w domu.A bardzo będę potrzebna przez te pierwsze godziny(pamiętam jak to było z Tuptkiem.) 23 schodzę rano z dyżuru i jmogę jechać po Lilithkę osobiście.Potem jestem całą niedzielę w domu ,żeby mogła się przyzwyczaić. Oczywiście 22 sierpnia w domu będzie córka i TZ,ale to nie to samo,na pewno będzie wystraszona,jeżeli chodzi o pieski to wolę być przy wszystkim sama.

  • Replies 603
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

To w takim razie trzymamy kciuki za przepiękną pogodę,wówczas mimiś moze zechce wypoczywać do 23.Jest jeszcze sporo czasu moze trafi sie nam zupełnie inna opcja bo tu ciagle potrzebne są nagłe niespodziewane transporty.

Posted

A na Lubelszczyżnie cały czas upały,deszczu tyle co kot napłakał dzisaj rano.Od tygodnia pogoda typowo wakacyjna,trudno się całymi dniami pracuje.Teraz piękne gwiażdziste niebo i okrąglutki księżyc.Następnym razem warto odwiedzić te okolice.

Posted

Wczoraj,(mamy już chyba sobotę?)nie w czwartek po 18 tej nareszcie Goliacik stracił klejnoty.Miałam mozliwość asystować wetowi,i muszę powiedzieć że robi się to prawie tak samo jak u ludzi.Biedny Goliacik trafił na złą podgodę .Cały piątek temp.36 męczył się okropnie.Łepek jamniczy duży,kołnierz jeszcze większy,przewracał go.TZ szył mu koszulkę sterylkową,zniszczył 7 rękawów,w końcu dał za wygraną i ósmy rękaw pozwolił mi dostosować do ciałka Goliacika.Po założeniu koszulki natychmiast się w nią zsikał,i znowu był kołnierz,dopóki koszulka nie wyschła.Teraz walczy w łóżku żeby ją zdjąć,a Tuptek mu pomaga,Maluch w niełasce-wspólne warczenie na niego.Koniecznie jak najszybciej musi przyjechać Lilithka.Ma już umówioną wizytę na pobranie badań laboratoryjnych.Oby te burze nie pokrzyżowały szybkiego jej przyjazdu.TZ już przygotowany i przekupiony nowym rowerem.

Posted

Kochani witamy Was serdecznie!!!
U nas wszystko dobrze.Całuski dla Goliacika,a jednak stracił chłopak klejnoty.I TZ juz przekupiony czyli wszystko przygotowane na przyjazd Lilithki.Unas pogoda okropna,ciagle pada jak tak dalej bedzie to mimis pewnie skróci wypoczynek nad morzem no ale zobaczymy.
A swoją droga te TZty to przekupne bestie,no i nie tanie,rower,głosniki jakby nie wystarczyło piwko:evil_lol:

Pozdrowionka dla kazdego kto zajrzy na ten watek.;)

Posted

Z wielką chęcią Danusiu zaglądam na ten wątek.Lilithka już chyba po ściągnięciu szwów,okrąglutki brzuszek chyba już zagojony.Jestem dzisiaj zamknięta 24 godz na dyżurze,więc jeżeli będzie w miarę spokojnie będę mogła posiedzieć na dogo.U nas nadal piekielne upały i ani kropli deszczu,bezchmurne niebo,a Lubelszczyzna jest taka piękna ,zielona.Lasy Janowskie łączą się bezpośrednio z Roztoczem,zalew,rzeczki w lesie do wędkowania,dla mniej wytrwałych mnóstwo łowisk hodowlanych.No i cisza i spokój i bezpieczeństwo,dużo hoteli i domków do wynajęcia.A wszyscy tak ciągną nad to zimne morze lub w góry,zapominając że jest jeszcze tyle pięknych miejsc w Polsce.
Udało mi się wziąć od poniedziałku do piątku urlop,więc jeżeli MIMIŚ skróci wyjazd będę mogła pojechać sama po Lilithkę.Tylko piątek nie pasuje,ten nieszczęsny dyżur,nie mogę go zamienić,bo to sezon urlopowy.

Posted

Boże! Danusiu,Isadorko znowu wyrzucony jamniczek!Na kieleckim wątku psów w potrzebie wyrzucona jmnisia z obróżką na wysypisku śmieci!Na razie jeszcze nie da się dziewczynom złapać.A ja jeszcze cały czas próbuję ubłagać coś z Pankracym.

Posted

Bylam na kieleckim wątku,no tak nastepna wyrzucona bidulka,mam nadzieję że ja odnajdą.
Lilithka jeszcze nie ma ściagniętych szwów,dopiero w poniedzialek będzie miała ściągnięte częściowo a w środę całkowicie.
W jednym miejsu troszkę zaczęlo się paprać jest wysięg ropny wiec chodzimy na kontrole i przemywają ale mówią że to nic poważnego.

Posted

bianka0 napisał(a):
Boże! Danusiu,Isadorko znowu wyrzucony jamniczek!Na kieleckim wątku psów w potrzebie wyrzucona jmnisia z obróżką na wysypisku śmieci!Na razie jeszcze nie da się dziewczynom złapać.A ja jeszcze cały czas próbuję ubłagać coś z Pankracym.


Masz link?

Posted

Danusiu a czy Lilithka miała zakładaną koszulkę ,żeby nie dobierała się do rany.Mam kłopot z Goliacikem,już dwie noce przesypiane jak mysz pod miedzą.Cały czas dobiera się do rany.O kołnierzu nie ma co mażyć bo np wczoraj trzy godziny w nim leżał ,piszczał i płakał,zawodził na różne sposoby,aż sąsiad wyszedł sprawdzić co ja robię psu,że taka krzywda się dzieje. Kiedy tylko założę mu uszytą koszulkę,to góra 5 minut i natychmiast sika w nią złośliwie,dzisiaj w nocy złapałam chłopaków jak Tuptek poprzegryzł mu dwa troczki na grzbiecie i pomagał mu ściągać koszulkę.:lol: W rezultacie w ten upał rana już jest w stanie zapalnym.Pozostaje dzisiaj w nocy kołnierz,TZ będzie musiał go pilnować ,bo Tuptek też mu pomaga go ściągać mało uszu mu nie urwie.:lol:A skowyt taki,że w końcu ktoś nas oskarży o znęcanie się nad zwierzęciem.
O przepraszam Isadorko,dopiero teraz zobaczyłam,zaraz podam link.

Jeżeli żle podam wybacz.Kielc***** w wielkiej potrzebie,do adopcji. http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?t=112282 Tam jest jeszcze jamniczek długowłosy Alf( podobny do Twojego Rambo),ma założony swój wątek.

Posted

Mam dobrą wiadomość o Pankracym.Murka wpisała go w kolejkę do swojego holeliku,wprawdzie w oddzielną dla staruszków,ale to zawsze nadzieja na życie poza schronem,gdyby nie wzruszył żadnego serca.Czekam jeszcze na odpowiedż jego opiekunek z Łodzi czy się na to zgodzą.

Posted

biankaO,podałaś dobry link jesli chodzi o tą jamnisie z Kielc ale oni tam o niej tylko wspomnieli na przedostatniej stronie ze była ale jeszcze jej nie znależli,no chyba ze jest jeszcze jakiś inny watek,ale ja nie znam.
dam jaszcze raz ten link;
http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?t=112282&page=153
Co do Lilithki to miała szwy zabezpieczone ale ona nie próbowała nawed zagladac w to miejsce,to pekniecie przy szwie musiało się zrobic w inny sposób,myslę ze może to byc moja wina,bo jednak 3 razy dziennie noszę ją z 2 piętra i może ją żle podniosłam i naciagnełam ten szew bo nie widzę innego wytłumaczenia.Nie jest to duza ranka ale jednak paprze się a juz było tak ładnie.

Posted

Danusiu,nie martw się,to na pewno nie Twoja wina,to dość duża rana jak na wielkość brzuszka Lilitki i ona ma prawo różnie się goić,nawet jaksię nie uda do momentu transportu,to na miejscu damy sobie radę.Żebyś widziała jak wygląda rana Goliata,cała obrzęknięta,na pewno będzie ropieć.Aż mi wstyd że nie mogę sobie z draniem poradzić,wziął sobie za punkt honoru żeby za wszelką cenę w niej dłubać,żeby temu zapobiedz musiałabym chyba zapuszkować cały kuperek i tylko dziurki na nogi wyciąć.

Tak,jamniczki w Kielcach jeszcze nie złapały,ale jak śledzę ich wątek,to na pewno im się uda,te dziewczyny robią cuda żeby pomagać psiakom,właściwie bez żadnego zaplecza.Jeszcze żadnego pieska nie zostawiły bez pomocy.

Posted

Wyobrazilam sobie Goliata w puszce i reszte chłopaków zastanawiajacych sie co z tym fantem zrobić.

Czekamy zatem na odpowiedż,Pankracy jest jeszcze w pełni sił nie wymaga opieki moze znajdzie sie jeszcze ktoś aby dac mu domek ale puki co u Murki też miałby jak w domku.

Wyczytalam ze maja problem ze zlapaniem jamnisi bo gryzie a do tego z cieczką i psiaki za nia latają,niedobrze.

Posted

Tak,śledzę cały czas kielecki wątek,i jeszcze mam nadzieję że może ta jamniorka z cieczką komuś uciekła jak poczuła,,bożą wolę,,Mnie też kiedyś świeżo przygarnięta suczka tak zrobiła .Wstydu było na całą okolicę,prowadziła ostentacyjnie za sobą ok.10 psów.Jak nas widziała lub słyszała nasze samochody to zwiewała gdzie pieprz rośnie.Z TZ i sąsiadem łapaliśmy ją 5 dni w dzień i w nocy.Jak było po wszystkim to sama małpa wróciła( i tak jest na świecie Maluszek)

Posted

Ja sie na suczkach nie bardzo znam,myslalam że tylko samce uciekają za suczkami a tu prosze,panienki również szukają kawalerów.
Znależli juz tą kielecka jamniczkę,kamień z serca.

Posted

Dziękuję Danusiu,tak przyjemnie oglądać ich zdjęcia .Aż się cieplej na secu robi kiedy się widzi jamniorki w ich środowisku naturalnym,czyli na kanapce i w łóżeczku.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...