Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 603
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

BiankaO, no klejnoty boskie :loveu:
Czyli Lilithka będzie wysterylizowana... to wszystko co piszecie brzmi strasznie poważnie, ale skoro rokowania są dobre to ja się ogromnie cieszę. Cały dzień o niej myślałam. Dzisiaj koleżanka Lilithki- Sisi dostała swój wątek. Oby była taką samą szczęsciarą.

Dziękuję za wklejenie jamników, i za info na maila. Przekazałam wieści zainteresowanej Pani, zobaczymy, co z tego wyniknie.

Posted

Goliacik wrócił z klejnocikami,zbieg okoliczności niezależnych od piesków i ludzi.Ale wyrok na brylanciki podpisany,będzie drugi termin.Jaksię ma dzisiaj Lilithka,proszę opisz coś o niej Danusiu.

Posted

Lllitka ma się dobrze,jest bardzo energiczna i wszystkiego ciekawska a najbardziej interesuje ją kuchnia i miski, ciągle chodzi sprawdzać czy aby w nich czegoś nie ma do zjedzenia.Jest strasznym głodomorem,jedzonko pochłania w sekunde,niewiem czy to skutek głodowania.Moi domownicy chowaja się przed nia z jedzeniem do swoich pokoi bo jak tylko zejrzy ze ktoś coś je to pędzi jak strzała i tak patrzy błagalnie w oczy że nie sposób jeść ale nie skomli o jedzenie,poprostu patrzy i czeka.Jest bardzo mądra,wszystko rozumie,ładnie chodzi na smyczy,wraca na zawołanie.Uwielbia jeżdzić samochodem,grzecznie zostaje sama w domu.Nie wykazuje zadnej reakcji na koty.
Grzecznie przesypia całą noc,zachowuje czystość w domu,no ideał w każdym calu.
Ale zebyś nie miała takiego aniołka,zaczymam ja rozpuszczać,na poczatek ucze ze jamniki spią w łózkach bo ona tego nie zna.Za pierwszym razem jaK wziełam na łózko to znieruchomiała ale widac spodobało się bo teraz jak ja wołam to zaczyna niesmiało podchodzić i patrzy,sama jeszcze nie próbuje wchodzić ale zanim do Ciebie pojedzie bedzie podkądernikiem jak przystało na jamnika.

Dzisiaj okropna pogoda ze tylko leżec pod kaderką.






Posted

Danusiu, cudownie jest patrzeć na takie zdjęcia. Ja nie wiem, co to by było, gdyby ona w schronie trafiła do ogólnego boksu- a przecież tak miało być. Tylko przy Twoim psiaku jest po prostu masakrycznie zabiedzona. JUtro operacja- jestem ciekawa, czy ten brzuch wielki jest spowodowany tą chorą śledzioną? Czy chorymi narzadami rodnymi? Czy to jej minie?

Posted

To jeszcze tylko dodam, ze jestem niesamowice podbudowana reakcją ludzi na dramat Lilithki. Dostałam w sumie dwie propozycje adoptowania małej na dom stały (poza Twoją, Dorotko) i zgłosił się jeden Pan Tymczasowy. Cudnie, że jej się udało.

Posted

Lilithka żyje dzięki Wam Agatko i Danusiu.Moje serce jest już całkowicie przy niej,ale jeżeli ktoś bliżej koniecznie uparłby się na jej adopcję(piszę to z bólem) i tylko jej,a byłby to BARDZO DOBRY DOMEK,to ja jestem w stanie zaadoptować jakiegoś innego potrzebującego jamniorka.Oczywiście po doprowadzeniu jej stanu zdrowia do stabilności(sponsorowania tego absolutnie nie wycofuję)Ja jestem w stanie pokochać każdą jamniczą biedę.

Posted

bianka0 napisał(a):
Lilithka żyje dzięki Wam Agatko i Danusiu.Moje serce jest już całkowicie przy niej,ale jeżeli ktoś bliżej koniecznie uparłby się na jej adopcję(piszę to z bólem) i tylko jej,a byłby to BARDZO DOBRY DOMEK,to ja jestem w stanie zaadoptować jakiegoś innego potrzebującego jamniorka.Oczywiście po doprowadzeniu jej stanu zdrowia do stabilności(sponsorowania tego absolutnie nie wycofuję)Ja jestem w stanie pokochać każdą jamniczą biedę.


biankaO,to ze Lilith ma już swój domek u Ciebie nie podlega dyskusji,myślę ze agatkia napisała o tych chętnych na adopcje jamnisi tylko dlatego abysmy wiedzieli że jest jakis odzew w jej sprawie.Lilith bedzie jamnisią specjalnej troski i nie wyobrazam sobie by ktoś inny mógł jej zapewnic to wszystko co otrzyma u Was a ponadto przypuszczam że Ci chętni nie zdaja sobie sprawy ze stanu jamnisi i gdyby przyszło co do czego pewnie sami by rezygnowali,no nie ma się co oszukiwać,taka jest rzeczywistość.

Posted

[quote name='danka1234']biankaO,to ze Lilith ma już swój domek u Ciebie nie podlega dyskusji,myślę ze agatkia napisała o tych chętnych na adopcje jamnisi tylko dlatego abysmy wiedzieli że jest jakis odzew w jej sprawie.Lilith bedzie jamnisią specjalnej troski i nie wyobrazam sobie by ktoś inny mógł jej zapewnic to wszystko co otrzyma u Was a ponadto przypuszczam że Ci chętni nie zdaja sobie sprawy ze stanu jamnisi i gdyby przyszło co do czego pewnie sami by rezygnowali,no nie ma się co oszukiwać,taka jest rzeczywistość.


Dokładnie! Tak łatwo sie nie wywiniesz :evil_lol: Nie wyobrażam sobie, żeby Lilithka miała trafić gdzie indziej. A dzisiaj kolejny udany dzień- kumpelka Lilithki- Sisi, grzeję doopciię w nowym domu (adopcja schroniskowa- aż dziwne). Tylko moja Miłeczka ciągle nie chciana przez nikogo... :(
Danusiu, o której opercaja jamnisi jutro?

Posted

A nie mówiłam ,że masz Agatko szczęśliwą rękę? Sisi ma drugi dzień założony wątek i od razu nowy dom!Na jej miejsce załóż wątek dwóm kolejnym psiakom,niech dobra passa trwa.Myślę że macie rację, ludzie chcący adoptować Lilithkę tak do końca nie widzą jaki będzie dalej jej stan zdrowia i z czym to może się wiązać.Nawet my nadal nie wiemy do końca jakie są jej rokowania.Miałam już jedną suczkę z nowotworem i pamiętam jaka trudna była decyzja o jej uśpieniu,kiedy przestały pomagać leki przeciwbólowe(Maluszek ten grubasek to jej synek).Chęć adopcji pieska w tym stanie może być podyktowana odruchem dobrego serca,a kiedy przyjdzie być może choroba,nie każdy może sobie dać radę.I w tym momencie byłoby to coś najgorszego dla suni.Wobec tego trzeba namawiać ich na te starsze biedne jamniorki w schronach,dopóki ich serca są zmiękczone widokiem Lilith.

Posted

A ja już teraz mocno trzymam kciuki za operację Lilithki, a przy okazji za szczeniaka z mojego wątku, który będzie miał drutowaną szczękę :oops:. Obie operacje o 10. Miejmy nadzieję, ze wszystko będzie dobrze!! Oczywiście czekam(Y) jutro na relacje!!!

Danusiu, czy wszystko ok?

Posted

Przykro mi że jutro nie będę mogła być z Danusią i Lilith w klinice...ta olbrzymia odległość.Zapomniałam zapytać czy będzie ją mogła Danusia zabrać do siebie tego samego dnia po operacji.Będziemy w kontakcie telefonicznym,więc podam jutro informacje zaraz po telefonie od Danusi.Jutro powinno być już wiadomo więcej o przycznie dużgo brzuszka.

Posted

Witam wszystkich!!
U nas wszystko dobrze,Po operacji oczywiście zabieram Lilith do domu, na kontrole i zabiegi bedziemy sobie codziennie dochodziły.
Jak tylko bedzie po wszystkim,zaraz Was informuje,bedę prosiła lekarza o rozmowę tel,ale niewiem czy dzisiaj to bedzie mozliwe bo to dzień operacyjny wiec lekarz bedzie zajety ale jutro to napewno znajdzie czas na rozmowę.

Posted

Dla Isadorki z okazji jej urodzin


Życzenia dla Ciebie:
Nie zerkaj za siebie,
Idź śmiało przez życie,
Podkochuj się skrycie,
Kontroluj swe żądze,
Zarabiaj pieniądze,
Lekceważ pętaków,
Unikaj cwaniaków,
Przepisów przestrzegaj,
Na sobie polegaj,
Lecz przede wszystkim
Badz szczesliwa :loveu::loveu::loveu:

Tego zyczymy Ci wszyscy , i ludzie i zwierzaki

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...