agatkia Posted August 3, 2008 Author Posted August 3, 2008 Isadora7 napisał(a):Hyhy no mam nadzieję że nie podkresliłaś jemu tego tak bardzo z tym najlepszym. To znaczy my tu wiemy że lepiej trafić nie mogła. Ale tam reagują ludzie i to bardzo pięknie i nie można ich zniechęcać. Auckja była krótka tylko 5 dni a wizyt ~2400 w tym... 5 obserwatorów. To bardzo budujący wynik. Nie, no żartuję. Już taką ostatnią świnią nie jestem. Podziękowałam za zainteresowanie i przekazałam dobre wiadomości. Pan życzył miłego wieczorka Ucieszył się, że sunia ma dom. Quote
Moniek193 Posted August 3, 2008 Posted August 3, 2008 agatkia napisał(a):Nie, no żartuję. Już taką ostatnią świnią nie jestem. Podziękowałam za zainteresowanie i przekazałam dobre wiadomości. Pan życzył miłego wieczorka Ucieszył się, że sunia ma dom. My tez sie cieszymy i to jak:loveu: Kochana teraz zdrowiej i szukamy DS:multi: Quote
tanitka Posted August 3, 2008 Posted August 3, 2008 jamnisia pod kocykiem, brzucholem do góry- super!:loveu::loveu: Quote
danka1234 Posted August 3, 2008 Posted August 3, 2008 Isadorko,kocyk i łóżeczko Lilith chyba też bardzo sie spodobało,bo po spacerku wskoczyła szybko do niego sama i leży.Ze względu na ten brzuszek nie biore jej na kanape aby sobie nie zrobiła krzywdy schodząc ale sama też nie próbuje wchodzić. Quote
danka1234 Posted August 3, 2008 Posted August 3, 2008 Moniek193 napisał(a):My tez sie cieszymy i to jak:loveu: Kochana teraz zdrowiej i szukamy DS:multi: Domek Stały juz na jamnisię czeka.:loveu: Quote
Isadora7 Posted August 3, 2008 Posted August 3, 2008 sorry za offtopka ale to jamnicza sprawa: Znaleziono jamniczkę na terenie SGGW, jest poturbowana. Potrzebna pomoc i DT. http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?t=117691 :cool1: Quote
Moniek193 Posted August 3, 2008 Posted August 3, 2008 danka1234 napisał(a):Domek Stały juz na jamnisię czeka.:loveu: Taaaak??:oops:Dlugo mnie tu nie bylo:eviltong: Quote
agatkia Posted August 3, 2008 Author Posted August 3, 2008 A ja się przyznam... ze chyba troszkę tęsknię z tą naszą bidą...:oops: Quote
agatkia Posted August 3, 2008 Author Posted August 3, 2008 Danusiu, a poznałaś Sisi? Psiaki podobno spały razem w tym swoim koszu wiklinowym :loveu: Oj, Sisuni też trzeba domu poszukać, jutro założe jej wątek. Quote
Rossa Posted August 3, 2008 Posted August 3, 2008 agatkia napisał(a):A ja się przyznam... ze chyba troszkę tęsknię z tą naszą bidą...:oops: Agatko , to normalne , gdy przeczytałam dobre wieści o Alanku , mimo że się ucieszyłam że biedaczyna znalazł wreszcie domek ,to też tak leciutko zakłuło , no... bo już go nie zobaczę :cool3: Lilith na fotkach wygląda jakby od zawsze mieszkała u Danusi:lol: ( pomijając sierść):cool3: Porównałam fotki z 1 strony i z poprzedniej , po "wyrazie oczu" to nie ta sama sunia:-o.... jakąs podmiankę dziewczyny strzeliły chyba :evil_lol: Quote
bianka0 Posted August 3, 2008 Posted August 3, 2008 Witam,dopiero wróciłam i udało mi się przeczytać wiadomości o podróży Lilith.Biedna suńka dopiero teraz dokładnie widać jak jest mocno zaniedbana.Ale cieszę się że nie ma choroby lokomocyjnej,to chyba znaczy .ze wcześniej jeżdziła samochodem.Obejrzałam dokładnie jej zdjęcia,ten brzuszek z poszerzonymi żyłami i takie same na uszach wskazują na nadciśnienie wrotne z powodu niewydolności wątroby,co rokowałoby przy odpowiedniej opiece nie najgorzej.Ale widać że jest weselsza i spokojniejsza.Kształt brzuszka również na to wskazuje.Bardzo dziękuję za opiekę nad Lilithką,bardzo chciałabym ją mieć już u siebie. Quote
danka1234 Posted August 3, 2008 Posted August 3, 2008 agatkia napisał(a):Danusiu, a poznałaś Sisi? Psiaki podobno spały razem w tym swoim koszu wiklinowym :loveu: Oj, Sisuni też trzeba domu poszukać, jutro założe jej wątek. Nie chodzilam po schronisku ponieważ Lilith przyprowadzono do mnie i szczerze mówiąc ulzyło mi że nie musiałam tam iść i patrzec tym wszystkim psiakom. Podziwiam Was ze macie dość siły aby tam pracować no ja niestety nie wiem czy bym dała rade psychicznie. Lilith jest ta sama bez podmianki ,drepcze za mną wszędzie i macha cały czas ogonkiem to chyba swiadczy że jest zadowolona. Quote
danka1234 Posted August 3, 2008 Posted August 3, 2008 bianka0 napisał(a):Witam,dopiero wróciłam i udało mi się przeczytać wiadomości o podróży Lilith.Biedna suńka dopiero teraz dokładnie widać jak jest mocno zaniedbana.Ale cieszę się że nie ma choroby lokomocyjnej,to chyba znaczy .ze wcześniej jeżdziła samochodem.Obejrzałam dokładnie jej zdjęcia,ten brzuszek z poszerzonymi żyłami i takie same na uszach wskazują na nadciśnienie wrotne z powodu niewydolności wątroby,co rokowałoby przy odpowiedniej opiece nie najgorzej.Ale widać że jest weselsza i spokojniejsza.Kształt brzuszka również na to wskazuje.Bardzo dziękuję za opiekę nad Lilithką,bardzo chciałabym ją mieć już u siebie. Witam!! Jutro pójdziemy na badania,napisz prosze co chciałabys wiedzieć,o co mam pytac i jakie badania robić,bo widze że masz orientacje w tych sprawach a ja niestety nie wiec prosze Cie o wszelkie wskazówki i polecenia dla dobra Lilith.;) Tak wogule to ona jest przekochana,strasznie grzeczna i posłuszna. Quote
bianka0 Posted August 3, 2008 Posted August 3, 2008 Trzeba zrobić kontrolne USG,koniecznie z opisem,będzie to potrzebne do porównania w trakcie dalszego leczenia,w czasie USG jakbyś mogła Danusiu zapytać,czy zwiększona obętość brzuszka jest spowodowana płynem w jamie brrzusznej,no i oczywiście wielkość i echogeniczność wątroby.Z badań labolatoryjnych poproś o bilirubinę ,tymol,transaminazy i GGPT,oczywiście morfologia,chyba również białko,bo to mogłoby świadczyć o niedożywieniu.Co do chorób zakażnych charakterystycznych dla zwierząt nie mam pojęcia,ale myślę że wet będzie wiedział co sprawdzić.W razie czego podam Ci na PW wszystkie telefony pod którymi jutro będę uchwytna,to będziemy mogły się kontaktować na biezaco, Quote
Isadora7 Posted August 3, 2008 Posted August 3, 2008 Miło patrzeć jak jest dobra współpraca. Cudnie to procentuje dla dobra psiaków. Quote
bianka0 Posted August 3, 2008 Posted August 3, 2008 Siedzę ,oglądam ją i myślę co jeszcze z badań.Chyba jeszcze trzeba poprosić o krzepliwość krwi(koagulogram)Przy niewydolnosci wątroby często jest zaburzona krzepliwość krwi,a to znaczyłoby,że o wyrwaniu ząbków możemy na razie pomarzyć.Szkoda że nie mogę tam być z Wami. Quote
teapot Posted August 3, 2008 Posted August 3, 2008 A ja kolejny raz się wtrącę i powiem, że jamnicze ciotki są najwspanialsze! :loveu::loveu::loveu: A po małej już widać poprawę, a co będzie za kilka dni... Czy już wiecie gdzie będzie najbliższa wystawa? ;) Quote
danka1234 Posted August 4, 2008 Posted August 4, 2008 Witam. To tak,spisałam sobie wszystkie co trzeba zrobić i o co zapytac lekarza.Cudnie że bedziesz kontrolować przebieg leczenia bo ja sama musiałabym sie zdać na weterynarza a tak jestem spokojniejsza o Lilith. Pójdziemy na badania po 14 i po powrocie wszystko opiszemy. Numery tel.mam spisane,jesli bedzie potrzeba konsultacji z lekarzem ,bede dzwonić. Quote
lavinia Posted August 4, 2008 Posted August 4, 2008 dziewczyny, a może by tak już zmienić tytuł, na jakis bardziej optymistyczny ??? :lol: Danka - powodzenia u weta, dzis wysyłam Ci coś, napiszę szczegóły na pw :-) Quote
agatkia Posted August 4, 2008 Author Posted August 4, 2008 Zmienię tytuł wieczorkiem, dobrze? Bo mam do Was gorącą prośbę. Dostałam smsa od Pani zainteresowanej adopcją jamniczki. Przekazałam, że sunia ma już domek, ale jamniczych bid nie brakuje na dogo i że możemy dla niej znależć innego pieska w wielkiej potrzebie. Pani odpisała, ze sama ma 17 psów, zajmuje się interwencjami, sprawami sądowymi i ogólnie rzecz biorąc- pomocą zwierzętom. Nie wiem skąd jest. Będziemy się konaktowały wieczorem- do tego czasu bardzo proszę wyślijcie na mój adres mailowy: agatkia@tlen.pl [SIZE=2]zdjecia jamniczych bid w naprawdę największej potrzebie. Pani ma sentyment do tej rasy, sama ma jamniczkę identyczną jak Lilithka. Może któremuś się poszcześci... Domek trzeba by sprawdzić, ale z tej krótkiej wymiany zdań rokuje dobrze. DANUSIU, DOROTKO- JA WAS CHYBA OZŁOCĘ :loveu::loveu::loveu: Quote
Kar0la Posted August 4, 2008 Posted August 4, 2008 Zdjęcie jak śpi na plecach przykryta kocykiem jest boskie. 100% jamnik. :loveu::loveu: Quote
agatkia Posted August 4, 2008 Author Posted August 4, 2008 Jeszcze raz przypominam, że można wysyłać mi na maila zdjęcia JAMNIKÓW w potrzebie. Wieczorem będę się kontaktowała z Panią, która być może przygarnie jakiegoś biedaczka. Narazie dałam znac o jamniczku- dziaduniu z łódzkiego -o ile pamietam- schorniska. Danusiu, czekamy na relację z badań. Quote
danka1234 Posted August 4, 2008 Posted August 4, 2008 [quote name='agatkia']Jeszcze raz przypominam, że można wysyłać mi na maila zdjęcia JAMNIKÓW w potrzebie. Wieczorem będę się kontaktowała z Panią, która być może przygarnie jakiegoś biedaczka. Narazie dałam znac o jamniczku- dziaduniu z łódzkiego -o ile pamietam- schorniska. Danusiu, czekamy na relację z badań. O jamnikach to Isadorka napisze jak tu wejdzie bo to ona ma najwiecej informacji gdzie jakie są. Ja w takim razie o badaniach; Lilith ma juz zrobione wszystkie badania i została podjeta decyzja o sterylizacji ponieważ jest taka konieczność ze wzgledu na stan zapalny narzadów rodnych,ma tez powiększoną śledzione,wyglada na to że wątroba jest z tego wszystkiego w najlepszym stanie.Lilith bedzie operowana w ten czwartek. Pozatym apetyt jej dopisuje i humorek również,czyli nie jest żle. Wiecej informacji bedzie mogła udzielic P. Dorota,fachowiec w tej dziedzinie bo ja moge cos pokręcić.;) Quote
bianka0 Posted August 4, 2008 Posted August 4, 2008 Witam.Już jestem,ale nie na długo,właśnie dowiedziałam się po powrocie z pracy,że dzisiaj na 20-tą mamy wyznaczony termin sterylizacji naszego maleństwa Goliacika,więc jesteśmy już całkowicie na nim skupieni.No nieżle dwie sterylki w jednym tygodniu. Dzięki p.Danusi mogłam porozmawiać z wetem,bardzo elokwentny lekarz.Wątroba w USG nie jest powiększona,wskażniki wątrobowe,oprócz jednego w normie,morfologia w normie,oprócz zwiększonej ilości płytek krwi.Duża śledziona,i powiększona macica,przydatki,omacicze,wszystko w przewlekłym stanie zapalnym.Oczywiście nie można na tym etapie wykluczyć zmian nowotworowych w narządach rodnych,ale z wyboru należy usunąć macicę z przydatkami.Myślę że po usunięciu nawet makroskopowo(nie wiem czy wykonują badanie hist-pat)będzie widać czy była to zmiana nowotworowa.Ale bezwzględnie najlepszym działaniem będzie usunięcie chorych narządów.P.Danusia uzgodniła jednoczesne w trakcie jednego znieczulenia usunięcie próchniczych zębów i wyczyszczenie pozostałych.Co do powiększonej śledziony,trudno powiedzieć czy jest to związane z długotrwałymi procesami zapalnymi(wtedy jest szansa na jej częściowe zmniejszenie się),czy niezależnie od innych chorób samoistne powiększenie(u ludzi również to się zdarza),wskazywałaby na to zwiększona ilość płytek krwi.Wszystko to brzmi optymistycznie,suczka ma jeszcze szansę dość aktywnego i mam nadzieję szczęśliwego życia.Jestem bardzo wdzięczna p.Danusi za pomoc i opiekę nad Lilithką.A teraz wybaczcie mi,ale nie mogę się oprzeć żeby wraz ze wszystkimi nie pożgnać się z rodowymi klejnocikami Goliata. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.