Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 2.8k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

piekny :loveu:

pinczer sredni :lol:

swietne imie (z niczym mi sie nie kojazy jakos, pierwszy raz slysze) , z tego co wiem to zostanie takie ;)

Posted

Cioteczki, dałam mu na imię Hoover, bo to po ang. odkurzacz, a on je dosłownie wszystko ;)
Niedawno wróciłam do domu. Trochę się martwę, bo jak wracałam z Ostrowa to Kasia napisała mi smsa,że mały piszczy i tęskni :-( Jak to przeczytałam,musiałam, aż zatrzymać samochód, bo nie widziałam gdzie jadę :-( Był u mnie w DT tylko 2 tyg. a przywiązałam się do niego niesamowicie.
Jak już się oswoi to Kasia będzie miała z niego wiele radości. Jestem pewna, że będzie wzorową pańcią...



Sporawy raczej nie będzie. Już nie urośnie, albo urośnie minimalnie.

Posted

Diora napisał(a):
Cioteczki, dałam mu na imię Hoover, bo to po ang. odkurzacz, a on je dosłownie wszystko ;)
Niedawno wróciłam do domu. Trochę się martwę, bo jak wracałam z Ostrowa to Kasia napisała mi smsa,że mały piszczy i tęskni :-( Jak to przeczytałam,musiałam, aż zatrzymać samochód, bo nie widziałam gdzie jadę :-( Był u mnie w DT tylko 2 tyg. a przywiązałam się do niego niesamowicie.
Jak już się oswoi to Kasia będzie miała z niego wiele radości. Jestem pewna, że będzie wzorową pańcią...



Sporawy raczej nie będzie. Już nie urośnie, albo urośnie minimalnie.


Byliśmy na kolejnym spacerze. Mały kompletnie nie wie co to patyk:shake: :evil_lol::evil_lol:

Gorzej z kotem, atakuje go - taktuje jak żywą zabawkę:( a kotek fuka, ucieka.

Z Riką bawił się troszkę na wspólnym spacerze, potem w domu. Ale Rika jednak broni swego królestwa i kota:diabloti: Jak tylko mały chce się zbliżyć do Mii to Rika zagradza mu drogę i warczy.

Mam też nowe zdjęcia, kilka:)

Puściłam go ze smyczy, kawałek za każdym razem odbiegał, oglądał się i wracał. Reaguje na zagwizdanie:) Wystarczy się zniżyć a już przybiega.

Dostał michę jedzenia na którą po prostu się rzucił:-o

Trochę popiskuje, szliśmy koło miejsca, gdzie zostawiła Diora samochód jak przyjechała to szukał go.

Posted

Estera napisał(a):
Gratuluję nowego domownika :)
Słodki :) Niech się zdrowo chowa zwierzyniec :)


Dzięki wielkie, to efekt zlotu:eviltong:

BBeta napisał(a):
Też gratuluję ;) A teraz zdradź nam dlaczego akurat Hoover (imię zostaje?) :cool3:


Imię zostaje:) Dlaczego go wzięłam? Hmmm:) Zauroczyła mnie jego uroda:eviltong: Po prostu uwielbiam takie psy. Jego opis również zachwycił. Sama nie wiem dlaczego jeszcze. Po postu ... Czasami tak bywa ...
Poza tym to chciałam suczkę:diabloti:

Posted

scorpio133 napisał(a):
kasiu kochana piekne piekne oj jakie piekne. Dobrze ze trafił do DS twojego . A tak po cichu mysle ze Diorka staneła czytajac tego sms bo oczy miała mokre



Nadal tęskni, to widać:( Teraz się zajada kością czyszczącą. Dosłownie chodzi za mną krok w krok, nawet gdy dałam mu jeść - na które dosłownie się rzucał - to tylko się ruszyłam, a on zostawił pełną michę i za mną poleciał...


Ta, dostały trzy te same kostki:eviltong: a raczej takie 'paski' skóry:eviltong: ale uparły się na jeden najmniejszy. I jak tylko ktoś na chwilę porzuci to drugi zabiera i tak w kółko:evil_lol: pilnuję też by się nie pogryzły.

wiecie, że on macha ogonem w koło?:evil_lol::evil_lol:

Posted

scorpio133 napisał(a):
Kasiu ,ale fajnie.Tylko wieczorkiem spogladaj jak nie bedziesz sama spała:evil_lol:


Ja nigdy sama nie śpie:shake::diabloti:

mam jednoosobówkę:roll: :evil_lol::evil_lol:

Posted

Wiem, wiem, ma w tyłeczku kołowrotek :evil_lol:
Hooverek :loveu:
Jak ja tego psiaka uwielbiam... Musi być dobrze, przyzwyczai się.
Trochę żałuję,że nie wzięłaś małego do domu żeby zobaczyć reakcję na kota. My z Asią przecież mogłyśmy poczekać na dole, skoro Twoja babcia jest chora.

Jest bardzo łakomy... Ostrzegałam Cię. On swoją miskę zjadał zawsze w expresowym tempie. I zawsze jest mu mało.
W drugi dzień po znalezieniu ukradł nam ze stołu duży kawałek pizzy.

Posted

Diora napisał(a):
Wiem, wiem, ma w tyłeczku kołowrotek :evil_lol:
Hooverek :loveu:
Jak ja tego psiaka uwielbiam... Musi być dobrze, przyzwyczai się.
Trochę żałuję,że nie wzięłaś małego do domu żeby zobaczyć reakcję na kota. My z Asią przecież mogłyśmy poczekać na dole, skoro Twoja babcia jest chora.

Jest bardzo łakomy... Ostrzegałam Cię. On swoją miskę zjadał zawsze w expresowym tempie. I zawsze jest mu mało.
W drugi dzień po znalezieniu ukradł nam ze stołu duży kawałek pizzy.


Oj, Łakomstwo widać ... masakrycznie ...

Zobaczymy, może się poprawi ...

Posted

Ja to czasem miałam wrażenie,że on po porstu boi się być głodny. I chce zjeść wszystko, byle w brzuszku było coś "na zapas".
Los go nie rozpieszczał, co tu dużo mówić :-(
Kurczę, jutro idę na cały dzień do pracy i nie będę mogła śledzić wątku. Chyba umrę z ciekawości :cool3:

Posted

Diora napisał(a):
Ja to czasem miałam wrażenie,że on po porstu boi się być głodny. I chce zjeść wszystko, byle w brzuszku było coś "na zapas".
Los go nie rozpieszczał, co tu dużo mówić :-(
Kurczę, jutro idę na cały dzień do pracy i nie będę mogła śledzić wątku. Chyba umrę z ciekawości :cool3:


wróciłiśmy z kolejnego spaceru:eviltong: jestem wymęczona:eviltong: duuuuże pół dnia poza domem. ładnie biega po bezpiecznych terenach bez smyczy:)

z kotem ciągle to samo:-( na początku też był zlękniony, tak jak pisałaś u sąsiadki, a potem się zaczęło ... żywa zabawka.

Guest
This topic is now closed to further replies.

×
×
  • Create New...