Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

No kurde powiem wam,że ja też mam niestety mętlik w głowie i do końca nie wiem,czy dobrze zrobiłam godząc się na sterylizację,może trzeba było poczekać a może właśnie teraz jest odpowiedni moment bo i tak jest poniekąt unieruchomiona?Nie wiem naprawdę nie wiem:shake:

  • Replies 205
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

coż ja moge zrobic Irenko..nie jestem tu zupelnie osobą decyzyjną i myslalam że skoro Panie rozmawiały to, że była to przemyślana decyzja i że skoro wetka namawia to wie co robi. W końcu powinna wiedzieć..Może ja w takim razie napisze do Gosi żeby to odwołała? Ja już zglupiałam..

Posted

Dziewczyny ja nie widziałam osobiście psinki,wiem tyle co przeczytam albo z rozmów telefonicznych,ponieważ jesteście w tych sprawach dużo bardziej doświadczone ode mnie to decyzję pozostawiam wam,i bynajmniej nie dlatego,że się migam od odpowiedzialności lecz z braku doświadczenia,i jakąkolwiek podejmiecie to każda będzie dobra,i żeby było wszystko jasne jak długo trzeba będzie czekać-ja na moją sunię poczekam!

Posted

Sterylka?? Teraz?? Rany,niech ta psina dojdzie do siebie,a nie znowu ją operować- przecież jej organizm jest już wystarczająco wymęczony!
Poza tym ile ona ma m-cy? Nie jest za młoda na taki zabieg??

Posted

Ze mnie też nie weterynarz więc nie chcę się wypowiadac czy to dobry moment czy zly..Na ogół takich sprawach ufam ludziom którzy się tym zajmują zawodowo ale teraz nie wiem na ile decyzja lekarki była słuszna. To co ja moge zrobić to napisać do Gosi, żeby to odwołała..o ile nie jest już za późno skoro zabieg miał być rano.

Posted

[quote name='Hekate1']Ze mnie też nie weterynarz więc nie chcę się wypowiadac czy to dobry moment czy zly..Na ogół takich sprawach ufam ludziom którzy się tym zajmują zawodowo ale teraz nie wiem na ile decyzja lekarki była słuszna. To co ja moge zrobić to napisać do Gosi, żeby to odwołała..o ile nie jest już za późno skoro zabieg miał być rano.

Jeżeli wetka się na to zgodziła to nie należy dawać pod jej opiekę żadnego psa!!! Ta sunia może tego nie przeżyć!!!! KONIECZNIE ODWOŁAJCIE TEN ZABIEG I ZABIERZCIE JĄ DO DOMU!!! :roll:

Czytałam kiedyś tu na Dogo, że w jakiejś klinice w Radości wetka koniecznie chce robić sterylki, których psiaki nie przeżywają.

Posted

jagoda053 napisał(a):
Już jej współczuję,bo ta wetka ją zeżre ze złości :(,obym się myliła ale chyba będą kłopoty


Bo wetka chce wyciągnąć pieniądze :cool3: A skoro widzi, że może naciągnąć to tak działa :mad: Jakie mogą być kłopoty, pies jest Gosi i to ona decyduje jakie zabiegi i kiedy zabiera psa itd. A wetce może powiedzieć, że złoży na nią skargę do izby lekarskiej. :cool3:

Posted

Cieszę się, że nie tylko ja jestem taka "szurnięta". Pani Jadziu, Moniczko, nie musicie być w żaden sposób doświadczone, zastanówcie się się tylko jak człowiek który ma za sobą jedną bardzo poważną operację nogi przyjmuje wiadomość że nagle lekarz chce przy okazji wyciąć wyrostek, bo kiedyś może pacjenta boleć. Jak zareagujecie? Czy nie pomyślicie o lekarzu szurnięty? Ja kompletnie straciłam zaufanie do tej lekarki!!!
Pati-C czy Tobie dzisiaj uda się podjechać po suczkę? Trzeba ją naprawdę szybko zabierać!! I koniecznie zabierajcie dokumentację lekarską suni.

Posted

buohhh.ale wiadomosci od rana:angryy:ta wetke trzeba wysterylizowac,a nie biedna sunie po takiej traumie!!!!
co tej babie strzelilo do glowy???????:placz:
czekam z zapietym tchem na wiadomosci,ze udalo sie Wam zbrac sunie od niej!!!

Posted

Dostałam takiego smsa-niestety nie odbierała telefonu,więc chyba już po wszystkim.Będę się jeszcze tam dobijać.Sama nie wiem co robić,mojego kota też wysterylizowali jak był schorowany i wychudzony.

Posted

no właśnie ja też nie mogę się nic dowiedzieć.. Gosia miała dać znac i cisza, pewnie sie nie dodzwoniła.
Mam ochotę poprzeklinać za swoją głupotę :angryy:

Posted

A kurna co ja mam powiedzieć,po 10.00 wysłałam smsa i do tej pory nie mam żadnych wieści,cholercia obym się myliła ale mam złe przeczucia,po co ja się zgodziłam co za licho mnie podkusiło,przecież mogłam was się najpierw poradzić!

Posted

mail od Gosi:

Niestety dodzwoniłam się do kliniki dopiero w trakcie sterylizacji. Mogę się tylko pomodlić, żeby wszystko było O.K. Pocieszam się myślą, że to jest normalna praktyka stosowana przez weterynarzy. Mojego kota-grubasa też wysterylizowali w trakcie leczenia, i był wtedy też nieźle wychudzony i schorowany. Może rzeczywiście wyjdzie z tego bez większych problemów... Z drugiej strony, zakładając, że wetka ma rację i sunia może dostać pierwszej cieczki w trakcie podróży, to umieszczenie jej w domu z niewykastrowanym psem w pełni sił witalnych :) mogłoby się też skończyć fatalnie. Denerwuję się strasznie, dzisiaj tam polecę i zobaczę w jakiej ona jest formie po tym zabiegu. W ogóle nie mogę się skupić na pracy. Dam znać jak tylko będę coś wiedzieć


to zostało nam teraz się modlić...

Posted

Moniczko! Przekaż koniecznie Gosi, że pozdrawiamy i czekamy. Musi być dobrze bo ostatnio same złe dni. Jak tylko coś będziesz wiedziała to napisz. Siedzę jak na szpilkach. Robota też mi nie idzie.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...