anika_82 Posted July 29, 2008 Posted July 29, 2008 [FONT=Comic Sans MS]Od kiedy pamiętam – prosiłam rodziców o psa.[/FONT] [FONT=Comic Sans MS]I ciągle słyszałam tylko: NIE, BO ZA MAŁE MIESZKANIE, NIE, BO KTO Z NIM ZOSTANIE W WAKACJE.[/FONT] [FONT=Comic Sans MS]Zdążyłam skończyć studia, pójść do pracy, zamieszkać bez skrzydeł rodziców-a psa nadal nie było.[/FONT] [FONT=Comic Sans MS]Miałam za to chyba każde inne możliwe do trzymania w bloku zwierzę-od chomika począwszy, poprzez rybki, żaby, świnkę morską, królika, szynszyla aż po kota(co prawda nie jest mój tylko mojego chłopaka, ale daję mu jedzenie i staram się nie wchodzić w drogę- bo to mało towarzyska kotka jest :p[/FONT] [FONT=Comic Sans MS]I nagle naszło mnie na psa.[/FONT] [FONT=Comic Sans MS]Że muszę, że już.[/FONT] [FONT=Comic Sans MS]Trafiłam na dogomanię- jakoś przypadkiem, bo zasadniczo szukałam na oślep.[/FONT] [FONT=Comic Sans MS]I znalazłam dział z „przygarnę psa”.[/FONT] [FONT=Comic Sans MS]Chciałam cocker spaniela- takiego jak pamiętam u mojej babci- złotego, mądrego.[/FONT] [FONT=Comic Sans MS]Dogomaniacy przysyłali mi różne psiaki aż znalazł się cocker porzucony, szukający domu.[/FONT] [FONT=Comic Sans MS]Do odebrania z Tychów w środę początkiem lipca.[/FONT] [FONT=Comic Sans MS][/FONT] [FONT=Comic Sans MS]Postanowiłam jednak wybrać się do schroniska i poszukać jakiegoś malucha na własną rękę.[/FONT] [FONT=Comic Sans MS]Pomyślałam, że może nie o wszystkich pieskach piszecie i może znajdę szybciej jakieś futrzaste cudo.[/FONT] [FONT=Comic Sans MS][/FONT] [FONT=Comic Sans MS]Był piątek i wybraliśmy się z Jarkiem-moim Jarkiem- do Sosnowca.[/FONT] [FONT=Comic Sans MS]Nigdy nie byłam w schronisku. Wiedziałam, że na pewno to nie będzie miły widok-tyle psiak ów i każde chce do domu..[/FONT] [FONT=Comic Sans MS]Weszłam i zamarłam…[/FONT] [FONT=Comic Sans MS]Ich smutne oczy..[/FONT] [FONT=Comic Sans MS]I szczekanie..:placz:[/FONT] [FONT=Comic Sans MS]Popłakałam się.. Chociaż nie- w zasadzie rozryczałam się na głos i nie umiałam się uspokoić.[/FONT] [FONT=Comic Sans MS][/FONT] [FONT=Comic Sans MS]Jarek mnie przytulał, a ja czułam się coraz gorzej.[/FONT] [FONT=Comic Sans MS]Bo wiem już, że nie będę mogła pomóc wszystkim bidulom.:-([/FONT] [FONT=Comic Sans MS][/FONT] [FONT=Comic Sans MS]W nocy nie mogłam spać.[/FONT] [FONT=Comic Sans MS]Wstałam w sobotę przed 4 rano, wypuściłam z klatki królika, przyszła Lara- kotka.[/FONT] [FONT=Comic Sans MS]I tak siedziałam na kanapie i myślałam o tym jak jest spokojnie i jak cicho.[/FONT] [FONT=Comic Sans MS][/FONT] [FONT=Comic Sans MS]…………………………………………………………………….[/FONT] [FONT=Comic Sans MS][/FONT] [FONT=Comic Sans MS]Jarek zrobił śniadanie i zapytał czy nadal mam ochotę na wizyty w schroniskach.[/FONT] [FONT=Comic Sans MS]Miałam. Tym razem byłam już silniejsza- i wiedziałam co mnie czeka.[/FONT] [FONT=Comic Sans MS][/FONT] [FONT=Comic Sans MS]Byliśmy w Tychach, byliśmy w Bytomiu, trafiliśmy do Katowic..[/FONT] [FONT=Comic Sans MS]Tu było jakoś inaczej – przynajmniej tak to odebraliśmy.[/FONT] [FONT=Comic Sans MS]Gdy wysiadałam z auta- pierwsze co zauważyłam to jakąś parę, którą ciągnął beagle.[/FONT] [FONT=Comic Sans MS]Pomyślałam- to znak.:cool3:[/FONT] [FONT=Comic Sans MS]Ja też będę tak ciągnięta :multi:[/FONT] [FONT=Comic Sans MS]Weszliśmy.[/FONT] [FONT=Comic Sans MS]-Szukamy pieska, musi mieć ok. 2 lat- bo będzie musiał zostać sam w domu, gdy my będziemy w pracy.[/FONT] [FONT=Comic Sans MS]Spokojnie szliśmy za pracownikiem schroniska.[/FONT] [FONT=Comic Sans MS]Minęliśmy boks z małymi psiakami.[/FONT] [FONT=Comic Sans MS]Idziemy dalej.[/FONT] [FONT=Comic Sans MS]Ale coś mnie cofnęło.[/FONT] [FONT=Comic Sans MS]Stała mała rozbrykana kulka.:cool3:[/FONT] [FONT=Comic Sans MS]I tak zbójnicko patrzyła mi w oczy.[/FONT] [FONT=Comic Sans MS][/FONT] [FONT=Comic Sans MS]Idziemy dalej.[/FONT] [FONT=Comic Sans MS]Kolejne boksy.[/FONT] [FONT=Comic Sans MS]Ale ja już wiedziałam.[/FONT] [FONT=Comic Sans MS]Tamten brykacz będzie dla nas idealny.[/FONT] [FONT=Comic Sans MS][/FONT] [FONT=Comic Sans MS]Przedstawiam Kędziora![/FONT] [FONT=Times New Roman][/FONT] [FONT=Comic Sans MS]to zdjęcie tuż po przyjeździe do domu[/FONT] [FONT=Comic Sans MS][/FONT] [FONT=Comic Sans MS]i pierwsza drzemka[/FONT] Quote
anika_82 Posted July 29, 2008 Author Posted July 29, 2008 [FONT=Comic Sans MS]Wstał Jarek.Zrobił śniadanie i spytał czy nadal mam ochotę chodzić po schroniskach.[/FONT] [FONT=Comic Sans MS][/FONT] [FONT=Comic Sans MS]Wiedziałam już jak to wygląda.I wydawało mi się-że jestem mocniejsza.[/FONT] [FONT=Comic Sans MS][/FONT] [FONT=Comic Sans MS]Tychy, Bytom i ostatnie na liście-Katowice...[/FONT] [FONT=Comic Sans MS]Już na "dzień dobry" zobaczyłam fajną parę z młodym beaglem-który niuchał po drodze wszystko co tylko było w zasiegu smyczy:cool3:[/FONT] [FONT=Comic Sans MS][/FONT] [FONT=Comic Sans MS]Pomyślałam,że to pewnie znak-i ja też tak będę szła z futrzastym ktosiem, który będzie wpychał wszędzie swój nosek:razz:[/FONT] [FONT=Comic Sans MS][/FONT] [FONT=Comic Sans MS]Pracownik schroniska pokazywał nam wszystkie boksy, pytał jakiego psa szukamy.[/FONT] [FONT=Comic Sans MS]Nasz brykacz miał mieć ok. 2 lat- żeby mógł wysiedzieć sam w domu czas kiedy nas nie ma-bo jesteśmy w pracy-i fajnie by było gdyby był spanielem.[/FONT] [FONT=Comic Sans MS][/FONT] [FONT=Comic Sans MS]Mijałam klatki różnych psiaków i mignęło mi przed oczami małe kudłate coś.[/FONT] [FONT=Comic Sans MS]Nie podobne do niczego,a jednocześnie tak żywe i takie rozbrykane:evil_lol:[/FONT] [FONT=Comic Sans MS]Szłam dalej,ale już nie mogłam sie skupić.[/FONT] [FONT=Comic Sans MS]Wróciłam i wzieliśmy..[/FONT] [FONT=Comic Sans MS]KĘDZIORA :multi:[/FONT] [FONT=Comic Sans MS][/FONT] [FONT=Comic Sans MS]to jego pierwsza fotka po przyjeździe do domu[/FONT] Quote
anika_82 Posted July 29, 2008 Author Posted July 29, 2008 [FONT=Comic Sans MS]a tu pierwsza drzemka[/FONT] Quote
anika_82 Posted July 29, 2008 Author Posted July 29, 2008 Kędzior wcina malinki :razz: i wypatruje grubego zwierza :evil_lol: Quote
M&T Posted July 29, 2008 Posted July 29, 2008 http://img503.imageshack.us/img503/9269/img0185nv1.jpg buszujący w trawie :evil_lol::evil_lol: Quote
anika_82 Posted July 29, 2008 Author Posted July 29, 2008 dokładnie :cool3: Kędzior nawet jak wychodzi na chwilę-momentalnie jest cały w trawie,kiełkach,kwiatkach i innych:evil_lol: Mieszkamy na przeciwko lasu,więc to NORMA :grins: a jak Mickey? Quote
M&T Posted July 29, 2008 Posted July 29, 2008 mój Mickey uwielbia skakać w wysokiej trawie :evil_lol::evil_lol: i wygląda wtedy jak królik :evil_lol: Quote
anika_82 Posted August 4, 2008 Author Posted August 4, 2008 [SIZE=3]Pięć dni w tygodniu wychodzimy z Jarkiem o 7:00 rano z domu. Wracamy przed 16:00, czasem później. Nie ma wyjścia-pracować trzeba:p Nie mam serca patrzeć wtedy w smutne oczy Kędziora. Boziu!Jakiż on jest smutny!! I chyba wydaje mu się,że jak się położy i będzie na mnie patrzył tymi swoimi węgielkami-wezmę go na smycz i pojedzie z nami. Ni dy rydy-pracujemy w takim miejscu,że psiak byłby co najmniej niewskazany. I żeby go rozproszyć i jakoś odciągnąć od drzwi-daję mu kość. Gotowaną póki co,bo tarmosi ją po całym mieszkaniu pod naszą nieobecność i nie chciałabym po przyjściu wejść na odłamek,który utkwiłby mi w stopie:razz: Kędzior walczy z kością Quote
M&T Posted August 10, 2008 Posted August 10, 2008 Ja kiedyś dawałam Mickiemu kości, ale teraz zapominam mu kupować xP ale on i tak jak jest sam w domu, to tylko sobie leży i śpi :) Quote
anika_82 Posted August 11, 2008 Author Posted August 11, 2008 Ha:cool3: Byliśmy z Jarkiem specjalnie w Będzinie na targu na kościstych zakupach,żeby Kędziora pałaszowaniem kości zająć-bo w sobotę zrobiliśmy sobie wypad ze znajomymi do Browaru w Żywcu,a tam niestety psiaków nie wpuszczją ;) I teraz mam pełną lodówkę kości:razz: I Kędzior sie nimi dzieli z nami rozrzucając kawałki po całym pokoju:evil_lol: Quote
anika_82 Posted August 19, 2008 Author Posted August 19, 2008 W zeszły czwartek-czyli tuż przed cudnym burzliwym długim weekendem-byłam z Kędziorem na spacerze. W lesie-jak zwykle. Szłam sobie spokojnie,Kędzior jak to ADHD świrował i wchodził wszędzie gdzie tylko mógł się zmieścić.:cool3: Przechodził po kamieniach,po potłuczonym szkle-które zostało z biby jakiś pijaków.:mad: Spojrzałam-wszystko było OK,żadnego rozcięcia,żadnej rany. Wróciliśmy do domu i okazało się,że moje czarne maleństwo jednak o coś poważnie zahaczyło,krew moczyła dywanik w przedpokoju,ochlapała drzwi. Dzięki Bogu akurat Jarek wrócił z pracy i szybko pojechaliśmy do weta. Diagnoza-głęboka rana. Czeka nasz szycie pod narkozą:-o To było okropne:placz: Nigdy wsześniej nie widziałam usypiania psiaka do zabiegu i prawie się popłakałam. Jarek zaniósł Kędziora do weta na stół-po podaniu głupiego Jasia chodziliśmy z nim po trawie,żeby zasnął. Zabieg nie trwał długo,ale ponieważ cały dzień nic nie jadłam od stania w jednej pozycji w dość dusznym gabniecie-zrobiło mi się słabo... Resztę zabiegu Kędziora na rękach trzymał Jarek... Wróciliśmy do domu i Kędzior wyglądał tak jak poniżej.. Smutne maleństwo,które ilekroć próbowało wstać-chwiało się na nogach. Teraz oczywiście jest już rewelacyjnie-co prawda szwy pozostaną na łapce jeszcze z tydzień,ale noga ładnie sie goi i wszystko będzie cacy :lol: Quote
M&T Posted August 19, 2008 Posted August 19, 2008 http://img354.imageshack.us/img354/3697/dsc00417nq0.jpg jeju, ale smutne oczkaa :(:( To żeście przygodę mieli :( 3mamy kciuki, żeby ranka szybko się zagoiła! ;) Quote
anika_82 Posted August 19, 2008 Author Posted August 19, 2008 Kędzior praktycznie się nie ruszał,leżał.. A to WYBITNIE do niego nie podobne.. A gdy tylko słyszał,że Jarek wychodzi albo wchodzi do mieszkania-zrywał sie na równe nogi,żeby go przywitać-a że kręciło mu się w głowie-stał oparty o ścianę.. Ehhh... Quote
anika_82 Posted August 19, 2008 Author Posted August 19, 2008 tu czuł się już znacznie lepiej i zamykał oczy,bo tak mu było dobrze przy głaskaniu :loveu: Quote
M&T Posted August 19, 2008 Posted August 19, 2008 ech.. Biedny Kędzior :( ale wyjdzie z tego ;) Quote
Dominika1987 Posted August 26, 2008 Posted August 26, 2008 Halo, halo! Jak się Kędziorkowe maleństwo czuje? Historia znalezienia Kędziorka w schronisku jest niesamowita. Bardzo sie cieszę, że ofiarowaliście mu domek :cool3: Quote
anika_82 Posted March 22, 2009 Author Posted March 22, 2009 Oj,jak dawno nas tu nie było. Od sierpnia dwa razy zdążyliśmy zmienić mieszkanie-chyba z zyskiem dla Kędziora,bo nie jest już narażony na atak kotki Jarka-w styczniu mieliśmy bardzo nieprzyjemną historię z 40% ubytkiem rogówki,bo Kędzior miał nocną przygodę z Larą. Całe szczęście wszystko skończyło się na dwu tygodniowym podawaniu leków i Kędzior widzi:multi: Mieszkamy teraz w pobliżu lasu-jakoś tak się zdarzają te wszystkie mieszkania,że mam gdzie z moim małym ADHD wyjść i chyba Kędzior nie narzeka:cool3: Kilka nowych fotek,choć wydaje mi się,że mój kudłacz zbytnio się nie zmienił:eviltong: Jak mały zawijas I..polując na piłkę :razz: Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.