Jump to content
Dogomania

Dalmatek Frodo (BAMSEJ Magiczna Oaza) i boksia Sara


Recommended Posts

  • Replies 1.5k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

[quote name='kamilka91']Antoś świetne miny strzela... :loveu: Przystojny z niego facet 8)

Uczy się pełzać... Zaczyna się :eviltong: Chociaż taki piękny Dzidzio nie powinien łobuzować :)

[quote name='agaciaaa']http://a3.sphotos.ak.fbcdn.net/hphotos-ak-ash4/420743_3068201257139_1026794677_32510440_860128241_n.jpg genialne! :lol:

Bardzo fajny Ci ten Dzidzio rośnie :loveu:

Dzięki :lol:

No nie powinien nie powinien... ja podobno tez byłam słodka jak byłam mała... :roll::evil_lol:

Posted

[quote name='WeronikaM']http://images43.fotosik.pl/1414/2f91de4e94103aefgen.jpg
hhaahaaha :roflt:
Dzidzio fajny fajny :D:D

dzieki :lol:

[quote name='simbik']Oj pamiętam moje wycieczki z dogami z Borysem w chuście :-).. a wczoraj dzielnie pomykał na nóżkach z nami na spacerze z psami :-D.
Fajny maluszek.

Kurczę... ja z jednej strony sie nie moge doczekać, aż mały będzie sam chodził ( troche już waży - piatego skończył 6 miesięcy ) , a z drugiej będę mu chyba musiała kupić kolejna smycz... dla niego :p
Zapowiada się "żywe złoto" z tego mojego urwisa :razz:

Posted

Patisa napisał(a):
Kurczę... ja z jednej strony sie nie moge doczekać, aż mały będzie sam chodził ( troche już waży - piatego skończył 6 miesięcy ) , a z drugiej będę mu chyba musiała kupić kolejna smycz... dla niego :p
Zapowiada się "żywe złoto" z tego mojego urwisa :razz:


Tu Cię nie chcę martwić :evil_lol:, ale u mnie od czasu jak się młody zaczął przemieszczać ... tak do skończenia 3 latek :p, to było ciężko z organizacją życia przy psach i tym, że ja sama z całym towarzystwem w domu. Teraz dopiero mam lżej, ale Borysiak od pół roku chodzi do żłobka i od razu wszyscy odetchnęli :eviltong:.

Posted

Asiaczek napisał(a):
Czekamy na wyniki "inspekcji" u p. Jessiki:)

No i sam Dzidzio - super chłopak:)

Pzdr.


Inspekcji to chyba nie będzie. Dałam sobie juz nią spokój, po bodajże 4 próbach umówienia sie na samo obejrzenie szczeniaków, które za każdym razem pozostało bez echa. :shake:
Ogólnie odnosze wrażenie, że jestem zlewana, choc starałam sie sobie to tłumaczyć tym, że pewnie zabiegana jest przy szczeniakach itp. ale po ostatnim moim telefonie, juz entym z kolei, po dzis dzień czekam na odpowiedź. :lol:
a żeby nie było, że mi się wydaje - na facebooku też odpowiedziałam i mimo, że sama hodowczyni bywa tam co i rusz, bez odp. :p

No mniejsza o to. Różni są ludzie, a co do psów " tego kwiatu to pół światu". :lol:

Ogólnie zakręciłam się wokół bardzo ciekawej suni z innej hodowli, juz jakis czas temu, więc zobaczymy co z tego wyniknie.
Suczka jakby na mnie czekała... a rodowód jeszcze bliższy moim oczekiwaniom niż w miocie poprzedniej hodowli. :cool3:

Fajnie, ze tak wyszło. :p

Ale o szczegółach napiszę, jak już będę pewna w 100%... :cool3:

simbik napisał(a):
Tu Cię nie chcę martwić :evil_lol:, ale u mnie od czasu jak się młody zaczął przemieszczać ... tak do skończenia 3 latek :p, to było ciężko z organizacją życia przy psach i tym, że ja sama z całym towarzystwem w domu. Teraz dopiero mam lżej, ale Borysiak od pół roku chodzi do żłobka i od razu wszyscy odetchnęli :eviltong:.


Haha...no to mnie zmartwiłaś. :eviltong:
Kurde, zdaję sobie sprawę z tego, że robię sobie z życia trochę taki mały hardcore, ale co mi tam... i tak się u mnie namieszało, myślę, że jakoś to ogarnę.
:cool1:

Pozdrawiam! ;)

Posted

A jednak... jadę jutro zobaczyć sobie dzieciaczki p. Jessiki . :) Bardziej rekreacyjnie tam jadę, ale i tak fajnie, bo chciałam je zobaczyć choćby z ciekawości. :p
Podobno były jakieś problemy ze szczeniakami, ale już jest ok.

Ciężki jest los nabywcy szczenięcia...wiedziałam, że trzeba uzbroić się w cierpliwośc, ale widocznie uzbroiłam sie za mało. :eviltong: :lol:

Ja to sie chyba uspokoje dopiero jak już bede miała psa u siebie... choć...?
Nieee... pewnie dopiero, gdy mój pies okażę się zdrową suka hodowlaną o stabilnym charakterze. :lol:


No i tak... :roll:

A kciuki przydadza się jak najbardziej, ja to juz zaciskam swoje tyle czasu, ze zaczynaja mi sinieć. :eviltong: Choc nie wiem czy takie trzymanie kciuków za siebie sie liczy. :eviltong:

Posted

To i my wpadłysmy do galerii :)
Kurcze, faktycznie ciężki los nabywcy, a zwłaszcza tego który chce szczenie pod wystawy. Zawsze jest problem z hodowlą rodowodem potem z wyborem szczenięcia. Ja miałam mieć shih tzu. Koniecznie z dobrej hodowli szukałam szukałam i...znalazłam ogłoszenie o Bibi i na spontana stałam się jej właścicielką :)
Pewnie gdyby nie Bibi to do tej pory bym sie nie zdecydowała na shih tzu.

A co do tego określania w mlłodym wieku jak będzie wygladał pies. Jak jechałam po Bibi zostały 2 njajlepsze sczzenieta w miocie bodajze. Bibi wyrosła zupełnie inaczej z charakteru i wygladu niz sie zapowiadało i jej brat tak samo. Wiec właściwie niczego u szczeniat być pewnym nie ożna i trzeba faktycznie lecieć na intuicji ;)
Albo zostać hodowcą :D

Posted

[quote name='Maalwi']To i my wpadłysmy do galerii :)
Kurcze, faktycznie ciężki los nabywcy, a zwłaszcza tego który chce szczenie pod wystawy. Zawsze jest problem z hodowlą rodowodem potem z wyborem szczenięcia. Ja miałam mieć shih tzu. Koniecznie z dobrej hodowli szukałam szukałam i...znalazłam ogłoszenie o Bibi i na spontana stałam się jej właścicielką :)
Pewnie gdyby nie Bibi to do tej pory bym sie nie zdecydowała na shih tzu.

A co do tego określania w mlłodym wieku jak będzie wygladał pies. Jak jechałam po Bibi zostały 2 njajlepsze sczzenieta w miocie bodajze. Bibi wyrosła zupełnie inaczej z charakteru i wygladu niz sie zapowiadało i jej brat tak samo. Wiec właściwie niczego u szczeniat być pewnym nie ożna i trzeba faktycznie lecieć na intuicji ;)
Albo zostać hodowcą :D

Haha, witam serdecznie! :multi:

A wiesz, że i mi w pewnej chwili takie mysli chodziły po głowie? Normalnie jak juz tak męcze i męczę te boksery...i tak ciągle było nic, to przeszło mi przez myśl, żeby kupić sobie teraz jednak tego sealyhama albo grzywacza. :evil_lol:
Ale jeszcze sie wstrzymam, bo mam rezerwacje na bokserkę. :cool3:
Tylko jeszcze nie wiem, co z tego będzie... rodowód bardzo fajny, ze zdjęć sunia tez wygląda fajniutko... ale mimo wszystko jeszcze "sie okażę" . :diabloti:

Kurcze... zakładałam, że uzbroję się w żelazną cierpliwość i kupie ideał ( teraz wiem, ze to było głupie :eviltong: . A teraz przyznam się, że troche juz mnie ta cierpliwość opuszcza... tym bardziej, ze moje starsze psy, zostały z moimi rodzicami, jestem sama, mam super tereny na spacery z psem a NIE MAM PSA! Pierwszy raz w życiu taka tragedia mnie spotkała... :placz:
Czuję się okropnie. :-(
I to jest pierwszy czynnik, który mnie ponagla.
Drugim jest to, co uzmysłowiłam sobie w trakcie trwania moich "ekspedycji poznawczych" - że nie da się wszystkiego przeplanować tak, by wykalkulowac sobie tego idealnego psa. Różnie sie szczeniaki rodza, jeszcze różniej wyrastają...do tego dochodza jeszcze przeciez plany hodowców, które nierzadko krzyżują moje... i to oczywiste i zrozumiałe że tak jets i będzie. Stwierdziła, że ile wykalkuluje to wykalkuluję, a i tak musze postawić na szczęście.

Zobaczymy czy mi dopisze. :diabloti:

Tak czy inaczej... nawet jakby mi wyrosło peciątko... już mam to gdzieś. Byle zdrowe było.
Potrzebuję psa. :placz:

[quote name='Kaja10014']To ja tez mocno zaciskam! :)

dzięęęęki ! :multi:

[quote name=':: FiGa ::']http://images43.fotosik.pl/1414/2f91de4e94103aefgen.jpg
Moze wyglada smiesznie, ale kiedy ma sie psa w podobnym wieku to sie wie, ze taka pozycja swiadczy o oszczedzaniu tylnich lap. Figowa tez tak siedzi czasami :(

A Antos jest nie-ziem-ski :loveu:

Oj tak... mnie to bawi strasznie, tym bardziej, że dochodzi jej do tego ta straszliwa, rozlazło-bokserowa, supersmutna mina. :lol:
Ale fakt, że ma suczysko z tylnymi kończynami problemy niemałe.
Zaczęło się od zapalenia stawów, jakieś 2-3 lata wstecz. Pzrestała nam wtedy chodzić w ogóle, doszło zapalenie żołądka, jeździlismy po różnych lekarzach, którzy dawali przeróżne diagnozy ( z babeszjozą włącznie).
Od tamtego czasu podaję Sarzę Arthroflex i bardzo jej pomaga. Ale po spacerze mimo wszystko utyka na tyle łapy. Jak za długo leniuchuje to też ciężko jej wstać.
Biedna stara świnka... :-(

Przez przeprowadzka zakupiłam nowa flaszeczkę arthroflexu i ja tam podpasaja tym ciągle.

Ja po prostu nie wyobrażam sobie, żeby Saruszki zabrakło. Dla nas jest "starym wapniakiem" odkąd się u nas pojawiła - głównie przezwisko przylgnęło do niej ze względu na siwe włoski na brodzie, które miała od szczeniaka. A prawda jets taka, ze starzeje się w zatrważającym tempie. :roll:
Ale i tak...tyle przeszła, że wierzę, że przezyje jeszcze nie jednego boksera. :p

Posted

Patisa napisał(a):

Kurcze... zakładałam, że uzbroję się w żelazną cierpliwość i kupie ideał ( teraz wiem, ze to było głupie :eviltong: . A teraz przyznam się, że troche juz mnie ta cierpliwość opuszcza... tym bardziej, ze moje starsze psy, zostały z moimi rodzicami, jestem sama, mam super tereny na spacery z psem a NIE MAM PSA! Pierwszy raz w życiu taka tragedia mnie spotkała... :placz:
Czuję się okropnie. :-(
Potrzebuję psa. :placz:




poczekaj, poczekaj... przyjedzie to wymarzone diablątko, to Ci da popalić :evil_lol: wszystkie potrzeby zaspokoi :evil_lol:

Posted

Nie martw się, nie tylko ty masz problemy z cierpliwością :lol:. Podejrzewam, że jak będę czekać na moje szczeniątko to wiele osób doprowadzę do szału a sama doszczętnie osiwieję :evil_lol:.
Trzymam kciuki za spotkanie tego naj szczeniaczka :lol:

Posted

Woow, rzadko kiedy się zdarza taka sytuacja,żeby były tereny a psa nie...chociaż w sumie ja taka sytuacje miałam i 4 lata czekałam na Bibułe :D Jedyne co na ten moment mogę poradzić, to nie podejmuj pochopnie decyzji i pod wpływem emocji, bo sama sie przekonałam z doswiadczenia, że to nie jest dobre ;)

Pocieszę wszystkich ktorzy czekają na psa...
Ja jeszcze sobie na mojego spanielka poczekam cho choo... z 5 lat :diabloti:

Posted

[quote name='Maalwi']Woow, rzadko kiedy się zdarza taka sytuacja,żeby były tereny a psa nie...chociaż w sumie ja taka sytuacje miałam i 4 lata czekałam na Bibułe :D Jedyne co na ten moment mogę poradzić, to nie podejmuj pochopnie decyzji i pod wpływem emocji, bo sama sie przekonałam z doswiadczenia, że to nie jest dobre ;)

Pocieszę wszystkich ktorzy czekają na psa...
Ja jeszcze sobie na mojego spanielka poczekam cho choo... z 5 lat :diabloti:

Współczuję. :shake:

Co do tej pochopności...
Ciągle mnie gryzło troszeczkę to, że tak szybko udało mi się znaleźć naprawdę fajnie zapowiadającą się sunię.
Ale im więcej się dowiaduje o niej i jej rodzicach tym bardziej sie upewniam, że to będzie naprawdę dobra ( i fartowna :eviltong: ) decyzja. :cool1:

Jadę po sunię w przyszły weekend. :multi:
Trochę nie dowierzam co prawda... ale nie mogę się doczekać, kiedy w końcu zobaczę ją na żywo.:cool3:

Sunia ma jak dla mnie świetny rodowód, szczególnie, że jej dziadkiem jest, tak bardzo uwielbiany prze mnie, WARRIOR dei Centurioni! Zakochałam się w tym psie, jak byłam jeszcze bodajże wesołą 14-stką:lol: W prawdzie moja miłość do niego jest dość idealistyczna...ale chyba każdy ma w głowie jakiś jeden szczególny obraz psa... o którym myśli sobie "ideał". U mnie zawsze wyświetla się ten obraz

gdy myślę sobie " bokser idealny"...:loveu::loveu::loveu:
A teraz czekam na wnuczkę Warriora, córeczkę równie wspaniałego syna Warriora - Jazzaman von Venusberg :loveu:
Od strony mamusi dziadek to Guess di Casa Vernice
-więc genealogicznie jest ciekawie... :cool3:

Dziewczynka zwie się Dagga ( mój wymysł :cool3: ).
A prezentuje się tak -






No tak to. :p

Byłam w von Jess Box - chyba w końcu się nie dzieliłam relacją. :razz:
Dzieciaczki cudowne - sunia, która zostaje w hodowli ( na którą sama miałam chrapkę) jest po prostu jak malowana! :loveu:
No ale... dziewczynka zostaje, a druga żółciaska idzie do Włoch do domu tatusia.
Chłopczyki bajeranckie, wspaniale było się wymiziać z tymi małymi cudeńkami. :loveu:

No nic, "co się odwlecze to nie uciecze" - może za dwa, trzy lata wezmę dzieciaczka od Jessiki? Nieuniknione. :cool3:

Posted

Bardzo, baaardzo gratuluje !!!

Będzie tygrysiatko :D

Warrior to bardzo elegancki pies, a jego syn Jazzik równie elegancki i efektowny. Ma świetny charakter i jest super ułożony.
Dla mnie to jeden z naj psów, ze względu na zachowanie równowagi : charakter - wygląd :)
Mamusi tez niczego sobie :)

Trzymamy kciuki i pokaż ją tylko jak przywieziesz do domku :D

Posted

Śliczne pręgowane dziewczatko :loveu:
Jestem również dużą fanką dziadka- Guess di Casa Vernice :lol:
Teraz to już tylko odliczać dni do pojawienia się maluszka w domu i mam nadzieję do zasypywania nas fotkami ;)

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...