Vilena Posted October 31, 2011 Posted October 31, 2011 Słodki ten filmik :) No i Antoś oczywiście też! :loveu: :loveu: :loveu: Quote
Patisa Posted November 14, 2011 Author Posted November 14, 2011 Zaczynam studiowanie nowego nowożytnego języka - a raczej nowego dialektu- Antosiowe patois :D Gada już całkiem zrozumiale ;)[video=youtube;Hs2WE4kPPMI]http://www.youtube.com/watch?v=Hs2WE4kPPMI[/video] Quote
Asiaczek Posted November 14, 2011 Posted November 14, 2011 Patrz, to ja jakas ciemna jestem, bo niewiele zrozumiałam;) pzdr. Quote
Vilena Posted November 14, 2011 Posted November 14, 2011 Spoko Asiaczek, ja też nie czaję :lol: Quote
Asiaczek Posted November 14, 2011 Posted November 14, 2011 Vilena napisał(a):Spoko Asiaczek, ja też nie czaję :lol: Uf, ulżyło mi.... nie jestem sama;) pzdr. Quote
Patisa Posted December 12, 2011 Author Posted December 12, 2011 Vilena napisał(a):Spoko Asiaczek, ja też nie czaję :lol: Asiaczek napisał(a):Uf, ulżyło mi.... nie jestem sama;) pzdr. Nie? Nie rozumiecie?:eviltong: W takim razie może to więzy krwi robią swoje?:cool3: Nie mam zdjęć psów ( ani nawet Pamposia ), bo juz po raz drugi oddałam mojego nowego Kodaka Max na serwis. ZŁOM JEDEN! :angryy::mad: Ogólnie aparat 'full-bajer", naprawdę potrafi robić genialne zdjęcia makro, śliczne portretówki ( przy dobrym świetle, przy gorszym jest ziarno, ale myślę, że za wysoką czułość ISO ustawiłam:roll:), filmowanie w HD, no ogólnie naprawdę fajny kompakt za nieduże pieniądze, ALE... drań tak się muli, że nie jedną piękna chwilę nim przegapiłam :shake: Nie wiem, będę go oddawać do skutku aż mi kasę oddadzą. Sądzę, że Kodak spieprzył oprogramowanie do tej serii i po prostu aparat nie ogarnia wszystkich swoich funkcji :shake: Ahh... Mam też szałową informację, ale sama nie wiem, czy wypada już o tym wspominać, bo to jeszcze jest w tak "embrionalnym" stadium rozwoju... Nie,ale nie jest to drugie dziecko. :lol: Choć zasadniczo...:cool3: "Upolowałam" szczenie boksera dla siebie! NARESZCIE! Dzwoniłam do hodowli i chciałam od razu coś sobie zaklepać, ale hodowca twierdzi, że starają się nie robić rezerwacji, bo i tak ostateczne cechy szczeniąt widac jak są troszke starsze... Więc mam być w kontakcie. I będę :diabloti: Krycie jest tak dla mnie interesujące, że aż krew mi się mrozi w żyłach!:crazyeye: Zastanawiałam się nad importem z Włoch/Espanii, ale jak popatrzyłam na niektóre z polskich hodowli bokserów, to az się rozmyśliłam. Świetne psy, genialne krycia... aż po prostu można zawrotu głowy dostać! Mam nadzieję, że krycie nie było puste. Bo gdy dzwoniłam do hodowli, to dowiedziałam się, że sunia dopiero co wróciła z krycia z Włoch :cool3: Czyli moja "Perełka" pojawi sie za ok. 2 miesiące na tym świecie. Ach, ach, ach... W ogóle to wahałam się, czy nie poczekać na Cappuccino Nostrum - piękna sunia, byc może zostanie pokryta latem. Ale jeszcze nie wiadomo czym itd. Nie to, żeby mi się szalenie śpieszyło, ale gdy zobaczyłam TO krycie, to już nie odpuszczę :razz: Mam nadzieję, że hodowca mi zaufa... :roll: COCAINE von Jess Box x The Show must go on di Casa Vernice :loveu: x Quote
Vilena Posted December 12, 2011 Posted December 12, 2011 Ty to jesteś mocna, dziudziuś, 3 psy i mąż, niezła mieszanka ;) Quote
kamilka91 Posted December 13, 2011 Posted December 13, 2011 O, super! Trzymam kciuki za szczeniaka :) Quote
Patisa Posted December 15, 2011 Author Posted December 15, 2011 Vilena napisał(a):Ty to jesteś mocna, dziudziuś, 3 psy i mąż, niezła mieszanka ;) " i mąż" - o tak, z tego całego funpacka zaiste ten element jest najbardziej hardcorowy :diabloti: No co? moje dziecko musi się wychowywać przy psie - być może niebawem bedziemy sie wyprowadzać, moje domowe czterołapy zostają tutaj, w domu moich rodziców, bo juz zapuściły korzenie, a ja co? mam zostać bez psa? :shake::diabloti: Poza tym... raczej juz łatwiej mieć nie bede - dziecko tylko dodatkowo wraz z przybywającymi latami bedzie ukazywało coraz śmielej swoje różki. A teraz, mam akurat mozliwości ( jestem w domu 24h), wiec teraz albo nigdy. Zresztą... piękne krycie, licze na cudeńka i wystawowe szaleństwo :eviltong: Kaja10014 napisał(a):No to trzymam kciuki za malucha :) kamilka91 napisał(a):O, super! Trzymam kciuki za szczeniaka :) Dzięki dziewczyny!;) Quote
drzalka Posted December 15, 2011 Posted December 15, 2011 Hej Widze ze nast maluszek się szykuje :D Cocainka jest bardzo słodką suczką :) Taka mała iskierka - torpeda Tatuś też niczego sobie :) Liczę na szczęśliwe rozwiązanie co do miotu i twojego wymarzonego chomiczka :P Quote
Asiaczek Posted December 17, 2011 Posted December 17, 2011 Noooo, boksio będzie:) super!!!! Zaciskamy!!! pzdr. Quote
Patisa Posted December 18, 2011 Author Posted December 18, 2011 [quote name='drzalka']Hej Widze ze nast maluszek się szykuje :D Cocainka jest bardzo słodką suczką :) Taka mała iskierka - torpeda Tatuś też niczego sobie :) Liczę na szczęśliwe rozwiązanie co do miotu i twojego wymarzonego chomiczka :P dzięki :) Haha... wiedziałam, że strzele gafę :eviltong: Pomyliłam się co do psa :lol: Rozmawiałam przez telefon i pamiętałam tylko, że ojciec miał coś z "... go on" - haha, no i to nie był The show must go on! :lol::lol::lol: Dla pewności sprawdzałam jeszcze Via Aveling I go on - oba mi się bardzo podobają :eviltong: No i teraz jednak sie dowiedziałam, że to skojarzenie Cocainy i Via Aveling I go on :lol::lol::lol: Udana jestem :lol: Niemniej wciąż "czyham" na sunie z tego skojarzenia ;) [quote name='Asiaczek']Noooo, boksio będzie:) super!!!! Zaciskamy!!! pzdr. dzieki, ja też :p Quote
drzalka Posted December 18, 2011 Posted December 18, 2011 Tez mi się coś właśnie nie zgadzało z ojczulkiem, ale jakoś zapomniałam dodać i samej mi się pokiełbasiło :) Quote
Vilena Posted December 18, 2011 Posted December 18, 2011 Patisa napisał(a):" i mąż" - o tak, z tego całego funpacka zaiste ten element jest najbardziej hardcorowy :diabloti: No co? moje dziecko musi się wychowywać przy psie - być może niebawem bedziemy sie wyprowadzać, moje domowe czterołapy zostają tutaj, w domu moich rodziców, bo juz zapuściły korzenie, a ja co? mam zostać bez psa? No ale jak to tak, wyprowadzisz się, a swoje psy zostawisz?:crazyeye: Quote
Asiaczek Posted December 21, 2011 Posted December 21, 2011 No, właśnie. zostawisz dotychczasowe psiaki u rodziców, tak? pzdr. Quote
Patisa Posted December 21, 2011 Author Posted December 21, 2011 Vilena napisał(a):No ale jak to tak, wyprowadzisz się, a swoje psy zostawisz?:crazyeye: Asiaczek napisał(a):No, właśnie. zostawisz dotychczasowe psiaki u rodziców, tak? pzdr. Sarę na pewno. Po pierwsze, to za stary wapniak na przeprowadzki jest. Zresztą, nie ma takiej potrzeby, bo ( i to po drugie ) to nie tylko mój pies, ale też mojej siostry, całej naszej rodziny. I oni by mi raczę nigdzie jej nie dali zabrać :eviltong: Frodkos to mój psin w pełni, ale chyba go nie będę stąd na razie ruszać. A mam na to jedno uzasadnienie - on bardziej woli Sarę niż kogokolwiek innego na świecie. :razz: jestem dla niego ukochana Pancią, ale widzę jak jest zżyty z suczką, nie chce ich rozdzielać. Pewnie gdyby nie to, że nie było mnie przez te 3 lata w domu ( internat ), nawet by mi przez głowę nie przeszło, żeby go zostawiać. Wcześniej ten pies świata poza mną nie widział. I zresztą zaraz po wyprowadzeniu się do internatu pisałam wielokrotnie, że serce mi się kraja , jak widzę jak ten pies przeżywa rozłąkę ze mną... . Ale nie miałam wyboru, a pies przez te 3 lata przyzwyczaił się do mojej nieobecności i już tego tak nie przeżywa. Zaakceptował resztę rodziny jako członków stada i na chwilę obecna z moja siostrą ma tak samo dobry kontakt jaki miał an początku tylko ze mną. I dlatego doszłam do wniosku, że rozłączanie Froda z Sara byłoby dla obu bardzo krzywdzące i lepiej będzie, jak zostaną tutaj razem. Nie wiem co będzie, gdy zabraknie Saruni... oby to nastąpiło jak najpóźniej. Zobaczę jak wtedy będzie odnajdywał się tutaj Frodek. Nie wykluczone, że wtedy go zabiorę. No chyba, że będzie sie lepiej czuł tutaj, gdzie spedził całe swoje dotychczasowe życie. No i to tak. To także było dla mnie bodźcem, żeby szybciej ogarnąć się ze szczeniakiem. Nie dam się odpsic :razz: Zresztą... hodowla bokserów, moje marzenie...:loveu: A zmieniając temat - ale jestem wściekła! Nie mam aparatu na święta!:shake::placz::placz::placz: Dzisiaj byłam z psiakurami na spacerze, tak pieknie było! Mrozek na trawce, na drzewach, krzakach... boże, takie śliczne makro bym miała :placz: a tu lipa.:-( I tyle. Sprzątam sobie, biorę się zaraz za ciasta i o. Święta. :razz: A Antoś siedzi juz non stop ze śliniaczkiem pod pyszczulkiem, bo tak pluje, tak sie ślini... że cały mokry by był bez niego. :razz: Rośnie mi dziecko jak na drożdżach. Ze 2 razy większy jest niż był zaraz po porodzie. :multi: I ogólnie pozytywnie ;) Pozdrawiam ;) Quote
kamilka91 Posted December 21, 2011 Posted December 21, 2011 No to chyba rzeczywiście lepiej zostawić psiaki tam, gdzie są teraz... Tym bardziej, że są już przyzwyczajone do Twojej nieobecności... :) Widzę, że bardzo nakręcona na tego szczeniaka jesteś... :cool3: A co, aparat nadal w naprawie? Nie wiem co ja bym zrobiła bez mojego... :shake: Quote
Asiaczek Posted December 23, 2011 Posted December 23, 2011 A, to teraz wsio jasne co do psów:) Spokojnych Świąt:) Pzdr. Quote
Patisa Posted December 28, 2011 Author Posted December 28, 2011 Asiaczek napisał(a):A, to teraz wsio jasne co do psów:) Spokojnych Świąt:) Pzdr. Dzięki i nawzajem ( choc niektórzy mają pewnie już po świętach,...:roll: ) kamilka91 napisał(a):No to chyba rzeczywiście lepiej zostawić psiaki tam, gdzie są teraz... Tym bardziej, że są już przyzwyczajone do Twojej nieobecności... :) Widzę, że bardzo nakręcona na tego szczeniaka jesteś... :cool3: A co, aparat nadal w naprawie? Nie wiem co ja bym zrobiła bez mojego... :shake: No jestem. Byłam juz od dawna, no ale wcześniej temat szczeniaka musiał pozostać w sferze marzeń. No a teraz nadszedł czas te marzenie spełnić :cool3: Vilena napisał(a):A co zrobiłaś z aparatem? :razz: A z aparatem nic nie zrobiłam - po prostu się mulił strasznie, wiec go oddałam. Jak to sie bedzie nadal powtarzało to poproszę o zwrot pieniedzy i wezme cos innego...:shake: Quote
Patisa Posted December 29, 2011 Author Posted December 29, 2011 jutro przyjeżdżają do Antuana dziewczyny :cool3: znajome przybywają oglądnąć dziecię moje w złobku :cool3: Ach... a ja musze jakoś znaleźć chwilę, żeby dopytać sie hodowcy jak tam z kryciem, czy Cocainka jest w ciązy? ale jutro znajome, pojutrze moja szkoła, a potem sylwester... czas czas czas!:roll: Quote
Yana Posted December 30, 2011 Posted December 30, 2011 widzę, że u Was się dzieje ;-) Cocaina jest śliczna, a krycie bardzo interesujące ale szczerze mówiąc to jestem pod wrażeniem, ja bym nie dała rady... studia, małe dziecko, szczeniak... Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.