kamilka91 Posted March 31, 2011 Posted March 31, 2011 Witaj :multi: Trzymam kciuki za zdrowie Sarusi ;) A zdjęcia jakieś? prooooszę... :cool3: Quote
kajkoowa Posted April 1, 2011 Posted April 1, 2011 Biedna Sara, życzę dużo zdrowia! I czekam na zdjęcia! Quote
Asiaczek Posted April 1, 2011 Posted April 1, 2011 Na Twoim miejscu tez bym poleciała z tym pieprzykiem do weta. Niech zrobia histopatologię czy jak to się nazywa i.... trzeba działąć! Pzdr. Quote
Anusia&Saba Posted April 2, 2011 Posted April 2, 2011 Hej :multi: Oby wszystko było ok z Sarcią!! Czekamy na aktualne fotki ;) Quote
Patisa Posted April 21, 2011 Author Posted April 21, 2011 Sarucha wczoraj miała wyciąganą "watolinę" , która miała wepchaną w miejsce po wycięciu guzka na żebrach. Po świętach jeszcze tylko jedziemy an wyjęcie szwów. Szczerze powiem, że jestem dobrej myśli i liczę, że dalszych guzków nie będzie, a już na pewno liczę na brak dalszych jakichkolwiek powikłań w związku z tym. Poprzedni guz był oddany do badania, jak się niestety okazało - nowotwór, ale o niskim stopniu złośliwości. Pamiętam, że wtedy odczuwała ten guz, kulała na łapę, potem po wycięciu długo dochodziła do siebie. Z obecności tego drugiego nawet nie zdawała sobie sprawy, bo nie dałam mu "wyrosnąć" :diabloti: operację usunięcia i rekonwalescencję przechodzi znakomicie, wręcz jak nie mój "stary zmarnowany Suk" :pCo naturalnie bardzo mnie cieszy :multi: Zdjęć póki co nie mam... ale będą, będą...za jakiś czas :cool3: Pozdrawiam wszystkich. P.S. U mnie w domu remonty. Psy były takie śliczne, pachnące, błyszczące... a gdzie upodobały sobie miejsce południowego wypoczynku? Na kupce gruzu ! :mad: No i tym sposobem, mam dwie Świnie jeszcze brudniejsze niż były przed kąpielą :placz: Ale Frodo to jeszcze nic - on biały, zakładałam, że będzie "łaciaty", to co odwala sara - to jest dopiero godne nobla! Dzisiaj, bezczelnie na moich oczach, wylazła rano z domu, poszła na środek takiej kupki pyłu i gruzu wysypanego z remontowanych pomieszczeń, spojrzała na mnie, po czym bardzo radośnie rzuciła sie na to do góry kopytami i zaczęła wałkować, pochrapując przy tym, jak to potrafią robić tylko tego typu warchlaki :p A że ostatnio często ze mną gdzieś jeździła, a ja akurat wyjeżdżałam samochodem, to szybko podbiegła do moich drzwi jęcząc, żebym ją wpuściła. No tak mnie rozbawiła... coś a' la " już mam makijaż gotowy, możemy jechać :cool3: " Mówię... Brandżeliny nikt nie przebije. teraz Piękność bardzo rozpacza z powodu chwilowego braku wyrka, które wietrzy się dzisiaj cały dzień na dworze - dlatego pakuje się na wszystkie łóżka jakie tylko w chałupie są - z tym szarym dupskiem,z którego dymi się gorzej niż z kotłowni :p Słodki pies... ale za to Mój Najulubieńszy Suk :lol: Trzymajcie się ;) Quote
:: FiGa :: Posted April 21, 2011 Posted April 21, 2011 A tos Ty pancia nie wiedziala ze nagrzany piaseczek to cos co misie lubia najbardziej? :diabloti: Quote
Patisa Posted April 21, 2011 Author Posted April 21, 2011 [quote name=':: FiGa ::']A tos Ty pancia nie wiedziala ze nagrzany piaseczek to cos co misie lubia najbardziej? :diabloti: Ta, szczegół, że równie dobrze mogła Lordownica dupsko usadzić na rozgrzanym czystym piaseczku z piaskownicy. No ale przecież nie byłoby tego przecudownego, dymnego efektu... :diabloti: Quote
:: FiGa :: Posted April 21, 2011 Posted April 21, 2011 Idz Ty wyobrazni nie masz i bawic sie nie potrafisz :diabloti: Quote
kamilka91 Posted April 22, 2011 Posted April 22, 2011 Haha, jaki głupol :D Cieszę się, że wszysko dobrze przebiegło ;) Wyściskaj brudasów ode mnie :loveu: Quote
Patisa Posted April 22, 2011 Author Posted April 22, 2011 Brandżelina zrobiła przegięcie! O ile Frodo ma jeszcze na tyle "rozsadku", żeby nie obsypywac sie tym brudem jak małe słoniątko wodą i wytrzeć to od czasu do czasu w trawnik, o tyle Brandżelina całkiem sie rozbrykała - godzinę temu znalazłam ją na łóżku (w pokoju brata ;P ) tak uświniona, że ledwo było jej widac oczeta spod tej warstwy szarego kurzu. W sumie... to szkoda, że jej nie zrobiłam zdjęcia :roll: Tego było juz za wiele - wanna, szampon, szczotka, gąbka, ręcznik...i bokser do wody :diabloti: Świniuszyńska, jak tylko wypusciłam ją na sekunde na dwór juz się czaiła w okolicach największego brudu, czakając, az na chwilę odwrócę wzrok, by bezczelnie wetrzec tam z powrotem dupsko, ale nie...tym razem się nie udało :p Zawlekłam Bydlę na trawnik, rzuciłam komende "wcieraj się" ( :lol: ) i odczekałam, az zaspokoi swoja przeolbrzymia potrzebę wcierania się. Potem, widząc jej ciagoty do brudu, zawlekłam niedoschniętego Śmierducha ( mokry pies ;) ) do chałupy, walnęłam Toto na wyrko, pootwierałam wszystko co sie dało ( niezły fetorek się zrobił :shake: ) i teraz Biedactwo moje zmaltretowane bezkarnie spi jak niemowle :razz: Frodziowi darowałam...brudny tez jest, ale dopiero co go pluskałam, a na podwórku taki syf, że jutro wyglądałby znów tak samo. :placz: Tak naprawdę ja jestem bardzo miłosierna Pancia - nie kapie, dopóki się z psa nie sypie piach i nie kurzy sie, gdy psa klepniesz po tyłku... :razz: A pies bokser ewidentnie mnie prowokował :mad: No, to tyle :eviltong: Pozdrawiam:lol: Quote
Patisa Posted April 22, 2011 Author Posted April 22, 2011 Nie miałam jednak sumienia trzymać Syfona w domu, więc puściłam Toto na dwór. Oczywiście od razu się uświniła - ale doceniam fakt, że na miejsce wtarcia wybrała chodnik a nie gruz :razz: No nic... przynajmniej chwilowo się z niej nie dymi :lol: Nie chciało mi sie szukac aparatu, ale pstryknęłam kilka fot telefonem :eviltong: Oto Ważniaczka :cool3: Tu Ważniak powtarciowy :razz: A tu świerzutki szarawy nalocik na Łepetynie :razz: Chciałam tez ufocic ja z Dodzińskim, ale jak on tylko podszedł do Sary, to od razu zaczęli swoje wygłupy i wściekanine, a tego mój telefonik nie jest w stanie wyłapać. I ni ma Frodka :niewiem: ;) Quote
kamilka91 Posted April 22, 2011 Posted April 22, 2011 Łobuziara :lol: Urocza :) Chociaż jedno zdjęcie Frodulca... prooszę :rolleyes: Quote
:: FiGa :: Posted April 22, 2011 Posted April 22, 2011 Frodkaaa :placz: Ale Sarunia tez niczego sobie :loveu: Quote
kajkoowa Posted April 22, 2011 Posted April 22, 2011 Bardzo miło czyta się Twoje posty :) Szczególnie te o szalejącej na brudach Brandżelinie :lol: Sarcia piękna, ale tez proszę o kropka :) Quote
Asiaczek Posted April 22, 2011 Posted April 22, 2011 Hahaha, ale generalnie dobrze, że juz jesteście PO diagnozach i wycięciu:) Super historyjki z Brudaskami:) pzdr. Quote
Patisa Posted April 26, 2011 Author Posted April 26, 2011 Frodek ;) Z Brandżeliną :cool3: Opalanko Quote
Patisa Posted April 26, 2011 Author Posted April 26, 2011 :diabloti: Brandżelina w ekstazie :lol: :razz: Drapo-Morda Trzepo-Morda:lol: Chicholina :eviltong: Quote
Patisa Posted April 26, 2011 Author Posted April 26, 2011 Meczy-Misiek :diabloti: Rozmaaaaz...:crazyeye: O, prosze bardzo - jaki słodki pieseczek :crazyeye: Quote
Patisa Posted April 26, 2011 Author Posted April 26, 2011 Ważniak - Poważniak:lol: Zuuupa...:evil_lol: Quote
Patisa Posted April 26, 2011 Author Posted April 26, 2011 Brzuchy:cool3: Chicholenie Fchrancja elegancja :cool1: Quote
:: FiGa :: Posted April 26, 2011 Posted April 26, 2011 Rozrywanie pluszakow to cos, co kropki lubia najbardziej :loveu: Quote
kamilka91 Posted April 27, 2011 Posted April 27, 2011 http://img96.imageshack.us/img96/5789/p2604111344031.jpg - jaka mina :D Ojj tak, kropki nie raz już udowodniły, że w zabijaniu masktoek są najlepsze :lol: Quote
Patisa Posted April 27, 2011 Author Posted April 27, 2011 kamilka91 napisał(a):http://img96.imageshack.us/img96/5789/p2604111344031.jpg - jaka mina :D Ojj tak, kropki nie raz już udowodniły, że w zabijaniu masktoek są najlepsze :lol: Talent i pasje do tego mają - to fakt. Ale chciałabym wspomnieć, że Brandżelina w latach swojej świetności tez potrafiła wiele. Pewnego dnia, gdy wróciłam do domu, znalazłam ja zakamuflowana w pokoju mojego młodszego brata. Miał nad łóżkiem ścienną półkę, wzdłóż całej ściany, a na tej półce od wieków stały różne, nagromadzone przez nas pluszaki. Znalazłam Brandżelinę leżąca na łóżku brata, bardzo nieoderwalnie zajetą wygryzaniem oka mojemu staremu krabowi z McDonald'a ( biedna sie męczyła pewnie juz dłuższy czas, bo BEZCZELNY! miał przyszywane oczy! :mad: ). Półka była opustoszała, a na podłodze zobaczyłam kupke zmaltretowanych pluszaków, wszystkie z makabrycznie powygryzanymi oczami ( takie twarde, fajniutkie były :p ) z wystajaca z oczodołów watoliną :razz: Suk sie tylko na chwile oderwał od "pracy", zamerdał kikutkiem, po czym powrócił do dalszego wygryzania oczu krabowi. :cool3: Frodo jeszcze aż tak spektakularnej akcji z pluszakami nie miał :eviltong: Za to zasłynął ze swojej zajawki upychania poduszek "jaśków" w gebie, ile tylko wlezie i takiego noszenia ich...ot, dla frajdy. :lol: Głupol kiedys wsadził sobie dwa takie jaśki ( pewnie gdybym ja próbowała mu to do pyska wsadzić to nawet jeden by nie wlazł :razz: ), aż mu sie morda nie zamykała, po czym paradował tak po mieszkaniu. Jak zaczełam sie z niego śmiać to udawał, że nie wie o co mi chodzi, a jak podeszlam, żeby sprawdzić, co tym razem upchnął w gebie, to sie wykręcał, że niby przecież on tam nic nie ma, on tak po prostu debilnie wygląda z natury :p Psy - artysty, co tu dużo mówić... :evil_lol: Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.