Patisa Posted August 8, 2008 Posted August 8, 2008 Cimi napisał(a):Pierwszy raz takie coś słyszę :lol: To jest 1. Moje zdanie, trochę bokserów w swoim życiu widziałam i taką regułę zaobserwowałam, ze pies nie zaatakuje słabszego od siebie, mniejszego,szczeniaka itd., natomiast suka jest mało tolerancyjna i zaatakuje zarówno obce szczenię jak i małego psa. One raczej respektują tylko duże i silne samce ;) 2. To samo stwierdza P. Dolindo- Dolindowska w swojej książce "Bokser" Oczywiście jak w każdej rasie zdarzają sie totalne odmieńce, no i oczywiście można te złe zachowania korygować szkoleniem. Moja suka, mimo że nie rasowa to w dużej mierze bokserowy chrakterek posiada. Miała duż eproblemy z zaakceptowanie Froda, ale teraz jets spoko i można ogladac ich całujących sie w mojeje galerii :lol: Quote
Patisa Posted August 8, 2008 Posted August 8, 2008 [quote name='prittstick08']biedne psy. Ja wzielam drugiego psa, zeby miec dwa razy wiecej czasu na spedzanie na szkoleniu, zabawie. przynajmniej jeden spacer maja oddzielnie. Moje opsy by oszalaly jakbym je tylko puszczala i dawala sie wpsolnie wychasac. Byly by... niezaspokojone:evil_lol: Przepraszam bardzo dlaczego BIEDNE??!:angryy: Moje psy nie są biedne, kochają biegać razem, wspólnie tropią bażanty i zające i wspólnie je ganiają. Nie ma tez najmniejszego problemu, żebyśmy bawili się we trójkę- idzie nam świetnie! To, ze Twoje psy nie potrafią się bawić ze sobą to trudno, jednak znakomita większośc psów kocha towarzystwo drugiego psa, a mają jeszce do tego właściciela, ktoiry wymyśla im ciekawe zabawy są w siodmym niebie. Postram sie poszukac zdjęcia, albo pstryknąć, gdy wracają ze spaceru. na pewno nie sa niezaspokojone. :angryy: Quote
Patisa Posted August 8, 2008 Posted August 8, 2008 Napisał Cimi Po mimo, że mam dwie suki rzadko chodzą na wspólne harce, bo chcę się bawić z nimi sama, chcę poświęcać na spacerze uwagę tej jednej. I mi to pasuje :lol:a to co takiego robicie na tych spacerach, że nie jesteś w stanie zając się dwoma psami tylko musisz z każdym osobno wychodzić? Quote
Cimi Posted August 8, 2008 Posted August 8, 2008 [quote name='Patisa']To jest 1. Moje zdanie, trochę bokserów w swoim życiu widziałam i taką regułę zaobserwowałam, ze pies nie zaatakuje słabszego od siebie, mniejszego,szczeniaka itd., natomiast suka jest mało tolerancyjna i zaatakuje zarówno obce szczenię jak i małego psa. One raczej respektują tylko duże i silne samce ;) Też trochę bokserów w życiu widziałam. Będziemy się licytować ? [quote name='Patisa']a to co takiego robicie na tych spacerach, że nie jesteś w stanie zając się dwoma psami tylko musisz z każdym osobno wychodzić? Zasadnicza różnica : nie muszę ale ja chcę. [quote name='Patisa'] wspólnie tropią bażanty i zające i wspólnie je ganiają. One pewno skaczą z radości, że psy mogą je gonić, nie ? Co to jest zabawa kosztem innych zwierząt :roll:. Ps. Nie piszemy posta pod postem :p Quote
taxelina Posted August 8, 2008 Posted August 8, 2008 [quote name='Rinuś']i wtedy starszy może pouczać młodszego i sprowadzać go do pionu :p albo glupiec przy mlodym :P ja sie swego czasu pytalam na innym forum o przywolanie, bo mlodsza ogluchla jak rok skonczyla i uciekala ze starsza - starsza umiala i umie przychodzenie wiec nie bylo problemu jej zawolac ale zaraz mlodsza znow zamowila ja za zabawe.. ale np. lapa uczylam od starszej, mowilam: lapa i mlodsza patrzyla co robi starsza ;) mlodsza przyszla jako szczenika 8 tyg a starsza miala ok 5 lat wtedy Quote
BeataG Posted August 8, 2008 Posted August 8, 2008 Patisa napisał(a):Idąc na spacer z dwoma psami puszczasz je luzem i patrzysz jak wspólnie zaczynają harcować, bawią się same, Ty już nie jesteś konieczna do "wyhasania" aczkolwiek zawsze mile widziana( w trio jest bawić się jeszcze lepiej niż w duecie ;) )!:cool3: Odkąd mam dwa psy mogę w 100% stwierdzić, ze zajmuję się nimi mniej ( mniej pod względem zabaw z moim udziałem, mniej czasu na wybieganie psa itd.). Co za bzdura! Kiedy z jednym ćwiczę cokolwiek, choćby chodzenie przy nodze, drugi się snuje. Gdy jednego prowadzę na ślad, drugi musi czekać przypięty do latarni itd. itp. Kiedy wychodzę z dwoma psami, zawsze któryś jest poszkodowany, bo w danym momencie zajmuję się nie nim, tylko tym drugim. Więc żeby każdy dostał taką samą porcję pracy i zabawy, to albo spacer musi być 2 razy dłuższy, albo muszę z nimi wychodzić oddzielnie, co na jedno wychodzi - na 2 psy potrzebuję 2 razy tyle czasu, co na jednego. Albo jeden jest poszkodowany. U mnie niestety jest ta druga opcja - Wermut jest bardziej aktywny, jest psem sportowym (agility i IPO), więc jemu poświęcam więcej uwagi i czasu. Mówię tu tylko o normalnych spacerach, a przecież jeszcze dochodzą treningi, siłą rzeczy pojedynczo. Trening "załatwia" mi spacer z jednym psem, ale potem trzeba wyjść z drugim i też go czymś zająć. Czasem z którymś psem trzeba pójść do weta, to "załatwia" wyjście w celach fizjologicznych, ale też jednemu psu - i zajmuje trochę czasu. No ale w domu czeka ten drugi, z którym też trzeba wyjść... I tak dalej. Ja bardzo chciałabym mieć trzeciego psa, a drugiego belga. Ale wiem, że absolutnie nie mogę sobie na to pozwolić. Teraz poszkodowany jest Emil, gdybym kupiła szczeniaka, poszkodowany byłby Emil, Wermut, a także ten szczeniak. Belgi to bardzo wymagająca rasa. Rok temu miałam przez kilka dni w domu 9-tygodniowego wtedy młodszego brata mojego psa. I przekonałam się, że tak na chwilę to się da, ale gdyby to miało trwać dłużej albo się cyklicznie powtarzać, to zwariowalibyśmy wszyscy czworo - ja i wszystkie 3 psy. Może uda mi się mieć drugiego belga, gdy Wermut będzie miał jakieś 7-8 lat (a Emil odpowiednio 9-10), może... Ale jeśli się nie uda, to nie będę szat rozdzierać. Wermut jest moim ukochanym belgiem, po uwielbianej przeze mnie suce (która miała 2 mioty i więcej już mieć nie będzie), jest dokładnie taki, jak sobie wymarzyłam i na pewno nie zdecyduję się na kolejnego psa jego kosztem. Quote
Patisa Posted August 8, 2008 Posted August 8, 2008 [quote name='Cimi'] Zasadnicza różnica : nie muszę ale ja chcę. No i wspaniale. ja nie widzę najmniejszego sensu, więc nie chcę. Z psami pojedynczo wychodzę, żeby szkolić, karmić itp. ale na spacery i zabawy chodzimy wspólnie. [quote name='Cimi']One pewno skaczą z radości, że psy mogą je gonić, nie ? Co to jest zabawa kosztem innych zwierząt :roll:. heh, nie wiem czy byłaś kiedyś na wsi, ale uświadomię : u mnie WSZĘDZIE biegają zające i bażanty. kuropatwy także. i z tego powodu,z e one biegają, nie zmierzam trzymać psów w klatce 24h/dobę. A pies to pies, gdy złapie trop to nim podąża, a gdy zobaczy uciekającego zająca to go goni, a przynajmniej próbuje. Coś w tym strasznego? Quote
Cimi Posted August 8, 2008 Posted August 8, 2008 Patisa napisał(a): heh, nie wiem czy byłaś kiedyś na wsi, ale uświadomię Dzięki za uświadomienie, bo niestety do tej pory nie wiedziałam co to wieś i jak tam jest :lol:. A u mnie są gołębie i co z tego ? Na łąkach też są bażanty i co związku z tym, mam pozwolić psu gonić w imię dobrej zabawy :roll:? Quote
WŁADCZYNI Posted August 8, 2008 Posted August 8, 2008 Tak, wyobraź sobie że to Ciebie ktoś goni z bronią w ręku na przykład. Fajnie? Mój pies nie ważne czy luzem czy na smyczy nie ma prawa podjąć pogoni a jej instynkty średnio mnie interesują bo to JA decyduję o tym co robi mój pies. Wychowanie się to nazywa. Quote
BeataG Posted August 8, 2008 Posted August 8, 2008 Patisa napisał(a):A pies to pies, gdy złapie trop to nim podąża, a gdy zobaczy uciekającego zająca to go goni, a przynajmniej próbuje. Coś w tym strasznego? TAK! :angryy: Quote
taxelina Posted August 8, 2008 Posted August 8, 2008 Patisa napisał(a): Idąc na spacer z dwoma psami puszczasz je luzem i patrzysz jak wspólnie zaczynają harcować, bawią się same, Ty już nie jesteś konieczna do "wyhasania" aczkolwiek zawsze mile widziana( w trio jest bawić się jeszcze lepiej niż w duecie ;) )!:cool3: masz na mysli dwa psy nauczone przychodzenia? na pewno ciekawiej sie obserwuje zabawe psow ale czlowiek tez chce nauczyc psa agility czy czegos ;) mam dwie suczki, dogaduja sie swietnie i widac ze mniej im sie nudzi jak np. nas nie ma w domu Quote
Patisa Posted August 8, 2008 Posted August 8, 2008 [quote name='BeataG']Co za bzdura! Kiedy z jednym ćwiczę cokolwiek, choćby chodzenie przy nodze, drugi się snuje. Gdy jednego prowadzę na ślad, drugi musi czekać przypięty do latarni itd. itp.[quote] człowieku, ale szkolenie to nie spacer mający na celu wyhasanie psa!:icon_roc: gdy ćwiczę z moimi psami nowe komendy to tez zawsze osobno. na zakończenie szkolenia zawsze chwile aportujemy sobie, albo ciągamy się sznurem, potem biorę drugiego psa i to samo. Ale moje psy, biegają na spacerach ZAWSZE razem, widzę, ze Sara woli biegać z Frodem( mam porównanie, bo 4 lata biegała sama), z kolei Frodo wzroku Sary nie spuszcza, uwielbiają się i nie rozumiem, dlaczego miałabym je izolować?! Tez nie mam najmniejszego problemu, gdy chcę pociągać linkę z psami obydwoma, albo aportować. jedyne co się zmieniło to to, ze mam mniejsze szanse w ciąganiu sznurka( bo ich dwoje), i aporty zawsze mam dwa przy sobie( albo jeden aport i piłkę, dysk ). Do weta codziennie chodzisz, ze drugi pies jest tak strsnie poszkodowany z tego powodu? Czasem biorę do weta oba( gdy idziemy sie profilaktycznie odrobaczać, szcepić itp) czasem idę z jednym ( gdy jakaś dolegliwość) i nie uważam,z ęby ten drugi, który zostaje sobie w domu cierpiał okropne męki w trakcie tej półgodziny- godziny naszej nieobecności. Quote
ayshe Posted August 8, 2008 Posted August 8, 2008 dwa psy rasy pracujacej to duze wyzwanie. mam w tej chwili dwie suki w tym starsza startujaca w ipo3 i mloda gluciare:evil_lol: ktora jest wdrazana do treningu sportowego ipo.mloda suka to wulkan energii i ogromnych mozliwosci ktorym pewnie nie sprostam jako zawodnik:oops:.ale staram sie.starsza suka[5,5 roku]to doswiadczony zawodnik i potrzebuje stalego treningu sportowego. spacery w sumie w naszym przypadku nie istnieja poniewaz wsumie ciagle jestesmy na cwiczaku.dziewczyny maja treningi codziennie.w tej chwili to satreningi z techniki pracy z pozorantem,mala musi jechac na owce by zdac jak jej stryjeczna ciotka[czyli starsza suka]hgh bo ja nosi.:evil_lol:. jakwychodzimy na siusiu/kooopke to po zalatwieniu szybkim swoich spraw dwa sepy od razu oczekuja atrakcji i kicha z czegokolwiek:evil_lol:.zaden spacer.:evil_lol:. w tej chwili mam po prostu peeelne rece roboty:razz: i dwie namolne istoty ktore najmniej interesuje zabawa ze soba a glownie obie maja swira na punkcie pasienia czegokolwiek i zaganiania albo sepienia uwagi ode mnie. mala zajmuje sie jeszcze nalogowym pasieniem znajomych z cwiczaka psow :roll::evil_lol:.koszmarny gooofniarz. nie wyobrazam sobie zeby sie ode mnie odczepily i po prostu oddaly radosnej tffforczosci[pomijajac to ze u nich oznaczaloby to zapewne klopoty:diabloti:]. latanei za tropami zwierzaczkow to wogole wyklucozne.:mad:.to po prostu klusownictwo.straszy zwierzyne i jest malo zabawne i niebezpieczne dla psow. Quote
Patisa Posted August 8, 2008 Posted August 8, 2008 deer_1987 napisał(a):masz na mysli dwa psy nauczone przychodzenia? no oczywiście, że tak. A jak można trzymać psa, chociażby jednego, który nie reaguje na zawołanie??:shake: deer_1987 napisał(a):na pewno ciekawiej sie obserwuje zabawe psow ale czlowiek tez chce nauczyc psa agility czy czegos ;) człowiek uczy swoje psy wielu różnych komend i pierdół i człowiek nie uważa, że dwa psy miałby mu w tym przeszkodzić. człowiek bierze jednego psa , ćwiczy z 10-30min, a potem drugiego. Nooo, chyba, ze pies wchodzi na wyższy szczebel to człowiek bieże oba i sprawdza, jak przeciwstawiają sie rozproszeniom( innym psom i sobą nawzajem). Człowiek agility nie ćwiczy( jeszcze) bo i tak nie bedzie jak jechać. Ale jak se człwoiek dorobi prawo jazdy to się wybieże, na pewno ;) deer_1987 napisał(a):mam dwie suczki, dogaduja sie swietnie i widac ze mniej im sie nudzi jak np. nas nie ma w domu O tym też mowa. Choć ja, póki były szczeniolami to zamykałam w klatkach, z obawy przed tym, co moge zastać po powrocie. Sara byłą wtedy jedynaczką, Frodo natomiast siedział mimo iż Sara nie. Nie skomplał nigdy. Siedział grzecznie na ulubionej podusi i obruzał gryzaka lub swoją piłeczkę miętosił, a ja byłam spokojna, ze nie zdemoluje domu. teraz gdy oba stały sie dorosłe( choć Frodzio lubi czasem poszczeniakować) zostawiam je luzem w domu, gdy gdzieś wychodzę. Quote
BeataG Posted August 8, 2008 Posted August 8, 2008 Patisa napisał(a):człowieku, ale szkolenie to nie spacer mający na celu wyhasanie psa!:icon_roc: "Człowieku", w moim słowniku nie istnieje pojęcie "spaceru mającego na celu wyhasanie psa"! :evil_lol: Na spacerach też się z psami coś robi. A treningi, jak napisałam, są OPRÓCZ tego. Patisa napisał(a):Do weta codziennie chodzisz, ze drugi pies jest tak strsnie poszkodowany z tego powodu? Czasem biorę do weta oba( gdy idziemy sie profilaktycznie odrobaczać, szcepić itp) czasem idę z jednym ( gdy jakaś dolegliwość) i nie uważam,z ęby ten drugi, który zostaje sobie w domu cierpiał okropne męki w trakcie tej półgodziny- godziny naszej nieobecności. Nie mówię, że drugi w tym czasie cierpi, tylko że z nim potem też trzeba wyjść choćby na siusiu, a to zajmuje czas. Więc nie opowiadaj głupot, że przy 2 psach ma się więcej czasu - no, chyba że się z nimi nic nie robi, ale wtedy - tu zacytuję prittstick08 - biedne te psy. :( Quote
Patisa Posted August 8, 2008 Posted August 8, 2008 ayshe napisał(a): latanei za tropami zwierzaczkow to wogole wyklucozne.:mad:.to po prostu klusownictwo.straszy zwierzyne i jest malo zabawne i niebezpieczne dla psow. to jedyna alternatywa. Mogę je pozamykać, wtedy nie natkną się na zająca ani bażanta,a le tego nie zrobię. One nie biegają po lesie i nie straszą tamtejszych zwierzaków, biegają po mojej łące, po moim polu i po moim ogrodzie, a gdy znajda tam obgryzającego drzewka zająca to go zwyczajnie gonią. Nigdy nic nie złapały. Zając cały, a ja zadowolona, bo szkód mniej. Ja nie mam psów myśliwskich, mam dalmasia, ktory che po prostu biegać i boksię, która pragnie tego samego. Jeżeli tego im dostarczę to jest git. A jeżeli moga robić to wspólnie to jest podwójny git;) Quote
PATIszon Posted August 8, 2008 Posted August 8, 2008 soti napisał(a): i jeszcze takie pytanie... Czy wy też wolicie tylko suczki/psy, czy jest to wam obojętne? Ja zawsze miałam psy i jakoś tak nie umiem się przełamać do suczki... Chyba głupio bym sie czuła głaszcząc ją po brzuchu :lol: Glupio to sie glaszcze po brzuchu psy. U suczek o nic nie zawadzisz reka i mozesz glaskac do woli!:eviltong: Quote
taxelina Posted August 8, 2008 Posted August 8, 2008 [quote name='Patisa']no oczywiście, że tak. A jak można trzymać psa, chociażby jednego, który nie reaguje na zawołanie??:shake: ano mozna, i w pl i tu nie ma wymogu nauki, kazdy robi jak chce, jeden uczy drugi nie bo ma flexi albo inna smycz i mu starcza.. człowiek uczy swoje psy wielu różnych komend i pierdół i człowiek nie uważa, że dwa psy miałby mu w tym przeszkodzić. człowiek bierze jednego psa , ćwiczy z 10-30min, a potem drugiego. Nooo, chyba, ze pies wchodzi na wyższy szczebel to człowiek bieże oba i sprawdza, jak przeciwstawiają sie rozproszeniom( innym psom i sobą nawzajem). Człowiek agility nie ćwiczy( jeszcze) bo i tak nie bedzie jak jechać. Ale jak se człwoiek dorobi prawo jazdy to się wybieże, na pewno ;) mialam na mysli cwiczy z psem - uczy go skakania przez przeszkody itd, drugi pies nie da takich znakow jak czlowiek w agility :P wiesz ja biore w 99% oba psy na spacer i cwicze z nimi ;) O tym też mowa. Choć ja, póki były szczeniolami to zamykałam w klatkach, z obawy przed tym, co moge zastać po powrocie. Sara byłą wtedy jedynaczką, Frodo natomiast siedział mimo iż Sara nie. Nie skomplał nigdy. Siedział grzecznie na ulubionej podusi i obruzał gryzaka lub swoją piłeczkę miętosił, a ja byłam spokojna, ze nie zdemoluje domu. teraz gdy oba stały sie dorosłe( choć Frodzio lubi czasem poszczeniakować) zostawiam je luzem w domu, gdy gdzieś wychodzę. odkad Sherry nauczyla sie czystosci nie mam juz krat w przedpokoju do kuchni, tak to mialam i tam obie byly jak nas nie bylo. Quote
WŁADCZYNI Posted August 8, 2008 Posted August 8, 2008 10-30 minut treningu? Tylko?!:crazyeye: Ja się nie dziwie że podejmują pogoń...:shake: Quote
ayshe Posted August 8, 2008 Posted August 8, 2008 Patisa:to niebezpieczne i niezbyt...fajne:roll:.mam onki ktore tylko czekaja zeby cos pogonic i wyniuchac.niedopuszczam do tego.bo nei chce stracic zadnego zeswoich psow no i nie sadze zeby dziko zyjace zwierzeta byly "fajnym"celem do wybiegania moich pieskow.nie ma znaczenia ze nic nigdy nei zlapia.liczy sie sam fakt kompletnego braku kontroli i zgoda na sytuacje w ktorej pies/psy sa nieodwolywalne.to niebezpieczne.to tyle na ten temat.:razz:. Quote
puli Posted August 8, 2008 Posted August 8, 2008 [quote name='ayshe'] nie sadze zeby dziko zyjace zwierzeta byly "fajnym"celem do wybiegania moich pieskow.nie ma znaczenia ze nic nigdy nei zlapia.liczy sie sam fakt kompletnego braku kontroli i zgoda na sytuacje w ktorej pies/psy sa nieodwolywalne.to niebezpieczne.to tyle na ten temat.:razz:. Dokładnie. Moje psy nie sa pracoholikami wiec nie jest trudno je zmeczyć. Miewały natomiast nieciekawe pomysły wiec trzeba było popracowac nad znalezieniem im atrakcyjniejszego zajecia. Sporo rzeczy mozna robic z dwoma psami równoczesnie. Nawet elementy agility i noszenie sniadania dla pańci ;) http://koty.2222.pl/hanki/0438.jpg http://images28.fotosik.pl/100/f5b3346ba5cb7a8c.jpg Quote
prittstick08 Posted August 8, 2008 Posted August 8, 2008 Patisa napisał(a):Przepraszam bardzo dlaczego BIEDNE??!:angryy: Moje psy nie są biedne, kochają biegać razem, wspólnie tropią bażanty i zające i wspólnie je ganiają. Nie ma tez najmniejszego problemu, żebyśmy bawili się we trójkę- idzie nam świetnie! To, ze Twoje psy nie potrafią się bawić ze sobą to trudno, jednak znakomita większośc psów kocha towarzystwo drugiego psa, a mają jeszce do tego właściciela, ktoiry wymyśla im ciekawe zabawy są w siodmym niebie. Postram sie poszukac zdjęcia, albo pstryknąć, gdy wracają ze spaceru. na pewno nie sa niezaspokojone. :angryy: Moje psy swietnie sie bawia ze sobą. Duza biega a młoda ja "pasie". i kocham na to patrzec. Ale... Wyobraz sobie, ze psy nie kochaja sie az tak bardzo, ze to nie ludzie, ze cudowna rzecza jest spedzenie troche czasu samemu, z włascicielem. I kazdemu sie to nalezy. Moje psy dobrze sie dogaduja, ale nie wyobrazam sobie zrobic jednego, długiego, treningowo-bieganego spaceru razem. Cwicze w domu(mieszaniu), ale obi nie pocwicze, frisbee to juz w ogole. obiegania drzewek tez nie. A moje psy kochaja pracowac, bardziej niz bawic sie razem, jednemu to jets wrecz potrzebne do zycia:evil_lol: jak ide z obydwoma na spacer, to mala caly czas "pasie" duza. owszem, zabieram je czasem razem na pacer treningowy razem. sztuczki,obi razem. jedna cwiczy druga czeka(tez jest to cwiczenie "zostan" w rozproszeniu). cwicze skupianie na mnie uwagi malej, keidy duza jest obok w ruchu(ah to "pasienie":mad:). Moja mama z reguły wychodzi z nimi na spacery patykowo-aktywne-ale nic nie robimy, bawimy sie ze swoim stadem (mam jeszcze nie mojego 3go psa). Ale nie mogla bym skazac swoich psow na wieczne przebuwanie razem, wieczne zabawy miedzy soba, wieczne spacery razem. Zawsze- min. jeden spacer oddzielnie. Spacer to u nas cos waznego, bo nie mieszkamy w domku. Wiecej- dla mnie najgorszą porażką w wychowywaniu i pracy z moimi psami było by to, zeby psy były bardziej zainteresowane soba niz mną. One maja momentalnie rzucic zabawe, bieganie- dla mnie, dla pracy- i tak sie na razie dzieje z usmiechem na mordach. pozdrawiam:) Quote
prittstick08 Posted August 8, 2008 Posted August 8, 2008 WŁADCZYNI napisał(a):10-30 minut treningu? Tylko?!:crazyeye: Ja się nie dziwie że podejmują pogoń...:shake: Nie no, nie przesadzajmy, nie akzdy musi byc maniakiem pracy jak my:evil_lol: Marzeniem jest to, zeby kazdy poswiecal dziennie psu 10-30min treningu. duza wiekszosc zapsionego psoleczenstwa, nie poswieca na to naawet minuty. Ale dla mnie jak ktos sie decyduje na drugiego psa, jednak musi byc swiadomy, trenowac, umiec rpacowac z osem, a nie kupowac psa zeby drugiegmu sie nie nudziło. Quote
puli Posted August 9, 2008 Posted August 9, 2008 [quote name='prittstick08'] Wiecej- dla mnie najgorszą porażką w wychowywaniu i pracy z moimi psami było by to, zeby psy były bardziej zainteresowane soba niz mną. Miałam taki ciemny okres w życiorysie i cieżko sie napracowałam żeby to odkrecić ;) One maja momentalnie rzucic zabawe, bieganie- dla mnie, dla pracy- i tak sie na razie dzieje z usmiechem na mordach. pozdrawiam:) U nas tez juz tak jest. Mało tego, one same przyłażą i czekaja na oferty z mojej strony zamiast szukac sobie zajecia :loveu: Quote
Juliusz(ka) Posted August 9, 2008 Posted August 9, 2008 2 psy? Marzenie:evil_lol:. Mam nadzieję kiedyś je spełnić - jeden, absolutny warunek - idealne wychowanie Jaga. A to potrwa:diabloti: Farfocel mnie 'testuje' teraz, więc nie ma mowy o drugim czterołapie zanim wszystko sobie poukładamy:razz:. Nigdy nie miałam 2psów jednocześnie, ale mimo to oczywistym wydaje mi się, iż 2psy=2razy więcej czasu, pracy, mojej:evil_lol:energii i oczywiście - wydatków. Nie docierają do mnie kompletnie argumenty typu: 'mój pies jest smutny, kupię mu kolegę', 'mojemu psu się nudzi, a jak będą 2 to się będą razem bawić', 'na spacerkach się przynajmniej wybiegają', itd.,itp.... Od siebie trzeba zacząć - czy JA chcę/mogę/dam radę poświęcać swój czas/energię dodatkowemu psu? Bo to JEST dodatkowy czas, energia i pieniądze! WŁADCZYNI - odnośnie 30minut ćwiczeń/treningu dziennie: przyznaję się bez bicia, że ja na trening z moim psem poświęcam ok.1h dziennie, czasami mniej. Czy to mało? Mój DON 'pracusiem' nie jest ;) Muszę 'złapać' moment pt. 'zaraz zgaśnie' i skończyć przed. Cóż - taki pies :D Oczywiście nie wliczam w to krótkich sesyjek podczas spacerów - spacer jest m.in po to, aby młody 'szlifował' wracanie na komendę, pozostawianie namiętnie obwąchiwanych przedmiotów, ciągle często nagradzam jego brak zainteresowania przechodniami, rowerzystami, krzyczącymi dziećmi itd. + w naszym przypadku dochodzi agresja do psów... więc i to na każdym spacerze 'odkręcamy' - choć ciężko jest strasznie :shake: Rodzaj treningu, jego długość i powtarzalność powinny być dobrane do konkretnego psa ;) Mój pies się 'spełnia' ganiając za aportem, a jeszcze lepiej - ganiając za mną, trzymającą aport:diabloti: Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.