Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Czapla!
Ratunku!!!
Co moge przeczytac ( po polsku ) o kerrakach, pielegnacj;)i itp. Mysle o ksiazce nie o necie.
Dzieki Twoje sa cudne ale ten groomng mnie troche wstrzymuje. ( o nabycia kerraka w przyszlosci)
Dzieki

  • Replies 408
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Top Posters In This Topic

Posted

Dobry artykuł o pielęgnacji kerry, ukazał się w pierwszym nr "TERIERA". Prawdopodobnie można jeszcze w wydawnictwie "ATUT" we Wrocławiu dostać ten numer.

Posted

Ja oczywiście mam ten numer "Teriera", był jeszcze artykół pani Chwalibóg w "Psie", też posiadam:p - jak mi wyslesz na priva adres, to moge zrobic ksero i Ci wysłać, skan wychodzi beznadziejnie, źle się czyta i meilem idzie bardzo długo.
Literatury polskojęzycznej na temat kerry jest bardzo niewiele, a o pielęgnacji futra to juz wogóle ciężko cokolwiek znaleźć. Prawda jednak jest taka, że najlepiej mieć własne futro, pojechać z nim gdzieś niech ktoś pokarze co i jak, a potem nożyczki w rękę i może za siedemnastym razem jakoś wyjdzie:evil_lol:, a jak nie to pozostaje regularne odwiedzanie fryzjera:lol:

  • 4 weeks later...
Posted

To nastała wiosna. Sarenki wpieprzyły liście truskewek i pączki róż.:angryy:
A te durne teriery im odpuszczają. Na fotkach, Kasia im tłumaczy, że trzeba je czasami pogonić z działki. Może zrozumiały.


Posted

No moje by chyba nie odpuściły, może Sasanka, ale też nie na pewno:roll:, a Niuniu z Lucynką mają takie zwierze na sumieniu, choć może nie jest to powód do dumy:roll:, ale wtedy widziałam jak moje psy kompletnie nie uczone polowania, ani wzajemnej współpracy ze soba robią to instynktownie, z rozmysłem i wzajemnym zrozumieniem i to było fascynujące!

Kerry - a lepszej jakiejś fotki nie masz? bo na tej to cienko widać Anuszkę;) A i swojego szyla jakoś nie focisz - nie ładnie:mad:
Wystarczy się troszkę postarać, o proszę:

Czasami jest to okupione dziurami w palcach, bo Elanka nie należy do delikatnych:roll:

Ale się wybacza pogryzione paluchy, bo TOTO się tak gapi:loveu:

Posted

Czekam na pełną relację z Dublina.
Rasę wziął AMADEUS, II na grupie (przegrał tylko ze zwycięzcą całej wystawy, pięknym szorstkowłosym foksem). II w klasie championów był Rokkoko. Też piękne.:razz:

Posted

No i gdzie ta relacja?
Ja dziś w robocie siedzę do 19ej.... a jutro wystawa w Płocku, zgłosiłam na szczęście tylko Niunia, bo i tak go pewnie skończę robić w nocy i jutro bedziemy oboje chodzić niewyspani:roll: Mam tylko nadzieję, że pogode skutecznie zaklinam i nie bedzie lało.

Posted

W niedzielę była wystawa w Płocku, zgłosiłam Niunia, no i fajnie, ale nawet w snach nie sądziłam, że coś takiego przeżyję...
Pojechałam sobie rano rozstawić klatke i zająć miejsce - zimno okrutnie, czarne chmury nadciągały, ohyda. Myślę sobie - trzeba jechac do domku, wypić kaweke i zjeść małe co nieco. Siedzę rozmemłana a tu telefon - gdzie jesteś bo soft wchodzi! a to już do kerry bardzo niedaleko. Galopem się zebrałam, jade i znów telefon, że już jacki co miały być po nas! No to prosze koleżankę, by podeszła do sędziego i spytała, czy oceni nas na końcu - miły sędzia się zgodził ufffff - tak oto spóźniłam sie na wystawę we własnym mieście
Ale to jeszcze nie koniec....
Wpakowałam Niunia do klaty i poszłam popatrzeć na stoiska - telefon - dzwoni znajoma i mówi, że Niunio srutnął sobie w klatce! Lece jak błyskawica - no faktycznie, jest troche rzadkiej kupy, a bidny Niunio siedzi w kąciku mocno zdegustowany... wyciągam bidaka, by w to nie wlazl, a tu oczom moim ukazuje sie wielka kupa! Na dodatek pupa i ogon Niunia wysmarowany. No nic, przystępuje, do ogarnięcia sytuacji - nawilżone chusteczki w ruch i Niunio zmienia zapach z gównianego na rumiankowy, bieg na stoiska po jakis materacyk, no i nie jest źle. Wzięłam gamonia na spacer, srutnął jeszcze raz i humor mu wrócił - swoją drogą ciekawe czego sie gadzina nażarł .Pobawiliśmy się jeszcze piłeczką i Niunio jak nowy! Zostaliśmy więc na grupe i było warto, bo osrany Niunio wygrał BOG!!!
Takiej wystawy jeszcze nie miałam :-)

Posted

.
No jeśli wystawia się pieska w rasie , gdzie jest tylko jedna sztuka , to wygrana jest pewna . I nawet można sobie ocenę przesunąć , to już wogóle komfort .
Widzę ,że wygrać z kerry to nie jest wielki wyczyn . Inaczej jest w westah , tam wygrać to się trzeba dopiero natrudzić .

Posted

Z tą pewną wygraną to bym dyskutowała (widziałam nie raz już takich pewniaków), mimo wszystko pies musi być przyzwoity, przygotowany i zaprezentowany. Jako że był jeden, to oczywiście mimo mojego spóźnienia sędzia się go zgodził ocenić na końcu, ale też nie musiał, to była jego dobra wola. No i nic na to nie poradzę, że do Płocka nikt z kerrakiem nie chce przyjechać:roll: A i grupy też się nie wygrywa za samą obecność - tu już trzeba by zwierzak miał to COŚ na show, przyciągał uwagę sedziego, tylko poprawność nie wystarcza.
No to macie mojego zasrańca:loveu:



Gokaiba - dziękuję za gratulacje:p Biorąc pod uwagęna okoliczności jest to jeszcze większy sukces niż "zwyczajnie" - teraz już się z tego wszystkiego śmieję, ale wcale nie było mi do śmiechu:roll:

Posted

Czapla gratulacje przyjmij i ode mnie. Niekiedy zdarzają się wyjątkowe sytuacje. Co poniektóre tak mają:eviltong:.Zwycięstwo w grupie jest sukcesem i nie podlega dyskusji. Pozdro.

Posted

zaxytuje tu stwierdzenie wodza naczelnego
"nie ulega to zadnej watpliwosci":razz:

jesli wygrall grupe,musial zasluzyc i on i Ona:multi:
ciesze sie razem z Wami:thumbs:

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...