Amba2 Posted August 24, 2009 Posted August 24, 2009 Nie spodziewałam się że zwykła pomyłka w pisaniu może zadać tak wielu osobom problem :eviltong: Miało być OWCZAREK a nie wilczur, który pojawił się w tekście z powodu pośpiechu i braku czasu :p Zachęcam do powrotu do tematu przewodniego :p Quote
*Monia* Posted August 25, 2009 Posted August 25, 2009 Z braku czasu można napisać ON (owczarek niemiecki), ale wilczur i owczarek w długości słowa różnią się tylko 1 literą (policzyłam :evil_lol:). Moja ciocia miała taką mieszankę asta z ONem (z dwóch rasowych przedstawicieli tych ras - wpadka :angryy:) i była to mieszanka wybuchowa. Przy obydwu rasach na agresję trzeba uważać i robienie z takiego mixa agresora jest baardzo ryzykowne bo wybucha w niewiadomym momencie :shake:. Sabulec (sunia cioci) potrafiła się rzucić w mojej obronie do człowieka, na drzwi samochodu jak ktoś o coś pytał, ulotkarzom prawie ręce poobgryzała jak wkładali coś w bramę, nie lubiła kierowców dużych samochodów i nogi im chciała odgryzać, a większości psów nie tolerowała (kochała bernardyny i tolerowała mniejsze oraz nieliczne większe). Im była starsza tym spokojniejsza, ale i tak trzeba było uważać na spacerach. Na szczęście dzieci wszystkie kochała i ciotka zostawiała czasem ją z dzieciakiem na podwórku. Jak była ciężko chora (padaczka ją wyniszczała, leki nie pomagały :-() to na widok swojego małego pańcia najbardziej się cieszyła. Ciekawe rzeczy tu są, aż miło się czyta i doedukować się można :evil_lol: ;) Quote
gops Posted August 25, 2009 Posted August 25, 2009 ja chyba zaloze watek "jak utemperowac psa?" :lol: wyostrzac juz nie musze , niestey jest az za ostry a wilczur to dla wielu osob mix onka poprostu , sama czasem uzywam tego slowa ;) Quote
Apbt_sól Posted August 26, 2009 Posted August 26, 2009 jak zalozysz ja sie podepnę - bo aż kłuje skubany ;p Quote
Bączek Posted August 31, 2009 Posted August 31, 2009 Soti może chciałabys sie zamienić. Ja dam Ci moją suke mix kaukaza z tymczasu, a wezme sobie Twojego poczciwego owczarka. Nie wiem czy Ty ludzi podpuszczasz do tej dyskusji, czy po prostu nie wiesz o czym mówisz. Agresywny do ludzi pies to jest najwieksze nieszczęście jakie może spotkać normalnego człowieka. Powtarzam normalnego bo sa też ludzie nienormalni, których takie zachowanie cieszy. Więc jezeli zaliczasz sie do tej pierwszej kategorii, to zostaw psa w spokoju i doceń, że jest taki jaki jest. Jeżeli należysz do tej drugiej kategorii to zamień sie psem ze mną albo z inną osoba, która marzy o łagodnym ciapku a ma bestię w psiej skórze. Quote
eagle Posted October 16, 2009 Posted October 16, 2009 gops napisał(a):ja chyba zaloze watek "jak utemperowac psa?" :lol: wyostrzac juz nie musze , niestey jest az za ostry a wilczur to dla wielu osob mix onka poprostu , sama czasem uzywam tego slowa ;) ja myslalem ze sie ostrzy noze, a ostra od urodznia to jest papryka, no a tutaj widze i psa mozna. ciekawe co polecaja do ostrzenia :-) Quote
Rinuś Posted October 17, 2009 Posted October 17, 2009 Amba2 napisał(a):Żebym znowu nie została osądzona o zaśmiecanie forum to napiszę tylko jeszcze to, że sąsiedzi czasami naprawdę dużo wiedzą, a jeszcze więcej jeśli bierze udział w imprezach tegoż typu :shake: Oglądałam zdjęcia i krótki filmik z walkami na których był właściciel psa i inne podobne mieszanki do mojego. Tyle, bo z postu z którego ktoś mógłby się dowiedzieć jak wyostrzyć psa nie dowie się niczego. A na policję to nie łaska tego zgłosić??Napisałaś gdzieś wcześniej żeby pies zareagował jak ktoś wejdzie na posesję...jak ma zareagować?A jak by weszło dziecko na posesję? Quote
black spirit Posted October 18, 2009 Posted October 18, 2009 Ja osobiście uważam że pies agresywny to porażka wychowawcza jego właściciela. Niestety im więcej psów w społeczeństwie tym więcej agresorów. Ludzie bez głowy dobierają sobie rasy, bez głowy znaczy tutaj że kierują się chyba tylko wyglądem psa, a druga część chyba doborem rasy reaguje na swoje kompleksy. Owszem bardzo duża część ludzi dobiera i wychowuje psa z głową. Ostatnio obserwuję pewne zjawisko... Dużo ludzi kupuje sobie psa wg panującej mody, dużo z tych ras to psy typu łowczego, gończego, myśliwskiego. Dużo tych psów trafia w nieodpowiednie ręce do bloków, dwa-trzy spacery dziennie po 15-20 minut i co? Gdzie ten psiak ma wyładować swoją energię? Jak ma być zsocjalizowany? Jak wyostrzyć psa? - kupić szczeniaka odpowiedniej rasy z hodowni po bardzo dobrych psychicznie w jego metryce przodkach - dać psiakowi miłość i poczucie bezpieczeństwa od szczeniaka - dużo czasu poświęcić na odpowiednią socjalizację w odpowiednim wieku, a później co jakiś czas powtarzać elementy socjalu, żeby nie zapomniał - nauczyć psa bezwzględnego posłuszeństwa - nauczyć psa akceptacji wszystkiego co sam akceptujesz - poznać jego interpretacje sytuacji - wybrać się do profesjonalistów na szkolenie obronne - pies powinien znać kilka różnych komend do ataku, nie tylko słownych ale i gestów, podobnie z odwołaniem, Zanim ktokolwiek sam zacznie trenować elementy gryzienia, trzymania itp itd to powinien nauczyć się psiego sposobu myślenia, a nie uczyć go po "ludzkiemu". Miałem kilka różnych psów, miałem kiedyś ONka z użytków, najlepszy pies jakiego miałem, obrona z tym egzemplarzem była banalnie łatwa bo nie obserwował za bardzo ruchów tylko miał dar wyczuwania sytuacji w chwilach realnego zagrożenia, ale nigdy nie atakował pierwszy, zawsze od razu ostrzegał. W domu, jak ktoś wszedł na podwórko nieproszony to podbiegał siadał przed nim i obszczekiwał pozostawiając "gościa" w spokoju, jak ktokolwiek z nas był na podwórku to ONek podbiegał do wszystkich tylko po pieszczochy. Zmierzam do tego że "wyostrzyć" psa jak z ołówkiem, jak za mocno wyostrzysz ołówek to potnie kartkę, za za mało to będzie mazał, a jak przesadzisz to pęknie... Z głową, bo można później tego żałować. Quote
eagle Posted November 1, 2009 Posted November 1, 2009 [quote name='black spirit'] Miałem kilka różnych psów, miałem kiedyś ONka z użytków, najlepszy pies jakiego miałem, obrona z tym egzemplarzem była banalnie łatwa bo nie obserwował za bardzo ruchów tylko miał dar wyczuwania sytuacji w chwilach realnego zagrożenia,[/QUOTE] Nauczenie psa prawdziwej cywilnej obrony wymaga 2 spraw. Bardzo dobrego psa oraz przewodnika ktory zapewni mu trening. Liczenie na to ze pies wie jak sie zachowac to chyba mylenie tego ze pies raczyl ujadac w stresowej sytuacji z naprawde przygotowanym do obrony psem ktorego trening w tym kierunku trwa latami od szczyla. Ja takich psow i przewodnikow nie spotkalem. Owszem ludzi ktorym wydaje sie ze pies "sam potrafi" lub posiadaczy "protectorow" po PSO u "pana stasia" ale to nie to samo co prawdziwy pies ktorego na ulicy raczej sie nie spotka. Quote
Apbt_sól Posted November 3, 2009 Posted November 3, 2009 przejście testów psychologicznych jakie sa wymagane w nie ktorych rasach staja się barierą. Bo pies który który wydawał się być bardzo pewny siebie na takich testach oblewa choć do tej pory , wisiał na rekawie czy pieknie robił rewir... dlatego sa selekcjonowane , np, dobremany czy boksery i wtedy mamy jak na dłoni czy pies nadaje się do dalszego szkolenia i rozmanazania. Bo niestabilnych psów nie powinno sie rozmanzac a wciaz tak jest we wszystkich rasa, wystarczy ze soi na wystawie , lezy na kanapie i ma 3 doskonałe.. Quote
eagle Posted November 11, 2009 Posted November 11, 2009 Apbt_sól napisał(a):przejście testów psychologicznych jakie sa wymagane w nie ktorych rasach staja się barierą. Bo pies który który wydawał się być bardzo pewny siebie na takich testach oblewa choć do tej pory , wisiał na rekawie czy pieknie robił rewir... . Poniewaz do takich testow przygotowywuje sie psy jak by to byl egzamin lub zawody a nie testy. Quote
amstaffAres Posted December 27, 2009 Posted December 27, 2009 Moja droga myslę ze kiedy nadarzy się taka sytuacja Twój pies nie bedzie sobie leżał zamykaj drzwi na klucz wtedy będziesz czuła się bezpieczniej a psu daj spokój>Owczarki nie muszą być czujne to zależy od charakteru psa i środowiska w jakim sie wychował...Jeśli w Twoim domu panuje miła atmosfera to pies tez jest miły...Każdy czworonóg upodabnia się do wlaściciela widać ty nie jestes agresywna to i pies nie jest..Najlepiej daj mu spokój i nie zapomnij drzwi zamykać....Takie jest moje zdanie ale to Twój pies i Twoje będą problemy kiedy zacznie gryżć pozdrawiam Quote
amstaffAres Posted December 27, 2009 Posted December 27, 2009 co racja to racja mój Owczarek :(:( do dzis dnia zaluje ze nauczylam ja gryzienia na wlasne zyczenie straclam wiernego przyjaciela...Weterynarz strzelil do niej i ja uspił była zbyt agresywna...Teraz mam amstaffa który nie wie co to znaczy zranić psa kota czy człowieka jestem z niego dumna choc ludzie sie go boja on lasi sie do nich i dzieci sie z nim bawia Soti nie strac psiaka przez swoja glupote albo byc moze chec popisania sie duzym groznym owczarkiem Quote
Apbt_sól Posted December 29, 2009 Posted December 29, 2009 [quote name='eagle']Poniewaz do takich testow przygotowywuje sie psy jak by to byl egzamin lub zawody a nie testy.[/QUOTE] testy ie sa egzaminem charaktreru? testy charakteru... sa zawodami ? nie rozumiem. Zawody?? jakie obi ipo II itp? test to test bez tego hodowlanka nie pomoze.. Quote
isabelle30 Posted January 17, 2010 Posted January 17, 2010 Pomijajac wszystko nikt nie ma prawa wejsc nam d domu jezeli mu drzwi osobiscie nie otworzymy. Gdyby wtedy pies pogryzl owa sasiadke to winna by byla niestety tylko ona sama. Gratuluje posiadania psa o tak zrownowazonej psychice. Nie zepsuj tego, nie wyostrzaj. Pies bedzie starszy to sam sie wyostrzy. a durnowatego hodowcy nie sluchaj. Quote
Ona i Pies Posted August 19, 2011 Posted August 19, 2011 wznawiam temat z problemem mojego psiaka.decybel właśnie skończył rok, został wykastrowany. Jest psem ze schroniska. Ostatnio się przeprowadziliśmy.warczy i szczeka jak kogokolwiek lub cokolwiek porusza się na klatce( I W DOMU). Nie toleruję szczekania w domu ( właściwie w bloku...). Ani prośbą, ani groźbą. Warczy i szczeka, przybiega do mnie i dalej...jednak żeby był agresywnym psem...nie powiedziałabym. Łasi się do każdego człowieka.Na spacerach nie ma mowy aby chodził bez smyczy jak pojawi się człowiek. Skacze, cieszy się, gryzie po rękach ( chociaż wie , że nie wolno i zna komendę zostaw, nie, gryź, puść). Nie chcę aby skakał na ludzi ( szczególnie uwielbia dzieci i osoby starsze). Co mam zrobić? przymierzam się do przygarnięcia 2 psa i muszę jak najszybciej ułożyć Decybela... Quote
Martens Posted August 19, 2011 Posted August 19, 2011 Ona i Pies napisał(a):wznawiam temat z problemem mojego psiaka.decybel właśnie skończył rok, został wykastrowany. Jest psem ze schroniska. Ostatnio się przeprowadziliśmy.warczy i szczeka jak kogokolwiek lub cokolwiek porusza się na klatce( I W DOMU). Nie toleruję szczekania w domu ( właściwie w bloku...). Ani prośbą, ani groźbą. Warczy i szczeka, przybiega do mnie i dalej...jednak żeby był agresywnym psem...nie powiedziałabym. Łasi się do każdego człowieka.Na spacerach nie ma mowy aby chodził bez smyczy jak pojawi się człowiek. Skacze, cieszy się, gryzie po rękach ( chociaż wie , że nie wolno i zna komendę zostaw, nie, gryź, puść). Nie chcę aby skakał na ludzi ( szczególnie uwielbia dzieci i osoby starsze). Co mam zrobić? przymierzam się do przygarnięcia 2 psa i muszę jak najszybciej ułożyć Decybela... Jeśli pies zna komendy typu zostaw, nie gryź, to po prostu trzeba z nich korzystać i je wydawać zanim nastąpi taka sytuacja, kiedy pies przymierza się do nachalnego przywitania. Jak reagujesz na jego szczekanie? Spróbuj odsyłać na miejsce; jak nie pomaga, za każde dziamganie rób musztrę - siad, leżeć, siad, daj łapę, leżeć, siad, leżeć, itd. - z psa zejdzie powietrze, przypomni sobie, kto jest kapitanem na okręcie i będzie łatwiej go opanować. No i nie spiesz się z drugim psem - na pewno nie bierz go, zanim nie rozwiążesz tych problemów, bo one nie znikną, tylko z dwoma psami urosną razy cztery. Dwa psy zawsze trudniej odwołać i opanować niż jednego. Quote
m-m Posted August 30, 2011 Posted August 30, 2011 Jetsem własciwielką 3 letniego DONka ... pies nie wykazujący jakiejkolwiek agresji w stosunku do ludzi czyli kocha wszystkich ... w sytuacji zagrożenia nigdy nie był więc nie wiem czy by obronił, ale potencjalnych napastników zapewne odstrasza wyglądem... czytając ten temat przypomniała mi sie sytuacja z czerwca gdy dzieci chodziły jeszcze do szkoły. Piesek biegał po podwórku bo pogoda była śliczna - w pewnym momencie wyglądam przez okno i widzę jak grupa 4 dziewczynek w wieku ok 8-9 lat wsadzają swoje małe rączki przez ogrodzenie i głaskają sobie pieska. Pogadałam z nimi chwilke tłumacząc że jeżeli nie znaja pieska to nie wolno tak robić, dziewczynki tłumaczyły mi ze "on tak słodko wygląda i nie szczekał". Gdyby był inny i zrobił im krzywde miałabym ogromny problem, dlatego jestem zdecydowanie przeciw "wyostrzaniu" psów. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.