aga 2 Posted July 17, 2004 Posted July 17, 2004 Pomóżcie. Franca ma 9 miesięcy, a nadal sika gdzie popadnie w domu. Myślałam, że wynika to stąd, że jest zamykana, bo ostatnio miała cieczkę i musiała być izolowana od psa - zamykane były na zmianę, i wtedy Biba i sikała, i nawet zdażylo się kupsko. Ale niestety, nie. Teraz jest już po cieczce, a nadal leje. Wczoraj nasikala, jak wyszłam z domu do sklepu, ale od jakiegos czasu rano jest mokra, obrzydliwa plama, najlepiej na dywanie. Pęchcerz jest OK, to nie to, że nie może utrzymać moczu, bo wytrzymywała już dlużej. Przyznam sie, dostawala za to lańsko, ale nie pomagało. Postanowiłam to ignorowac, też nie pomaga. Z czego to może wynikać? Prosze, niech ktoś mądrzejszy ode mnie mi podpowie, co mam z ta suka zrobić, bo jestem na granicy i naprawdę ją komuś oddam. Quote
Insomnia Posted July 17, 2004 Posted July 17, 2004 moze kup jakis dobry preperat do usuwania moczu z dywanu,jakis zapach zeby odstraszal na potem psa.To moze pomoze,chociaz ja tego nigdy nie stosowalam.Od jakiego wieku ja masz? Bo ja mam suke 4-miesieczna doga niemieckiego i mala juz od miesiaca w ogole nie zalatwia sie w domu. Poza tym nie rozumiem tego slowa,ze dostala lańsko?uderzylas ja?nie mam pojecia po co,rozumiem ze nerwy puszczaja czasami,ale moja sukla tez nie jest aniolkiem,ale nigdy w zyciu bym jej nie uderzyla bo i po co.I to jeszcze rottweillera,echh.A odnosnie suki to sa rowniez suki tzw.domuinujace,ktore potrafia znaczyc teren identycznie jak niektore psy to robia w domach,gdy miala cieczke i pies tez byl w Twoim domu to moglo byc i to,ale pozniej nie wiem czemu,moze sie przyzwyczaila,a moze jest za bardzo rozpieszczona przez Ciebie,nie wiem.Ale biciem nie osiagniesz nic,czy to bedzie lekko czy mocno.Chyba nie chcialabys zeby pozniej Twoj pies,jako dorosly bal sie Twojej reki lub sie wrecz na nia rzucal,prawda?Rottweillery to bardzo sprytne psy,drobnymi kroczkamim osiagajka wysoka jesli nie najwazniejsza pozycje w domu. Quote
aga 2 Posted July 17, 2004 Author Posted July 17, 2004 Misiu, co do charakteru rottweilera, to naprawdę nie musisz mnie oświecać. Moje psy wiedza, gdzie ich miejsce. Mam 3, i wiem, jak z nimi postepowac. Nie wiem tylko w tym jednym przypadku :( Z pozostałymi nigdy nie było w tej materii żadnych problemow, dlatego teraz czuję się cała głupia. Ale Twoje sugestie sa dobre, faktycznie, trzeba to bedzie wypróbować. Czy myslisz, że to może być jakakolwiek próba dominacji, ale nie nade mna, a nad psami? Bo ona olewa wszystkich i wszystko, niczym się nie przejmuje, swoją matke w zasadzie ignoruje, ale gdy wczoraj się trochę posprzeczaly, to mała się poddała od razu. Nie demonizuj tak lanska, na pewno każdy pies dostal po dupie chociaz raz w życiu - i nie pisze tu o katowaniu psa na smierć, ale o zwykłym klapsie czy zdzieleniu szmatą. Quote
DeDe Posted July 17, 2004 Posted July 17, 2004 Aga2, miałam podobny problem ze sznaucerką - okazało się, że miała problemy z nerkami (szkoda tylko, że dowiedziałam się o tym po kilku latach :-? ). U bardzo nerwowych psów też tak bywa - w stresie albo nieświadomie (np. przez sen) popuszczają mocz. Quote
aga 2 Posted July 17, 2004 Author Posted July 17, 2004 DeDe, ale jak myslisz, czy problemy z nerkami moga sie objawiać w ten sposób, że trzyma cała noc, a dopiero nad ranem opróżnia caly pęcherz na dywan? Biba nie wyglada na nerwową, wręcz przeciwnie, jest bardzo zadowolona z siebie i z życia 8) Poza tym to nie jest popuszczanie, dla mnie to jest perfidne sikanie na dywan. I najbardziej denerwuje mnie to, że nie wiem, co z tym zrobić. Quote
DeDe Posted July 17, 2004 Posted July 17, 2004 Aga2, u mojej też tak to wyglądało - dopiero, kiedy wykryto kamicę (spowodowaną wadliwą pracą nerek) uświadomiłam sobie, że ona trzymała, jak długo można - a po tych kilku godzinach po prostu musiała się wysikać. Przez kilka lat psioczyłam na nią, bo również uważałam, że to złośliwość - część winy zrzucałam tez na jej nadpobudliwość. Dokładne badania przeszła dopiero wtedy, kiedy sikała co chwilę - i nieważne było dla niej, gdzie to robi. Na szczęście zmieniłam wtedy weta i nowy wet podał diagnozę - okazało się, że słuszną. Ta suka juz nie żyje. Dwa lata po zdiagnozowaniu choroby odeszła - nowotwór nerek. Nie piszę tego, aby Cię straszyć - ale ciagle mam wyrzuty sumienia i uważam od tego czasu, że często szukamy przyczyny problemu w psychice psa - a kryje się ona w zwyczajnej chorobie (co nie oznacza, że tak jest w Twoim przypadku). Quote
aga 2 Posted July 17, 2004 Author Posted July 17, 2004 No to ja pędzę do weta na badania... Podpowiedz mi, co mam zrobić? Na pewno badania moczu, więc od razu postaram sie złapac w kubeczek. Co jeszcze? Quote
DeDe Posted July 17, 2004 Posted July 17, 2004 Moja miała jeszcze USG nerek i morfologię (z poziomem cukru). Quote
aga 2 Posted July 17, 2004 Author Posted July 17, 2004 DeDe, dzieki, zrobię to i będę się zastanawiać później, co dalej. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.