Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 2.4k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Freya73 napisał(a):
Zuzliku, tesknimy tutaj za Toba i jestesmy z Toba.


Dziękuję...ale ,wybaczcie,jeszcze nie umiem ani ominąć wątku,ani pisać o Berciczku...myślenie sprawia ogromny ból...i świadomość nieodwracalności...jeszcze boli...bardzo.
Wybaczcie...dziękuję,że jesteście.

Posted

Zuzliczku-ja też przegrałam nierówną walkę z rakiem,który zalewał płuca mojego ONka Gromsia.Trzykrotnie robiona punkcja, 2,5 miesiąca codziennych (a czasem i 2x dziennie) wizyt na kroplówki w warszawskiej klinice.Ostatnie dni podawałam mu co 2 godziny non stop ampułkę furosemidu,dexametazonu i całą masę leków doustnych...Aż wreszcie trzeba było podjąć tę ostateczną bolesną decyzję.15 listopada minie 5 lat.Bolało straszliwie,niewyobrażalnie przez pięć miesięcy,bo....po pięciu miesiącach mój Gromiś do nas wrócił.Pomyślicie pewnie,że jestem szurnięta,ale to najprawdziwsza prawda.Opisałam to ku pokrzepieniu serc tutaj:
http://www.dogomania.pl/threads/28863-Nasi-Bracia-Mniejsi-potrafią-do-nas-wracać.?p=1984908#post1984908
Grom jest jednym z trzech futrzaków,które wróciły.Bercik też miał już "zużyte" futerko i poszedł po nowe.I jeśli tylko zechcesz Zuzliczku- wróci do Ciebie napewno.Pozdrawiam mocno,mocno,ala

Posted

[quote name='al-ka']Zuzliczku-ja też przegrałam nierówną walkę z rakiem,który zalewał płuca mojego ONka Gromsia.Trzykrotnie robiona punkcja, 2,5 miesiąca codziennych (a czasem i 2x dziennie) wizyt na kroplówki w warszawskiej klinice.Ostatnie dni podawałam mu co 2 godziny non stop ampułkę furosemidu,dexametazonu i całą masę leków doustnych...Aż wreszcie trzeba było podjąć tę ostateczną bolesną decyzję.15 listopada minie 5 lat.Bolało straszliwie,niewyobrażalnie przez pięć miesięcy,bo....po pięciu miesiącach mój Gromiś do nas wrócił.Pomyślicie pewnie,że jestem szurnięta,ale to najprawdziwsza prawda.Opisałam to ku pokrzepieniu serc tutaj:
http://www.dogomania.pl/threads/28863-Nasi-Bracia-Mniejsi-potrafią-do-nas-wracać.?p=1984908#post1984908
Grom jest jednym z trzech futrzaków,które wróciły.Bercik też miał już "zużyte" futerko i poszedł po nowe.I jeśli tylko zechcesz Zuzliczku- wróci do Ciebie napewno.Pozdrawiam mocno,mocno,ala

popłakałam się .... ja przeżyłam to samo 2 lata temu... o mamusiu co ja pisze .. to już 3 lata ... walka trwała pół roku ... cały czas wierzę że moja kochana psica do mnie wróci - w innym futerku ale wróci ....

Zuzliku ściskam cieplutko :glaszcze: będzie dobrze - rozumiemy cię w pełni - chyba każdy z nas to przeżywał

Posted

boże :( ja tu weszłam z nadzieją na nowe zdjęcia a tu taka straszna wiadomość :( zwłaszcza, że jak ostatnio zaglądałam wyglądało jakby szło ku lepszemu :(
trzymaj się zuzliku i proszę wytulać ode mnie suczydło.

Posted

makatka napisał(a):
boże :( ja tu weszłam z nadzieją na nowe zdjęcia a tu taka straszna wiadomość :( zwłaszcza, że jak ostatnio zaglądałam wyglądało jakby szło ku lepszemu :(
trzymaj się zuzliku i proszę wytulać ode mnie suczydło.


Mam bardzo dużo zdjęć Berciczka...i tych z wspaniałych chwil...i tych ze słabszych...nawet z ostatniego tygodnia- miały być udokumentowaniem,jaki dzielny z niego chłopik!Dziś już dokumentów nie potrzebuję!WIEM,ŻE BYŁ BARDZO DZIELNY!!!
Przegladałam je...porządkowałam...wspominałam...i wiem,że chcę je Wam pokazać!Te,które obiecałam,a nie zdążyłam...te,które jeszcze narobiłam- przecież ścigałam go z aparatem nawet gdy słodko spał!
CHCĘ POKAZAĆ, ALE TYLKO TE, KTÓRE ON CHCIAŁBY POKAZAĆ...BERTOLD WSPANIAŁY Z KĘT.

Dziś jeszcze nie dam rady...dziś jeszcze sił mi brak,ale już niedługo pokażę ...powoli...spokojnie...mojego wspaniałego chłopaka.

Posted

Bercik był bardzo dzielny i Ty też!
A na zdjęcia poczekamy cierpliwie. Cieszę się, że będą. Nie znamy się osobiście i nie miałam przywileju poznania Bertolda Wspaniałego inaczej niż wirtualnie, ale jakoś zapadliście mi w serce.
Pozdrawiam gorąco.

Posted

Maruda666 napisał(a):
Zuzliku :glaszcze:.
Bercik zostanie na zawsze w naszej pamięci jako Bertold Wspaniały z Kęt
:iloveyou::iloveyou::iloveyou:Na zawsze w sercach naszych Bertusiu

Posted

kurcze...nie było mnie tyle czasu...a teraz weszłam...i...tak strasznie mi przykro:-(:-(:-(

biegaj benisiu szczęśliwie, bez bólu po łakach tęczowego mostu (*)(*)(*)






i jeszcze zawracam gitarę naszymi problemami:-(

Posted

wiem, że to nie wielkops w rodzaju pięknego Bercika. Ale mam nadzieję, że Bercik mi wybaczy :) W końcu psi kumpel to psi kumpel, bez względu na to, czy jest bernardynem czy wielkim puchatym wilczkiem ;)

Zajrzyjcie tutaj:
http://www.dogomania.pl/threads/172440-Kirys-pi%C4%99kny-puchaty-olbrzym-z-Ostrowi-Maz.-t%C4%99skni-za-domem/page40
To psiak bez dramatycznej historii. Ale ciagle sam. Zdrowy i kochajacy ludzi.

A o Berciku caly czas pamietam...

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...