Anja* Posted July 22, 2008 Posted July 22, 2008 13 maja 2008 odszedł ode mnie mój najlepszy przyjaciel :-(. Jednak dopiero teraz zdecydowałam się napisać o nim... Rex - czarny podpalany krótkowłosy jamniś. Był ze mną 14 lat. Gdy był młodszy towarzyszył mi podczas joggingu, jazdy na rolkach, rowerze, a potem chodziliśmy na spacerki...Przez 14 lat nigdy na nic mu nie dolegało. Zachorował tak niespodziewanie. :-( Tak bardzo o niego walczyłam. Ostatniego wieczora wstał i podszedł do swojego ulubionego fotela. Wtedy pomyślałam że już musi być dobrze. Jednak w nocy jego stan się pogorszył. Gdy rano jechałam z powrotem do weterynarza wiedziałam już że walkę przegrałam :-(, ale ciągle nie mogłam się z tym pogodzić. Dostał kolejną porcję leków ale nic nie pomogło :-(. Wtedy zdecydowałam że musze pozwolić mu odejść za TM. :-( Zasnął spokojnie w moich ramionach :placz:. Potem było zastanawianie się : "że może gdzieś popełniłam błąd", "że może coś mogłam jeszcze zrobić". Ale z drugiej strony wolę cierpieć po jego stracie niż nie mieć go nigdy. I wiem też, że to dzieki Rexowi "nauczyłam sie" kochać zwierzęta i nie być obojętną na ich los. Gdybym tylko mogła go jeszcze raz przytulić, chociaż przez chwile... Quote
styska Posted July 22, 2008 Posted July 22, 2008 Reksiku (*) biegaj tam z moim Kajtkiem i czekajcie az kiedys dolaczymy tam do Was kochane psiaki Quote
taxelina Posted July 23, 2008 Posted July 23, 2008 Ale smutno... ja tak kocham jamniczki, mam od prawie roku w domu roczna sunie krotkowlosa czarna podpalana Quote
Anja* Posted July 23, 2008 Author Posted July 23, 2008 deer piękna ta Twoja sunia mam szczególny sentyment do jamników zwłaszcza czarnych i czekoladowych podpalanych... Quote
taxelina Posted July 24, 2008 Posted July 24, 2008 Dzieki! Ja tez.. TZ jak wyjezdzal do Szwecji jakies 7 lat temu musial znalesc dom swojemu jamnikowi czarnemu podpalanemu. to byl jegop najwiekszy przyjaciel.. wiem jak TZ kocha jamniki wiec rok temu na urodziny przynioslam mu Sherry. Tyle o Sherry - to Twoj watek Myslicie o przygraniciu innego psa? Quote
Anja* Posted July 24, 2008 Author Posted July 24, 2008 Na początku w ogóle nie chcieliśmy miec drugiego psa. Powód: jak patrzyłiśmy na chorego Rexia...:-( to się serce krajało i nie chcieliśmy kiedyś (ewentualnie) znów tego przeźywać. Ale ostatnio pomału zaczynamy myśleć o nowym piesku. Oczywiście o czarnym jamnikczku. Ale jeszcze nie teraz - pewnie gdzies za kilka miesięcy. Quote
taxelina Posted July 24, 2008 Posted July 24, 2008 mowi sie ze czas leczy rany, jedni biora drugiego psiaka zaraz, inni po jakims czasie a niektrzy w ogole. ja bym chyba nie dala rady bez psa w domu.. w wawie jak mieszkalam z rodzicami to nie mielismy psa, dopiero tu w szwecji najpierw Niunia, otem Sherry. teraz nie wyobrzam sobie zycia bez psa my nie wiemy ile lat na Niunia i ile jej jeszcze zostalo :( Quote
Ola164 Posted July 24, 2008 Posted July 24, 2008 Anja jesteśmy z Wami... Rex spędził z Tobą 14 pięknych lat, kiedy byłaś smutna pewnie rozśmieszał Cie do łez, kiedy byłaś sama przychodził i wtulał łebek w Twoje ramie... Skad to wiem? Przeżyłam to samo... Już niedługo minie rok... Rok ja nie ma mojej najlepszej przyjaciółki - jamnisi Hapiczki... Też ma swój wątek na TM... Quote
Anja* Posted July 24, 2008 Author Posted July 24, 2008 ciężko jest w domu bez psiaka, szczególnie jak się go miało 14 lat. Wiesz deer tu była jeszcze ta kwestia, że Reksik odszedł w maju :-( i nie chciałam na wakacje brać nowego psa. Głównie dlatego, że nie mogłabym go ze sobą zabrać. Rex z nami jeździł na wakacje i wiedziałam np że gdybyśmy musieli gdzieś iść bez niego to on spokojnie poczekał w pokoju. Nic nie zniszczył i nie dawał się we znaki innym gościom szczekaniem czy wyciem. A w przypadku nowego psiaka nie wiem jak by było... Quote
taxelina Posted July 24, 2008 Posted July 24, 2008 No tak wiadomo ze szczenika czy inny dorosly to niewiadoma na poczatku. no to trzymam kciuki z nadzieja ze pewnego dnia przyjdzie do Was jamnis ;) Quote
Anja* Posted July 24, 2008 Author Posted July 24, 2008 Rex 8.11.1994 - 13.05.2008 dzieki Olu. Twoja Hapiczka biega sobie pewnie teraz tam gdzie wszystkie pieski są szczęśliwe... Quote
ewa2909 Posted July 24, 2008 Posted July 24, 2008 Spij spokojnie Rexiu.My w zeszlym roku w maju przegralismy walke z rakiem.Jamniczka-Norka byla z nami 12 lat. Quote
taxelina Posted July 24, 2008 Posted July 24, 2008 jamniki sa takie dlugowieczne, tylko potem sie czlowiek nie cieszy ze tyle bylo mu dano z nim byc tylko smutno ze juz go nie ma po takim czasie.. mam nadzieje ze i Niunia i Sherry beda zyc dlugo i szczesliwie Quote
Isadora7 Posted July 24, 2008 Posted July 24, 2008 Śliczny jamniś. Wiem jak to boli. 6 sierpnia 2002 umarł mój miniaturowy jamniczek długowłosy Edi. Miał 11,5 lat. 8 sierpnia 2002 już był ze mną Rambo - teraz ma 6 lat. I to była dla mnie najlepsza decyzja. Dałaś Rexowi kawał dobrego życia i miłość. Był szczęśliwy, a żyć będzie zawsze w twoim sercu Quote
Anja* Posted July 25, 2008 Author Posted July 25, 2008 Dzięki wszystkim za wsparcie...:) Pomału "dojrzewam" do decyzji o posiadaniu nowego psa, ale jak Isadora napisała Rexik zawsze będzie w moim sercu. Wczoraj długo nie mogłam zasnąć i zaczełam sobie przypominać jego śmieszne i hmm...dość nietypowe zachowania (np. za surową kapuste zrobiłby wszystko, a na poranny spacer nie wyszedł przed 10 - bo do tej godziny spał :) ). Dla Rexika i wszystkich piesków, które odeszły za TM Quote
Anja* Posted November 9, 2008 Author Posted November 9, 2008 Wczoraj Rexik skończyłby 14 lat. Ciągle bardzo mi go brakuje...:-( Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.