wiosna Posted September 17, 2008 Posted September 17, 2008 Jaaga, pytałam o weta, bo kilku katowickich znam i może bym kojarzyła. Dobrze, że Dama zaczęła jeść, mam nadzieję, że będzie lepiej. Trzymajcie się ciepło! Quote
ocelot Posted September 17, 2008 Author Posted September 17, 2008 Jaaga ja postaram się jeszcze dzisiaj najdalej jutro wysłać grosik, nie dałam rady wcześniej. Quote
Ania+Milva i Ulver Posted September 17, 2008 Posted September 17, 2008 najważniejsze zeby Dama jadła...musi miec siłe aby walczyc!! trzymam mocno kciuki Quote
Jaaga Posted September 17, 2008 Posted September 17, 2008 Dziękuję JOMIE za pomoc finansową dla Damy :lol: i pudelki do strzyżenia ;). Dziś miałam tel. o Damę z alegratki. Powiedziałam, że ma chore nerki. Dziewczyny, chyba na razie można zlikwidować dotychczasowe ogłoszenia, bo i tak nikt jej nie weźmie w takim stanie. Jak myslicie, może zrobić inne ogłoszenia Damie i napisać, że ma chore nerki i szuka ciepłego domu do końca zycia. jesli udałoby się ją podleczyć, to może ktoś z litości dałby jej dom? Wieczorem wstawię rachunek za karmę. Quote
GrubbaRybba Posted September 17, 2008 Posted September 17, 2008 OK, usunę ogłoszenia. A jak się Dama podleczy, najwyżej wystawię nowe. Quote
GrubbaRybba Posted September 17, 2008 Posted September 17, 2008 Ogłoszenia usunięte. Pieniążki nadal potrzebne!!! Quote
agata51 Posted September 17, 2008 Posted September 17, 2008 Nowe, zgodne z prawdą ogłoszenia pilnie potrzebne. Są jeszcze na tym świecie pozytywni wariaci, którzy dadzą "ciepły domek do końca życia". Dama, nie daj się, sunieczko. Quote
Jaaga Posted September 18, 2008 Posted September 18, 2008 Damowa ;) relacja. Dama wczoraj zjadła całą porcje i chciała jeszcze podebrać Sarze jej jedzonko. Jest z nią naprawdę lepiej. Przestały z niej wychodzić garściami włosy. Dziś Dama ma budowany nowy kojec, dlatego nie miałam czasu sie odzywać. Niestety, dla niej chyba musiałby być głeboki na metr w ziemi. W trakcje budowy ogrodzenia wykopała dziurę głębokości kilkudziesięciu cm. Czy ktoś może mi doradzic, jak buduje się kojce dla takich kopiących psów? Zagroda jest z metalowej siatki obudowanej drewnem, jednak nie mam pojęcia, co zrobić przy ziemi, żeby sie nie podkopywała :roll:. Dama naprawdę czuje sie lepiej. Dzis zauważyłam, że wykopała sobie trzy dziury w... podłodze strychu. Dlatego musi mieć kojec, bo jeszcze trochę, a przekopie sie do mieszkania mojej mamy :diabloti:. Ma tam ocieplaną budę, ale nie chce do niej nawet na moment wejsć. Ocelot, czy ona w schronisku nie mieszkała w budzie? Chciałam ją tam chociaż w ciągu dnia trzymać, żeby ograniczyć straty w domu. Czy ktos potrafi zrobić jakieś chwytające za serce ogłoszenia? Mnie takie nie wychodzą. Jesli miałabym tekst, to zrobiłabym jej nowe allegro. Może naprawdę ktoś się nad nią zlituje i da jej dom? Quote
ocelot Posted September 18, 2008 Author Posted September 18, 2008 Jaaga ona cały czas w schronisku w budzie mieszkala, może teraz to lęk? Ona w schronisku wcale z tej budy nie wychodziła i pewnie dlatego nie chce do niej wejść. Zostaw ją w tym kojcu, będzie chciała to wejdzie do budy, futerko ma nie zmarznie. Quote
wiosna Posted September 19, 2008 Posted September 19, 2008 Jaaga, najlepiej byloby zrobic kojec z podloga - wtedy bylby pewny. jesli nie da sie tam, to (zaleznie od funduszy) postaraj sie polozyc siatke lub inne 'cos' - deski, plyty drewniane czy cokolwiek innego, co kopanie uniemozliwi. Mozesz zrobic powiedzmy metr wylewki przy plocie czy polozyc plytki chodnikowe (tanie, bo mozna za piwo je zalatwic od ludzi, ktorzy wymieniaja chodnik). Mozesz tez przywiazac Dame przymocowujac linke mniej wiecej na srodku kojca 0 tak, zeby miala dostep do budy, miala jaknajwiecej miejsca, ale nie siegala do plota. Jak duzy kojec robisz ? i z czego ? Quote
Ania+Milva i Ulver Posted September 19, 2008 Posted September 19, 2008 najlepiej zrobic murek betonowy albo podłoge...jak nie masz mozliwosci to choc wkopac siatke ale obłozyc kamieniami...zawsze dłuzej z tym podkopaniem..dobry pomysł z przywiazaniem jej w kojcu na lince Quote
Jaaga Posted September 19, 2008 Posted September 19, 2008 Może źle napisałam, że kojec. Robimy jej duzą zagrodę z metalowej siatki obudowanej drewnem. Obłożenie kamieniami nic nie daje, bo ona robi bardzo głębokie dziury w super tempie. Podłogi na tak dużej powierzchni nie mam z czego zrobić. Zresztą ona zniszczyła drewnianą podłogę na strychu. W jedną noc wydrapała w deskach gigantyczne dziury, wiec pewnie w ogrodzie zrobiłaby to samo. Na głęboką wylewkę wzdłóż ogrodzenia nie mam teraz pieniędzy. Chyba jednak będzie musiała być przywiązana na lince, bo gdyby sie podkopała, to zrobiłaby masakrę. Wszystkie koty, kury mojej mamy. Nawet mysleć nie chcę. Dziś Dama jest wyraźnie ożywiona. Jej polepsza się chyba z każdym dniem. Co prawda nie chciała wczoraj jeść, ale jak wymieszałam jej karmę z udkiem, to łaskawie z ręki zjadła całość. Powoli przywykam do jej wymagań :eviltong:, ale będzie musiała się nauczyc sama jeść, bo za niedługo będę miała kolejne szczenięta i nie dam rady czasowo ją obsługiwać. Na badania pojedziemy w przyszły poniedziałek, bo na Azodylu jest napisane, że kuracja musi trwać co najmniej 30 dni, wiec nie ma sensu wcześniej kontrolować wyników. Quote
wiosna Posted September 19, 2008 Posted September 19, 2008 a plytki chodnikowe ? to najtansze i chyba najprostsze rozwiazanie, na dodatek latwe pozniej do usuniecia. Moze warto poszukac, bo psu dosc trudno jest podniesc czy przesunac taka plytke. Jakie bedziesz miala szczeniaki? Quote
Jaaga Posted September 19, 2008 Posted September 19, 2008 Wiosna, czyli takie płyty chodnikowe mam normalnie położyć koło ogrodzenia? Dziś był istny cyrk. Dama przywiązana była do budy, a Sara luzem puszczona w zamkniętym ogrodzie. Tworzą bardzo zgrany duet, Sara szczekała pod furtką a Dama wyła przy budzie, żeby je wypuścić. Obie w szoku, dlaczego wylądowały w ogrodzie. Szczenięta bedą sie rodzić moje własne ;), maltusie i yorki. Quote
Jaaga Posted September 21, 2008 Posted September 21, 2008 Dama przypomina się. Obiecany rachunek za karmę: Rozliczenie: GrubbaRybba 50 zł JOMA 100 zł agata51 50 zł agnieszka S. 15 zł Badzo dziękuję za wsparcie dla Damy. Jeszcze brakuje do spłacenia długu 15 zł. Organizm Damy chyba wykorzystał daną mu szansę. Dama nie wymiotuje, je karmę i leki, rwie sie do normalnego jedzenia. Miała mieć jutro robione badania, ale musimy przełożyć to na środę, bo nie mam jak dostać się do Mikołowa. Jest jeszcze jeden problem. Dama ma ubity kieł. Został tylko korzeń i ten korzeń teraz zaczyna się paskudzić i podchodzić ropą. Może to choroba spowodowała rozwój bakterii, ale trzeba by ten problem rozwiązać. Zapytam się podczas środowej wizyty, czy Dama może mieć już podaną narkozę. Mam trochę odblaskowych smyczy RC na bazarek. Czy mogę kogoś prosić o zrobienie bazarku, bo nie zawsze mam czas na aktualizację? Zawsze coś nazbierałoby się więcej. Dama to teraz finansowa studnia bez dna. Quote
Ania+Milva i Ulver Posted September 21, 2008 Posted September 21, 2008 przy chorych nerkach...narkoza to pogłebienie problemu...no ale ząb trzeba usunąc...ciagle cos:( Quote
GrubbaRybba Posted September 22, 2008 Posted September 22, 2008 Jaaga napisał(a): Mam trochę odblaskowych smyczy RC na bazarek. Czy mogę kogoś prosić o zrobienie bazarku, bo nie zawsze mam czas na aktualizację? Zawsze coś nazbierałoby się więcej. Dama to teraz finansowa studnia bez dna. Jaaga, mogę zrobić bazarek. Tylko też czasem mam kłopot z aktualizacją, bo net mam tylko w pracy, więc wieczorami i w weekendy nie mogę zaktualizować. Ale, jeśli nikt inny się nie zgłosi, zrobię. Wyślij mi tylko zdjęcia na: mruwa257@wp.pl lub wstaw na ten wątek. Quote
Jaaga Posted September 22, 2008 Posted September 22, 2008 GrubbaRybba, bedę Ci wdzięczna za zrobienie bazarku. Pojawił sie naprawdę wielki problem. Dziś Dama wyrwała sie na wolność i podusiła mojej mamie kury w kurniku. Jest totalna awantura, bo te kury są traktowane jak psy czy koty. Mam zakaz trzymania Damy w ogrodzie, który jest zapisany na moja mamę. Mieszkam w domu z UM i mogę mieć duże nieprzyjemności, jesli moja mama zgłosi tam moje tymczasy, a tym grozi. Potrzebna jest pomoc finansowa na hotelik dla Damy, bo inaczej Dama nie ma się gdzie podziać. Teraz, kiedy jest taka widoczna poprawa jej stanu zdrowia, nie mam sumienia dać chorej Damy uśpić. Bardzo prosze o pomoc. Dla Damy teraz jest to dosłownie sprawa życia lub śmierci. Quote
dalia 54 Posted September 22, 2008 Posted September 22, 2008 Jaaga co do kojca to niech poloza na ziemi te plyty chodnikowe tak jak mowia wiosna a zeby nie wyskakiwala to ta osoba ktora to robi niech polozy siatke jako "sufit" na kojcu wtedy sie nie wydostanie jestem tego pewna bo moja znajoma tak zrobila, psu sie nic nie stanie a jesli wchodzi w gre wieksza przestrzen to niech zrobia wysoki plot przeciez Ty wiesz jakie sa husky i szpice Quote
dalia 54 Posted September 22, 2008 Posted September 22, 2008 a jesli Dama bedzie zdesperowana to trzeba zrobic solidniejszy plot bo siatke moze rozbroic chociaz ja nie wiem na co stan Dame Quote
Jaaga Posted September 22, 2008 Posted September 22, 2008 dalia 54, tak jak pisałam, Dama nie może u mnie zostać, bo ogród jest mojej mamy, wiec ulepszanie kojca nic nie da. Zresztą płyt chodnikowych nie miałam skąd wziąć z dnia na dzień, a teraz mam kojec rozebrać. Nie wiedziałam na co stać takie psy, bo nigdy nie miałam z nimi do czynienia, a sama mam małe psy. dotychczasowi tymczasowicze nie sprawiali takich problemów. Sama Damy nie utrzymam w hotelu, w dodatku chorej. Mam dziś ogromną depresję. Jedynym rozsądnym wyjściem w przypadku braku pieniędzy jest eutanazja, mimo efektów leczenia, bo nie da sie nigdzie umieścić chorej na mocznicę, problemowej suki. Jeszcze czekam na kolejne kociaki, które do mnie dojadą, ale z psimi tymczasowiczami daję sobie spokój po tym, co przechodzę z Damą. Chciałam pomóc jej wydostać sie ze schroniska, a teraz mam ją uspić, bo nie dam rady jej utrzymać w hoteliku :-(. To za dużo. Quote
agata51 Posted September 22, 2008 Posted September 22, 2008 Hotelik to najlepsze rozwiązanie. Jaaga, jutro przeleję 50 zł na twoje konto (przepraszam, wcześniej nie mogłam) i deklaruję 50 zł miesięcznie na hotelik dla Damy. Nic więcej nie mogę. Quote
Jaaga Posted September 23, 2008 Posted September 23, 2008 agata51, dziekuję bardzo w imieniu Damy. To bardzo dużo dla niej, zwłaszcza że nikt nie chce jej pomagać :-(. Może ktoś jeszcze zadeklaruje choćby 10 zł miesięcznie na opłacenie karmy czy hoteliku? Dama czuje się coraz lepiej i szkoda zabierać jej życie tylko dlatego, ze sprawia problemy :shake:. GrubbaRybba, dziekuję za ofertę zrobienia bazarku. Nikt chętny nie zgłosił sie, więc pozwolę sobie przesłać do Ciebie zdjęcia. Quote
GrubbaRybba Posted September 23, 2008 Posted September 23, 2008 Jaaga, robię właśnie aukcję cegiełkową dla Damy. Czy mogę podać twój numer konta i telefonu? Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.