Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Ocelot, dziekuję. Już napiszę na wątku schroniskowym, ze całość pieniędzy będzie przeznaczona na transport. Może wreszcie sie coś ruszy, bo mnie taka niemoc i strata czasu drażni.

  • Replies 420
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Ja też myslę, że tęskni, bo przecież tu wsuwała wszystko. Nie wiem, jak to jest, ale wszystkie zwierzaki od razu czują sie u nas, jak u siebie w domu. Te, które wracają z nieudanych adopcji, to nawet nie oglądają się na odchodzącego dotychczasowego właściciela, tylko sie z nami witaja radosnie i lecą do domu.

Mój najukochańszy w zyciu pies Tolek, który zginął prawie dwa lata temu, to z nowego domu uciekł ze spaceru i wrócił do nas nocą po 5 dniach w ponad 20 stopnowym mrozie. Rano zastalismy go pod drzwiami. Płakałam wtedy ze wzruszenia przy powitaniu i oczywiscie został już z nami. Niestety, okrutny los spłatał kiepskiego figla i zabrał nam Tolka :-(. To był najmądrzejszy i najcudowniejszy pies w moim całym życiu i ciągle bedczę, jak ogladam jego zdjęcia i o nim myslę.
Nie wiem, jak to jest. Przeciez zazwyczaj trafiają do lepszych warunków, gdzie są jedynymi i kochanymi psami, nie muszą dzielić sie wszystkim z ilomaś innymi zwierzakami. Mają ciszę i spokój a swoich ludzi tylko dla siebie.

Dama chyba robi wszystko, zeby wrócić :cool1:. U mnie drzwi nawet nie tknęła. Na pewno ma sie tam dobrze, bo ludzie sympatyczni, bardzo ją chcieli i nie zniechęcili sie mimo jej numerów, ale na jak długo starczy im cierpliwości :roll:?

Wkurzała mnie czasem niesamowicie, ale i tak ciągle o niej myslę, co robi, jak jej jest. I wiecie co, brakuje mi jej :oops:.

Posted

Tak to już jest. Człowiek zabiera te bidy ze schronisk, leczy, socjalizuje, a potem oddaje i... ryczy z tęsknoty. Ja tak mam przy każdym tymczasowiczu. Ale tylko tak możemy pomagać następnym.

Mam nadzieję, że Dama nie zje kolejnych części wyposażenia domu. Że przyzwyczai się do nowych właścicieli i pokocha ich całym sercem.

Posted

Dama sama wróciła. Podobno od rana łapali ją po całej wsi i sie nie dało, a teraz sama z powrotem wróciła i przeskoczyła 1,5 m. ogrodzenie. Jest ubłocona, ale cała i zdrowa. jej własciciele będą teraz stawiac 2 m. płot.

Posted

Ocelot, "troche" to źle powiedziane :evil_lol:, mnie skręcało z nerwów i juz planowałam jechac jej szukać. Całe szczęście, że trafiła na takich ludzi. Mało kto wolałby zmienić dobre ogrodzenie zamiast psa. No i najwieksze szczęście, że córka tych Państwa jest z Damą tak nierozłączna.

  • 1 month later...

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...