Jaaga Posted November 6, 2008 Posted November 6, 2008 Ocelot, dziekuję. Już napiszę na wątku schroniskowym, ze całość pieniędzy będzie przeznaczona na transport. Może wreszcie sie coś ruszy, bo mnie taka niemoc i strata czasu drażni. Quote
JOMA Posted November 12, 2008 Posted November 12, 2008 Co słychać z nowego domku Damy ? Po tygodniu pobytu na plus ?! Quote
Jaaga Posted November 12, 2008 Posted November 12, 2008 Otrzymałam wiadomość, że Dama troche psoci. Zjadła drzwi :cool1:. Nie chce za bardzo jesć, a poza tym jest ok. Quote
jusstyna85 Posted November 12, 2008 Posted November 12, 2008 Oby ci ludzie byli bardzo cierpliwi... Quote
ocelot Posted November 12, 2008 Author Posted November 12, 2008 Jeść nie chce bo tęskni za Wami. Ona ma tam domek z ogródkiem, tak? Quote
JustynaM. Posted November 12, 2008 Posted November 12, 2008 o kurcze zjadla drzwi ...???????:crazyeye: mniejmy nadzieje ze tylko na drzwiach sie skonczy Quote
Jaaga Posted November 12, 2008 Posted November 12, 2008 Ja też myslę, że tęskni, bo przecież tu wsuwała wszystko. Nie wiem, jak to jest, ale wszystkie zwierzaki od razu czują sie u nas, jak u siebie w domu. Te, które wracają z nieudanych adopcji, to nawet nie oglądają się na odchodzącego dotychczasowego właściciela, tylko sie z nami witaja radosnie i lecą do domu. Mój najukochańszy w zyciu pies Tolek, który zginął prawie dwa lata temu, to z nowego domu uciekł ze spaceru i wrócił do nas nocą po 5 dniach w ponad 20 stopnowym mrozie. Rano zastalismy go pod drzwiami. Płakałam wtedy ze wzruszenia przy powitaniu i oczywiscie został już z nami. Niestety, okrutny los spłatał kiepskiego figla i zabrał nam Tolka :-(. To był najmądrzejszy i najcudowniejszy pies w moim całym życiu i ciągle bedczę, jak ogladam jego zdjęcia i o nim myslę. Nie wiem, jak to jest. Przeciez zazwyczaj trafiają do lepszych warunków, gdzie są jedynymi i kochanymi psami, nie muszą dzielić sie wszystkim z ilomaś innymi zwierzakami. Mają ciszę i spokój a swoich ludzi tylko dla siebie. Dama chyba robi wszystko, zeby wrócić :cool1:. U mnie drzwi nawet nie tknęła. Na pewno ma sie tam dobrze, bo ludzie sympatyczni, bardzo ją chcieli i nie zniechęcili sie mimo jej numerów, ale na jak długo starczy im cierpliwości :roll:? Wkurzała mnie czasem niesamowicie, ale i tak ciągle o niej myslę, co robi, jak jej jest. I wiecie co, brakuje mi jej :oops:. Quote
GrubbaRybba Posted November 13, 2008 Posted November 13, 2008 Tak to już jest. Człowiek zabiera te bidy ze schronisk, leczy, socjalizuje, a potem oddaje i... ryczy z tęsknoty. Ja tak mam przy każdym tymczasowiczu. Ale tylko tak możemy pomagać następnym. Mam nadzieję, że Dama nie zje kolejnych części wyposażenia domu. Że przyzwyczai się do nowych właścicieli i pokocha ich całym sercem. Quote
JOMA Posted November 13, 2008 Posted November 13, 2008 Jaaga nie wywołuj wilka z lasu :evil_lol: Quote
Jaaga Posted November 13, 2008 Posted November 13, 2008 Nie wywołuję, zresztą mam juz komplet 4 nowych dziewczyn i kupę nowych zmartwień. Też mam nadzieje, że Dama na drzwiach poprzestanie. Quote
Jaaga Posted November 20, 2008 Posted November 20, 2008 Dama sama wróciła. Podobno od rana łapali ją po całej wsi i sie nie dało, a teraz sama z powrotem wróciła i przeskoczyła 1,5 m. ogrodzenie. Jest ubłocona, ale cała i zdrowa. jej własciciele będą teraz stawiac 2 m. płot. Quote
GrubbaRybba Posted November 20, 2008 Posted November 20, 2008 Dobrze, że wróciła. No cóż, haszczak to wyzwanie. Podwórko nie wystarczy. Tu trzeba codziennie długaśne spacerki uskuteczniać. Oby się ci ludzie nie zniechęcili. Quote
JustynaM. Posted November 20, 2008 Posted November 20, 2008 o kurde no tego to sie nie spodziewalam po Damie ,dobrze ze ludzie zdrowo do tego podeszli i zamierzaja zmienic plot a nie psa Quote
Ania+Milva i Ulver Posted November 20, 2008 Posted November 20, 2008 Muszę powiedziec,ze ludzie sa na prawde bardzo cierpliwi i odpowiedzialni. Dama daje nieźle popalic...trzymam kciuki aby wytrzymali . Dama powinna sie uspokoic z czasem. Quote
Jaaga Posted November 20, 2008 Posted November 20, 2008 Ocelot, "troche" to źle powiedziane :evil_lol:, mnie skręcało z nerwów i juz planowałam jechac jej szukać. Całe szczęście, że trafiła na takich ludzi. Mało kto wolałby zmienić dobre ogrodzenie zamiast psa. No i najwieksze szczęście, że córka tych Państwa jest z Damą tak nierozłączna. Quote
JustynaM. Posted November 20, 2008 Posted November 20, 2008 Super ludzie jak do tej pory sie nie zalamali to bedzie z czasem tylko lepiej Quote
GrubbaRybba Posted November 21, 2008 Posted November 21, 2008 Ocelot, zmień może tytuł, bo ten brzmi, jakby Dama z adopcji wróciła. Quote
ocelot Posted December 24, 2008 Author Posted December 24, 2008 Wszystkim życzę zdrowych, radosnych, cudownych Świąt i szczęśliwego Nowego Roku:loveu: Quote
dalia 54 Posted December 25, 2008 Posted December 25, 2008 Wzajemnie Ocelot ;D dobrze, ze Dama znalazla juz staly domek,ktory jej nie opusci i bedzie kochal bardzo sie ciesze, a to wszystko dzieki Wam ;D macie wielkie serca:multi: Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.