JustynaM. Posted October 29, 2008 Posted October 29, 2008 Popieram ,ehh Dameczko trzymam kciuki caly czas za Ciebie Quote
wiosna Posted October 29, 2008 Posted October 29, 2008 tekst ładny, ale czy nie powinno znaleźć się w nim trochę informacji o kłopotach, jakie Dama sprawia ? Wrażenie, jakie odnosi się czytając tekst jest takie, że Dama to może trochę łobuz, ale nie jakoś bardzo - i nijak ma się to do tego, co pisane było kilka stron wcześniej.. :roll: Quote
jusstyna85 Posted October 29, 2008 Posted October 29, 2008 A mnie sie wydaje, ze teskt jest ok,a takie szczegółowe informacje lepiej udzielić podczas rozmowy kiedy już ktoś w ogóle zainteresuje sie nią. Quote
kama_i_ja Posted October 29, 2008 Posted October 29, 2008 wiosna napisał(a):tekst ładny, ale czy nie powinno znaleźć się w nim trochę informacji o kłopotach, jakie Dama sprawia ? Wrażenie, jakie odnosi się czytając tekst jest takie, że Dama to może trochę łobuz, ale nie jakoś bardzo - i nijak ma się to do tego, co pisane było kilka stron wcześniej.. :roll: Ale kilka stron wcześniej pisało, że Dama się uspokoiła i już jest ok. Są straszne problemy z tym, że poluje na małe zwierzęta, a reszta się unormowała.. Tak ja to zrozumiałam. Aha, no i że nie chce spać w kojcu. To może jak Jaaga przyjdzie to powie co tam jeszcze należy dopisać. Bo ja też nie jestem za tym, żeby przedstawiać fałszywy opis suni. Quote
dalia 54 Posted October 29, 2008 Posted October 29, 2008 wiosna napisał(a):tekst ładny, ale czy nie powinno znaleźć się w nim trochę informacji o kłopotach, jakie Dama sprawia ? Wrażenie, jakie odnosi się czytając tekst jest takie, że Dama to może trochę łobuz, ale nie jakoś bardzo - i nijak ma się to do tego, co pisane było kilka stron wcześniej.. :roll: szczerze to popierma Wiosne bo jak ktos sie zainteresuje i bedzie pytal a pozniej zrezygnuje to bedzie robil nadzieje a tak pewnie bedzie ciagle, jesli nie bedzie szczegolow a jak beda to konkretna osoba, ktora zna rase sie zainteresuje i moze etedy wizyty nie beda sie konczyly niepowodzeniem :roll: podnosze Dame :) Quote
Jaaga Posted October 29, 2008 Posted October 29, 2008 Cioteczki drogie, mam dla Was wiadomość, jakiej sie nie spodziewacie :eviltong::evil_lol:. Damę zawożę w przyszłym tygodniu do Jastrzębia do nowego domu. Pani zadzwoniła z ogłoszenia z gazety, poprosiła o zdjęcia, opowiedziałam o suni, zrobiłam wywiad odnosnie warunków i znajomosci rasy. Dama będzie mieszkała w domu z ogrodem bez żadnego drobiu, czy kotów. Ci państwo dopiero wprowadzają sie do nowego domu i marzyli długo o możliwości posiadania takiego własnie psa. Prawdopodobnie moja koleżanka z Jastrzębia załatwi domek dla mojej nowej tymczasowiczki Cassie u swoich sąsiadów i bede ją zawozić, wiec umówiłam sie, że skontaktuję sie i Damę też wtedy zabiorę ze sobą. Nawet, gdyby Cassie sie nie udało, to Damę oczywiście zawieziemy. Zobaczymy, jak bedzie na miejscu, ale mam nadzieje, że ok. Dama teraz rzeczywiście jest o niebo lepsza, niz kiedys. Tylko zapał do polowań jej nie minął. Polubiła spacery po mieście i przestała dzieki temu reagować na inne psy. Pomijając jej mordercze instynkty :diabloti:, jest całkowicie normalnym psem dla aktywnych ludzi. Myslę, ze z domem, który ma pojęcie o rasie, odpowiednie warunki warto spróbować. Chciałabym jeszcze zrobić jej porządek z kłem, zeby póxniej sie nie martwić, ze cos zaniedbałam. Tylko, ze to robota dla chirurga. Jest już powiadomiony, mam tylko dać znać kiedy mi zabieg pasuje. może w niedziele mi sie uda, bo ma 3-godzinny dyzur. I jak, wiadomość sie spodobała :lol:? Quote
kama_i_ja Posted October 29, 2008 Posted October 29, 2008 Nooo, wiadomość nawet fajna:eviltong::eviltong: tylko ja liczyłam na wspólny spacer z Damą. No to życzymy powodzenia! Dużo powodzenia! A może znalazłby się ktoś z Jastrzębia kto zrobiłby wizytę przedadopcyjną? Byłoby po prostu mniejsze ryzyko.. Quote
masienka Posted October 29, 2008 Posted October 29, 2008 tfu, tfu, tfu! tfu, tfu, tfu! ja wcale nie jestem przesadna ale... tfu! :thumbs::thumbs::thumbs: Quote
Jaaga Posted October 30, 2008 Posted October 30, 2008 Ja i tak na miejscu zrobię przegląd ;). Skoro tyle nieodpowiednich osób zdyskwalifikowałam, to teraz też na pewno Damy nie oddam w złe ręce. Czasem warto czekać, tak jak w przypadku Sary. W Jastrzębiu mieszka moja koleżanka, która ma teraz na tymczasie yorkowatego Jorika, wiec później bedzie miała na Damy dom oko. Oczywiście powiem, ze gdyby cos nie tak poszło, to Dama ma do mnie wrócić. Quote
ocelot Posted October 30, 2008 Author Posted October 30, 2008 Faktycznie takich wiadomości to się nie spodziewałam;) Quote
GrubbaRybba Posted October 30, 2008 Posted October 30, 2008 No to Jaaga ścięłaś mnie z nóg. :multi::multi::multi: Oby się udało. Oby ludzie byli naprawdę odpowiedzialni, a Dama znalazła dom na zawsze. Powodzenia Damulka! :loveu: Jaaga, daj znać, jak poszło. Quote
JOMA Posted October 30, 2008 Posted October 30, 2008 Łaaał, trzymam kciuki aby ludzi nie przerosła opieka nad Damą. Dom z ogródkiem i Dama jako jedyny pies to na prawdę może sie udać :multi: Quote
Jaaga Posted October 30, 2008 Posted October 30, 2008 Ja też sie modlę, żeby to był TEN dom. Chciałam Wam powiedziec, że Dama bardzo przytyła w końcu. Teraz jest taka w sam raz, gdyby jeszcze troche przybrała, to przypominałaby Sarę :evil_lol:. Dobrze byłoby, zeby udało się, bo mam następną suczkę, której adopcja będzie bardzo trudna. To szkieletowata Zgrozia, z grzybicą i łojotokiem oraz niewładną łapką z uszkodzonym nerwem i zanikiem mieśni. Dobrze chociaz, że jest malutka i na nikogo nie poluje ;). Quote
kama_i_ja Posted October 30, 2008 Posted October 30, 2008 Jaaga po prostu brak mi słów (uznania). A na kiedy jest planowana adopcja? Quote
Jaaga Posted October 30, 2008 Posted October 30, 2008 Prawdopodobnie do poniedziałku dowiem sie, czy Cassie pojedzie do domu do Jastrzębia, więc czekam, żeby je tam ewentualnie razem zawieźć, bo koszt paliwa wynosi ok. 50 zł, a teraz codziennie krążę między lecznicami w Mikołowie, Chorzowie i Tychach, więc szkoda mi dwa razy wydawać tyle pieniędzy. Quote
ocelot Posted October 30, 2008 Author Posted October 30, 2008 Jaaga napisał(a):Ja też sie modlę, żeby to był TEN dom. Chciałam Wam powiedziec, że Dama bardzo przytyła w końcu. Teraz jest taka w sam raz, gdyby jeszcze troche przybrała, to przypominałaby Sarę :evil_lol:. Dobrze byłoby, zeby udało się, bo mam następną suczkę, której adopcja będzie bardzo trudna. To szkieletowata Zgrozia, z grzybicą i łojotokiem oraz niewładną łapką z uszkodzonym nerwem i zanikiem mieśni. Dobrze chociaz, że jest malutka i na nikogo nie poluje ;). A miało nie być więcej tymczasów;) Quote
Ania+Milva i Ulver Posted October 30, 2008 Posted October 30, 2008 Fajne wieści!! A czy przyszli włąściciele nie moga pokryc kosztów paliwa? W końcu zostanie im pies przywieziony do domu. Quote
Jaaga Posted October 31, 2008 Posted October 31, 2008 Otrzymałam na Damę 110 zł od Green Woman. Serdeczne dzięki :multi:. Z doświadczenia wiem, że ludzie nie chcą lub nie wpadną na to, zeby pokryć choć część kosztów zwiazanych z adopcją psa. Nawet nie kupią obroży i smyczy, bo przecież każdy pies to ma :roll:. Dama załatwiła znowu łańcuszek zaciskowy, bo się nim specjalnie zaczepia, żeby odgiąć ogniwo, dzis przyjdzie nowa linka do przywiązywania jej na zewnątrz. Dzięki wpłacie Green Woman będę mogła zapłacić za paliwo i te nowe rzeczy dla Damy. Szczerze mówić, to już brakuje mi obrozy, szelek i smyczy, bo z każdym psem muszę wydawać komplet, a ostatnio było tego sporo :cool3:. Ocelot, miało nie być więcej tymczasów, ale nie mam sumienia :evil_lol:. Teraz ograniczam się do " nie będzie drapieżnych tymczasów". Quote
Ania+Milva i Ulver Posted October 31, 2008 Posted October 31, 2008 My zawsze mówimy w prost ,że dowieziemy psa za zwrotem paliwa i ,że nowy właściciel zobowiązany jest do zakupu smyczy i obroży....nie widze w tym nic złego. Niech jakies koszty też poniesie-nie ma tak łatwo:evil_lol: Jaaga podaj mi na pw swój adres domowy-podesle ci jakies smyczki i obroze w paczce -mysle ze pare się znajdzie. Quote
Jaaga Posted November 3, 2008 Posted November 3, 2008 Dama dzis jedzie do nowego domu. Okazało się, że ci Państwo dzis mogą sami po nia przyjechać. Nie chciałam jej dzis jeszcze wydawać, bo wczoraj miała chirurgicznie usuwany kieł, ale skoro ma mieszkać w domu, to śmiało może jednak jechać. W przychodni była jatka. Wycie, szaleństwo, wyrwała się przy dożylnym podawaniu środka usypiającego i rozerwała sobie żyłę, istne rodeo. ma pogolone obie łapy, cała była w krwi. Przeszła to gorzej, niż Cassie sterylkę :shake:. Siedzi i zawodzi z bólu. Bardzo mi jej żal, ale trzeba było zrobić wreszcie porządek z tym zębem, bo powodował stan zapalny. Podobno było trudno, trzeba było dłutować, ma założone rozpuszczalne szwy. Do tego ma usunięty kamień. Operacja kosztowała 150 zł + 50 zł za usuwanie złogów kamienia, czyli w sumie 200 zł. Rachunek wstawię tu później. Na koncie Damy pozostało 141 zł, z czego zapłaciłam 30 zł za nową linkę. Czyli na czysto zostaje 111 zł. Może te pieniądze przekazać na Griso? Proszę o odpowiedź, bo to pieniądze z bazarku i przekazane przez forumowiczów, więc nie chciałabym sama decydować, kto ma je dostać. Dama trafi do naprawdę dobrego domu. Dzis znowu rozmawiałam z jej przyszłą panią. Mieszkają teraz na wsi. Pani jest cały czas w domu z 3-letnim dzieckiem. Chce psa, który będzie łagodny dla dziecka, ale zeby odstraszał wyglądem, bo mają dom na pustkowiu. Dama będzie więc miała cały czas kogos w domu, a w sytuacjach, kiedy jednak miałaby pozostac sama, to bedzie przebywać w sieni. Dama będzie wiec psem domowym, nie kojcowym. Dom jest ogrodzony, najpierw bedą jedynie kontrolowane spacery na smyczy. Nie ma kur i kotów ;). Teraz prosze o mocno zaciśnięte kciuki do wieczora :lol:. Quote
GrubbaRybba Posted November 3, 2008 Posted November 3, 2008 Zaciskam kciuki! A co do pieniążków, myślę, że można przeznaczyć dla Griso. Choć oczywiście powinny się wypowiedzieć też inne osoby. Quote
kama_i_ja Posted November 3, 2008 Posted November 3, 2008 I jak?? Dama pojechała?? Jak przebiegło zapoznanie z nową panią? Biedna Dama, tyle się nacierpiała i nastresowała u weta. Szczęście, że już porządek z zębem zrobiony. Teraz już będzie tylko dobrze! Oby! Quote
Jaaga Posted November 3, 2008 Posted November 3, 2008 Dama nie pojechała. Pani przysłała SMS-a, ze nie wyrobi sie dzis, czyli chyba jutro trzeba bedzie ją zawieźć do nowego domu. Dopiero wróciłam ze Zgrozią z Tychów od neurologa. Już nasłuchałam sie o trzygodzinne siedzenie w poczekalni :roll:. W piatek była sterylka w Mikołowie, w niedzielę usuwanie zeba w Chorzowie, dzis neurolog w Tychach, jutro trzeba by zawieźć Damę. Nie daje już rady czasowo z tym wszystkim. Oby tylko w końcu Dama pojechała. Quote
kama_i_ja Posted November 3, 2008 Posted November 3, 2008 Jak przeczytałam pierwsze zdanie to mi serce prawie stanęło, bo myślałam, że znowu niewypał z zainteresowanymi. Dobrze, że się nie rozmyślili. Może ktoś z Dogomaniaków pomógłby Ci z tymi wizytami u weterynarza? Ja na razie mam młyn, ale może w niedługim czasie..? Jeśli oczywiście będziesz potrzebowała pomocy. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.