Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 420
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

tekst ładny, ale czy nie powinno znaleźć się w nim trochę informacji o kłopotach, jakie Dama sprawia ?
Wrażenie, jakie odnosi się czytając tekst jest takie, że Dama to może trochę łobuz, ale nie jakoś bardzo - i nijak ma się to do tego, co pisane było kilka stron wcześniej.. :roll:

Posted

wiosna napisał(a):
tekst ładny, ale czy nie powinno znaleźć się w nim trochę informacji o kłopotach, jakie Dama sprawia ?
Wrażenie, jakie odnosi się czytając tekst jest takie, że Dama to może trochę łobuz, ale nie jakoś bardzo - i nijak ma się to do tego, co pisane było kilka stron wcześniej.. :roll:

Ale kilka stron wcześniej pisało, że Dama się uspokoiła i już jest ok. Są straszne problemy z tym, że poluje na małe zwierzęta, a reszta się unormowała.. Tak ja to zrozumiałam. Aha, no i że nie chce spać w kojcu. To może jak Jaaga przyjdzie to powie co tam jeszcze należy dopisać. Bo ja też nie jestem za tym, żeby przedstawiać fałszywy opis suni.

Posted

wiosna napisał(a):
tekst ładny, ale czy nie powinno znaleźć się w nim trochę informacji o kłopotach, jakie Dama sprawia ?
Wrażenie, jakie odnosi się czytając tekst jest takie, że Dama to może trochę łobuz, ale nie jakoś bardzo - i nijak ma się to do tego, co pisane było kilka stron wcześniej.. :roll:

szczerze to popierma Wiosne
bo jak ktos sie zainteresuje i bedzie pytal a pozniej zrezygnuje to bedzie robil nadzieje
a tak pewnie bedzie ciagle, jesli nie bedzie szczegolow a jak beda to konkretna osoba, ktora zna rase sie zainteresuje i moze etedy wizyty nie beda sie konczyly niepowodzeniem :roll:
podnosze Dame :)

Posted

Cioteczki drogie, mam dla Was wiadomość, jakiej sie nie spodziewacie :eviltong::evil_lol:.
Damę zawożę w przyszłym tygodniu do Jastrzębia do nowego domu. Pani zadzwoniła z ogłoszenia z gazety, poprosiła o zdjęcia, opowiedziałam o suni, zrobiłam wywiad odnosnie warunków i znajomosci rasy. Dama będzie mieszkała w domu z ogrodem bez żadnego drobiu, czy kotów. Ci państwo dopiero wprowadzają sie do nowego domu i marzyli długo o możliwości posiadania takiego własnie psa.

Prawdopodobnie moja koleżanka z Jastrzębia załatwi domek dla mojej nowej tymczasowiczki Cassie u swoich sąsiadów i bede ją zawozić, wiec umówiłam sie, że skontaktuję sie i Damę też wtedy zabiorę ze sobą. Nawet, gdyby Cassie sie nie udało, to Damę oczywiście zawieziemy.
Zobaczymy, jak bedzie na miejscu, ale mam nadzieje, że ok.

Dama teraz rzeczywiście jest o niebo lepsza, niz kiedys. Tylko zapał do polowań jej nie minął. Polubiła spacery po mieście i przestała dzieki temu reagować na inne psy. Pomijając jej mordercze instynkty :diabloti:, jest całkowicie normalnym psem dla aktywnych ludzi.

Myslę, ze z domem, który ma pojęcie o rasie, odpowiednie warunki warto spróbować.

Chciałabym jeszcze zrobić jej porządek z kłem, zeby póxniej sie nie martwić, ze cos zaniedbałam. Tylko, ze to robota dla chirurga. Jest już powiadomiony, mam tylko dać znać kiedy mi zabieg pasuje. może w niedziele mi sie uda, bo ma 3-godzinny dyzur.

I jak, wiadomość sie spodobała :lol:?

Posted

Nooo, wiadomość nawet fajna:eviltong::eviltong: tylko ja liczyłam na wspólny spacer z Damą.
No to życzymy powodzenia! Dużo powodzenia! A może znalazłby się ktoś z Jastrzębia kto zrobiłby wizytę przedadopcyjną? Byłoby po prostu mniejsze ryzyko..

Posted

Ja i tak na miejscu zrobię przegląd ;). Skoro tyle nieodpowiednich osób zdyskwalifikowałam, to teraz też na pewno Damy nie oddam w złe ręce. Czasem warto czekać, tak jak w przypadku Sary.
W Jastrzębiu mieszka moja koleżanka, która ma teraz na tymczasie yorkowatego Jorika, wiec później bedzie miała na Damy dom oko.

Oczywiście powiem, ze gdyby cos nie tak poszło, to Dama ma do mnie wrócić.

Posted

No to Jaaga ścięłaś mnie z nóg. :multi::multi::multi:
Oby się udało. Oby ludzie byli naprawdę odpowiedzialni, a Dama znalazła dom na zawsze.
Powodzenia Damulka! :loveu:

Jaaga, daj znać, jak poszło.

Posted

Ja też sie modlę, żeby to był TEN dom. Chciałam Wam powiedziec, że Dama bardzo przytyła w końcu. Teraz jest taka w sam raz, gdyby jeszcze troche przybrała, to przypominałaby Sarę :evil_lol:.
Dobrze byłoby, zeby udało się, bo mam następną suczkę, której adopcja będzie bardzo trudna. To szkieletowata Zgrozia, z grzybicą i łojotokiem oraz niewładną łapką z uszkodzonym nerwem i zanikiem mieśni. Dobrze chociaz, że jest malutka i na nikogo nie poluje ;).

Posted

Prawdopodobnie do poniedziałku dowiem sie, czy Cassie pojedzie do domu do Jastrzębia, więc czekam, żeby je tam ewentualnie razem zawieźć, bo koszt paliwa wynosi ok. 50 zł, a teraz codziennie krążę między lecznicami w Mikołowie, Chorzowie i Tychach, więc szkoda mi dwa razy wydawać tyle pieniędzy.

Posted

Jaaga napisał(a):
Ja też sie modlę, żeby to był TEN dom. Chciałam Wam powiedziec, że Dama bardzo przytyła w końcu. Teraz jest taka w sam raz, gdyby jeszcze troche przybrała, to przypominałaby Sarę :evil_lol:.
Dobrze byłoby, zeby udało się, bo mam następną suczkę, której adopcja będzie bardzo trudna. To szkieletowata Zgrozia, z grzybicą i łojotokiem oraz niewładną łapką z uszkodzonym nerwem i zanikiem mieśni. Dobrze chociaz, że jest malutka i na nikogo nie poluje ;).

A miało nie być więcej tymczasów;)

Posted

Otrzymałam na Damę 110 zł od Green Woman. Serdeczne dzięki :multi:.

Z doświadczenia wiem, że ludzie nie chcą lub nie wpadną na to, zeby pokryć choć część kosztów zwiazanych z adopcją psa. Nawet nie kupią obroży i smyczy, bo przecież każdy pies to ma :roll:. Dama załatwiła znowu łańcuszek zaciskowy, bo się nim specjalnie zaczepia, żeby odgiąć ogniwo, dzis przyjdzie nowa linka do przywiązywania jej na zewnątrz. Dzięki wpłacie Green Woman będę mogła zapłacić za paliwo i te nowe rzeczy dla Damy.
Szczerze mówić, to już brakuje mi obrozy, szelek i smyczy, bo z każdym psem muszę wydawać komplet, a ostatnio było tego sporo :cool3:.

Ocelot, miało nie być więcej tymczasów, ale nie mam sumienia :evil_lol:. Teraz ograniczam się do " nie będzie drapieżnych tymczasów".

Posted

My zawsze mówimy w prost ,że dowieziemy psa za zwrotem paliwa i ,że nowy właściciel zobowiązany jest do zakupu smyczy i obroży....nie widze w tym nic złego. Niech jakies koszty też poniesie-nie ma tak łatwo:evil_lol:

Jaaga podaj mi na pw swój adres domowy-podesle ci jakies smyczki i obroze w paczce -mysle ze pare się znajdzie.

Posted

Dama dzis jedzie do nowego domu. Okazało się, że ci Państwo dzis mogą sami po nia przyjechać. Nie chciałam jej dzis jeszcze wydawać, bo wczoraj miała chirurgicznie usuwany kieł, ale skoro ma mieszkać w domu, to śmiało może jednak jechać.
W przychodni była jatka. Wycie, szaleństwo, wyrwała się przy dożylnym podawaniu środka usypiającego i rozerwała sobie żyłę, istne rodeo. ma pogolone obie łapy, cała była w krwi. Przeszła to gorzej, niż Cassie sterylkę :shake:. Siedzi i zawodzi z bólu. Bardzo mi jej żal, ale trzeba było zrobić wreszcie porządek z tym zębem, bo powodował stan zapalny. Podobno było trudno, trzeba było dłutować, ma założone rozpuszczalne szwy. Do tego ma usunięty kamień.
Operacja kosztowała 150 zł + 50 zł za usuwanie złogów kamienia, czyli w sumie 200 zł. Rachunek wstawię tu później.
Na koncie Damy pozostało 141 zł, z czego zapłaciłam 30 zł za nową linkę. Czyli na czysto zostaje 111 zł.

Może te pieniądze przekazać na Griso? Proszę o odpowiedź, bo to pieniądze z bazarku i przekazane przez forumowiczów, więc nie chciałabym sama decydować, kto ma je dostać.

Dama trafi do naprawdę dobrego domu. Dzis znowu rozmawiałam z jej przyszłą panią. Mieszkają teraz na wsi. Pani jest cały czas w domu z 3-letnim dzieckiem. Chce psa, który będzie łagodny dla dziecka, ale zeby odstraszał wyglądem, bo mają dom na pustkowiu. Dama będzie więc miała cały czas kogos w domu, a w sytuacjach, kiedy jednak miałaby pozostac sama, to bedzie przebywać w sieni. Dama będzie wiec psem domowym, nie kojcowym. Dom jest ogrodzony, najpierw bedą jedynie kontrolowane spacery na smyczy. Nie ma kur i kotów ;).
Teraz prosze o mocno zaciśnięte kciuki do wieczora :lol:.

Posted

I jak??
Dama pojechała??
Jak przebiegło zapoznanie z nową panią?

Biedna Dama, tyle się nacierpiała i nastresowała u weta. Szczęście, że już porządek z zębem zrobiony. Teraz już będzie tylko dobrze! Oby!

Posted

Dama nie pojechała. Pani przysłała SMS-a, ze nie wyrobi sie dzis, czyli chyba jutro trzeba bedzie ją zawieźć do nowego domu.
Dopiero wróciłam ze Zgrozią z Tychów od neurologa. Już nasłuchałam sie o trzygodzinne siedzenie w poczekalni :roll:. W piatek była sterylka w Mikołowie, w niedzielę usuwanie zeba w Chorzowie, dzis neurolog w Tychach, jutro trzeba by zawieźć Damę. Nie daje już rady czasowo z tym wszystkim. Oby tylko w końcu Dama pojechała.

Posted

Jak przeczytałam pierwsze zdanie to mi serce prawie stanęło, bo myślałam, że znowu niewypał z zainteresowanymi. Dobrze, że się nie rozmyślili.
Może ktoś z Dogomaniaków pomógłby Ci z tymi wizytami u weterynarza?
Ja na razie mam młyn, ale może w niedługim czasie..?
Jeśli oczywiście będziesz potrzebowała pomocy.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...