weihaiwej Posted November 26, 2005 Posted November 26, 2005 ooo, jak maluchy też mile widziane, to ja zamawiam na jutro ładną pogodę! Aparat w dłoń i zabieram się do dzieła :) Tylko nie gwarantuję efektu... :oops:
Asiaczek Posted November 26, 2005 Posted November 26, 2005 Kasia_i_Łukasz napisał(a):Kochane moje Asieńki bardzo się cieszę, że to zdjęcie zrobiło na Was takie wrażenie :lol: Niestety jury w "Moim Psie" musiało być innego zdania, a próbowałam nawet dwa razy :( Aparat w Kielcach był ustawiony na noc i niestety nie przyniosło to żadnego efektu :( Chyba mamy kiepski sprzęt albo zużyte akumulatorki :wink: pozdrówka :hand: Bo oni się nie znają!!! Piszę o redaktorach w "Moim Psie". Pzdr.
Asiaczek Posted November 26, 2005 Posted November 26, 2005 AKITY-HalneWzgórze napisał(a):Witam wszystkich po dłuższej przerwie i chcę przedstawić ten list na forum,b.smutny list, zapytałam ,czy mogę -pani Kinga zgodziła się. Oto list,który do mnie pare dni temu napisała: .....brakuje słów pozdrawiam wszystkich Bardzo mi się smutno zrobiło.... Kinga, przyjedź na wystawę. Może to będzie lepszym lekarstwem, co? Pzdr.
Asiaczek Posted November 26, 2005 Posted November 26, 2005 Matagi - aż popłakałam się ze śmiechu czytając przygody Okiego i kur. Eh, życie, moje nie mają takich przygód. Brak kur w okolicy stanowi podstawową przyczynę braku takich pięknych przygód... To Baba już taka dużo?! A jeszcze niedawno była takim słodkim maleństwem. "Słodkość" została, a gdzie podziało się "Maleństwo"? pzdr.
Matagi Posted November 26, 2005 Posted November 26, 2005 Asiaczek napisał(a):Matagi - aż popłakałam się ze śmiechu czytając przygody Okiego i kur. Eh, życie, moje nie mają takich przygód. Brak kur w okolicy stanowi podstawową przyczynę braku takich pięknych przygód... To Baba już taka dużo?! A jeszcze niedawno była takim słodkim maleństwem. "Słodkość" została, a gdzie podziało się "Maleństwo"? pzdr. Asiaczku! :P zapraszam do mnie!Sąsiad kur ma jeszcze sporo :wink: :lol: wystarczy i dla basków! :lol: A Baba nie taka znowu wielka,ciałko trochę się powiększyło,za to łapska wyciągnęło i przez to ona taka duża :lol: A słodka jest,szczególnie kiedy rano skacze mi po głowie,liże i maca swoimi szpilkowatymi ząbkami po uszach,nosie... :wink: Już sie doczekac nie mogę,kiedy będzie szczerbata... :lol: :lol: :lol:
Matagi Posted November 26, 2005 Posted November 26, 2005 Weihaiwej! :P Na szkolenie nie chodzę teraz ja :lol: Lata moja młoda :lol: Ponieważ w maju skończyła 16 lat,można ją zapisać do ZK,zasługi jakies tam w domu miała ,to dostała swego własnego psa :wink: :lol: Od kilku lat startowała w Młodym prezenterze z akitami,dosyć już miałam przygotowywania dla niej psa na takie imprezy,niech sobie teaz radzi sama,tym bardziej,że shiba mniejsza od akity /charakterek może ciut ostrzejszy :wink: /,więc powinna sobie taka parka poradzić.Ja szkoliłam Sake,zrobiłam PT I i PT II,teraz niech Martyna się bawi :wink: .Szkoli moja dobra koleżanka,znam jej pracę i wiedzę,ufam,że coś tam osiągną :D Zajrzyj sobie na stronę Aliny: www.alpi.piasta.pl.O szkole Leszka Kalisza mam raczej dobre zdanie,fajnie,że podzielił Was na grupy,w dużym "stadzie" trudno jest pracować.Szkolenia przez p.K.Darowską nie będe komentować,znana to osoba w świecie szkoleniowców :evil: A nie zastanawiałaś się nad klikerem?Kliker jest bardzo pomocny w wystawianiu psa na wystawach,jak równiez w agility,jest osba we Wrocławiu,która to robi,różnie jej to szło,ale teraz jest tam chyba dobrze,je żeli nie zaglądałaś na jej stronę to popatrz :www.kliker.neostrada.pl. Zajęcia Martyny i Baby na placu szkoleniowym wyglądają podobnie do Waszych,trwają ok.2 godzin dziennie.Założenia są takie same,Martyna dostaje do domu "pracę domową",którą odrabia sumiennie.Tydzień temu np.musiała nauczyć Babę "waruj" ze stania,nie z "siad" i nauczyła. :D Baba pracuje za "mięsne" nagrody,po wykonaniu kilku komend dobrze jest zabawa w "uciekającego zająca" /za zająca robi sznurkowy farfocel/,gdzie Baba jest myśliwym oczywiście.Woli farfocla,piłeczka jej nie pasuje.Za jakiś miesiąc popracuje trochę z klikerem,zacznie też zabawę na torze agility,a wiosną egzamin z PT ....i ukochane przez Martynę agility.Baba na placu to diabelna zaraza... :wink: :lol: Bawi się z psami różnych ras ,ale Martyny pilnuje na maxa -ona ma przecież JEJ ŻARCIE!!! :wink: ,żadnego psa nie dopuszcza blisko Martyny,leci jak burza ,skrzeczy i szatkuje ząbkami.Nie ma problemów z jej przywolaniem :lol: Postaram się namówić właścicieli NAMI GO /mieszkaja w Legnicy/ i NAGATY GO /Wrocław / na szkolenie u Leszka Kalisza.Może się uda,będzie Was więcej :D Będe się starała !!! :D :D :D
christoph Posted November 26, 2005 Posted November 26, 2005 Mój sąsiad na szczęście (nie wiadomo czyje większe) nie ma kur. Ale Bushi na ich widok lekko głupieje, bo chyba nie do końca wie, co to takiego :lol: Na wszelki wypadek jednak najpierw ich szuka, a później obserwuje, czy jakieś nie przedostaną się w najbliższe okolice. A jak to robi, można obejrzeć niżej. Tak przy okazji, na naszej stronie duża aktualizacja...
Asiunia02 Posted November 26, 2005 Posted November 26, 2005 GR napisał(a):Witam. To znowu ja. Przypominam o zdjeciach kalendarzowych, bo cos sie poza wyjatkami strasznie lenicie. Weiheiwej i inni wlasciciele maluchow. Mordki szczeniat tez mile widziane. Kazdy kto chce byc sponsorem ma zapewnione miejsce na kalendarzu i moze zareklamowac hodowle umieszczajac swoj baner :smilecol: Poprosiłabym blizsze informacje na temat sponsoringu. Zdjecia nadal dzien wysle tylko musze zrobic narade rodzinna zeby cos wybrac, bo nowych nie zdarze chyba zrobic.
Asiaczek Posted November 26, 2005 Posted November 26, 2005 Matagi - będę pamiętała o zaproszeniu. Będąc przy okazji gdzieś w Twoich okolicach, jak zginie parę kurek, a Twoje nie będą sobie kurzych kłaków z pysków wyciągać, to pewnie będzie baskowe szaleństwo!!! Ale to dopiero w przyszłym roku. Christoph - czy poza na drugim zdjęciu oznacza, że kurze zwłoki zostały unicestwione? :o pzdr.
Asiunia02 Posted November 26, 2005 Posted November 26, 2005 GR napisał(a):Witam. To znowu ja. Przypominam o zdjeciach kalendarzowych, bo cos sie poza wyjatkami strasznie lenicie. Weiheiwej i inni wlasciciele maluchow. Mordki szczeniat tez mile widziane. Kazdy kto chce byc sponsorem ma zapewnione miejsce na kalendarzu i moze zareklamowac hodowle umieszczajac swoj baner :smilecol: Poprosiłabym blizsze informacje na temat sponsoringu. Zdjecia nadal dzien wysle tylko musze zrobic narade rodzinna zeby cos wybrac, bo nowych nie zdarze chyba zrobic.
christoph Posted November 26, 2005 Posted November 26, 2005 Asiaczek napisał(a): Christoph - czy poza na drugim zdjęciu oznacza, że kurze zwłoki zostały unicestwione? :o pzdr. Drugie zdjęcie oznacza, że tym razem dał sobie na luz z poszukiwaniami, ale jednak na wszelki wypadek przygotował sobie stanowisko obserwacyjne :lol:
Asiaczek Posted November 26, 2005 Posted November 26, 2005 Aaaa. A ja już myślałam, że ten kopczyk pod psim nosem, to miejsce, gdzie ostatnio były widziane kurki sąsiada... pzdr.
Matagi Posted November 26, 2005 Posted November 26, 2005 15 minut temu przyprowadziliśmy Okiiego od....sąsiada :evil: :evil: :evil: Nie wiem czy coś zbroił :evilbat: ,bo sąsiadów nie ma w domu.Psy były spuszczone /sąsiadowe znaczy/,ale udawały ,że ich nie ma,siedziały w budach,wylazły i sie rozdarły,jak wyprowadziliśmy chama Okiiego.Mam nadzieję,że kurnik był solidnie zamknięty.Rano pobudka o 8.00 / :cry: / i montujemy alarm wyjący na siatce dzielącej nas od sąsiada.Wyje okrutnie jak ktoś dotknie siatki,kurołamacz nie lubi hałasu,może się tym razem uda :roll: Do tej pory Okii skakał tylko w dzień,jak widział kurestwo z podwórka,pilnowaliśmy go jak było widno,ale się schytrzył,łajdak z niego i bandyta :evil: a jaki on teraz leży....zadowolony z siebie :evil:
christoph Posted November 26, 2005 Posted November 26, 2005 Matagi napisał(a):15 minut temu przyprowadziliśmy Okiiego od....sąsiada :evil: :evil: :evil: Nie wiem czy coś zbroił :evilbat: ,bo sąsiadów nie ma w domu.Psy były spuszczone /sąsiadowe znaczy/,ale udawały ,że ich nie ma,siedziały w budach,wylazły i sie rozdarły,jak wyprowadziliśmy chama Okiiego.Mam nadzieję,że kurnik był solidnie zamknięty.Rano pobudka o 8.00 / :cry: / i montujemy alarm wyjący na siatce dzielącej nas od sąsiada.Wyje okrutnie jak ktoś dotknie siatki,kurołamacz nie lubi hałasu,może się tym razem uda :roll: Do tej pory Okii skakał tylko w dzień,jak widział kurestwo z podwórka,pilnowaliśmy go jak było widno,ale się schytrzył,łajdak z niego i bandyta :evil: a jaki on teraz leży....zadowolony z siebie :evil: Jutro, a raczej już dzisiaj będzie potrzbna szybka decyzja: albo przy życiu pozostaje Okii, albo jego niedoszłe (doszłe?) ofiary, albo jego...
Matagi Posted November 26, 2005 Posted November 26, 2005 christoph napisał(a):Matagi napisał(a):15 minut temu przyprowadziliśmy Okiiego od....sąsiada :evil: :evil: :evil: Nie wiem czy coś zbroił :evilbat: ,bo sąsiadów nie ma w domu.Psy były spuszczone /sąsiadowe znaczy/,ale udawały ,że ich nie ma,siedziały w budach,wylazły i sie rozdarły,jak wyprowadziliśmy chama Okiiego.Mam nadzieję,że kurnik był solidnie zamknięty.Rano pobudka o 8.00 / :cry: / i montujemy alarm wyjący na siatce dzielącej nas od sąsiada.Wyje okrutnie jak ktoś dotknie siatki,kurołamacz nie lubi hałasu,może się tym razem uda :roll: Do tej pory Okii skakał tylko w dzień,jak widział kurestwo z podwórka,pilnowaliśmy go jak było widno,ale się schytrzył,łajdak z niego i bandyta :evil: a jaki on teraz leży....zadowolony z siebie :evil: Jutro, a raczej już dzisiaj będzie potrzbna szybka decyzja: albo przy życiu pozostaje Okii, albo jego niedoszłe (doszłe?) ofiary, albo jego... Okii przy życiu pozostanie,ale zrobię z jego życia "jesień średniowiecza" jak jeszcze raz polezie na kurestwo :evil: :evil: :evil: Mam nadzieję,że dziś był dzień bezkrwawy :-? Ja jakoś przeżyję,a jak sąsiad przyjdzie rano,to .....wyśle do niego Darka :wink: :lol: :wink: :lol:
Asiaczek Posted November 27, 2005 Posted November 27, 2005 Matagi - z tego wynika, że OKI pokazał swoją prawdziwą psiowo-akitową naturę. On to po prostu lubi!!! A Ty go prądem... Proszę o zdjęcie zadowolonego, leżącego na biurku OKIEGO!!! Pzdr.
Matagi Posted November 27, 2005 Posted November 27, 2005 Asiaczek napisał(a):Matagi - z tego wynika, że OKI pokazał swoją prawdziwą psiowo-akitową naturę. On to po prostu lubi!!! A Ty go prądem... Proszę o zdjęcie zadowolonego, leżącego na biurku OKIEGO!!! Pzdr. Taaa pokazał swoją naturę :evil: Całkowicie adekwatną do przydomka swego :wink: :lol: A ja go nie prądem,ja hałasem /ten alarm wyje jak diabli/.Od prądu to ja z daleka,kiedyś jako dziecię,kazałam starszej o rok siostrze ciotecznej włożyć 2 gwoździe do kontaktu.....prąd mi później rodzina wybiła z .....doopy i z głowy na amen :wink: :wink: :wink: Postaram się kiedyś ucapić Okiiego na stole,ale jakoś zaprzestał,wczoraj nic nie upolował,więc nie wlazł na stół :wink: - wiem,bo sąsiad nie przyszedł dzisiaj!!! :lol: :lol: :lol:
weihaiwej Posted November 27, 2005 Posted November 27, 2005 Matagi! Cieszę się, że masz dobre zdanie o panu Leszku Kaliszu. To znaczy, że dobrze wybralam :D Nad szkoleniem klikerowym się zastanawiałam, trafiłam już wcześniej na stronę Gaby :) Może jeszcze zmienię zdanie, ale na razie wolę metody pozytywne, acz oparte na innych sygnałach. Świetna strona pani Aliny i to co pisze brzmi przekonywująco. :) A Okii to niezły rozbójnik :lol: biedne kwoki tak stresować! :wink:
Matagi Posted November 27, 2005 Posted November 27, 2005 weihaiwej napisał(a):Matagi! Cieszę się, że masz dobre zdanie o panu Leszku Kaliszu. To znaczy, że dobrze wybralam :D Nad szkoleniem klikerowym się zastanawiałam, trafiłam już wcześniej na stronę Gaby :) Może jeszcze zmienię zdanie, ale na razie wolę metody pozytywne, acz oparte na innych sygnałach. Świetna strona pani Aliny i to co pisze brzmi przekonywująco. :) A Okii to niezły rozbójnik :lol: biedne kwoki tak stresować! :wink: Nie tylko ja mam dobre zdanie o Leszku Kaliszu,Alina też :wink: A Alina jest naprawdę wiarygodna,nie tylko w tym co pisze :P Cerber czasami z niej okrutny,goni do roboty,ale później widać efekty! :lol: A Okii nie tylko kwoki stresuje :wink: dziś rano ja żyłam w stresie do południa,bałam się,że sąsiad przyjdzie i powie ..ile tym razem :evil: Ale nie przyszedł! :D :lol: :D :lol:
Asiunia02 Posted November 27, 2005 Posted November 27, 2005 Dzis w nocy w Poznaniu spadł snieg. niestety mgła byla okrutna wiec zdjecia supe jakosci nie sa, ale to pierwsze poznanskie na sniegu :) Jako pierwsza HACHIKO PA-LIS
Asiunia02 Posted November 27, 2005 Posted November 27, 2005 No to teraz nasze rudzielce: CHIKAKA PA-LIS Reszta gromadki trozke pozniej bo komputer nie chce ze mna wspolpracowac :(
Asiunia02 Posted November 27, 2005 Posted November 27, 2005 Dopoki mnie słucha to korzystam :) Dona Akuma - tiguś
Asiunia02 Posted November 27, 2005 Posted November 27, 2005 No i jeszcze na koniec jedno "siostrzyczek" :) Na tym zdjeciu nie sa wzne same akitki tylko straznik naszego stadka :) ZUZKA :) chowajaca sie za Chikaka. To jest wlasnie PREZES naszej gromadki :) Nikt z Nas nie potrafi nauczyc akit tak szybko porzadku i dycypliny jak krokodylek :)
Asiaczek Posted November 27, 2005 Posted November 27, 2005 Matagi napisał(a):[Taaa pokazał swoją naturę :evil: Całkowicie adekwatną do przydomka swego :wink: :lol: A ja go nie prądem,ja hałasem /ten alarm wyje jak diabli/.Od prądu to ja z daleka,kiedyś jako dziecię,kazałam starszej o rok siostrze ciotecznej włożyć 2 gwoździe do kontaktu.....prąd mi później rodzina wybiła z .....doopy i z głowy na amen :wink: :wink: :wink: Postaram się kiedyś ucapić Okiiego na stole,ale jakoś zaprzestał,wczoraj nic nie upolował,więc nie wlazł na stół :wink: - wiem,bo sąsiad nie przyszedł dzisiaj!!! :lol: :lol: :lol: Czy piękne i zarazem ciekawe zdjęcia OKIEGO "wychodzą" tylko wtedy, gdy OKI pluje skrzydełkami, a sąsiad ma przymusową dietę kurczakową, tak? pzdr.
Matagi Posted November 27, 2005 Posted November 27, 2005 Asiaczek napisał(a):Matagi napisał(a):[Taaa pokazał swoją naturę :evil: Całkowicie adekwatną do przydomka swego :wink: :lol: A ja go nie prądem,ja hałasem /ten alarm wyje jak diabli/.Od prądu to ja z daleka,kiedyś jako dziecię,kazałam starszej o rok siostrze ciotecznej włożyć 2 gwoździe do kontaktu.....prąd mi później rodzina wybiła z .....doopy i z głowy na amen :wink: :wink: :wink: Postaram się kiedyś ucapić Okiiego na stole,ale jakoś zaprzestał,wczoraj nic nie upolował,więc nie wlazł na stół :wink: - wiem,bo sąsiad nie przyszedł dzisiaj!!! :lol: :lol: :lol: Czy piękne i zarazem ciekawe zdjęcia OKIEGO "wychodzą" tylko wtedy, gdy OKI pluje skrzydełkami, a sąsiad ma przymusową dietę kurczakową, tak? pzdr. Chyba tak, Asiaczku! :P
Recommended Posts