Jump to content
Dogomania

Galeria Akit (prosimy zakladac oddzielne tematy!)!


Recommended Posts

  • Replies 10.8k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

AKITY-HalneWzgórze napisał(a):
sory,że tak zeszło,
zaczynam więc wklejanie obiecanych fotek,zacznę od "najbrzydszej",czyli Niagary




Podobna do tatusia :angel:

Posted

Agappe napisał(a):
czy to normalne że pies w wieku 3 lat i 3 miesiecy zmienia charakter i nastawienie do psów???


Agappe, ja nie mogę Ci, z oczywistych względów, odpowiedzieć na podstawie własnego doświadczenia, ale: skoro akity dojrzewają ostatecznie właśnie w wieku 3 lat, bardzo możliwe, że zmienia im się charakter.
Słyszałam takie opinie od paru właścicieli, m.in. mojego weta, który ma 4-letnią sukę akitę. Podobno odkąd skończyła 3 lata nie toleruje innych suk, zdarzyło jej się jedną małą nawet zagryźć :( (nie znam okoliczności), inną poturbować. Stała się również znacznie bardziej nieufna wobec obcych.
Ale powtarzam, to informacje zasłyszane :)

A jakie doświadczenia ma reszta Akiciarzy?

Posted

na szczęście małych ras nie rusza, nie warto sie wysilać, ale wszystkie boksery, dobermany, amstafy, owczarki niemieckie, itp trzeba wytępić..

Posted

weihaiwej napisał(a):
Agappe napisał(a):
czy to normalne że pies w wieku 3 lat i 3 miesiecy zmienia charakter i nastawienie do psów???


Agappe, ja nie mogę Ci, z oczywistych względów, odpowiedzieć na podstawie własnego doświadczenia, ale: skoro akity dojrzewają ostatecznie właśnie w wieku 3 lat, bardzo możliwe, że zmienia im się charakter.
Słyszałam takie opinie od paru właścicieli, m.in. mojego weta, który ma 4-letnią sukę akitę. Podobno odkąd skończyła 3 lata nie toleruje innych suk, zdarzyło jej się jedną małą nawet zagryźć :( (nie znam okoliczności), inną poturbować. Stała się również znacznie bardziej nieufna wobec obcych.
Ale powtarzam, to informacje zasłyszane :)

A jakie doświadczenia ma reszta Akiciarzy?


Z naszego doświadczenia z akitami wynika,iż suczki przed cieczką stają się niespokojne i bywa,że źle znoszą towarzystwo innych psów,szczególnie suczek.To jest sprawa hormonów,a zaczyna się właśnie sezon cieczkowy.Zawsze w tym czasie ,przynajmniej u nas sunie przechodzą na bogatszą dietę (bez wypełniaczy) i z dodatkiem ,szczególnie wapna(moze to być wapno z magnezem i wit.D3),jest to czas jakby wzmozonej podatności na stress,wiec i wzrasta zapotrzebowanie pokarmowe.
W tym czasie lepiej nie nie mieć za duzych wymagań od suni,staje się leniwa,a jeśli ma dać z siebie więcej,staje sie drażliwa,to podobny,jak u ludzi ZNpM.To tyle,co mogę powiedzieć na ten temat.

Posted

Jeżeli chodzi o ZNpM, to u basków jest dokładnie tak, jak napisały Halniaki. Poddenerwowanie, drażliwość, no i nieusprawiedliwiona agresja (?) w stos. do innych psów, szczególnie suk. Nawet tych zaprzyjaźnionych. Moja Felka w czasie obowiązywania ZNpM ostro karciła Hipolinkę, natomiast do mamuśki - Niuni vel Włoszki - nawet nie pisnęła. Podejrzewam, że bardzo dobrze zdawała i zdaje sobie sprawę, że Hipolinka jest najmłodsza, a może nawet najsłabsza psychicznie i na nią wolno hukać. Biedna Hipcia w tym okresie.
No, ale to był ZNpM.

A co do magicznego wieku - 3 lata - u psów, to ja już w połowie lat 80-tych słyszałam, że organizm (w tym i psyche) rozwija się i kształtuje do 3 lat. I po ukończenu 3 lat z psiaka robi się albo aniołecek, albo diablicek. Są to, oczywiście, skrajne postawy, bo i w środku też jakaś kochana psinka się znajdzie. I taką radykalną przemianę zaobserwowałam u moich sznaucerów olbrzymów. U basków też to jest widoczne, ale w mniejszym natężeniu.
Pzdr.

Posted

Ja już zaczynam obserwować radykalną przemianę Bimbonka - skończył 2 lata. Niestety w diabła rogatego jeżeli chodzi o inne psy i to niezależnie od płci i rozmiarów.

Posted

Agappe napisał(a):
czy to normalne że pies w wieku 3 lat i 3 miesiecy zmienia charakter i nastawienie do psów??? w niedziele Anata zaatakowała swojego życiowego wroga - bokserke.. trzeba jej było założyć szwy i dostała antybiotyk na 10 dni.. tej sytuacji się nie dziwiłam, bo Anata od dawna czekała na okazje, żeby to zrobić, ponieważ ta bokserka zaatakowała Anate jak miała jakieś 7-8 miesięcy, więc musiała się w końcu zemścić, a że mój tata był z nią na spacerze to w końcu miała okazje.. ale dzisiaj bez powodu urządziła sobie polowanie na dorosłą owczarke niemiecką, a potem chciała jeszcze zjeść 5-6miesięczną dobermanke (ale po wcześniejszym wyczynie został jej kaganiec na mordke założony, wiec nic maluchowi nie zrobiła)..


To,że Anata "zemściła się",nie dziwi mnie wcale :wink: Akity są bardzo pamiętliwe,chyba już to wszyscy zobaczyli :wink: Kiedy Sake miała 4 miesiące obszczekała sąsiada,ten w zamian usiłował ja przegonic od płotu.Po dwóch miesiącach sąsiad udoskonalił swoje ogrodzenie -zabił sie deskami :lol: ,tak,że był "niewidoczny" dla Sake.Po prawie pięciu latach zdjął te dechy.Sake olewała jego żonę,jego dzieci,ale kiedy on się pokazał na podwórku swoim ,był ryk ,dopóki nie znikł jej z oczu.Akita nie zapomina.
Akita zaczyna dorastac i psychicznie i fizycznie w trzecim roku życia.U psów trwa to troszkę dłużej i wolniej / :wink: :lol: wszystkie samce tak mają/.Sake urodziła się jako zakapior,gdyby miała inny charakter została by u hodowcy,ale ten obawiał sie o jej matkę,dlatego ja mam :lol: .W czwartym miesiącu życia poszła na szkolenie,egzamin zdawała /PT I/ w siódmym .Zdała go na chyba 195 pkt.,pomimo,że była w trakcie pierwszej cieczki.Na placu szkoleniowym nauczyła się,że nie można gryżć innych psów ani ludzi /szkolona była metodą "bezsiłową"/,a ponieważ swój "charakterek" musiała gdzieś spożytkować,to stała się "policjantem placowym" :lol: .Każdy pies,który zaczynał sie stawiac do innego psa na placu ,był odrazu przyprowadzony do porządku przez Sake.Robiła to bezkrwawo,powyrywała trochę sierści na karku,naryczała i spoko.Teraz na tym samym placu robi to jej synek,biały Nikko/imię nadane przez właściciela/.Sake jest szefowa naszego psiego stada,dominant z niej na maxa.Ale zawsze rządziła sprawiedliwie,nigdy nie ukarała żadnego psa niesłusznie.Kiedy zaczęła dorastać zaczęła sie zmieniać.Bardzo się wyciszyła,zrobiła się mniej nieufna do ludzi,których poznaje dopiero.Obce psy olewa,ale dopóki nie zostaje ostro sprowokowana.Kiedyś te sprawy,czy z sukami czy z psami kończyły się bez interwencji lekweta,teraz używa zębów ,gryzie tak,żeby zabić.Jej "specjalnością" jest przerabianie facjaty innemu psu,przekonała sie o tym rok temu dwuletnia wtedy Ojosan.Sake wyrąbała jej sznyta na pysku prawie od oka do nosa,do samej kości.Tak samo potraktowała też Akirę,która się o coś tam "postawiła".
Akira,została przez nas odkupiona ,kiedy miała 13 mies.Żyła w strasznych warunkach wśród innych psów,tam musiała walczyć o jedzenie,ta wizja głodu pozostała jej do dziś - jak przychodzi pora karmienia jej wisk słychać na całą ulicę.Za jedzenie Akira zamorduje konkurencję,taka była i taka jest do dziś.Też chodziła na szkolenie,które było po to,aby sie nauczyła żyć wśród innych psów i nie zabijać.Udało się.KIedy skończyła 3 lata troszkę się zmieniła....instynkt killera powrócił,ale się schytrzył :wink: Kiedyś atakowała inne psy od razu,teraz robi to inaczej /jeżeli ma okazję/.To jest killer cichociemny 8) Udaje grzeczną,posłuszną,a kiedy sie odwracam...zdążę ja czasami złapać na gorącym uczynku,kiedy szczerzy zębale do jakiegoś psa i sunie aby się prać :evil: .
Razem z Sake i Akirą przebywa Toszi,czyli Akebono.Przyjechał do nas w wieku 10,5 mies.,nie mógł pozostać u swoich właścicieli /mieli go od 8 tyg.życia jego/,ponieważ istniało prawdopodobieństwo,że może wyskoczyć z 3 piętra podczas nieobecności państwa.Zdemolował już mieszkanie na prawie 10 tys.zł,nie pomagała klatka -rozpracował ją migiem.Tosiek jako małolat był bardzo miły do innych ludzi,zaczął się ważniaczyć w wieku 17 miesięcy chyba...Jeżeli zauważał,że ktoś się nim interesuje,potrafił naburczeć prosto w twarz tej osoby,obchodził ja na palcach,demonstracyjnie się ocierał,próbował skubać za rękawy i nie było to naprawde miłe.Wydumał też sobie zabawę.Jak ktoś z gości już wychodził od nas i miał podchodzic do bramy,to Tosiek leciał galopem za dom,czekał na szczęk bramy i ....z rykiem wylatywał pod bramę .Gości wypędzał. :wink: :lol: Prosiliśmy wszystkich ,aby olewali go,żeby go po prostu nie zauważali,nie dotykali.Przyniosło to efekt,Tosiek jak skończył 3 lata,zaprzestał tego procederu :wink: ,zrobił się milszy do obcych,jest psem bardzo karnym,nie ma z nim problemów na spacerach,można go zawsze odwołać,nawet wtedy ,kiedy widzi obcego psa,nie można go odwołać,kiedy kłóci się z największym swoim wrogiem,z którym stoczył poważną walkę 2 lata temu,a ten wróg to Okii...
Okii od szczeniaka był ostatnią ...pierdołą :wink: :lol: Okii po jap.znaczy:duży,ogromny.I zgadzało się....duża,przemiła ciapa. :lol: Wszystkie psy pokazywały mu /hmmm...wiadomo w jaki sposób :wink: /,że jest on ostatni,najmniej ważny,na co Okii stał w trakcie okazywania ze szczęśliwa gębą :wink: Był tak przemiły,tak żądny miłości,uczuć,że je wymuszał siłą.Wdzierał sie np. do pokoju na siłę,tłukł wszystko po drodze,żeby tylko przywalić tymi łapskami jak cepy i wylizać komuś twarz,kiedy już lizany..leży.To mu pozostało do dziś,Okii kocha wszystkich ludzi,wszystkich zaliże na śmierć,gdyby tylko mu pozwolić.KIedy miał 12 mies.napadł na niego Tosiek /poszło o suki w cieczce/.Okii wyrąbał Tośkowi skalp na czaszce,sam został lekko poturbowany.Na spacerach czy tez na wystawach nie warczał do psów,przebierał tylko łapami,lekko drżał z podniecenia,czekał,aż mu coś podejdzie pod zęby,sam nie atakował.Można go było w domu przestawiac z kąta w kąt,nie miał nigdy pretensji,nawet kiedy był wyciągany z jakiegos kąta.Zmieniac się zaczął tj jesieni,kiedy skończył 2,5 roku.Na wystawie w Legionowie,kiedy się szarpał jak wariat,złapałam go za kryzę,a mój Okii.....wydał z siebie jakieś pomruki,pierwszy raz w swoim życiu usiłował mi się postawić,zrozumiałam,że chłopak dorasta :wink: :lol:
Ojosan ,siostra Okiiego,to ...fałszywiec z urodzenia,druga mamuśka,czyli Akira :lol: Lubi dobrze zjeść,wygodnie sie wyspać,najgorsze,że porządzic nie dają :( Jak spróbowała zarządzać mamuśką,ta w zamian wytargała ją za ucho :lol: Popróbowała z Sake -sznyt na obliczu :lol: Usiłuje rządzić bratem,ustawia go,podgryza,ale jak brat "nerwa dostał" ,to miała strupek na główce :lol: .W stosunku do ludzi była od zawsze nieufna /obcych/,to sie jej nie zmieniło,nigdy nie była też tchórzliwa.Teraz zauważam,że jest z niej maupa paskudna- już niby kogoś nowopoznanego polubiła,już sie przytula,już liże po twarzy,a za moment.....szczerzy zęby prosto w twarz :evil:
Okii i Ojosan 30.12.05 skończą 3 lata,ciekawam bardzo ich zachowań za jakieś pół roku... :D :P

Posted

Matagi - charakterystyka ostra, ale przebija w niej Twoja miłośc do rasy i do psów generalnie.
Sorki, ale muszę powiedzieć. Nowelkę o Twoich psiakach czyta się jednym tchem...
Nie będę się wypowiadała o charakterach akit; ten, kto ma akitę, wie doskonale. I generalnie to, co napisała Matagi, można odnieść i do basków. Do sznaucerów - raczej nie. One do czego innego zostały stworzone i ich "okres odcinania pępowiny" przechodzi łagodniej, choć samce też potrafią pokazać swój pazur. Ale one aż tak pamiętliwe jak akity nie są.
A baski, no cóż. troche inna psychika, mimo wszystko. No i rozmiary. Czekam z ciekawością, jak to Gusio-pręgusio zacznie wchodzi w ten okres. Za moment skończy 2 lata. A więc wszystko przede mną. Obecnie trochę usiłuje "powalczyć" z Sonikiem i ten daje się czasami sprowokować. Ale tak się dzieje przy przygotowywaniu jedzenia dla psów lub ludzi. On jest tutaj najważniejszy i koniec. Poza tym Gusio chyba wie, że jest "moim" psem. I pewnie dlatego czuje się pewniej w moim towarzystwie. :wink:
Ale generalnie nie odczułam jakichś "magicznych drzwi" po skończeniu przez moje baski 3 lat.
Pzdr.

Posted

Fajna historyjke opowiedzialas Lilka. Przeczytalem jednym tchem.
Ja takze dodam cos z zycia...
Pamietacie albo i nie; jak pisalem, ze bede resocjalizowal Shoguna...
Otoz, udalo mi sie :lol:
Nie bylo latwo ale tez nie bylo tak strasznie...
Kolega z mojej pracy ma goldena z ktorym Shogun bawil sie jak ten byl maly ale jak ten wydoroslal - zabawa sie skonczyla. Wyobrazcie sobie pokoj a wnim dwa psy uwiazane na smyczy :-? - oczywiscie z dala od siebie. :oops:
Prace nad Shogunem zaczalem jakies trzy tygodnie temu - poszedl w ruch kaganiec... najpierw byly lekkie podchody - Shogun jak tylko sie zblizal do Nerona to stawial irokeza i warczal a Neron sie cieszyl (jak to golden). Po dwoch takich seansach, Shogun przestal warczec ale irokez zostawal :evil: ... az tu pewnego dnia zamerdal ogonem i zaczal sie cieszyc - Neron zaczal tanczyc wkolo Shoguna a ten go lapa ... byl w kagancu.... raz drugi lapa i sru na ziemie, polozyl sie a Neronowi w to graj zaczal skakac mu po glowie... Shogun tylko odpychal go lapami i tak bawili sie dobra godzine :lol: :lol: :lol:
Teraz kaganca juz mu nie zakladam ale zawsze gdy wchodze Shogun pokazuje, ze tu on rzadzi 8) i zachwile obaj wywracaja biuro do gory nogami :wink: :wink: :wink:
W chwili obecnej leza dwaj pod moim biurkiem i rycza, gryza i nie daja pracowac :cry:
Ps. Jak bede mial zdjecia to je wstawie.

Posted

dziękuję wszystkim za odpowiedzi :))
nie wiem dlaczego ale zakodowałam sobie, ze akita dorasta do 3 lat i jak ten magiczny wiek przekroczy już jej sie nic radykalnie nie powinno zmienić.. a że przekroczyła go kilka miesięcy temu uznałam, ze tak już zostanie jak było ... a mała zmieniała sie od dłuuugiego czasu, przez jakiś czas stawała sie bardziej spokojna a przez następny urządzała sobie polowania na psy (ale takie nie groźne - przydusić do ziemi i jescze raz i kolejny.. tak jakby jej to sprawiało frajde takie napadanie na psa, nawet szczeniaka, ale to takie bardziej zabawowe sie wydawało niż agresywne. Polowała tylko na psy z którymi mogła sie potem bawić, nie mogłam jej na to pozwolić bo własciciele innych psów byli przerażeni zachowaniem Anaty, która jak już "coś upolowała" wydawała z siebie warkot), a potem znowu spokojna i ostatnio jej sie popsuło.. to, że Anata sie zemsciła mnie też nie dziwi.. w szczegolności, ze była to jej pierwsza w życiu prawdziwa okazja na to i nikt jej tego nie zabronił (wyszła z tatą, który nie bardzo sie orientuje w stosunkach Anaty z innymi psami)
ale tym, ze zaatakowała owczarke sie już zmartwiłam.. wczesniej zawsze było tak, że jak byla bez smyczy i pojawił sie pies na horyzoncie, którego kochała i ja ją wołałam olewała mnie i biegła sie bawić(więc potem już nie wołałam tylko zachęcałam, żeby poleciała do kolegi), ale jak był jakiś pies, którego można by było zjeść i ja ją zawołałam popatrzyła nieco rozżalona, ale przybiegała do mnie.. a ostatnio moje wołanie zawiodły.. dobrze że owczarka sie zbytnio nie stawiała.. a my wróciłyśmy do kagańca..
jak bedzie jakaś sensowniejsza pogoda musze pojeździć w miejsca gdzie jest wiecej psów.. (ani ja ani Anata nie lubimy pływać w błocie, a taka własnie jest pogoda od jakiś 2 tyg w wwie)

Posted

kaganiec nie przeszkadza w ataku.. kolejna bokserka padła ofiarą.. postawiła się więc Anata postanowiła ją zjeść... nie wiem tylko jak to chciała zrobić z kagancem na pysku, ale dobrze ze go miała bo kolejny piesek byłby do szycia.. ehh a potem trzeba było zjeść jakiegoś rudego kundelka bo sie napatoczył po drodze a Anata była jeszcze zła że nie pozwolili jej zagryść kolejnego wroga..
czy ktoś mi może jakoś sensownie wytłumaczyć skąd ta radykalna zmiana??????Anata była ostoją spokoju i braku agresji... przecież to chyba nie jest tak że to sie zmienia z dnia na dzień??? i jak ją zresocjalizować ?? :( prosze o jakieś konkretne rady

Posted

Witam wszystkich po przerwie spowodowanej nieobecnościa na forum!!!!!

Daria jak widzę doświadczasz w końcu obecności akitki w domu :P :P :P
ni przejmuj się tym tylko tęp na każdym kroku przejawy agresji (nie wiedziałaś iż masz Yamamoto :P :P :P :P :P ) ja to przerabiam od małego i uważam że zmienić jej (BU) charakterek nie ma szans.

Posted

Nasze Chikaka tez po pewnym czasie zrobiła sie inna, ale takich problemów to z nia nie mamy, chociaz bardzo lubi zaczepiac sie w obce psiaki. Naszczescie w naszym akitowym gronie z jej powodu nie doszlo do sprzeczki :)

Daria: trudno mi powiedziec, co jej, ze tak to nazwe odbiło. Musisz chyba sie za nia wziasc twarda reka.
Ja juz to przerabiałam z moim tigerem gdy nie chcial sedziom pokazywac zebów i ciezka pracy, co prawda nie krótko trwała, ale przyniosła efekty.Chyba czas ja ograniczyc, moze zrozumie, co straciła przez swoja adresje.

Agnieszka uwazaj na BIMBUSIA, przy charcach z Anata :) bo nie wiadomo co jej w głowie siedzi :) :lol: :lol: :lol: :lol: :lol: :lol: :lol: Moze Bimbus tez jej kiedys podpadł, ale narazie dusi to w sobie :) Oby nie.

Posted

Asiunia02 napisał(a):
Agnieszka uwazaj na BIMBUSIA, przy charcach z Anata :) bo nie wiadomo co jej w głowie siedzi :) :lol: :lol: :lol: :lol: :lol: :lol: :lol: Moze Bimbus tez jej kiedys podpadł, ale narazie dusi to w sobie :) Oby nie.


Ja jej dam mojego Bimbusia skrzywdzić :nono: - oj popamięta mnie do końca życia :wink:
Bimbusiek dorasta i też potrafi się zdenerwować - wtedy nieważne czy to pies czy suczka. Na ostatnim naszym spacerze (Lilka świadkiem) nie dał sobą pomiatać.

Posted

Nasza galeria znowu na drugim planie.
Wstawię zatem wyniki z NDM
sędzia - P. Król

psy
pośrednia
AKAI Bieżynaki - dosk. 1/1, CWC
Akita u Izis (FCI) UTSUKUSHII - nb

otwarta
BIMBO Yamamoto - dosk., 1/2, CWC, NPwR, BOB
CHAKUJITSU Suteki - dosk., 2/2/

suki
mlodżież
SAKAI Eskimo River - bdb, 1/2
YOKO Akita i Izis (FCI) - bdb

pośrednia
RE'AI SABI Halne Wzgórze - dosk., 1/1, CWC, NSwR

Guest
This topic is now closed to further replies.

  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...