donya Posted June 30, 2005 Posted June 30, 2005 adda napisał(a):donya napisał(a):Tydzień Poważnie??? :o 9 lipca to za tydzień, czy sie mylę? Najwyżej bedę robić za fotoreportra na wystawie :wink:
adda Posted June 30, 2005 Posted June 30, 2005 donya napisał(a):9 lipca to za tydzień, czy sie mylę? To raczej ja się myliłam :roll: Ciekawe czy nie umawiałam się gdzieś... trzeba odwołać, byłam przekonana, że to jeszcze kupa czasu :oops:
Matagi Posted June 30, 2005 Posted June 30, 2005 Zagoi się łapencja,zagoi :D Tylko spacerki na smyczy,niestety :( Agnieszka! :P Załóż mu na ten bandaż jakąś skarpetkę czy co....dobra byłaby taka "sakiewka" z czegoś grubszego,czego by nie zeżarł,a w tej sakiewce jakoweś dziurki celem wentylacji :wink: zamsz byłby niezły....na przykład :P
donya Posted June 30, 2005 Posted June 30, 2005 [quote name='Matagi']Zagoi się łapencja,zagoi :D Tylko spacerki na smyczy,niestety :( Agnieszka! :P Załóż mu na ten bandaż jakąś skarpetkę czy co....dobra byłaby taka "sakiewka" z czegoś grubszego,czego by nie zeżarł,a w tej sakiewce jakoweś dziurki celem wentylacji :wink: zamsz byłby niezły....na przykład :P Już się przyzwyczaił i śpi. Ale żebyś go widziała wczesniej. Rozpacz. Stał na trzech nogach, ogon opadł, uszy opadły, cały sie zapluł. Tak przez prawie godzine stał.
adda Posted June 30, 2005 Posted June 30, 2005 donya napisał(a): Stał na trzech nogach, ogon opadł, uszy opadły, cały sie zapluł. Tak przez prawie godzine stał. Bidulec :(
Matagi Posted June 30, 2005 Posted June 30, 2005 adda napisał(a):donya napisał(a): Stał na trzech nogach, ogon opadł, uszy opadły, cały sie zapluł. Tak przez prawie godzine stał. Bidulec :( Akity tak mają :wink: Ojo ,jak ją kąpię,robi się sztywna :wink: wkładam sztywniaka do brodzika i tylko przewracam,taką deszczkę :wink: wyjmuję ,stawiam i jest wielka radość :lol: ona myśli,że tak trzeba być sztywniakiem :wink: Bimbonek zapewne myślał,że jak pańcia założyła takie cuś na łapkę,to tak ma być i trza stać :wink:
donya Posted June 30, 2005 Posted June 30, 2005 za dużo myśli ten pies :wink: tak w wannie też stoi jak sztywniak :P
adda Posted June 30, 2005 Posted June 30, 2005 Matagi napisał(a): ona myśli,że tak trzeba być sztywniakiem Ha hahaha... Dobre, przynajmniej nie walczysz z wyrywającym się psem :lol:
Matagi Posted June 30, 2005 Posted June 30, 2005 adda napisał(a):Matagi napisał(a): ona myśli,że tak trzeba być sztywniakiem Ha hahaha... Dobre, przynajmniej nie walczysz z wyrywającym się psem :lol: A nie walczę :wink: Gorzej,jak ustawiam ją do zdjęcia :evil: Chamka jedna też sztywnieje :evil: Mogę ją wołać,prosić na kolanach - odwróci łeb,spojrzenie wściekłe i stoi jak z betonu :evil: Nawet nie drgnie :evil: Schowam aparat ,a ta odżywa,skacze,cieszy się :wink: Wyjmę aparat - sztywniak :evil:
donya Posted June 30, 2005 Posted June 30, 2005 :o Myslałam, że tylko Bimbo tak ma. Gdy Bimbonka ustawiałam w pozycji wystawowej przed lustrem (co by ćwiczył) też cały sztywniał. Plecy wyginał w pałąk, ogon opadał i tak stał.
Matagi Posted June 30, 2005 Posted June 30, 2005 donya napisał(a)::o Myslałam, że tylko Bimbo tak ma. Gdy Bimbonka ustawiałam w pozycji wystawowej przed lustrem (co by ćwiczył) też cały sztywniał. Plecy wyginał w pałąk, ogon opadał i tak stał. Pocieszyłaś mnie :lol: :lol: :lol: To znaczy ja nie samotna :lol: też masz takiego ...modela :wink: :lol:
Matagi Posted June 30, 2005 Posted June 30, 2005 Noooooooo tak :lol: A wiesz czym tłumaczyć takie zachowania Ojo i Bimbo? :wink: Podumaj,pogadamy o tym 9.07. w Wawie,jak mi oczywiście przypomnisz :wink: :D
Asiunia02 Posted July 1, 2005 Posted July 1, 2005 Matagi: Ja uwazam tak samo. Jak zobaczylam 1 raz Done to sie zakochalam :) ale przedemna jeszcze bardzo duzo pracy nad nia. A preguski sa mało wyraziste, a takze kochane :) Najgorsze jest to ze po ciemku ich nie widac :) Co do kapania to nasz tiger sztywnieje, ale jak wchodzi do lazienki i wychodzi jest caly zagodowolony. Chyba polubił kapanie. Ja niestety nie mam w domku brodzika wiec musze go wsadzac do wanny. Z inny psami tez nie mamy zbytnio duzego problemu :)
Kasia_i_Łukasz Posted July 1, 2005 Posted July 1, 2005 W sobotę po wystawie odwiedziliśmy domową, krakowską hodowlę akitek :lol: a tam zastaliśmy mamę CAMA YUMI z Wilczego Dworu z jej prześlicznymi maluszkami :lilangel: tatusiem tych maleństw jest SHOGUN Halne Wzgórze :kciuki: Słoooooooodziutkie prawda :question: Z tego co wiemy to jeszcze nie wszystkie szczeniaczki znalazły nowy dom więc jak ktoś się zastanawia to nie ma na co czekać :lol: Przy okazji całuski dla właścicielki hodowli Aneczki :calus: Ps. Matagi kolej na zdjecia Twoich słodziaków :D pozdrówka :hand:
Ziemniak Posted July 1, 2005 Posted July 1, 2005 Matagi napisał(a):adda napisał(a):Matagi napisał(a): ona myśli,że tak trzeba być sztywniakiem Ha hahaha... Dobre, przynajmniej nie walczysz z wyrywającym się psem :lol: A nie walczę :wink: Gorzej,jak ustawiam ją do zdjęcia :evil: Chamka jedna też sztywnieje :evil: Mogę ją wołać,prosić na kolanach - odwróci łeb,spojrzenie wściekłe i stoi jak z betonu :evil: Nawet nie drgnie :evil: Schowam aparat ,a ta odżywa,skacze,cieszy się :wink: Wyjmę aparat - sztywniak :evil: Lilka, przyznaj sie: pewnie masz aparat z prysznicem :lol: :lol: :lol:
Ziemniak Posted July 1, 2005 Posted July 1, 2005 Dzieki za zdjecia dzieci szogunowych :D Ja je dowiedzilem w poniedzialek ale nie mialem aparatu, wiec zdjec nie porobilem. Za to byl ze mna kolega, ktory nigdy jeszcze nie widzial malych akitek - powiem tyle: wyciagagnalem go z tamtad tylko sugestia, ze zaraz skonczy sie piwo na rynku :wink:
Izis Posted July 1, 2005 Posted July 1, 2005 Maluchy sa faktycznie przesłodkie :-) Gratulacje! A tutaj na pocieszenie dla Bimbusia, ktory daleko mieszka i do tego ma ałka teraz wysyłam mu ruda YOKO, ktora najwyrazniej podporzadkowala sobie fretka ;-) Jak spotka mała rudą akitę z fretką na głowie to na pewno będzie YOKO ;-) Oryginalna babka i oryginalne ozdoby nosi ;-)
donya Posted July 1, 2005 Posted July 1, 2005 Cudne zdjęcie!!! Fretka szybka od razu rozpracowała akitkę. Bimbonek na szczęscie ma się trochę lepiej. Humor mu nawet wrócił :P
adda Posted July 1, 2005 Posted July 1, 2005 donya napisał(a):Bimbonek na szczęscie ma się trochę lepiej. Humor mu nawet wrócił :P Już nie sztywnieje? :lol:
Izis Posted July 1, 2005 Posted July 1, 2005 Pozdrów go od nas.:-) I niech oszczedza noge to moze jakos wytrzyma krotki bieg po rinug w Wawie.
donya Posted July 1, 2005 Posted July 1, 2005 adda napisał(a):donya napisał(a):Bimbonek na szczęscie ma się trochę lepiej. Humor mu nawet wrócił :P Już nie sztywnieje? :lol: Nie sztywnieje :P Za to ustawia swoje koty a to znaczy, że się polepszyło. Kotom nie wolno biegac po mieszkaniu gdy Bimbonek śpi. Gdy się zapomną to szybko im przypomina gdzie jest ich miejsce. :wink:
adda Posted July 1, 2005 Posted July 1, 2005 Znaczy wraca do zdrowia :D Na wystawę będzie świeżutki i wypoczęty :D
donya Posted July 1, 2005 Posted July 1, 2005 Trzeba go teraz pilnować co by nie brykał za bardzo przez nastepny tydzień :wink:
Recommended Posts