Akitka Posted May 28, 2007 Posted May 28, 2007 Aville napisał(a):Pisałam tylko, że będziemy jechać do Wrocławia, nie mając dokładnych, nowych zdjęć i bez konsultacji ze specjalistą nie było co pisać i marudzić ;) Mandor był operowany w sobotę, także droga do domu nocą z soboty na niedzielę i całe niedzielne przedpołudnie to byl koszmar :shake: Wczoraj po południu pies zaczął się zachowywać "jak zwykle", nawet się cieszył jak kogoś widział :) za to pojawiła się groźba cewnikowania, bo za nic nie chciał zrobić siusiu "pod siebie", a nie dało się go utrzymać w pozycji pionowej. Na szczęście dziś rano wszystko już było ok ;) Miś ma apetyt, jest już w stanie się podnieść na tyle żeby położyć się na drugi bok - oczywiście cały czas jest asekurowany, kiedy wychodzi do ogrodu się załatwić to zarzuca ogon na plecy (bo cały czas mial taki biedny i bezwładny ;)). No i bez protestu nosi majteczki :D Co dalej..? Myślę, że jutro większym problemem będzie utrzymanie go, żeby nie łaził - bo przez minimum 2 tygodnie pies może wyjść tylko "na siusiu", bo operacja może wziąć w łeb w przeciwnym wypadku.:shake: Z dodatkowych "atrakcji" - większa dawka arthroflexu, canifos, antybiotyki jeszcze przez 13 dni i środki przeciwbólowe przez 4 i wielka nadzieja, że wszystko skostnieje i się pozrasta jak należy. Biedny maluch - taki młody, a już tyle przeszedł... :shake: Mam nadzieję, że teraz już wszystko będzie dobrze... :cool3:
Akitka Posted May 28, 2007 Posted May 28, 2007 [quote name='Aville'] Tyle, że co to są 2tyg. względem całego jego życia, a niestety z taką dysplazją za parę miesięcy już by w ogóle nie chodził. Och, naprawdę mi przykro, że tak się działo z Mandorkiem... :-( Teraz już musi być tylko lepiej... :kciuki:
Iwona&Wiki Posted May 31, 2007 Posted May 31, 2007 Wiem, że :offtopic: ale to bardzo ważne! Szczegóły tu: http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?t=69576 POMOCY! Bo tak niewiele nam brakuje! Zostało 5 godzian! Głosujcie na nas! Akiciarze moi najmilsi, mam nadzieję, ze wybaczycie mi na ten :offtopic:!
Asiaczek Posted May 31, 2007 Posted May 31, 2007 [quote name='Kasia&Wojtek']i jeszcze na deser :eating: Jeeeeee, ale super, aż mi ślinka poleciała... Ja w tym sezonie to dopiero 0,5 kg truskawek zjadłam - wodniste, niesłodkie, bleeeeee. Te tutaj wyglądają baaaardzo apetycznie! I dlatego do truskaweczek proponuję ..... Co o tym myślicie? Pzdr.
Agappe Posted May 31, 2007 Posted May 31, 2007 ciąg dalszy zaległych rudych spacerów: na Bimbusia wpadło towarzystwo i się "odrobine" zdenerwował i wytrzeszczał oczy polowanie na Anate ;) akrobacje :evil_lol: latające miśki :evil_lol:
bety Posted May 31, 2007 Posted May 31, 2007 [quote name='Asiaczek'].......I dlatego do truskaweczek proponuję ..... Co o tym myślicie? Pzdr. A może bita śmietanka......:cool3: :cool3: :cool3: Pzdr
cavallo Posted May 31, 2007 Posted May 31, 2007 Ej Dziewczyny, ale mi smaka narobiłyście na lody z truskaweczkami i bitą śmietanką! Zgłaszam się do Was po porcyjkę....:eviltong: Agappe, Grubel jak zwykle o jednym, a Bimbonek i Anata to prawdziwi kumple. Wszędzie razem. Świetne!:loveu: Iwonko, głos oddany, powodzenia!!!! Pozdrawiam, Agata&Alpa
Iwona&Wiki Posted May 31, 2007 Posted May 31, 2007 Cavallo, dzięki:loveu: W zasadzie juz wszystko jasne. I tylko pro forma czekam na 24! Bo WYGRALIŚMY!!!:ylsuper: :ylsuper: :ylsuper: [quote name='Agappe'] Agappe, to śliczne:loveu:
Aville Posted June 1, 2007 Posted June 1, 2007 Agappe, zdjęcia śliczne :loveu: szkoda że u nas w Toruniu nie ma większej ekipy akiciarzy żeby sobie takie spotkanie zorganizować... jedyny blizej nam znany akitek probuje zjesc Mandora przy kazdej okazji ;) U nas leci 6 dzień po operacji... Uśmiechnięty Mandorek: W spodenkach, nadal uśmiech: I tu już w kołnierzu :(: Nasz koteczek: I jeszcze jeden kolega :diabloti: pozdrawiamy :D
Agappe Posted June 1, 2007 Posted June 1, 2007 ojoj konieczny jest ten kołnierzyk??? mam bardzo złe wspomnienia jeśli chodzi o to "urządzenie".. wcale nie dziwie się, za Mandorkowi uśmiech zszedł z pyszczka :shake: a jak tam chłopak oddzyskuje siły??? jak sie czuje śliczny niedźwiadek?? <dziękuję za miłe słowa :) >
Akitka Posted June 1, 2007 Posted June 1, 2007 Aville napisał(a):Teraz trochę go bolą te cięcia które sobie rozlizał, jak się źle kładzie to piszczy :shake: ale generalnie coraz lepiej, wróciliśmy do spacerów na smyczy, bo nie idzie go utrzymać, już by sobie pobiegał... a jeszcze 8 dni... To dobrze, że widać poprawę... :cool3: Dacie radę jeszcze te 8 dni i potem Mandor będzie jak nowy... :lol:
cavallo Posted June 1, 2007 Posted June 1, 2007 Dzielny Mandorek, dzielny! Musicie jeszcze troszkę wytrzymać...Życzę Wam zdrówka i cierpliwości! Pozdrawiam, Agata&Alpa
Iwona&Wiki Posted June 2, 2007 Posted June 2, 2007 Aville, świetnie jest znaleźć Was w radośniejszym nastroju!:multi: :multi: :multi: Aville napisał(a):I tu już w kołnierzu :(: Taaaaak, te nasze pieszczochy potrafią być taaaakie nieszczęśliwe!:D :D :D Oczywiście nic nie ujmując powadze całej sytuacji, bo Mandorek tak dużo przeszedł:shake: No, ale jak to widzisz, hmmm... jak to powiedzieć jest u niego poprawa poprawa w samym poruszaniu się/chodzeniu? Widzisz już różnicę? Kicia śliczna, a ten kolega to KTO:-o? No i dobra wiadomość! Zostało już tylko 7 dni!:eviltong:
Agappe Posted June 2, 2007 Posted June 2, 2007 Aville napisał(a): Teraz trochę go bolą te cięcia które sobie rozlizał, jak się źle kładzie to piszczy :shake: ojj :-( :-( bidulka :-( :-( trzymamy kciuki, żeby wszystko ładnie się zagoiło i MAndorek mógł sobie normalnie hasać :))
Agappe Posted June 2, 2007 Posted June 2, 2007 ostatnia część spaceru Rudych: musi tu być coś niesamowicie ciekawego.. ;) buziaczki :loveu: :loveu: zabawy z patykiem
Akitka Posted June 2, 2007 Posted June 2, 2007 Aville napisał(a): Przeraża mnie to, jak Mandorek się rozbestwia w czasie rekonwalescencji - mam niemiłe wrażenie, że szkolenie znów zaczniemy od podstaw ;) Trudno... :p Byle mu lepiej było... :cool3: Agappe napisał(a):buziaczki :loveu: :loveu: Śliczniutkie... :loveu:
cavallo Posted June 2, 2007 Posted June 2, 2007 Tak, ten buziaczek jest cudny!!!! :loveu: Pozdrawiam, Agata&Alpa
Kasia_i_Łukasz Posted June 2, 2007 Posted June 2, 2007 My też bardzo, bardzo mocno trzymamy kciuki za puchatego Mandorka - przesyłamy Wam moc pozytwnej energii! :calus: A teraz krótka fotorelacja, ze szkolenia PT, z udziałem naszych dziewczynek :cool2: a po nauce to, co wszystkie pieseczki lubią najbardziej :loveu: Nazir - najlepszy kompan do zabaw dla naszych dziewczynek :diabloti: Pozdrawiamy serdecznie i zapraszamy do odwiedzenia naszej stronki, gdzie znajdziecie więcej aktualnych fotek ze szkolenia :hand:
ewcik Posted June 2, 2007 Posted June 2, 2007 czy te 'zdiecia spacerowe' robione sa na cmentarzu zolniezy radzieckich przy Zwirki i Wigury?? jesli tak, to nigdy jakos nie udalo mi sie was spotkac, a bywam tam dosyc czesto ze swoja akitka Tajga...:):):) pozdrawiam wszystkich !!
Akitka Posted June 2, 2007 Posted June 2, 2007 Kasia_i_Łukasz napisał(a): a po nauce to, co wszystkie pieseczki lubią najbardziej :loveu: Normalka... :cool3: Fajne zdjątka. :loveu: ewcik napisał(a):czy te 'zdiecia spacerowe' robione sa na cmentarzu zolniezy radzieckich przy Zwirki i Wigury?? jesli tak, to nigdy jakos nie udalo mi sie was spotkac, a bywam tam dosyc czesto ze swoja akitka Tajga...:):):) pozdrawiam wszystkich !! Witam w gronie akitomaniaków... :lol:
ewcik Posted June 2, 2007 Posted June 2, 2007 witam!! wlasnie odwiedzilam Wasza stronke!! i ogladalam galerie! piekne psiaki! podziwiam... mnie niedlugo rowniez czeka szkolenie kolejnej akitki,ale to dopiero za jakies 3 miesiace! narazie ma on 2 miesiace i czeka na mnie na "Halnym Wzgorzu". Asztara zreszta widzialam na zywo na wystawie w grodzisku, bylam zachwycona :):):) nie wiem jak dodawac fotki bo pokazalabym swoja 3letnia suczke... pzdr
donya Posted June 2, 2007 Posted June 2, 2007 ewcik napisał(a):czy te 'zdiecia spacerowe' robione sa na cmentarzu zolniezy radzieckich przy Zwirki i Wigury?? jesli tak, to nigdy jakos nie udalo mi sie was spotkac, a bywam tam dosyc czesto ze swoja akitka Tajga...:):):) pozdrawiam wszystkich !! tak - mieszkalismy niedaleko i do kwietnia zeszłego roku codziennie - czasami nawet dwa razy dziennie chodzilismy do parku na spacery - jakos nigdy Cie nie spotkałam :shake:
Recommended Posts