cavallo Posted May 1, 2007 Posted May 1, 2007 Śliczny Uśmiechnięty Misiaczek!!! :loveu: Wpadajcie częściej na chwileczkę!!!:cool3: Pozdrawiam, Agata&Alpa
Mori No Kodomo Posted May 7, 2007 Posted May 7, 2007 Spotkanie Pierwsze starcie Mam i nie puszcze Wyrywa sie Ostatnie podrygi Slodkie zwyciestwo !! :) Troszke zabawy naszej Keiko ;) http://www.keiko.com.pl/Site/Itka.html
Asiaczek Posted May 7, 2007 Posted May 7, 2007 Stitch - super fotki i jeszcze lepszy komentarz!!! :lol: BRAWO!!! Pzdr.
donya Posted May 7, 2007 Posted May 7, 2007 [quote name='Stitch'] Spotkanie Pierwsze starcie Mam i nie puszcze Wyrywa sie Ostatnie podrygi Slodkie zwyciestwo !! :) Troszke zabawy naszej Keiko ;) http://www.keiko.com.pl/Site/Itka.html Hahaha, to rodzinne ;)
cavallo Posted May 7, 2007 Posted May 7, 2007 Śliczne foteczki!!!! Akita i niedźwiedzia pokona, co tam jedną łapą go rozłoży!!!:loveu: Pozdrawiam, Agata&Alpa
Agappe Posted May 8, 2007 Posted May 8, 2007 polowanie na niedźwiedzia wspaniałe!!! :)):loveu: :loveu: :loveu: :loveu: no i niedźwiedź tez okazały :)) czekamy na więcej :))
Agappe Posted May 8, 2007 Posted May 8, 2007 zaległy spacer nr 1 takie oto cuda w Warszawie tez są ;)
cavallo Posted May 9, 2007 Posted May 9, 2007 Agappe, zdjęcia super! Ależ macie sporo "kumpli spacerkowych"!!!;) Takie spacerki to sama przyjemność! A ten traktor między blokami, no REWELKA!:crazyeye: Pozdrawiam, Agata&Alpa
Agappe Posted May 9, 2007 Posted May 9, 2007 znajomych faktycznie troche mamy, ale zeby to byli Rudej przyjaciele to ciężko powiedzieć.. bawi się w zasadzie tylko z samoyedem Mobim i kundelkiem Pako.. reszte raczej olewa.. dobermanka Cześka uwielbia Anate i ciagle zaprasza ją do zabawy, ale Ruda moze sie raz przebiec a takto bedzie tylko burczała, a Cześka w odpowiedzi zalizuje Anate i Ruda sie jeszcze bardziej wkurza i znowu burczy i Cześka liże wtedy 3 razy szybciej ;p i teraz Ruda w wersji czarno białej ;)
Akitka Posted May 9, 2007 Posted May 9, 2007 [quote name='Agappe']znajomych faktycznie troche mamy, ale zeby to byli Rudej przyjaciele to ciężko powiedzieć.. bawi się w zasadzie tylko z samoyedem Mobim i kundelkiem Pako.. reszte raczej olewa.. dobermanka Cześka uwielbia Anate i ciagle zaprasza ją do zabawy, ale Ruda moze sie raz przebiec a takto bedzie tylko burczała, a Cześka w odpowiedzi zalizuje Anate i Ruda sie jeszcze bardziej wkurza i znowu burczy i Cześka liże wtedy 3 razy szybciej ;p i teraz Ruda w wersji czarno białej ;) Ładniutkie zdjęcie... :loveu:
Aville Posted May 9, 2007 Posted May 9, 2007 Walka z niedzwiedziem jest absolutnie genialna :lol: Anata przesliczna :loveu: To ja też was trochę pomęczę :cool3: Mandor z dnia dzisiejszego: Mandor spacerowo: Integrujemy się z kotkiem: Wizualnie zdjęcia nie są zbyt ciekawe, bo jak wiadomo "moje krzesło jest moją twierdzą" i niestety bez krzesła nie byłoby też kota w tak bliskiej odległości od psa ;) Mandor kotka kocha strrasznie, myślę, że Ponczuś zostałby zalizany na śmierć ;) ale niestety każde bliższe spotkanie kończy się tym, że Mandor dostaje po pysku :shake: co go bynajmniej nie zniechęca ;)
Kasia&Wojtek Posted May 9, 2007 Posted May 9, 2007 Integrujemy się z kotkiem: Aville twoje futrzaki są supersłodkie :loveu::loveu::loveu::loveu::loveu::loveu::loveu: nie masz problemu z kotami śmigającymi po podłogach??? odkąd w naszym domu zjawił się kazik koty latają po dwóch dniach od sprzątania :mad:
Aville Posted May 9, 2007 Posted May 9, 2007 Futro lata, owszem - ale głównie psie (większa powierzchnia ;)), zwłaszcza, że Mandor linieje (staram się go wyczesywać, ale niestety M. strasznie tego nie lubi, więc idzie dość opornie). Z tym, że u nas - ze względu na alergię - wszystko odkurzane jest praktycznie codziennie, więc łatwo nad tymi 'kotami' zapanować. :)
cavallo Posted May 9, 2007 Posted May 9, 2007 Aville, super fotki!!! No i widze, że futrzaki się integrują! Coraz lepiej pewnie układa sie współpraca! :loveu: Pozdrawiam, Agata&Alpa
Agappe Posted May 9, 2007 Posted May 9, 2007 [quote name='Aville']Walka z niedzwiedziem jest absolutnie genialna :lol: Anata przesliczna :loveu: To ja też was trochę pomęczę :cool3: Mandor z dnia dzisiejszego: meloman???? :roll: :roll: :evil_lol: :evil_lol: dziekuję za miłe słowa :)) a Mandorek jak zwykle :loveu: :loveu: :loveu: :loveu: :loveu: :loveu: :loveu: :loveu: :loveu: :loveu: :loveu:
Kasia&Wojtek Posted May 9, 2007 Posted May 9, 2007 Aville napisał(a):Futro lata, owszem - ale głównie psie (większa powierzchnia ;)), zwłaszcza, że Mandor linieje (staram się go wyczesywać, ale niestety M. strasznie tego nie lubi, więc idzie dość opornie). Z tym, że u nas - ze względu na alergię - wszystko odkurzane jest praktycznie codziennie, więc łatwo nad tymi 'kotami' zapanować. :) u nas nikt nie ma alergii więc odkurzamy stosunkowo nieczęsto :oops: :evil_lol: myślę nad założeniem jakiegoś interesu futrzarskiego ;) może zajmę się produkcją wełny (naturalnej akiciej) :eviltong: ps. wysyłam cieplutkie cmokaczki dla mandorkowych bioderek
Akitka Posted May 9, 2007 Posted May 9, 2007 Kasia&Wojtek napisał(a):u nas nikt nie ma alergii więc odkurzamy stosunkowo nieczęsto :oops: :evil_lol: myślę nad założeniem jakiegoś interesu futrzarskiego ;) może zajmę się produkcją wełny (naturalnej akiciej) :eviltong: ps. wysyłam cieplutkie cmokaczki dla mandorkowych bioderek Kasiu, mogę ci coś na te kłaki polecić...:cool3: Mnie się odkurzać codziennie też nie uśmiecha - nie lubię tego. Ale mam na te kłaki na dywanach patent. ;)
Kasia&Wojtek Posted May 9, 2007 Posted May 9, 2007 Akitka napisał(a):Kasiu, mogę ci coś na te kłaki polecić...:cool3: Mnie się odkurzać codziennie też nie uśmiecha - nie lubię tego. Ale mam na te kłaki na dywanach patent. ;) chowasz je pod spód i natychmiast o nich zapominasz??? :lol::lol::lol::lol::evil_lol::evil_lol::evil_lol::evil_lol: my niestety mamy tylko deski więc jakby co to zamiatamy pod łóżko (hihihihihihihi)
Agappe Posted May 9, 2007 Posted May 9, 2007 Kasia&Wojtek napisał(a):chowasz je pod spód i natychmiast o nich zapominasz??? :lol::lol::lol::lol::evil_lol::evil_lol::evil_lol::evil_lol: my niestety mamy tylko deski więc jakby co to zamiatamy pod łóżko (hihihihihihihi) u mnie tylko jeden dywan w domu i odkurzanie średnio 2 razy w tygodniu.. :/
Akitka Posted May 9, 2007 Posted May 9, 2007 Agappe napisał(a):u mnie tylko jeden dywan w domu i odkurzanie średnio 2 razy w tygodniu.. :/ Do mnie doszła dziś taka szczotka gumowa. Naprawdę fajnie zbiera kłaki jak dla mnie. A mnie się nigdy nie chce męczyć z odkurzaczem. :cool3: P.S. A jeśli chodzi o zamiatanie z podłogi, to te kłaki tak nie latają jak przy użyciu zwykłej szczotki. ;)
donya Posted May 10, 2007 Posted May 10, 2007 [quote name='Aville']Co do tej ich integracji... ile razy kot zamiauczy, pies rzuca wszystko i z takim autentycznym przerażeniem przybiega sprawdzić, czy nic mu się aby nie stało. Przynoszenie kotu jedzenia/zabawek/butów to już standard :) Generalnie ze strony Mandora jest wszystko jak najbardziej w porządku, tylko kot raczej nie jest skłonny do większej zażyłości :( Mandor zamiłowania muzyczne ma, jak najbardziej :lol:, jest też bardzo tolerancyjny, bo nie ma pretensji niezależnie od tego co akurat leci ;) Zresztą to u nas "rodzinne", kot też zasypiał na włączonych głośnikach ;) Dziękuję wszystkim :loveu: A po 25 maja jedziemy do Wrocławia, żeby powtórzyć badania rtg i podjąć decyzję co do ewentualnego dalszego leczenia mandorowych bioder. Koty to baaardzo powoli się przystosowują do nowych lokatorów w domu. Kiedyś czytałam, że jeżeli kot jest sam w domu tzn nie ma innych kotów, to staje się aspołeczny i potem trudno mu zaakceptować inne zwierzaki. Mój Bazyli też taki jest i bardzo długo trwa aż zaakceptuje inne zwierzę w domu. Najpierw się obraża i nie reaguje na nic, nastepnie jest faza buntu - bije i ssssyczy na każdego kto do niego sie zbliża a potem mu przechodzi. Nasze małe koty już zaakceptował. Pozwala im wspaniałomyślnie przy sobie poleżeć a ostatnio nawet zaczął się z nimi bawić ;) No, no - Mandor nawet jedzeniem sie dzieli z innymi. Moja Koi to w czasie gdy robi się cokolwiek do jedzenie wyrzuca wszystkich z kuchni. Ostatnio ścięla się dość ostro z Bimbonkiem :angryy:
Agappe Posted May 10, 2007 Posted May 10, 2007 spacerek zaległy nr 2 Anata kogoś wypatrzyła.. rzuciła się w pogoń ale jednak sie zatrzymała, bo kolega poszedł w inną stronę.. wraca?? :) taaak więc trzeba się przywitać ;) a teraz troooche zabawy nawet udało nam sie troche pobiegać :) będą dzieci??? nieee ;) ciekawe pozycje oczywiscie w najczarniejszej ziemi :/ i buziaczki na "dobranoc"
Recommended Posts