Jump to content
Dogomania

Galeria Akit (prosimy zakladac oddzielne tematy!)!


Recommended Posts

  • Replies 10.8k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

No... My jesteśmy już z Ambrą w Zawierciu u moich rodziców. Przyjechałyśmy tu od razu po odebraniu jej od weta. Ambra próbuje chodzić, ale chwieje się jeszcze jak pijak, więc każe jej leżeć. ;) Ponoć urządziła im niezły koncert jak się wybudziła w lecznicy i mnie nie zobaczyła. Zresztą sama słyszałam jak przyszłam. :cool3: Ja się od niej na krok ruszyć nie mogę, bo zaraz chce iść za mną... :razz: Ogólnie wszystko poszło dobrze. Tylko jak czekałam jak zaśnie po podaniu narkozy, to omal się nie popłakałam jak widziałam, że tak "pada" tzn. zasypia. Wiem, że to była tylko narkoza, ale i tak mi aż serce ściskało z nerwów... Odezwiemy się wieczorkiem może. ;)
Współczucia dla Aville... Trzymamy teraz za Was kciuki! Na pewno jakoś to będzie z Mandorkiem... :kciuki:

Posted

Daisunia napisał(a):
daisy po sterylce miała specjalny kołnierz (vel. żyrandol :lol:)


Moj pies po sterylce tez mial!!!!!! A moj inteligentny inaczj maz stwierdzil'' to jak bedzie padac to ja z nim na spacer nie ide, bo podniesie glowe,napada mu tam i sie jeszcze utopi'':diabloti: :diabloti: :diabloti: :diabloti: :diabloti:

Posted

Aville ,bardzo wspolczuje.Wiem co to znaczy miec psa z takim schozeniem.Ja juz o tym tu na forum pisalam.I potwierdz sie znowu to co zawsze myslalam, badania nie daja nam zadnej ,nawet malutkiej ,gwarancji ze pies bedzie zdrowy.Rodzice mojego ogonka byli przebadani i wolni od dysplazji i chorob oczu i co?!?!?!?........pies ma wrodzona dysplazje obu stawow biodrowych.Rodzice Mandora tez byli przebadani i wolni od dysplazji.Czyli my robimy badania ,a dysplazja nas w konia!!!Aville ale nie przejmuj sie , z tym da sie zyc!!!!! Przy odpowiednie djecie(nie moze utyc),odpowiednim prowadzeniu i podawaniu lekow wzmacniajcych stawy,Mandorek dozyje sedziwych lat!!!!!!!!

Posted

Iwona, Twoja Wiki jest urocza! A jakie miała nogi zabłocne! No, no, ale było czyszczenia. Przynajmniej i do Was wiosna już dotarła! :cool3:
Akitka, będzie dobrze. Sama piszesz, że Ambra już coraz lepiej się czuje. Tylko potrzebuje teraz więcej pieszczot....:loveu: Pogłaskaj ją od koleżanki, która też to przeszła i jest wszystko ok. ;)
Aville, no proszę, zwierzaczki już mogą być razem w jednym pokoju! :loveu: Ślicznie razem wyglądają! Takie dwie puchate maskotki! :loveu:
Pozdrawiamy

Posted

No, leza razem - ale roznica poziomu musi byc zachowana, kot na podlodze czuje sie niepewnie ;) Gdyby tylko dopuscil jakis wiekszy kontakt, to Mandor by go chyba na smierc zalizal ;)

pola.1 napisał(a):
Czyli my robimy badania ,a dysplazja nas w konia!!!Aville ale nie przejmuj sie , z tym da sie zyc!!!!! Przy odpowiednie djecie(nie moze utyc),odpowiednim prowadzeniu i podawaniu lekow wzmacniajcych stawy,Mandorek dozyje sedziwych lat!!!!!!!!

A moglabys polecic jakiegos weta specjaliste? Jestesmy w stanie pojezdzic z nim po Polsce, byle tylko mu pomoc. Bo generalnie podejscie naszego - nb. najlepsza lecznica w Toruniu - wyjątkowo mi się nie podoba. Pies dostał tylko środki przeciwbólowe/przeciwzapalne, moje pytania odnośnie jakis preparatów z glukozamina etc. zostały zbyte, co do diety tez dowiedzialam sie tylko, ze ma "jeść mniej" - a on naprawdę je niedużo. Musze wziac sprawe we wlasne lapki i znalezc jakies leki, ktore moge bez obaw podawac Mandorowi. :shake:

Posted

Aville, bardzo mi przykro, że wyniki nie są dobre. A skoro ten weterynarz nie wzbudza Twojego zaufania, może skonsultujesz wyniki z jakimś specjalistą, ew. nawet powtórzysz zdjęcie jesli będzie trzeba?
Ja wiem tylko co nieco o specjalistach polecanych mi we Wrocławiu, kiedy orientowałam się na wszelki wypadek. Zawsze można by podesłać choćby zdjęcie do konsultacji dr. Siembiedzie (AR Wrocław) albo dr. Atamaniukowi (też AR).
Ale jestem pewna, że znajdziesz kogoś bliżej. Tylko uważaj, żeby ktoś Cię nie namówił na "konieczny" zabieg, którego tak naprawdę mozna by uniknąć.
Powodzenia, wiem, że musicie być teraz przerażeni.

Posted

[quote name='weihaiwej']Aville, bardzo mi przykro, że wyniki nie są dobre. A skoro ten weterynarz nie wzbudza Twojego zaufania, może skonsultujesz wyniki z jakimś specjalistą, ew. nawet powtórzysz zdjęcie jesli będzie trzeba?
Ja wiem tylko co nieco o specjalistach polecanych mi we Wrocławiu, kiedy orientowałam się na wszelki wypadek. Zawsze można by podesłać choćby zdjęcie do konsultacji dr. Siembiedzie (AR Wrocław) albo dr. Atamaniukowi (też AR).
Ale jestem pewna, że znajdziesz kogoś bliżej. Tylko uważaj, żeby ktoś Cię nie namówił na "konieczny" zabieg, którego tak naprawdę mozna by uniknąć.
Powodzenia, wiem, że musicie być teraz przerażeni.

A ville ,Weihaiwej ma racje!!!!!!!!! Postaram sie popytac mojego weta( my mamy na szczescie wspanialego weta) gdzie najblizej Ciebie jest dobry specjalista.Ja robilam badania wieki temu,czyli 6 lat temu,wlasnie we Wroclawiu.W tamtych czasach nikogo innego nie bylo .Popytam i dam Ci znac!!! Jezeli beda doradzc ci operacje, to pamietaj to sa dwa stawy a Mandor nir jest malym pieskiem ktorego mozna nosic na rekach. Spytaj ile procen szans daja Mandorkowi na to ze po operacji i rechabilitacji bedzie chodzil.Poniewaz dysplazja u mojego ogonka jest bardzo gleboka(w obydwu stawach) jemu specjalista dal tylko 10% do 15% ze jeszcze stanie na lapach.Uznalismy ze to zdecydowanie za malo!!!!! I tak zyjemy sobie my,nasze dwie dziewczyny akitowe ,chlopak akitowy i jego dysplazja!! Pilnujemy zeby nam nie utyl,co nie jest latwe bo jest wykastrowany a wtedy zwieksza sie tendencja do tycia u psa.Dostaje leki na polepszenie pracy stawow,ale nie caly czas!!!! Nasz wet ordynuje nam je sredni przez 3 ,4 miesiace w roku.Staramy sie chodzic na srednie spacerki z ograniczona iloscia szlenstw i biegania.Raczej jak to okreslil na forum moj ''kolega'' Musha ,wleczemy sie przez park za dziewczynami.Jak Kenzo byl mlodszy to byl problem.On chcial biegac skakac ,a ja wiedzialam ze nie moge pozwolic mu na zbyt wiele. Z wiekiem problem sam zniknal!!! Dorosle Akity to leniuchy i na szalenstwa maja ochote juz tylko od czsu do czasu.Rudzielec ma juz 7 lat,chodzi ,nic go nie boli jest ok!!!!! Tylko teraz jak staniemy i gadamy ze znajomymi psiarzami to zamiast stac ,kladzie sie ,a tak wszystko ok!!

Posted

Jeśli chodzi o Ambrę to ma fartuszek, ale jakoś specjalnie nie próbuje się dostać do ranki tylko do welflonu i wylizuje okolice intymne (ale to u niej normalne, ona jest czyściocha). A owszem pieszczoty i trzęsienie się nad nią ma zapewnione, bo tu i rodzice i babcia, i koleżanki babci. Wszyscy jej nadskakują. Babcia nawet ugotowała delikatny rosołek do picia bez przypraw jak dla rekonwalescenta i Ambra sobie popija dla wzmocnienia. Ode mnie dostała tuńczyka przed chwilką zjadła chętnie. Dwa razy była też już ze mną na malutkim spacerku na dworze (siusiać nie siusiała), ale skontrolowała czy na podwórzu wszystko ok. :) Chodzi już normalnie w miarę tylko powoli, jest spokojniutka, ale już całkiem przytomna. ;) Także wszystko powoli wraca do normy... :multi:

Posted

Kurrrczaki, Aville, zmartwiłam sie i tez okropnie mi przykro. No to macie kłopot. Słusznie, nie ma na co czekać - bierz sprawy w swoje łapki, jak ten wet taki... :angryy::p. Weihaiwej ma racje - warto skonsultować nawet u niejednego specjalisty.
A wet mówił cos o ograniczaniu ruchu i jak Mandorek schodzi po schodach?
Ja mieszkam wysoko i choc moja Wiki ma zdrowe biodra, to dłuuugo znosiłam ją na dół. Teraz profilaktycznie daje jej Arthroflex. Nic wiecej nie wiem:p.

Akitko, dobrze, że chociaż u was w porządku. Najtrudniejsze juz macie za sobą, teraz niech wszystko ładnie sie zagoi.

Posted

Dziękuję Iwonko za trzymanie kciuków. :) Zadbamy o to by zagoiło się ładnie. Ale Niunia czuje się dobrze... I to najważniejsze! :razz:

Posted

Akitka napisał(a):
Dziękuję Iwonko za trzymanie kciuków. :) Zadbamy o to by zagoiło się ładnie. Ale Niunia czuje się dobrze... I to najważniejsze! :razz:


Akitka ,ciesze sie ze wszystko ok.Moj ogonek po zbiegu byl obrazony dobre 3 dni!!!! Ale jemu chodzilo o ten nieszczesny kolnierz.U weta po przebudzeniu tez narobil strasznego wrzasku!!!:angryy: :angryy:

Posted

Aville: wszystko będzie dobrze przy odpowiedniej opiece... Głowa do góry! ;)
Pola.1: Również dziękujemy za trzymanie kciuków... Dziękujemy wszystkim! Ambra raczej nieobrażona, nawet pozwoliła się Panu doktorowi zanieść do samochodu... :) Na mnie też raczej nie.

Posted

Iwonka, fotki jak zawsze cudne...:loveu:
Akitko, sama widzisz, że już wszystko dobrze i dalej tylko lepiej będzie;)
Aville, przykro ale myślę ze rąk nie można załamywać.. my tez na naszym psim podwórku znamy, tyle, że to labek, który od lat leczony jest na dysplazję, jest po zabiegu i ma się dobrze... codzienne dostaje arthloflex i to pomaga.
druga sprawa tak jak inni myślę, że warto poradzić się u innych weterynarzy..
btw po tych Waszych badaniach, myślę ze i my powinniśmy udać się na badania, po mimo, że i naszej Lali rodzice są przebadani i wolni od dysplazji, ale jak to powiedziałą Pola to nawet HD A u obojga rodziców niczego nam nie gwarantuje...:shake:

Posted

Aville - bardzo mi przykro, że te wstrętne choróbsko dopadło ten śliczny, puchaty pycholek. :placz: Trzymam za Was kciuki, wyściskaj ode mnie i moich dziewczyn Mandorka. :loveu:

Akitko - Amberkę też uściskaj, dzielne z Was dziewczynki. :loveu:

Iwona - super fotki.

Pozdrawiam

Posted

Iwona !! Powiedz my sobie szczerze.........Pooopcia Wikiszona to przeboj:eviltong: :evil_lol: :eviltong: :evil_lol: Nie moge sie na nia napatrzec!!!!!

Posted

Pola.1: odnośnie poopci Wiki się zgadzam całkowicie, przepiękna... :loveu:
Ineczko i Bety: dziękujemy, trzymamy się nieźle... :)

Posted

Aville strasznie nam przykro, że wynik badań jest taki jaki jest.. Trzymamy za Was baaaaaaaaaaaaaaaaardzo mocno kciuki, żebyście znaleźli dobrego lekarza i żeby się wszystko ułożyło!!!!!!!!!!!!!!!
ja doświadczniea w sprawie dysplazji nie mam zadnego wiec nic wiecej nie moge Ci powiedziec ani doradzić :/

Akitka ciesze, sie ze przynajmniej u Was wszystko ok! tylko uważajcie z tą zmianą traktowania.. bo suńca mimo, że słaba może sprobować wykorzystać sytuacje.. takie to z akit diabliki ;)

Zdjecia Agaty śliczne!!! :) widać, że dziewczynki dobrze sie bawiły!!!! (Agata masz może zdjecia za spaceru z KEIKO HW???? )

a poopa Wiki jest jedyna w swoim rodzaju!!!! :evil_lol: :evil_lol:

Posted

Heh... Nie ma już specjalnego traktowania... hihi.... Ambra już dziś całkiem normalna. :) Także układy powracają do normy, choć troska zostaje. :) Małpiszon jeden z niej... Ściągnęła sobie welflon w nocy, mimo iż był przyklejony plastrem i dwukrotnie obwiązany 2 bandażykami. :mad: Ale przecież ona musi sobie lizać ten kawałek wydepilowanej nóżki.... :evil_lol:

Posted

A tak wracając do tego, że to przecież galeria, to zamieszczam 2 zdjęcia Ambry na dzień przed sterylką. Oto do czego Jej tak naprawdę aport służy... :evil_lol:




Posted

Akitko, bardzo się cieszę, że Ambra już wraca do normy/formy :) dużo strachu, ale całe szczęście wszystko dobrze się potoczyło :D

Agappe napisał(a):

Zdjecia Agaty śliczne!!! :) widać, że dziewczynki dobrze sie bawiły!!!! (Agata masz może zdjecia za spaceru z KEIKO HW???? )


Dziękujemy! :loveu: Zdjęcia ze spaceru z Keiko mam, ale nie ja je robiłam, więc zapytam właścicieli Keiko, czy mogę je wstawić :)

A dziś byliśmy z Iru w Jakuszycach, gdzie my po raz pierwszy jeździlismy na biegówkach, a mała ciągnęła :D Ale zdjęć niestety nie mam :( Śniegu było pełno!

Pozdrawiamy!

Guest
This topic is now closed to further replies.

  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...