Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Super, że Bonka ma juz domek, mogę isć spać spokojnie!!!!:loveu::loveu::loveu::loveu::multi::multi::multi::multi::multi::multi::multi:


A ten biedny spanielek....to on ma zdrowotne problemy czy to wychowanie?

  • Replies 225
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Rybka_39 napisał(a):
Super, że Bonka ma juz domek, mogę isć spać spokojnie!!!!:loveu::loveu::loveu::loveu::multi::multi::multi::multi::multi::multi::multi:


A ten biedny spanielek....to on ma zdrowotne problemy czy to wychowanie?

Zdrowotne, psinek ma podobno chorą prostatę. :roll:

Posted

ZŁE WIADOMOŚCI !!!!!!

Pan napisał do mnie:

"....Zgodnie z obietnicą przesyłam pierwsze informacje dotyczące Bony.

.... Zachowanie psa w domu
wskazuje, że mieszkała w domu, w nocy przygotowane legowisko było za daleko od
nas i Bona spędziła noc pod drzwiami naszej sypialni. W domu zachowuje się
spokojnie, daje się głaskać, wymaga stanowczych komend, reaguje na komendy siad,
podaj łapę. Pies nie wykazuje opisywanych cech zrezygnowania, jest nieufny, ale
wesoły i bardzo chętny do ciągłej zabawy (ale z dorosłymi), najchętniej na
podwórku (chętnie bawi się piłką, patykami), lubi zabawy siłowe. W zachowaniu co
do nas zachowuje zrozumiałą rezerwę. Niestety bardzo zaniepokoiło nas jej
zachowanie do dziecka. Wydaje się, że chce silnie rywalizować z córką o nasze
względy, gdy dziecko chce ją głaskać powarkuje, kłapie zębami, w czasie zabawy z
dzieckiem uszczypnęła ją w nogę. Nasze dziecko od małego wychowywało się z psami (ma oczywiście wyuczony przez nas dystans do nieznanych psów), ale agresywne
zachowanie Bony powoduje lęk i czasami płacz dziecka. Uważamy, że pies
wychowywał się z dorosłymi ludźmi. W chwili obecnej trudno podejmować jakieś bardziej wiążące decyzje, ale z uwagi na zachowanie się jej w stosunku do dziecka (a nasze podwórko na co dzień jest pełne dzieci z całej ulicy) bierzemy pod uwagę rezygnację z adopcji i dlatego chciałbym, żeby Pani była z nami w stałym kontakcie i ewentualnie pomogła znaleźć jej odpowiednią rodzinę złożoną z
osób dorosłych. Proszę o kontakt.
J.R.

Posted

Oj, niedobrze.:shake: Mam deja vu. Przypomina mi sie moj problemowy spaniel Korek. To samo. A dom u doroslych ludzi, ktorzy niemaja ani w rodzinie, ani w sasiadztwie dzieci, bedzie trudno. Co z tymi spanielami?:shake::roll:

Posted

ja też sie juz spotkałam ze spanielem gryzącym dzieci....to faktycznie czesto się zdarza....

jutro zadzwonie do Pani z fundacji czy nie mają jakiegoś tymczasu bez dzieci......

eh....

Posted

Reksiu21 napisał(a):
Oj, niedobrze.:shake: Mam deja vu. Przypomina mi sie moj problemowy spaniel Korek. To samo. A dom u doroslych ludzi, ktorzy niemaja ani w rodzinie, ani w sasiadztwie dzieci, bedzie trudno. Co z tymi spanielami?:shake::roll:


kikou napisał(a):
ja też sie juz spotkałam ze spanielem gryzącym dzieci....to faktycznie czesto się zdarza....

jutro zadzwonie do Pani z fundacji czy nie mają jakiegoś tymczasu bez dzieci......

eh....

To efekt działania pseudohodowcow. :shake:
Na szczęście nie wszystkie spanielki takie są. ;)

Posted

cholera a juz sie sunia pewnie ucieszyla :-(, trzeba znow zmienic tytul. Mogla z tá Paniá z fundacji jechac, ona pewnie mialaby lepsze doswiadczenie i psa by nie oddala, tylko cos wymyslila, ale kto mogl to wiedziec.
Sluchajcie, moze aby ten dom nie przepadl, moze podsunac Panu jakiegos psa co lubi dzieci.

Posted

[quote name='kikou']ZŁE WIADOMOŚCI !!!!!!

Pan napisał do mnie:

"....Zgodnie z obietnicą przesyłam pierwsze informacje dotyczące Bony.

.... Zachowanie psa w domu
wskazuje, że mieszkała w domu, w nocy przygotowane legowisko było za daleko od
nas i Bona spędziła noc pod drzwiami naszej sypialni. W domu zachowuje się
spokojnie, daje się głaskać, wymaga stanowczych komend, reaguje na komendy siad,
podaj łapę. Pies nie wykazuje opisywanych cech zrezygnowania, jest nieufny, ale
wesoły i bardzo chętny do ciągłej zabawy (ale z dorosłymi), najchętniej na
podwórku (chętnie bawi się piłką, patykami), lubi zabawy siłowe. W zachowaniu co
do nas zachowuje zrozumiałą rezerwę. Niestety bardzo zaniepokoiło nas jej
zachowanie do dziecka. Wydaje się, że chce silnie rywalizować z córką o nasze
względy, gdy dziecko chce ją głaskać powarkuje, kłapie zębami, w czasie zabawy z
dzieckiem uszczypnęła ją w nogę. Nasze dziecko od małego wychowywało się z psami (ma oczywiście wyuczony przez nas dystans do nieznanych psów), ale agresywne
zachowanie Bony powoduje lęk i czasami płacz dziecka. Uważamy, że pies
wychowywał się z dorosłymi ludźmi. W chwili obecnej trudno podejmować jakieś bardziej wiążące decyzje, ale z uwagi na zachowanie się jej w stosunku do dziecka (a nasze podwórko na co dzień jest pełne dzieci z całej ulicy) bierzemy pod uwagę rezygnację z adopcji i dlatego chciałbym, żeby Pani była z nami w stałym kontakcie i ewentualnie pomogła znaleźć jej odpowiednią rodzinę złożoną z
osób dorosłych. Proszę o kontakt.
J.R.




kopiuje na nową strone... żeby Rybka zauważyła i zmieniła tytuł...

Posted

Pierwsze co, to szkoda, że Pan oczekuje od starszej suczki z pewnymi nawykami, kilka dni po adopcji, żeby nabrała pełnego zaufania do niego, jego rodziny i dzieci :shake: Na to niestety trzeba czasu, ale cóż- ludzi zmieniać nie będę!

CZY MOŻE KTOŚ SKONTAKTOWAĆ SIE Z FUNDACJĄ OD GOLDENÓW, ŻEBY PRZEJĘLI BONUSIĘ OD OBECNYCH OPIEKUNÓW??????????????????????????

PROSZĘ, CZY MOŻE SIĘ KTOŚ KONKRETNY ZAJĄĆ TYM???

Posted

spokojnie....
ja numer do fundacji mam....
jeszcze nie dzwoniłam, bo oni są jeszcze w fazie zastanawiania się czy ją zostawią czy oddadzą...
ale tak na 90% raczej chcą ją oddać mają do mnie dzwonić środa, czwartek....

Posted

kikou napisał(a):
spokojnie....
ja numer do fundacji mam....
jeszcze nie dzwoniłam, bo oni są jeszcze w fazie zastanawiania się czy ją zostawią czy oddadzą...
ale tak na 90% raczej chcą ją oddać mają do mnie dzwonić środa, czwartek....

No to trzymam kciuki, żeby sunieczka dogadała się jednak z dzieckiem. :kciuki: :kciuki:
Może po prostu chciała mieć święty spokój, w końcu znalazła się w obcym miejscu z obcymi ludźmi, a dziecko na siłę chciało ją głaskać? Tak gdybam... :roll:

Posted

Koperek napisał(a):
I co się dzieje? Ktoś coś wie???


ostatnio rozmawiałam z nimi we wtorek...ciągle sie namyslają, obserwują...umówiłam sie ża dadzą mi znać jak podejmą decyzję...
do dziś nie dzwonili....

Posted

kikou napisał(a):
ostatnio rozmawiałam z nimi we wtorek...ciągle sie namyslają, obserwują...umówiłam sie ża dadzą mi znać jak podejmą decyzję...
do dziś nie dzwonili....

No to ciekawa jestem rozwiązania sytuacji. Oby wyszło na dobre zarówno psu, jak i dziecku!:roll:

Posted

kikou napisał(a):
ostatnio rozmawiałam z nimi we wtorek...ciągle sie namyslają, obserwują...umówiłam sie ża dadzą mi znać jak podejmą decyzję...
do dziś nie dzwonili....

Mam nadzieję, że to dobry znak. :kciuki: :kciuki:

Posted

Koperek napisał(a):
Ale gdzie on szuka tego domu? W mieszkaniu, ktore cale będzie wiecznie zasikiwał, czy na dworze w budzie, gdzie zmarznie do granic możliwości???

Przepraszam za ton, ale jak sobie o nim pomyślę, to mnie zalewa...:cool1:


asia i ginger napisala na watku spaniela, ze ktos odradza (lagodnie mowiac) szukanie domu dla spaniela zenka, piszac o wystajacym siusiaku i wiecznym sikaniu!!! :angryy::mad:

obstawilam swoj typ, mialam na mysli albo kikou, albo koperek.. i mialam racje.
co to za brednie!!! jakie sika? jaki wystajacy siusiak. co z tego, ze go wyprowadzalas jak byl w schronie!? jezu jestem wsciekla.
to ja go wiozlam autem, ja go widzialam u pani wandy przez 2 godziny. ja z nim spedzilam 10 godzin, jak nie wiecej non stop tego dnia. wiem jak sie zachowuje. nic mu nie wystaje, cos bym brzydkiego napisala, ale sie juz ugryze w jezyk. nie sika non stop. to ze biegal po izolatce, gdzie bylo kilka innych psow, tzn, ze to on sikal. inne sie tam nie zalatwialy!? co za brednie. jak chcial siku to mi dal o tym znac, krecac sie w bagazniku. i tak samo bylo z kupa. w czasie drogi 4 razy zatrzymalismy sie na siku. raz na kupsko. liczac, ze jechalismy bardzo dlugi czas. wiec nie opowiadajcie bredni w stylu, ze siusiak mu zwisa i ze wiecznie popuszcza.

nie wiem ktora madra to powtarza po ktorej, czy koperek po babce ze schronu czy babka po koperku. tak czy siak obie bredza. bo psa w warunkach domowych, ani w aucie nie widzialy. skonczylam.
a teraz szukajcie dalej domu dla bony, bo w koncu zenkowi caly czas wystaje siusiak i non stop posikuje :angryy::angryy::angryy:

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...